Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

„Poemat o mieście Lublinie”. Wieniawa

Spis treści

[RozwińZwiń]
Idąc z Wędrowcem ulicą Północną, skręcamy w prawo na Snopkowską, przekraczamy mostkiem Czechówkę i dochodzimy do Wieniawy, biednego, żydowskiego przedmieścia, które jest dla nas bramą Lublina.

Jeden z najstarszych opisów Wieniawy pochodzi od Seweryna Sierpińskiego (1839):

Miasteczko oddzielną dotąd juryzdykcję mające, pod względem jednak położenia i zabudowań ściśle z Lublinem połączone. Rozlega się na wzgórzu, zbudowane na gruncie miejskim około roku 1400, na ogrodach do Jana Krydlara mieszczanina Lubelskiego należących Niwa zwanych. W roku 1532 należało do Jana Lubomelskiego.
Zamieszkane w większej części przez żydów; ma rynek, kilka ulic i piękną murowaną bóżnicę. Przed laty Wieniawa słynęła z dobrych win. Sądzę, iż na tem to miejscu musiały być ogrody winne czyli winnice, a ztąd i nazwisko Wieniawy powstało1.


W 1918 roku tak opisał Wieniawę Majer Bałaban:
Wieniawa stanowi zwarte siedlisko żydowskie z synagogą, domem nauki, łaźnią i cmentarzem. Synagoga wznosi się na wzgórzu na środku małego placu, prawie w centrum osady. Jest to kamienna budowla o pięknym kształcie architektonicznym, jednonawowa, kwadratowa, z sienią i galerią dla kobiet. Niestety, starość i deszcz zrobiły już swoje: dach się złamał, a cały dom jest zamokły. Gmina musiała zabrać z bożnicy zwoje Tory i sprzęty liturgiczne i przenieść modlitwy do pobliskiego domu nauki. Od tego czasu synagoga chyli się ku ruinie i jeśli nikt nie przyjdzie jej z pomocą, niedługo całkiem się rozpadnie.
Wieniawa sprawia wrażenie wsi. Małe parterowe domki z werandami i ogrodami, działkami warzywnymi i studniami nie dają poznać prastarej osady ani bliskości miasta. Czechów leży bliżej Lublina i oddzielony jest od Wieniawy wielkim i pięknym ogrodem
[Saskim]. Wzdłuż długiego, bagnistego stawu biegnie droga, łącząca obie miejscowości. Mały młyn klekocze dzień i noc, a wąska i błotnista uliczka prowadzi od niego do miasta. Małe, rozpadające się domy, bezładnie ściśnięte ku sobie, stoją wzdłuż drogi, a na niej, w ulicznym błocie taplają się półnagie dzieci, które nieśmiało zerkają na przechodniów. W jednej z tych na wpół zawalonych bud mieści się „stübel”, czyli izba modłów małej gminy. W innej ulokowany jest „cheder”, jedyna szkoła w tej miejscowości. Monotonny śpiew dzieci i głośne klekotanie wodnego młyna tworzą jedyną w swoim rodzaju harmonię dźwięków, którą wzbogaca jeszcze kwik wielkiego stada pędzonych świń. Tak wyglądają dzisiaj te mieściny i tak wyglądały one pewnie przed stuleciem2.

Dużo mniej poetycki, a bardziej lakoniczny, opis Wieniawy zamieszczono w polskim Ilustrowanym przewodniku po Lublinie (1931):
Leży ta część miasta na północnym zboczu wału lubelskiego, nad rzeczką Czechówką. Nędzne na pół rozwalone domki drewniane, rudery murowane, uboga ludność żydowska – to głównie uderza zwiedzającego. Nawet jedyna okazalsza tutaj budowla, bóżnica pochodząca z początku XIX w. niczem się specjalnie nie wyróżnia. Podkreślić tylko można jej zewnętrzny wygląd, który nosi cechy stylu Stanisława Augusta3.

W Poemacie Czechowicz poświęcił Wieniawie jeden ze swoich najpiękniejszych i najsławniejszych wierszy opisujący, jak na przedmieście nacierają „ciche niedźwiedzie nocy”. Odpędza je księżyc, który w samą porę wychodzi zza chmur. Wiersz kończy się pięknym i prostym wersem, będącym doskonałą kodą rytmu ostatniej strofy: „Pejzaż: Wieniawa z księżycem”. Odtąd Wędrowiec nie będzie już samotny: „Wędrowcze, masz towarzysza. Księżyc w pełni, srebrny, daleki pójdzie odtąd za twoimi krokami”. „Księżyc będzie [...] jego towarzyszem i przewodnikiem”.

To tu, na Wieniawie, Wędrowiec dowiaduje się o dalszym swoim szlaku przez miasto.

Czechowicz zrobił trzy zdjęcia Wieniawy i jedno z przedmieścia Czechówka Dolna przylegającego do Wieniawy (okolice obecnej ul. Czechowskiej).

 

Przypisy

1 Seweryn Z. Sierpiński, Obraz miasta Lublina, Warszawa 1839, s. 16. Książka dostępna w Bibliotece Multimedialnej: [online:] http://biblioteka.teatrnn.pl/dlibra/dlibra/docmetadata?id=8744&from=&dirids=1&ver_id=&lp=8&QI=. Drugie wydanie Obrazu miasta Lublina ukazało się w 1843 roku pod tytułem Historyczny obraz miasta Lublina.
2 Majer Bałaban, Żydowskie miasto w Lublinie, Lublin 1991, s. 120–123. Książka dostępna w Bibliotece Multimedialnej: [online:] http://biblioteka.teatrnn.pl/dlibra/dlibra/docmetadata?id=8850&from=&dirids=1&ver_id=&lp=11&QI=.
3 Ilustrowany przewodnik po Lublinie, Lublin 1931, s. 110–111.