Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Rzeczpospolita Babińska – chronologia dziejów

Rzeczpospolita Babińska była żartobliwym, nieformalnym stowarzyszeniem szlacheckim. Ideą jej założycieli – Stanisława Pszonki i Piotra Kaszowskiego – było stworzenie karykaturalnego obrazu państwa, swoistej parodii życia społeczno-obyczajowego. Rzeczpospolita Babińska była tworem reformacji i kultury szlacheckiej, głoszącym ideały wolności, walki o egzekucję praw, reformę państwa i Kościoła. Założona w połowie lat sześćdziesiątych XVI wieku – dzięki tradycji przekazywanej w rodzinnym domu Pszonków – przetrwała ponad sto lat.

Spis treści

[RozwińZwiń]

Rzeczpospolita Babińska do 1594 roku

Stanisław Pszonka

Jednym z twórców Rzeczpospolitej Babińskiej był szlachcic Stanisław Pszonka, pierwszy burgrabia „karykaturalnego państewka”. Dziewiętnastowieczna literatura i sztuka uwieczniła go jako beztroskiego, dobrodusznego i zawsze uśmiechniętego szlachcica. Taki również wizerunek wyłania się z anonimowego epitafium, które w Rocznikach przytoczył Stanisław Sarnicki:

Plurima si unquam debet Respublica Pszonkae.
Debet in hac viridi qui requiescit humo,
Namque sodalitinm sanxit fundamina cujus,
Conficti absque dole sunt fuerantque tales.
Cresce sodalitium, quod si tibi nostra probantur
Carmina, me graemio jungito quaso tuo.


W literacko-poetyckich obrazach Stanisław Pszonka nie miał nic z ironii i tragizmu, tak charakterystycznego dla uwiecznionego przez Jana Matejkę wizerunku Stańczyka. Jako towarzysz satyrów, uczestnik biesiad dionizyjskich, Pszonka był dla artystów symbolem radości, beztroski i wolności. Kim był naprawdę pierwszy burgrabia Rzeczpospolitej Babińskiej?


Stanisław Pszonka herbu Janina urodził się około 1511 roku. Jego ojciec, Mikołaj Pszonka, był pisarzem ziemskim lubelskim. Zmarł w 1525 roku. W chwili śmierci ojca Stanisław Pszonka był właścicielem tylko części wsi Babin, którą odziedziczył po dalekim krewnym. Niewiele wiemy na temat jego życia. W 1548 roku był eksporterem zboża. Z Gdańska sprowadzał również śledzie i piwo. Wiemy też, że wkrótce stał się właścicielem kilku wsi: Babina (w całości), Giełczwi, Kozarzowa, części Radawczyka i Strzeszkowic. Stanisław Pszonka nie był aktywny politycznie, prawdopodobnie nie pełnił żadnych funkcji publicznych. Wbrew temu, co często o nim pisano, nie był sędzią ziemskim ani posłem na sejm.


Można przypuszczać, że w młodości prowadził życie bujne i awanturnicze. Świadczyć o tym może dość niejasne wydarzenie, z którego dowiadujemy się, iż niejaki Brzostowski wzywał Stanisława Pszonkę na pojedynek publiczny w obliczu sądu królewskiego. Pozew podbity był pieczęcią Zygmunta Augusta. Lubelski szlachcic nie stawił się jednak na pojedynek, a król, mimo nalegań Brzostowskiego, wyrok zawiesił. Okoliczności zdarzenia nie są znane, ciekawe jest to, że był to jeden z ostatnich „oficjalnych” pojedynków, jakie miały miejsce w Rzeczpospolitej Obojga Narodów. W XVI wieku pojedynki rycerskie były uznawane za relikt dawnych czasów, sprzeczny z ideałami humanizmu. Szlachcic polski w XVI wieku coraz rzadziej utożsamiał się z siłą i etyką rycerską, tęsknie zerkając ku duchowym potrzebom intelektu i ku urokom życia na wsi. Czy tym można jednak interpretować postępowanie Stanisława Pszonki?

Piotr Kaszowski
Bliskim przyjacielem, sąsiadem oraz częstym gościem dworku w Babinie był Piotr Kaszowski. Był on potomkiem rodziny, która od XIV wieku piastowała urzędy w Sandomierskiem i Lubelskiem. Oczytany, żywo interesujący się ówczesnymi trendami reformacji oraz humanizmu, pozostawał szlachcicem z krwi i kości. Kochał ponad wszystko wolność oraz biesiadę towarzyską. W Rzeczpospolitej Babińskiej szybko awansował do roli babińskiego kanclerza, osoby kierującej „kancelarią” i dyplomacją karykaturalnego państewka. Piotr Kaszowski był jednak nie tylko pierwszym urzędnikiem „państwa na opak”, zdobył sobie również zaszczytny dla babińczyków tytuł satyryka. I właśnie taki pogodny wizerunek szlachcica w zawadiackiej czapce został uwieczniony na dziewiętnastowiecznym stalografie Antoniego Oleszczyńskiego.


Piotr Kaszowski herbu Janina urodził się w 1520 roku. Był właścicielem miejscowości Wysokie, wsi Komornice i Bieliny. W przeciwieństwie do Stanisława Pszonki brał aktywny udział w życiu publicznym. Miedzy innymi był posłem na sejm w latach 1563–64, 1567 i 1572. Na sejmie lubelskim w 1569 roku podpisał akt unii z Litwą. Sejm ten wyznaczył go również deputatem do lustracji królewszczyzn w Małopolsce. W czasie pierwszego bezkrólewia uczestniczył w sejmie konwokacyjnym i złożył swój podpis pod konfederacją warszawską. Sprawował również urząd lubelskiego sędziego ziemskiego, z tą godnością występował na zjeździe w Stężycy w 1575 roku. W latach 1575–76 był poborcą województwa lubelskiego. Piotr Kaszowski należał do grona zwolenników Stefana Batorego. Był obecny na zjeździe w Jędrzejowie oraz na sejmie koronacyjnym. Po śmierci Batorego podpisał kaptur województwa lubelskiego.


Ze swym sąsiadem, Stanisławem Pszonką, Piotr Kaszowski pozostawał w bliskiej przyjaźni. Z dziedzicem Babina łączyły go również więzy rodzinne. Żoną Piotra Kaszowskiego była od 1556 roku Anna Pszonka, bratanica Stanisława Pszonki. To właśnie podczas licznych spotkań rodzinno-przyjacielskich, może dyskusji nocnych, zrodziła się idea powołania satyrycznego towarzystwa, które w przekonaniu szlachciców mogło pełnić niezwykle istotną rolę w ówczesnym życiu kulturalno-społecznym całego kraju. Wydaje się, że wiele z tych marzeń zostało spełnionych. Za czasów Stanisława Pszonki Babin i Rzeczpospolita Babińska przeżywały okres swej świetności, ciesząc się powszechnym zainteresowaniem w kręgach szlachty związanej z ruchem reformacyjnym.
 
W owym czasie w Babinie miał gościć sam Zygmunt August. Z jego legendarną wizytą związane są dwie anegdoty. Podczas przyjęcia król zapytał, czy mają w Babinie króla. Stanisław Pszonka szybko odpowiedział: „Uchowaj Boże, najjaśniejszy panie, ażebyśmy za twego życia mieli myśleć o wyborze króla; panuj tu i panuj w Babinie”.


Według późniejszego, XVII-wiecznego zapisu tego wydarzenia, Zygmuntowi Augustowi miał odpowiedzieć Piotr Kaszowski:
Boże uchowaj, królu, nie daj tego Boże,
By miała być jakaś myśl; ani to być może,
Abyśmy tacy ludzie, panie miłościwy,
Inszego mieli obrać, póki tyś jest żywy;
Ale i tu, i u nas bądź królem szczęśliwie.
Roześmiał się król serdecznie i śmiechem pokazał,
Że był królem w Babinie, żart go nie urażał.
Na kolejne pytanie króla, czy mają w Babinie błazna, Stanisław Pszonka miał odpowiedzieć: „Miłościwy Panie, był konkurs, trwał dwa lata – i nikt się nie nadał”.
 
Stanisław Pszonka zmarł w 1580 roku. Przez dwanaście lat burgrabią „państwa na opak” był Piotr Kaszowski, kontynuując politykę swego przyjaciela. Jakub Pszonka, syn Stanisława Pszonki, dorastał w tradycjach i wartościach reformacji i humanizmu, kiedy w 1592 roku został burgrabią Rzeczpospolitej Babińskiej, czuł się w obowiązku kontynuowania tradycji rodzinnej. Dwa lata później zmarł Piotr Kaszowski. Data jego śmierci kończy pierwszy etap w dziejach karykaturalnego państwa.

 

Rzeczpospolita Babińska w latach 1594–1622

Jakub Pszonka
Jakub Pszonka odziedziczył po Stanisławie Pszonce poczucie humoru, temperament i gościnność. Zapisał się w dziejach Rzeczpospolitej Babińskiej jako mądry zarządca, dbający o interesy „państwa na opak”. Od 1580 roku Jakub Pszonka spisywał łaciński pamiętnik. Doprowadzony do 1620 roku stanowi zapis spraw publicznych i prywatnych, które żywo interesowały przyszłego burgrabiego Rzeczpospolitej Babińskiej. Od 1601 roku Jakub Pszonka zainicjował prowadzenie rejestru życia towarzyskiego w „państwie na opak”. W spisywanej księdze notowano listę nominowanych osób oraz opowiedzianych przez nie facecji. Kilka lat później w Rzeczpospolitej Babińskiej stworzono kancelarię, której zadaniem było wydawanie dyplomów potwierdzających nadane tytuły i urzędy. Powołane  tym celu bractwo urzędnicze rozsyłało do zainteresowanych lub nominowanych specjalne dyplomy. Składało się ono z zespołu urzędniczego: kanclerza, podkanclerza, referendarza, protokolisty, protokularza.


W przeciwieństwie do ojca Jakub Pszonka nie stronił od życia publicznego, chociaż swą aktywnością nie dorównał Piotrowi Kaszowskiemu. Podobnie jak wuj należał do grona zwolenników Stefana Batorego. W 1582 roku z Hieronimem Filipowskim młodszym jeździł w poselstwie do Turcji. Brał udział w wojnie inflanckiej. W 1583 roku służył w wojsku na Podolu; brał udział w bitwie pod Buczyną w 1588 roku. Jakub Pszonka mógł być również współautorem Protestatio contra spirituales, protestu szlachty powiatu lubelskiego z 1592 roku przeciw pobieraniu dziesięcin z dóbr szlacheckich. Po śmierci Stefana Batorego Jakub Pszonka wycofał się z życia publicznego. I chociaż był obecny na sejmikach lubelskich w latach 1609, 1614 i 1616, można zaryzykować tezę, że podczas zjazdów występował jako kalwin, broniący interesów szlachty różnowierczej.


Jakubowi Pszonce przyszło rządzić Rzeczpospolitą Babińską w niełatwych czasach. Owszem, w Babinie nadal opowiadano dowcipy, ale biesiadników nękały sprawy, które nie pozwalały na beztroską zabawę. Solą w oku szlachty była polityka Zygmunta III Wazy, której celem było wzmocnienie władzy królewskiej, a tym samym ograniczenie szlacheckich przywilejów. Niechęć budziła również polityka zagraniczna monarchy i jego dążenie do konfliktu ze Szwecją. Obawiano się wojny, do której dążył zdetronizowany na początku XVII wieku przez sejm szwedzki polski monarcha. Zagrożona czuła się również szlachta różnowiercza, którą niepokoiły poczynania jezuitów oraz polityka wyznaniowa samego króla. Uzależniony od wpływowego zakonu Zygmunt III Waza dawał milczące przyzwolenie na organizację tumultów wyznaniowych w miastach i chociaż prześladowania nie uderzały bezpośrednio w szlachtę, podważały podstawy gwarantowanego w ramach konfederacji warszawskiej pokoju religijnego. Zwłaszcza, że od początku lat dziewięćdziesiątych XVI wieku dobra i urzędy król rozdawał pomiędzy katolików, zmniejszając tym samym liczbę protestanckich senatorów, protektorów reformacji.


Jakub Pszonka należał do grona zwolenników i entuzjastów kanclerza, hetmana wielkiego koronnego, Jana Zamoyskiego. Postawa niechętnego Zygmuntowi III „zamojszczyka” wyłania się z pamiętnika. Nie był w tej kwestii odosobniony. Jan Zamoyski, człowiek niezwykły, pełen charyzmy, niegdyś doradca Zygmunta Augusta i Stefana Batorego cieszył się ogromnym autorytetem wśród szlachty, stając się szybko godnym do naśladowania wzorem.


Chociaż Zamoyski wrogo oceniał politykę Zygmunta III Wazy, przeciwstawiał się wszelkim planom walki antykrólewskiej, widząc w tym element osłabienia państwa. Śmierć kanclerza w 1605 roku usunęła ostatnią przeszkodę i w 1606 roku wybuchł bunt przeciw królowi i jego polityce, określany w historiografii jako rokosz Zebrzydowskiego lub rokosz sandomierski. Celem zbrojnej manifestacji było wymuszenie na władcy zmiany kierunku polityki wewnętrznej, również religijnej. Do walki przystąpiła szlachta katolicka, protestancka oraz prawosławna, a prawne poparcie rokoszu znalazła ona w artykułach henrykowskich. Wśród rokoszan, przynajmniej w początkowym okresie konfliktu, znalazł się również Jakub Pszonka oraz inni urzędnicy Rzeczpospolitej Babińskiej. Wychowany w tradycjach reformacji oraz humanizmu, Jakub Pszonka za swój obowiązek i honor uważał obronę interesów szlachty.


Rozmowy z królem, podniosłe przemowy i dyskusje trwały przez rok. W czerwcu 1606 roku Jakub Pszonka uczestniczył w lubelskim zjeździe. Podpisał również uniwersał wzywający na rokosz pod Sandomierz. Znalazł się w gronie posłów do króla. Był także deputatem lubelskim do sądu rokoszowego. Do porozumienia jednak nie doszło. 24 czerwca 1607 roku podpisano akt detronizacji Zygmunta III Wazy. W lipcu 1607 roku rokoszanie chwycili za broń, licząc na siłowe rozwiązanie konfliktu. W bitwie pod Guzowem ponieśli jednak klęskę z wojskami króla. Konflikt trwał jeszcze ponad rok i nie przyniósł zwycięstwa ani szlachcie ani królowi. Chociaż szlachta potwierdziła swe prawo do wypowiedzenia posłuszeństwa królowi, na rokoszu zyskała najwięcej magnateria. Pod osłoną „złotej wolności” torowała sobie drogę do objęcia rzeczywistej władzy i zbudowania własnych, niezależnych od władzy centralnej imperiów.


Rokosz nie był również korzystny dla Rzeczpospolitej Babińskiej. Powoli stawała się ona lokalnym klubem reprezentującym interesy średniej szlachty, tracąc tym samym autorytet ośrodka myśli reformacyjnej. Można przypuszczać, że właśnie z tego okresu pochodzi legenda o babińskim Chrystusie frasobliwym, figurce umieszczonej w przydrożnej kapliczce. Podczas jednej z uczt jeden z biesiadników miał do niej strzelić. Jest to oczywiście jedynie legenda, przekazywana z ust do ust tradycja ludowa. Ile jest prawdy w tejże opowieści, trudno jest dziś stwierdzić. Tak samo, jak trudno jest ocenić, jaka była Rzeczpospolita Babińska pod panowaniem Jakuba Pszonki. Inna bowiem tradycja widzi w czasach rządów Jakuba Pszonki okres świetności w dziejach Rzeczpospolitej Babińskiej. To właśnie w tym okresie  „państwo na opak” miało słynąć z tolerancji religijnej, a domu Pszonków spotykali się kalwini, bracia polscy oraz katolicy. Przyjacielem Jakuba Pszonki miał być brat polski Walenty Szmalc i Krzysztof Lubieniecki starszy. W Babinie gościł w owym czasie Jakub Sienieński, możny protektor Rakowa.

Ciekawa jest wreszcie historia małżeństwa Jakuba Pszonki z Dorotą Cieszkowską. Nie była ona szlachcianką, lecz wniosła mężowi znaczny posag, dzięki któremu burgrabia Rzeczpospolitej Babińskiej stał się jednym z zamożniejszych ziemian lubelskich. Od Kaszowskich Jakub Pszonka zakupił połowę miejscowości i wieś Wysokie. Od Krzysztofa Ziemackiego po 1617 roku zakupił część Matczyna. Był również właścicielem wsi krakowskich: Nieszkowa, Słaboszowa oraz leżącej na ziemi lubelskiej wsi Czółne.
Zmarł w 1622 roku, pozostawiając małoletniemu synowi, Adamowi, dobrze prosperujący majątek.

 

Rzeczpospolita Babińska w latach 1622–1677

Wacław Zamoyski i Adam Pszonka
Adam Pszonka urodził się w 1608 roku. Jego ojciec zmarł, gdy chłopiec miał 14 lat. Na opiekunów/tutorów swego małoletniego syna Jakub Pszonka wyznaczył działaczy reformacyjnych, kalwinów Mikołaja Malickiego oraz Waleriana Otwinowskiego. Nie dane było im jednak kształcenie Adama Pszonki. Woli Jakuba Pszonki przeciwstawili się jego zięciowie: Wacław Zamoyski, kasztelan lwowski i wojewoda lubelski oraz Oktawian Samborzecki. Ten pierwszy przejął ciężar kształcenia chłopca i opieki nad Rzeczpospolitą Babińską. Od 1622 roku przez dwanaście lat był burgrabią „państwa na opak”. Za czasów Jakuba Pszonki Wacław Zamoyski zyskał tytuł najwyższego łowczego. Tytuł zawdzięczał opowieści o tym, jak to Książę Konstanty Ostrowski polował na zająca, który miał osiem nóg. Gdy cztery mu się zmęczyły zwierzę miało biec na pozostałych czterech.

Nowemu opiekunowi Babina brakowało jednak wyobraźni i entuzjazmu poprzednika, przynajmniej tak można interpretować małą liczbę zapisów w rejestrze urzędników babińskich. W latach 1622–1634 było ich zaledwie 15.

Trzeba przyznać, że Wacław Zamoyski nie szczędził na kształceniu Adama Pszonki. Chłopiec odebrał gruntowne wykształcenie, zgodnie ze zwyczajem panującym w niemal każdym zamożniejszym domu szlacheckim. Adam Pszonka został oddany na wychowanie do kolegium jezuickiego w Lublinie. Tam uczył się łaciny, poznawał gramatykę, syntaktykę, poetykę, retorykę. Dla szlachcica w owym czasie ważna była umiejętność przemawiania, ćwiczono ją właśnie poprzez układanie wierszy. W XVII wieku młodzi szlachcice chętnie układali anonimowe satyry, panegiryki właśnie w celu doskonalenia języka.


W kolegiach jezuickich wiele uwagi przywiązywano również do gier i zabaw na świeżym powietrzu. Pozwalały one rozładować energię żywych, zdrowych młodzieńców i jednocześnie wspomagały kształtowanie charakteru wychowańców. W kolegium uczono jazdy konnej, fechtunku, strzelania. Dwie z tych umiejętności szczególnie były przydatne podczas łowów – istotnego, choć kosztownego, elementu kultury szlacheckiej.


W chwili ukończenia kolegium Adam Pszonka mógł mieć 16 albo17 lat. Wacław Zamoyski musiał podjąć decyzję, którą z dróg życiowych wybierze młodemu chłopcu. Czy będzie to praktyka wojskowa, służba na dworze, czy też studia za granicą. Zgodnie z panującą w domu szlacheckim zasadą patriarchatu, młodzieniec nie mógł decydować o swojej przyszłości. To z woli Wacława Zamoyskiego Adam Pszonka uczył się najpierw na uniwersytecie padewskim, później w Bolonii. W 1628 roku przebywał w Würzburgu, gdzie studiował matematykę i prawo pod kierunkiem profesora jezuity J.G. Herbera. W tym samym roku zapisał się na Akademię Zamojską. Studia dały przyszłemu burgrabiemu Rzeczpospolitej Babińskiej oczytanie w literaturze klasycznej oraz znajomość greki. Nie należy jednak przeceniać roli podróży w budowaniu estetyki życia Adama Pszonki. Minęły już czasy reformacji i renesansu. Młoda szlachta nie interesowała się prądami literacko-filozoficznymi. Oceniała również negatywnie panujące w krajach Europy Zachodniej realia polityczno-społeczne. Niechęć budziły gwałcące swobody obywatelskie rządy absolutystyczne, egzekucje dokonywane na członkach rodzin królewskich, żądze pieniądza. Zachodnia Europa – podzielona wojnami i konfliktami religijnymi – utwierdzała młodych szlachciców w przekonaniu o wyższości ustroju Rzeczpospolitej Obojga Narodów nad innymi krajami. Powracali do ojczyzny, jako do spokojnej przystani, w przekonaniu, że jest to miejsce dobrobytu. Wszakże od dziecka byli przekonani, że polskie zboże na rynkach zagranicznych będzie zawsze niezbędne. XVII-wieczna niechęć do innych krajów, pojawiająca się również w anegdotach babińskich, była konsekwencją nie tyle lęku przed obcością, lecz wynikała z przeceniania własnych sił i wiary w oczywistość trwania arkadii szlacheckiej.

Działalność Adama Pszonki
Po powrocie ze studiów zagranicznych Adam Pszonka przybył do Babina. Nadszedł czas na ożenek i przejęcie opieki nad majątkiem ojca. W 1634 roku syn Jakuba Pszonki został burgrabią Rzeczpospolitej Babińskiej. Jego celem była kontynuacja rodzinnej tradycji. Te tradycje były już jednak nieco inaczej interpretowane. Do Babina zawitała kultura baroku i sarmatyzmu. Charakterystyczne dla reformacji postawy kosmopolityzmu zastąpiła swoiście pojmowana ksenofobia. Chociaż nadal uprawiano satyrę polityczno-społeczną, to wyśmiewano już nie tyle przywary szlachty polskiej, lecz coraz częściej również zwyczaje panujące w innych krajach europejskich. Z drugiej strony rządy Adama Pszonki ożywiły Rzeczpospolitą Babińską. Syn Jakuba był człowiekiem niezwykle gościnnym. Był również pasjonatem myślistwa.


Adam Pszonka brał udział w życiu publicznym. Od 1633 roku był chorążym chełmskim. Był również marszałkiem sejmików lubelskich w latach 1641, 1647 i 1669. W czasach bezkrólewia po śmierci Władysława IV w 1648 roku był sędzią kapturowym województwa lubelskiego. Tę funkcję pełnił również po śmierci Jana Kazimierza. W 1662 roku został podkomorzym lubelskim. W dziejach Lublina zapisał się jako dobroczyńca kościoła dominikańskiego – wszakże rodzina Pszonków ufundowała kaplicę św. Tomasza z Akwinu. Brał udział w wyprawach na Moskwę, a podczas jego nieobecności Rzeczpospolitą Babińską rządziła jego małżonka, Ewa Pszonka.


O wiele bardziej intrygujący był jednak inny wątek w życiu ostatniego burgrabiego Rzeczpospolitej Babińskiej. 31 października 1655 roku ślubował na zjeździe krakowskim posłuszeństwo Karolowi Gustawowi. Co kierowało nim przy podejmowaniu tej decyzji? Należy raczej wykluczyć jego związek z interesami dysydentów lubelskich. W gronie szlachty popierającej Szwedów byli nie tylko różnowiercy, ale również katolicy. Czym motywowano swoje decyzje?


Od końca lat czterdziestych XVII wieku mieszkańcy ziemi lubelskiej żyli w obawie przed okrutnymi poczynaniami kozaków. Obawy te były nieobce również mieszkańcom Babina. Wieś usytuowana tuż przy głównym trakcie handlowym, przez który mogło przejść wojsko kozackie, była miejscem niebezpiecznym. W tym czasie, gdy kozacy bezpośrednio zagrażali ziemi lubelskiej, Rzeczpospolita Babińska często zmieniała swą siedzibę. W 1550 roku, kiedy kozacy zdobyli Lublin i wymusili na mieszkańcach posłuszeństwo wobec Moskwy, siedzibę „państwa na opak” przeniesiono do Giełczwi, drugiej posiadłości Pszonki w Krasnostawskiem.


Walki z kozakami uzmysłowiły szlachcie wewnętrzne osłabienie Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Rozbudowane dominia magnackie, słabość władzy centralnej nie sprawdziły się w obliczu zagrożenia kozacko-rosyjskiego. Szlachta lękała się najeźdźcy, szukała protektora, który chroniłby jej dóbr przed ewentualnymi grabieżami. Czy takim protektorem mógł być Karol Gustaw? Czy zmiana władcy mogła wzmocnić państwo i przywrócić poczucie bezpieczeństwa zachwiane poczynaniami kozaków?


Rozrywki dynastyczne trwały już od początku XVII wieku, część szlachty zdążyła już przywyknąć do ciągłej rywalizacji między Wazami. Część szlachty w abdykacji Jana Kazimierza mogła zatem doszukiwać się nadziei na polepszenie swej sytuacji. Utwierdzało ją w tym przekonaniu jeszcze jedno zdarzenie. Po wkroczeniu Szwedów na tereny Rzeczpospolitej Obojga Narodów, z sojuszu z kozakami wycofała się Rosja, znacznie osłabiając kozacki obóz.


Pośród mieszkańców ziemi lubelskiej szybko zaczęła roznosić się wieść o postępowaniu Szwedów. Było to zachowanie najeźdźcy, który nie tylko zrzucił cały ciężar utrzymania wojska na chłopów i miasta. Przerażenie budziło również zuchwalstwo szwedzkich żołnierzy: gwałty, grabieże, profanacja kościołów, szydzenie z katolicyzmu. Szwedzi nie okazali się lepsi od kozaków, a ich postępowanie szybko ostudziło nadzieje, jakie wiązano z Karolem Gustawem. Rozczarował się również Adam Pszonka, tak przynajmniej należy interpretować paszkwil jego autorstwa Pasquil na tych, co od króla szwedzkiego upominki brali. Czy w ten sposób ostatni burgrabia Babina próbował usprawiedliwić błędną decyzję poparcia Karola Gustawa? Czy chciał odwrócić od siebie podejrzenie o zdradę i przekupstwo? Czy dołączył do antyszwedzkiej wojny podjazdowo-partyzanckiej, w której tak ważną rolę odegrali chłopi oraz mieszczanie?


Adam Pszonka, ostatni męski dziedzic Babina i ostatni burgrabia Rzeczpospolitej Babińskiej, zmarł w 16 września 1677 roku. Jego śmierć zamknęła losy karykaturalnego państewka. Wnuk Stanisława Pszonki został pochowany w kościele dominikanów w Lublinie, obok Jakuba Pszonki. Córka Adama Pszonki, Zofia, wniosła w posagu Babin i przyległe do niego włości, między innymi Matczyn, wojewodzie lubelskiemu, Karolowi Tarle. Pod rządami Tarłów pałac Pszonków uległ zniszczeniu, a dobra rozparcelowaniu. Pod koniec XVIII wieku najprawdopodobniej spłonął drewniany dwór, w którym swą siedzibę przez sto lat miała Rzeczpospolita Babińska. Pożar zatarł ślady po dawnych czasach świetności Babina i jego dziedziców.

 

Kalendarium

Lata 60. XV wieku – w Babinie, wiosce Stanisława Pszonki, zostaje powołana Rzeczpospolita Babińska.
Około 1560–1580 – burgrabią Babina jest Stanisław Pszonka; jego szwagier i przyjaciel, Piotr Kaszowski, pełni funkcję kanclerza.
1583 – wydanie Annales Stanisława Sarnickiego, do których kalwiński autor dołączył rozdział poświęcony Rzeczpospolitej Babińskiej.
1580–1592 – po śmierci Stanisława Pszonki burgrabią Babina zostaje Piotr Kaszowski.
1592–1622 – w Rzeczpospolitej Babińskiej panuje Jakub Pszonka.
1601 – pierwszy wpis do księgi rejestru nominacji i urzędników Rzeczpospolitej Babińskiej.
1606–1609 – rokosz Zebrzydowskiego, w którym aktywny udział bierze Jakub Pszonka.
1617 – ślub córki Jakuba Pszonki z Mikołajem Stradomskim. Tę okoliczność uwieczniły poematy dwóch poetów krakowskich Jana Achacego Kmity i Bartłomieja z Wrześni. Poeci byli związani z Uniwersytetem Krakowskim.
1622–1634 – opiekę nad Babinem sprawuje Wacław Zamoyski, zięć Jakuba Pszonki.
1634–1677 – burgrabią Rzeczpospolitej Babińskiej zostaje Adam Pszonka. W latach 1649–1659 siedzibę „państwa na opak” kilkakrotnie przeniesiono do Giełczwi, drugiej posiadłości Pszonków w Krasnostawskiem. Powodem decyzji były obawy przed kozakami, Szwedami i epidemiami nawiedzającymi ziemię lubelską.
1677 – ostatni wpis do rejestru babińskiego, śmierć Adama Pszonki, koniec działalności Rzeczpospolitej Babińskiej.

 

Literatura

K. Bartoszewicz, Rzeczpospolita Babińska, Lwów 1902.
K. Bockenheim, Dworek, kontusz, karabela, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2002.
A. Boniecki, Herbarz polski, Warszawa 1899–1914.
A. Brückner, Encyklopedia staropolska, t.1, Warszawa 1939.
A. Bystrzyca, „Musiał to w Babinie słyszeć...”, „Forum Polonijne”, 2006, nr 1.
T. Chabros, Z tradycji Lubelszczyzny. Babińskie facecje, „Życie Lubelskie”, 1956, z. 6, nr 4.
Z. Gloger, Encyklopedia staropolska, t. 1, Wiedza Powszechna, Warszawa 1985.
S. Grzybowski, Sarmatyzm. Dzieje narodu i państwa polskiego, Krajowa Agencja Wydawnicza, Kraków 1996.
I. Ihnatowicz, A. Mączak, B. Zientara [oprac.], Społeczeństwo polskie od X do XX wieku, Książka i Wiedza, Warszawa 1979.
T. Kizwalter i inni [oprac.], Polska na przestrzeni wieków, PWN, Warszawa 1995.
H. Kowalska, Piotr Kaszowski, [w:] A. Kopostas, A. Karwowski, Polski Słownik Biograficzny, t. 12, Ossolineum, Wrocław 1966.
A. Kossowski, Protestantyzm w Lublinie i w Lubelskiem w XVI i XVII wieku, Lublin, 1933.
A. Kuś, Rzeczpospolita Babińska, „Odrodzenie i Reformacja”, t. 47, 2003.
W. Łoziński, Życie polskie w dawnych wiekach, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1969.
B. Nadolski, C. Mielczarski, D. Platt, Towarzystwa literackie i naukowe, [w:] T. Michałowska, B. Otwinowska, E. Sarnowska-Temeriusz, Słownik literatury staropolskiej: średniowiecze, renesans barok, Ossolineum, Wrocław 2002.
K. Niesiecki, Herbarz Polski, J.N. Bobrowicz, Lipsk 1839–1845, t. 7, s. 570; t. 2, s. 778, 779.
J. Tazbir, Kultura szlachecka w Polsce, Wiedza Powszechna, Warszawa 1979.
J. Tazbir, Rzeczpospolita babińska, „Tygodnik Powszechny” 2007, nr 51/52.
J. Tazbir, Rzeczpospolita babińska w legendzie, „Przegląd Humanistyczny”, 1972, nr 3 (90).
S. Tworek, W okresie reformacji i renesansu, [w:] A. Aleksandrowicz, R. Gerlecka, W. Śladkowski, S. Tworek [red.], Z przeszłości kulturalnej Lubelszczyzny, Wydawnictwo Lubelskie, Lublin 1978.
S. Tworek, W kręgu sporów o „Rzeczpospolitą Babińską”, „Rocznik Lubelski”, t. 15, 1972 [druk: 1973].
W. Urban, Pszonka Adam; Pszonka Stanisław, [w:] Polski Słownik Biograficzny, t. 28, Ossolineum, Wrocław 1984–1985.
J.A. Wadowski, Kościoły lubelskie na podstawie źródeł archiwalnych, Kraków 1907, s. 337.
T. Wojtaszko, Rzeczpospolita babińska przez wieki i okupacje, Retro, Lublin 1994.

Zdjęcia

Inne materiały

Słowa kluczowe