Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” w Lublinie jest samorządową instytucją kultury działającą na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Renesans i barok w Lublinie

Wszystkie cenne i zachowane dzieła malarstwa, rzeźby i grafiki, powstałe od XV do XVIII wieku, wykonali twórcy z zewnątrz, sprowadzeni do miasta dla realizacji jednego zadania.

"O życiu, dziełach i organizacjach cechowych dawnych (XV-XVIII w.) malarzy, rzeźbiarzy i rytowników lubelskich wiemy w zasadzie niewiele. Znamy na przykład tylko dwa wybitniejsze malowidła wykonane w tym okresie rękoma miejscowych artystów.

Dawny Lublin był miastem królewskim, prawda, ale przecież bez dworu, tylko w sensie administracyjno-prawnym. Przynajmniej od połowy XVI do połowy następnego wieku chwalił się znaczną zamożnością patrycjatu i szlachty, możliwościami intratnych robót przyciągnął licznych muratorów cudzoziemskich (panowie cechmistrze cechu murarskiego na schadzkach swych mówili po włosku), ale mimo wszystko nie mógł stworzyć takiej sytuacji ekonomicznej, politycznej i psychologicznej, która terytorialnie prowincjonalne siedziby magnatów (nie mówiąc o stolicy kraju) wyniosłaby do rangi wielobarwnych ośrodków ówczesnej sztuki.

Dwory magnackie konkurowały ze sobą wzajem i z królewskim, przymierzały się do różnorakich wzorów zachodnioeuropejskich, troszczyły się o swój publiczny wizerunek, a w tych bojach i staraniach najlepszym wojskiem najemnym okazywali się artyści — fachowcy zatrudniani po to, żeby budować, propagować, podnosić prestiż, upamiętniać, ewentualnie sycić wrażliwość estetyczną patronów.

Strategię ich działania określała panująca ideologia (religia), taktykę — interesy chlebodawców, wartości artystyczne realizowanych dzieł — skala talentu najemników, władających zresztą różnymi językami: polskim, włoskim, niemieckim, francuskim, czasami — głównie w XV wieku — ruskim.

Interesy renesansowych Firlejów sięgały podnóża tronu, więc m. in. w Janowcu zatrudniali oni biegłych w sztuce artystów, w tym wybitnego architekta i rzeźbiarza królewskiego, Santi Gucciego. Latami przebywał on nad Wisłą, gdzie się ożenił, rozbudował zamek i wystawił nagrobek Andrzeja i Barbary Firlejów, na którym zresztą widnieje późniejsza, celowo sfałszowana inskrypcja, iż jest to nagrobek Stanisława Tarły.

Liczni artyści pracowali na dworach Lubomirskich, Potockich, Opalińskich, Ossolińskich, Radziwiłłów (np. w Białej Podlaskiej), Zamoyskich, wreszcie w Puławach Czartoryskich, którzy zresztą nie tylko przyciągali tam cenionych architektów, malarzy, rzeźbiarzy i rytowników polskich i obcych w Polsce działających, ale jednocześnie — kontynuując kolekcjonerską pasje kilku królów — kupowali za granicą dzieła sztuki, by ostatecznie zgromadzić majątek obejmujący, już po rozbiorach, 1500 obrazów. Były wśród nich takie arcydzieła, jak Dama z łasiczką Leonarda da Vinci i Krajobraz z miłosiernym samarytaninem Rembrandta (dziś w krakowskim Muzeum Czartoryskich) oraz Portret młodzieńca Rafaela (zaginiony). Inna sprawa, że do puławskiego muzeum Czartoryskich przyczłapała się i taka egzotyczna rewelacja, jak pantofel Montezumy (?!).

Jeśli nawet pytanie: miał czy nie miał Lublin wybitniejszych artystów? zamaskujemy jakimś wyjątkowo poręcznym sofizmatem, to i tak nie uda się ukryć faktu, że niemal wszystkie cenne a zachowane dzieła malarstwa, rzeźby i grafiki, powstałe od XV do XVIII wieku, wykonali twórcy z zewnątrz, sprowadzeni do miasta dla realizacji jednego zadania."

 

Żródło:

Kamiński I., O sztuce w Lublinie,[w:] Lublin w dziejach i kulturze Polski, pod red. Tadeusza Radzika i Adama A. Witusika, Polskie Towarzystwo Historyczne Oddział w Lublinie, Krajowa Agencja Wydawnicza-Lublin, 1997
.