Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Media w Lublinie po 1944 roku

Media

Relacja radiowa z obchodów 1 maja 1972 r.
Relacja radiowa z obchodów 1 maja 1972 r. (Autor: Trembecki, Jan)

Spis treści

[RozwińZwiń]

Prasa po wojnie

(…) wreszcie ludzie zaczęli się cieszyć słowem polskim, publicznie, swobodnie wyrażanym”.

Waldemar Michalski 1

Na pierwszym posiedzeniu Delegatury Krajowej Rady Narodowej 20 lipca 1944 r., jeszcze w Moskwie, postanowiono, że miejscem wydawania organu oficjalnego ma być miasto najwcześniej wyzwolone na terenach Polski, na zachód od Bugu. Po dyskusji wybrano dlań tytuł – „Rzeczpospolita”, a redaktorem naczelnym mianowano znanego pisarza i publicystę Jerzego Borejszę, który okazał się nie tylko świetnym redaktorem, ale również doskonałym organizatorem prasy powojennej. (…) Pierwszy numer „Rzeczpospolitej” ukazał się w Chełmie 23 VII 1944 r.2

2 sierpnia na ulicach Lublina można było kupić „Wiadomości Lubelskie”. Było to pismo o orientacji prolondyńskiej3.

3 sierpnia, po południu wychodzi pierwszy numer „Gazety Lubelskiej”. Pismo, z małymi wyjątkami ukazuje się codziennie do pierwszych dni listopada. „Gazeta” zostaje wznowiona 12 lutego 1945 roku4.

4 VIII ukazuje się nr 2 dziennika rządowego „Rzeczpospolita” sygnowany w Lublinie.

„Rzeczpospolita” i „Gazeta Lubelska” przez długie miesiące stanowiły wśród dzienników pozycje niepodważalne. Oficjalny organ PKWN miał charakter pisma ogólnopolskiego, natomiast „Gazeta Lubelska” jako „niezależny organ demokratyczny” działała głównie w Lublinie i okolicach, była gazetą lokalną i miejską5.

Przez okres paru miesięcy Lublin był siedzibą wszystkich czasopism literackich, z „Odrodzeniem” na czele, politycznych i społecznych6.

Problematyka amatorskiej twórczości artystycznej i kultury ludowej miała już wtedy swego obserwatora i patrona pod postacią tygodnika „Wieś”, który po raz pierwszy ukazał się 15 października. Wydawcą pisma był „Czytelnik” (ostatni numer lubelski, ósmy, sygnowała wznowiona „Książka”), redakcja mieściła się (…) przy Krakowskim Przedmieściu 62.7

Do dyspozycji pisarzy pozostawał założony przez J.N. Kłosowskiego dwutygodnik „Zdrój” oraz „Kamena”, którą K.A. Jaworski wznowił i wydawał własnymi siłami do 1949 roku8.” Czasopismo zostało wznowione w listopadzie 1945 roku.

13 marca 1945 roku ukazał się pierwszy numer „Sztandaru Ludu”.

Radiostacja „Pszczółka”

W 1944 roku na bocznicy kolejowej uruchomiono radiostację wagonową „Pszczółka ”.

 

Spikerzy radiostacji "Pszczółka"
Spikerzy radiostacji "Pszczółka" (Autor: nieznany)

Brakowało jednak radioodbiorników. Najskuteczniejszym więc wyjściem był rozwój radiofonii przewodowej. Wtedy to na lubelskich ulicach znalazły się głośniki, oblegane przez cały czas pracy „Pszczółki”. Początkowo czas emisji radiostacji lubelskiej był krótki, a program ograniczał się do audycji informacyjnych. Po przeniesieniu studia z wagonu do pomieszczeń przy Chopina 9, co nastąpiło 18 sierpnia, można już było rozszerzyć czas nadawania. Wprowadzić audycje słowno-muzyczne, koncerty, słuchowiska, transmisje9.

Pomysł na organizację programu literackiego mieli kolejni szefowie – Minkiewicz i Sewer-Czerwiński. Pomysł był prosty i słuszny. „Robić, co się da – z tego, co się ma”, pisze Stanisław Fornal10. „(…) Na chwałę redaktorów trzeba zapisać umiejętność pozyskiwania współpracowników”.

Na antenie pojawiały się mikrofonowe wystąpienia pisarzy przebywających wówczas w Lublinie, między innymi: Julian Przyboś, Mieczysław Jastrun, Jerzy Putrament, Adam Ważyk, Jan Huszcza, Leon Pasternak czy Artur Sandauer.

Jak podkreśla Stanisław Fornal na antenie pojawiały się także felietony, jak „Wojna i literatura” z 24 X 1944 roku, montaże słowno-muzyczne, audycje satyryczne, czy wreszcie – słuchowiska i audycje muzyczne11

Socrealizm

W styczniu 1949 roku na Zjeździe Literatów w Szczecinie proklamowano socrealizm w literaturze.

Od 1951 roku „Sztandar Ludu”, gazeta miejscowego organu partyjnego drukuje dodatek „Kultura i Życie”.

To dodatek tygodniowy do dziennika lubelskiego, pierwotnie partyjnego. Partyjność nie przeszkadza, że w tej „Kulturze i Życiu” drukują młodzi poeci dzięki temu, że wkładkę „Kultura i Życie” prowadzi Zygmunt Mikulski, sam poeta.

Waldemar Michalski 12

Waldemar Michalski zwraca uwagę na istnienie w tym okresie  kilka tytułów czasopism studenckich, a w szczególności na nieregularnego pisma „Polonista” wydawanego przez studentów Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. 

„Polonista" - czasopismo studenckie - Waldemar Michalski - fragment relacji świadka historii

Nie było zgody na oficjalny druk tego czasopisma. Proszę pamiętać, to są lata 50., lata koszmaru stalinowskiego (…) ale odskocznią od tej ideologizacji życia był „Polonista”. Na KUL-u studiowało wtedy sporo ludzi, którzy – ze względów także politycznych – nie mogli się dostać na studia ani w Warszawie, ani w Krakowie, ani w Poznaniu, ani w Toruniu więc często jeszcze z taką przeszłością partyzancką przychodzili na KUL i tutaj ten „Polonista” odegrał bardzo ważną rolę startu literackiego, dla kilku osób które zaważyły na literaturze polskiego następnego, a nawet współczesnego czasu. Jeśli powiem, że w tym czasie studiował na KUL i drukował w „Poloniście” Jerzy Krzysztoń, i studiował Wiesław Myśliwski, i Stefan Nieznanowski. To byli studenci, młodzi ludzie, którzy zaczynali swoja karierę literacką. Anka Kowalska, Jerzy Kołątaj, Józef Zięba, i tu można by wymienić cały szereg nazwisk, które przeszły przez polonistykę.

Waldemar Michalski13

Powstanie lubelskiej szkoły reportażu radiowego


W 1957 roku w Lublinie powołana została ekspozytura Polskiego Radia. Tam zaczęły powstawać pierwsze, nieporadne jeszcze reportaże autorstwa m. in. Anny Markowej, która wspominała: „Pamiętam swój pierwszy reportaż o repatriantach zza wschodniej granicy, który idiotycznie „przyozdobiłam” muzyką Chopina, co dało efekt cukierkowo - piorunujący….”

Na początek lat 60-tych datuje się powstanie tzw. „lubelskiej szkoły reportażu”. Zjawisko to wiązało się z pojawieniem się w lubelskim radiu Janusza Weroniczaka, dla którego reportaż był najbardziej wszechstronnym gatunkiem radiowym. To on wraz z Januszem Danielakiem dbał o popularyzację tej formy reporterskiej w lubelskiej rozgłośni. U nich sztuki reportażu radiowego uczyli późniejsi wybitni dziennikarze lubelscy z Redakcji Literackiej: Danuta Bieniaszkiewicz, Jerzy Księski, Zbigniew Stepek.

Lubelska prasa po odwilży 

Od 1956 roku ukazywał się „Bibliotekarz Lubelski” jako kwartalnik poświęcony sprawom bibliotek powszechnych.

Pierwszego grudnia 1956 r. ukazał się w Lublinie pierwszy i zarazem ostatni numer dwutygodnika „Pod wiatr”.

Pismo "Pod wiatr" - 1956 r. - Józef Zięba - fragment relacji świadka historii

24 marca 1957 roku ukazał się pierwszy numer „Kuriera Lubelskiego".

Rozwój Kuriera Lubelskiego na przestrzeni lat - Jan Trembecki - fragment relacji świadka historii

[W 19]57 roku, 24 marca został wydany pierwszy numer „Kuriera Lubelskiego.” Była niedziela. Urodzony [jest] w niedzielę „Kurier Lubelski.” W tym czasie, po kilku dniach było to słynne morderstwo w Lublinie, gdzie syn zamordował rodziców, którzy mu nie pozwalali wziąć ślubu, i właśnie to było „Kurierowi” na rękę, bo „Kurier” wtedy bardzo ładnie to wszystko relacjonował, bardzo ładnie pisał. No, czytelnicy od razu [to] wzięli i stąd właśnie takie powodzenie „Kuriera Lubelskiego” było przez wiele, wiele lat.

Jan Trembecki 

W latach 1957-1961 ukazywał się „Głos Ziemi Lubelskiej”, wydawany przez Prezydium WRN w Lublinie, mający charakter pisma społecznego. Od lipca 1957 r. wychodzi „Rolnik Lubelski”, z wkładką specjalistyczną o charakterze ogólnopolskim, poświęconą hodowli chmielu. Od 1970 r. wychodzi tygodnik rolniczy „Nasza Wieś”. Jest to pismo o zasięgu międzyregionalnym.14

W Lublinie ukazywały się pisma studenckie, dla przykładu w latach 1955-1956 – „Życie UMCS”.

Przyszli młodzi ludzie na studia w [19]57 roku, a w [19]58 postanowili wznowić „Polonistę””, zauważa Waldemar Michalski15. Było to czasopismo wydawane przez studentów Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Na łamach czasopisma „Polonista” krytycznym tekstem o poezji Tadeusza Gajcego debiutował Władysław Panas, teoretyk i historyk literatury, profesor Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. (Władysław Panas zajmował się kulturą i sztuką pogranicza; to badacz twórczości Brunona Schulza, Józefa Czechowicza, tradycji żydowskiej w polskiej literaturze i kulturze.

Część z lubelskich czasopism miała zasięg ogólnopolski, jak „Językoznawca” ukazujący się od 1958 roku16.

Powstały w latach 60. w Lublinie Studencki Klub Literacki wydawał w „Kurierze Lubelskim” kolumnę pt. „Kontrapunkty”. 

„Kontrapunkty” to jest 1960 rok - Waldemar Michalski - fragment relacji świadka historii

Klub Literacki "Kontrapunkty" - Waldemar Michalski - fragment relacji świadka historii

Współzałożycielem i prezesem Studenckiego Klubu Literackiego „Kontrapunkty” był Franciszek Piątkowski, późniejszy krytyk teatralny, dziennikarz i reportażysta. Franciszek Piątkowski jest między innymi autorem reportażu o Irenie Szychowej, z domu Szczepowskiej, lubelskiej działaczce społecznej, przez piętnaście lat kierującej Lubelskim Domem Kultury „Zamek” w Lublinie.

Lata 70.

Prasę lat 70. podsumował Leszek Alojzy Gzella: W latach siedemdziesiątych w Lublinie ukazywały się dwa dzienniki („Sztandar Ludu” i Kurier Lubelski”), pismo kulturalno-społeczne („Kamena”), pismo przeznaczone dla czytelnika mieszkającego na wsi („Nasza Wieś”) i specjalnościowe („Rolnik Lubelski”). Działały filie pism centralnych (jak np. „Trybuny Ludu”, „Sztandaru Młodych”, „Ekspressu Wieczornego”, „Słowa Powszechnego” i „Za i przeciw”). Przedsiębiorstwa przemysłowe dysponowały sześcioma gazetami zakładowymi (tygodniki i dwutygodniki). Ponadto ukazywało się kilka czasopism naukowych i biuletynów.

Warto odnotować, że w czerwcu 1978 r. ukazał się pierwszy numer „Źródeł” — czterokolumnowego dodatku młodoliterackiego do „Kameny”. Do marca 1980 r. ukazało się dziesięć numerów tego dodatku, w tym numery „tematyczne”, poświęcone młodej prozie, literaturze węgierskiej i młodej literaturze faktu. Również w 1978 r. utworzony został „Magazyn Literacki” — miesięczny dodatek do „Sztandaru Ludu”, który stał się dla twórców lubelskich nową trybuną o szerokim zakresie społecznego oddziaływania17.

Niezależna działalność wydawnicza

Wykłady profesora Władysława Bartoszewskiego prowadzone na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim od 1973 roku stały się inspiracją do podjęcia podziemnej działalności wydawniczej.

Z inicjatywy studentów KUL Bogdana Borusewicza, Piotra Jeglińskiego i Janusza Krupskiego wiosną 1977 roku powstała Niezależna Oficyna Wydawnicza NOWa.

Z Niezależną Oficynę Wydawniczą (NOW-a) współpracował profesor Adam Kersten.

W październiku 1977 roku ukazał się pierwszy numer „Spotkań. Niezależnego Pisma Młodych Katolików” – jednego z najważniejszych pism drugiego obiegu. Pismo powstało w Lublinie.

Powstanie „Akcentu"

Lata osiemdziesiąte w historii lubelskiej kultury otwiera powstanie kwartalnika „Akcent”18.

Powstanie Akcentu - Waldemar Michalski - fragment relacji świadka historii

Pierwsze cztery tomy „Akcentu” ukazały się w roku 1980 na zasadach almanachu. Po Sierpniu 1980 został zalegalizowany jako czasopismo poświęcone literaturze pięknej, sztukom plastycznym i naukom humanistycznym. W latach 80., na skutek represji stanu wojennego, „Akcent” był dwukrotnie zawieszany, ale środowisku artystycznemu udawało się odzyskać tytuł w niezmienionej postaci. Od roku 1981 „Akcent” posiada status kwartalnika19.

Siedziby Akcentu - Waldemar Michalski - fragment relacji świadka historii

Dołączenie do redakcji „Akcentu” - Dominik Opolski - fragment relacji świadka historii 

Narodziny wolnych mediów po 1989 roku

Jedną ze znaczących zmian po 1989 roku było  powstanie wolnych mediów.

Prasa

W 1989 roku z inicjatywy Franciszka Piątkowskiego ukazał się pierwszy numer nowego tygodnika – Tygodnik Wschodni "Relacje". Idea stworzenia nowego tytułu prasowego na lubelskim rynku prasowym zrodziła się w 1988 roku, po tym jak 7 listopada 1988 roku podjęta została decyzja o zaprzestaniu wydawania dwutygodnika „Kamena”. Pierwszy numer pisma ukazał się 19 stycznia 1989 roku.

[Po transformacji] były fajne czasy. Powstała gazeta, która niezbyt długo istniała, ale wypuściła mnóstwo fajnych ludzi. Część z nich przyszła później do „Kuriera [Lubelskiego”]. Mówię o gazecie „Dzień”.

Andrzej Molik

15 marca 1990 roku w czwartek ukazał się pierwszy numer „Gazety Lubelskiej. Dzień". Wówczas była to pierwsza na Lubelszczyźnie prywatna gazeta regionalna.

W notce od redakcji czytamy: 

„Dzień jest gazeta niezależną, która robią ludzie nie związani z żadną partią polityczną. Chcemy szybko, dobrze i uczciwie informować  - to będzie naszym programem. Uważamy bowiem, że gazeta powinna przede wszystkim mówić o tym, co się istotnego dzieje. gry polityczne zostawiamy politykom. dziennik będzie wyrazem opinii obywatelskich. 

Czasy, kiedy prasa uzurpowała sobie prawo przemawiania w imieniu całego społeczeństwa czy władzy na szczęście już minęły> my będziemy mówić tylko o tym, co uznajemy za ważne. My - czyli zespół dziennikarzy „Dnia". Nie znaczy to, że chcemy unikać klarownego stanowiska wtedy, gdy coś nas poruszy. Przeciwnie, Nasza gazeta będzie stała zawsze postronie prawdy i sprawiedliwości. I tylko w tym sensie będzie gazetą tendencyjną.

Drodzy Państwo! Każdy z nas dokonuje codziennych wyborów, opowiada się za lub przeciwko czemuś. Takie jest po prostu życie rozumnego człowieka i „Dzień" będzie Wam chciał w tym towarzyszyć. Redakcja."20

„Dzień. Gazetę Lubelską" redagowało kolegium w składzie: Anna Bocian, Edward Dmoszyński, Zbigniew Frączek, Al. Leszek Gzella (sekretarz redakcji), Stanisław Harasimiuk, Wiesław Horabik (z-ca redaktora naczelnego), Bogdan Madej, Andrzej W. Pawluczuk (redaktor naczelny), Stanisław Weremczuk i Leszek Wiśniewski.

Siedziba redakcji mieściła się w Lublinie przy ulicy Krakowskie Przedmieście 221.

„Jesteśmy waszą gazeta", tak dziennikarze „Dnia" reklamowali nowy tytuł na lubelskim rynku:

„Dzień" będzie towarzyszyć Państwu w kłopotach, zmartwieniach, problemach i radościach. Będziemy służyć Państwu radą i pomocą. (...) Tępić będziemy korupcję, nieuczciwość, znieczulice, i niegospodarność. 22

W 1991 roku wydawaną w Lublinie gazetę „Dzień" kupił Edward Trykacz.

Byli pracownicy „Dnia" podkreślają, że Trykacz nie rozumiał, na czym polega dziennikarstwo, a jego rządy znacznie przyczyniły się do zamknięcia gazety. 23

Przyszła wiadomość, że upada Dzień Gazeta Lubelska. I , że kolega Trykacz chce ją sprzedać, i że chce ją kupić Kurier Lubelski (...) I kupiliśmy ten tytuł za złotówkę. (...). I nazwaliśmy tę gazetę „Stop".

Stanisław Jadczak 

Na rynku lubelskim obecna była lubelska „Gazeta Wyborcza", której pierwszy numer ukazał się w czerwcu 1990 roku.

7 czerwca 1990 roku w Lublinie odbyła się pierwsza sesja nowo wybranej rady miejskiej. Jej przewodniczącym został ekonomista Marek Poniatowski. Ogłoszono konkurs otwarty na stanowisko prezydenta. W tym też dniu ukazał się pierwszy numer „Gazety Wyborczej" w Lublinie.

Wacek Biały, który był dziennikarzem i który działał w Komisji Informacyjnej Komitetu Obywatelskiego, został oddelegowany przez nas do tworzenia lubelskiego wydania „Gazety Wyborczej” i stworzył to lubelskie wydanie „Gazety Wyborczej”. Ono zaczęło funkcjonować całkiem nieźle. Potem, przez długie lata, był redaktorem tegoż wydania.

Tomasz Przeciechowski

Gazeta Wyborcza - Tomasz Przeciechowski - fragment relacji świadka historii

Pamiętam, że jak zaczęła wychodzić „Gazeta Wyborcza”, w większości kiosków nie można jej było kupić – kioskarze trzymali ją pod ladą. Po wyborach, na zlecenie
redakcji, jeździłam po kioskach (nie tylko w Lublinie) i kazałam im to wyciągać spod lad. Te kioski były jeszcze w rękach RSW Prasa. 

Barbara Pastuszek 24

Początkowo „Wyborcza" w Lublinie ukazywała się raz w tygodniu, potem liczba wydań systematycznie rosła25.

Dla tych, którzy weszli do „Gazety Wyborczej”, po pierwsze była to świetna szkoła, po drugie, będąc w gazecie, mieli bardzo dobre kontakty.

Jan Pleszczyński

Redaktorem naczelnym został Wacław Biały. Jan Pleszczyński należał do pierwszego zespołu Gazety.

Wacek Biały od razu szukał osób, chciał mieć świeżych ludzi, którzy nie pracowali w tamtej prasie. Jednak to nie było tak do końca zamknięte, bo zaprosił też na nasze spotkanie organizacyjne Małgosię Gnot, która pracowała przez wiele lat w „Kurierze Lubelskim”. Szalenie porządna dziewczyna; to, co mówiłem na początku – [w tamtym ustroju] było też mnóstwo dziennikarzy bardzo porządnych. Z drugiej strony trzeba pamiętać o tym, że ludzie z „Kuriera Lubelskiego” czy ze „Sztandaru Ludu” wcale się tak nie palili, żeby iść do jakiejś nowej gazety; tam mieli etaty, z tego żyli. Więc to nie było tak, że teraz „rzucamy się na «Gazetę Wyborczą»”. W ten sposób znalazłem się w tym pierwszym zespole „Gazety Wyborczej” w Lublinie.

Jan Pleszczyński

Kolejnym tytułem na lubelskim rynku wartym uwagi jest gazeta „Na Przykład". 

Robił ją Waldek Żelazny. Szukał instytucji, przez którą mógłby wydawać tę gazetę. Nie mógł tego robić przez związek, tak samo jak literaci. I zwrócił się do mnie. Zaczęliśmy rozmowę. Doszło do tego, że społecznie robiliśmy mkolorowe strony. Na okładce widniała galeria, natomiast w środku było kilka stron o danym twórcy. I tak zaczęła się ta współpraca. Trwała do końca, aż do upadku „Na Przykładu” Jeden twórca miał udział w jednym numerze gazety.

Stanisław Bałdyga

 

Radio

Od 1992 roku pojawiają się w Lublinie nowe rozgłośnie o charakterze komercyjnym i społecznym. W 1995 roku działalność antenową prowadziło w Lublinie pięć takich rozgłośni: trzy komercyjne: Radio Rytm, Radio Puls, Radio Top oraz dwa należące do instytucji publicznych: Katolickie Radio Lublin podległe Archidiecezji Lubelskiej oraz Akademickie Radio Centrum Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. Swoje przedstawicielstwa posiadały w Lublinie także trzy sieci programowe o zasięgu ogólnopolskim: RMF FM, Radio Zet oraz Radio Maryja (tylko nadajnik). Od maja 1997 z sukcesami nadaje chełmskie Radio Bon Ton.

 

 

Przypisy

  1. Relacja Waldemara Michalskiego ze zbiorów Pracowni Historii Mówionej Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”, nagranie: Agnieszka Góra-Stępień, 10.05.2017. .
  2. Alojzy Leszek Gzella, Prasa lubelska w okresie 1944-1974 [w:] Dzieje Lubelszczyzny, praca zbiorowa pod redakcją Aleksandra Kierka, Warszawa 1979, s. 488.
  3. Alojzy Leszek Gzella, Prasa lubelska w okresie 1944-1974 [w:] Dzieje Lubelszczyzny, praca zbiorowa pod redakcją Aleksandra Kierka, Warszawa 1979, s. 489.
  4. T. Pietrasiewicz, Przewodnik po historii słowa drukowanego w Lublinie, Lublin 2004, s.331.
  5. Alojzy Leszek Gzella, Prasa lubelska w okresie 1944-1974 [w:] Dzieje Lubelszczyzny, praca zbiorowa pod redakcją Aleksandra Kierka, Warszawa 1979, s. 489.
  6. T. Kłak, Lubelskie środowisko literackie wczoraj i dziś, „Kalendarz Lubelski", 1968.
  7. reneusz J. Kamiński, Kwiat na ruinie, Warszawa 1984, s.235.
  8. T. Kłak, Lubelskie środowisko literackie wczoraj i dziś, Kalendarz Lubelski, 1968.
  9. Z. Mizaga, Zdarzyło się. Lublin 1944, Lublin 2004, s. 46.
  10. S. Fornal, Anteny nad Bystrzycą, Lublin 1997, s.89-91.
  11. S. Fornal, Anteny nad Bystrzycą, Lublin 1997, s.92-96.
  12. Relacja Waldemara Michalskiego ze zbiorów Pracowni Historii Mówionej Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”, nagranie: Agnieszka Góra-Stępień, 10.05.2017. .
  13. Relacja Waldemara Michalskiego ze zbiorów Pracowni Historii Mówionej Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”, nagranie: Agnieszka Góra-Stępień, 10.05.2017. .
  14. A.L. Gzella, Prasa lubelska w okresie 1944-1974 [w:] Dzieje Lubelszczyzny, praca zbiorowa pod redakcją Aleksandra Kierka, Warszawa 1979, s. 493.
  15. Relacja Waldemara Michalskiego ze zbiorów Programu Historia Mówiona Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”, nagranie:  Agnieszka Góra-Stępień, 10.05.2017. .
  16. A.L. Gzella, Prasa lubelska w okresie 1944-1974 [w:] Dzieje Lubelszczyzny, praca zbiorowa pod redakcją Aleksandra Kierka, Warszawa 1979, s. 493.
  17. Poezja lubelska 1973 – 1979, http://teatrnn.pl, [data dostępu: 30 maja 2017].
  18. http://teatrnn.pl/leksykon/node/2068/%E2%80%9Eakcent%E2%80%9D.
  19. B. Wróblewski, Koniec dekady [w:] Lublin literacki 1932-1982, pod red. Waldemara Michalskiego i Józefa Zięby, Wydawnictwo Lubelskie, Lublin 1984, s. 169.
  20. „Gazeta Lubelska, Dzień", 15.03.1990, Nr 0.
  21. „Dzień. Gazeta Lubelska", 15 marca 1990, nr 0.
  22. „Dzień. Gazeta Lubelska", 29.03.1990, Nr 1. .
  23. http://lublin.wyborcza.pl/lublin/1,48724,6762852,Historia_Edwarda_Trykacza.html, [dostęp: 18.03.2019].
  24. Relacja Barbary Pastuszek ze zbiorów Pracowni Historii Mówionej Ośrodka „Brama Grodzka-Teatr NN", nagranie: Łukasz Kijek, 15.03.2014.
  25. http://lublin.wyborcza.pl/lublin/56,48724,22191610,lublin-w-latach-90,,2.html, [dostęp: 08.02.2019].