Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

„Poemat o mieście Lublinie”. Początek wędrówki

Spis treści

[RozwińZwiń]

Wędrowiec przybywa do Lublina od strony Warszawy. Ten warszawski trakt to ważne miejsce w życiu Czechowicza. Tędy jeździł do Młynek koło Puław, do rodzinnej wioski matki i do Kazimierza nad Wisłą, gdzie spędzał czas z przyjaciółmi. Tędy wrócił z Warszawy do Lublina we wrześniu 1939 roku.


Przedmieście Sławinek

Zbliżając się do miasta od tej strony, pierwszy, jeszcze odległy widok Lublina ukazywał się nam na Sławinku, przedmieściu położonym na zboczu rozległej doliny małej rzeczki Czechówki. Jest to miejsce, z którego można było ujrzeć panoramę miasta opisaną w wierszu Lublin z dala otwierającym cały Poemat.

Aleksander Maliszewski zapisał zagadkowe wspomnienie, jakoby z tego właśnie miejsca Czechowicz po raz ostatni patrzył na Lublin. Był to ranek 9 września 1939 roku, chwila po pierwszym bombardowaniu Lublina. Według rekonstrukcji ostatniego dnia życia poety1, mógł on przyjechać do Lublina z Warszawy samochodem Polskiego Radia i spotkał się gdzieś na Sławinku z Maliszewskim podróżującym drugim autem. Stamtąd oglądali bombardowanie Lublina będące akcją rozpoznawczą przed właściwym atakiem.

Aleksander Maliszewski:
Widać Lublin. Widać, jak bomby spadają na miasto, po dwie, po trzy, migotliwym ukosem. Powoli rosną wysokie, białe kolumny; wygląda to jak wiraż starogreckich ruin. [...] Bez słowa patrzymy [m.in. Czechowicz] na kotłujące się przed nami pożary. [...] Niemożliwie długo trwa ten nalot, wreszcie ucichło. [...] Józek podsuwa mi otwartą dłoń – Ktoś, komu wierzę, powiedział, że moja linia życia nie ma dramatycznych przerw. Patrz, jaka wyraźna2.

W przewodniku Ronikierowej czytamy o miejscowości, od której zaczynamy towarzyszyć naszemu Wędrowcowi:
Sławinek, miejscowość [...] nad rzeką Czechówką, leży w stronie zachodnio-północnej od Lublina, poza Wieniawą, przy szosie Warszawskiej. [...] Bliskość Lublina, ładne wzgórkowato lesiste położenie, doskonałe powietrze, miłem czynią to ustronie3.


Poniżej Sławinka rozpościera się dolina Czechówki, w którą za chwilę wejdzie Wędrowiec.
 

 

PrzypisyBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

1 Zob. „Scriptores. Czechowicz. W poszukiwaniu ukrytego miasta. Mapa miejsc – biografia” 2007, nr 31, s. 164–167.
2 Aleksander Maliszewski, …o żniwa, żniwa huku i blasków, [w:] Spotkania z Czechowiczem. Wspomnienia i szkice, oprac. Seweryn Pollak, Lublin 1971, s. 505–506.
3 M.A.R. [Maria A. Ronikierowa], Ilustrowany przewodnik po Lublinie, Warszawa 1901, s. 236. Taki sam tytuł nosił przewodnik po Lublinie wydany w 1931 roku. Dla rozróżnienia, gdy cytat pochodzi ze starszego przewodnika, w przypisie pojawia się nazwisko autorki.