Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Pascha – obrzędy i obyczaje na Lubelszczyźnie

Święto Pesach przypadało 14 – 21 miesiąca Nisan (marzec- kwiecień). Upamiętniało wydarzenia opisane w Księdze Wyjścia, które rozegrały się w Egipcie w XIII w p. n. e. Żydzi za panowania faraona Ramzesa XII przestali być poddanymi i niewolnikami Egiptu. Około roku 1280 p. n. e. pod wodzą Mojżesza, poprzedzeni dziesięcioma plagami, które Bóg zesłał na Egipcjan wyszli z ziemi, w której mieszkali od czterystu lat.
 
Słowo Pesach znaczy „ominąć”, gdyż wszystkie plagi, dzięki interwencji Boga ominęły domy Izraelitów.
Święto to było jednocześnie kontynuacją starszego święta rolniczego, obchodzonego przed niewolą egipską w Kanaanie, gdyż w miesiącu Nisan Izraelici pielgrzymowali do Świątyni i składali w niej dary z pierwszych snopów jęczmienia prosząc o dobre zbiory. Pesach rozpoczynał cykl świąt pielgrzymich zwanych szalosz regalim do których należało także Szawuot i Sukot. W czasach biblijnych, podczas trwania tych świąt, pielgrzymowano tłumnie do Świątyni, składając w ofierze płody ziemi.
Nakaz przestrzegania, jak i szczegółowe instrukcje obchodzenia święta Pesach, znajdują się w Torze.

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

Przygotowania

Święto Paschy poprzedzały wielkie przygotowania: dokładne sprzątanie domu - czasem z malowaniem ścian (związane z wiosennymi porządkami), długotrwałe przygotowywanie posiłków, a także przyozdabianie mieszkania – zwłaszcza stołu i przygotowywanie odświętnego ubioru biesiadników. Już w trakcie kolacji posiłki spożywano w specjalnych naczyniach, stosowanych w miarę możliwości jedynie raz w roku.

Przed świętami należało pozbyć się z domu chamecu, czyli wszelkiej zakwaszonej mąki, a także piwa (ponieważ jest wykonane ze zboża).
Chamec był to produkt z każdego z pięciu podstawowych zbóż: pszenicy, żyta, jęczmienia, orkiszu i owsa, który wszedł w kontakt z wodą na czas co najmniej 18 minut, gdyż w tym czasie dokonuje się proces fermentacji.

W noc poprzedzającą wieczór sederowy, czyli 14 Nisan, po ukazaniu się na niebie pierwszych gwiazd, następował obrzęd ostatnich, bardzo szczegółowych poszukiwań chamecu. Przed przystąpieniem do szukania odmawiano specjalne błogosławieństwo, a następnie ojciec rodziny w ciemnym pokoju ze świeczką w ręce rozpoczynał poszukiwania, sprawdzając wszystkie szafki, półki itp. w każdym pomieszczeniu. Ponieważ dom był wcześniej starannie uprzątnięty, a znalezienie zapomnianego chamecu bardzo mało prawdopodobne obowiązywał zwyczaj umieszczania w kilku miejscach dziesięciu kawałków chamecu, tak aby dopełnić tradycji.
 
Zebrane okruchy zmiatano na drewnianą łyżkę przy pomocy piór. Takie poszukiwania były zawsze wielką radością dla dzieci. Chamecu można było pozbyć się przez sprzedaż nie-Żydowi. Osoba która chciała tak postąpić musiała podpisać specjalne upoważnienie oraz wyznaczyć rabina, jako swojego przedstawiciela, gdyż to on dokonywał samego aktu sprzedaży. Innym sposobem było palenie znalezionego chamecu, które następowało rankiem – do godziny 9.00. Dla całkowitej pewności, że cały chamec został uprzątnięty wypowiadano formułę unieważnienia wszelkiego chamecu pozostawionego przez przypadek gdzieś w zakamarkach domów.
 
Dodatkowo, podczas świat w Lublinie Żydzi nie jadali kitnijot - produktów z ryżu, roślin strączkowych, podobnie jak czynili to wszyscy Żydzi aszkenazyjscy. Sprzęty domowe takie jak: miski, garnki, sztućce, filiżanki, obrusy, które były używane w domu podczas całego roku nie mogły być wykorzystane na Pesach, ponieważ miały bezpośrednią styczność z chamecem. W lubelskich domach były specjalne komplety przyborów kuchennych, używane tylko podczas Pesach. Biedniejsi koszerowali swoje codzienne naczynia przez zanurzenie ich we wrzącej wodzie i odstawienie na dwadzieścia cztery godziny.
 
Podczas siedmiu dni święta Żydzi spożywali wyłącznie macę. Jedzenie macy było znakiem solidarności z decyzją przodków, którzy uznali, że lepiej żyć w wolności jedząc postną macę, niż pozostać w niewoli jedząc egipski chleb. Stanowiło to również wyraz odrzucenia kultury egipskiej, której chleb był symbolem i najpopularniejszym produktem ze względu na obfitość zboża występującego w delcie i na równinach zalewanych wodami Nilu.
 
Chleb egipski był wytworem właścicieli niewolników, a więc był chlebem ludzi złych wykorzystujących pracę innych. Było to także zanegowanie kultu śmierci – proces działania drożdży jest procesem rozkładu martwej substancji organicznej, a śmierć i wszystko, co z nią związane było obsesją kultury egipskiej. Macy nie wolno było jednak zjadać tuż przed wieczorem sederowym, aby w czasie uczty zjeść ją z apetytem. Pieczenie mac na Pesach było bardzo ważne, bo upamiętniało wydarzenia z Egiptu, gdy Izraelici musieli bardzo szybko wyruszyć w podróż, nie mając czasu na zakwaszenie nowego chleba, dlatego wypiekli go w postaci mac, czyli bez zakwaszania ciasta.
 

Kolacja sederowa

W wieczór poprzedzający święto obowiązywały specjalne przygotowania.

Był to dzień postu dla wszystkich pierworodnych synów, na pamiątkę dziesiątej plagi w wyniku której zginęło wszystko, co pierworodne w Egipcie. Post obowiązywał wszystkich mężczyzn od 13 roku życia (czyli po bar micwie – momencie w którym Żyd zyskiwał pełnoletniość), wcześniej za swojego pierworodnego pościł ojciec. Post nie obowiązywał pierworodnych córek.
 
Przed świętem z szacunku do uroczystości należało również zadbać o swój wygląd: obciąć włosy i paznokcie, oraz wziąć kąpiel i założyć odświętne stroje.
Kobiety przygotowywały stół do Sederu (uroczystego posiłku spożywanego pierwszej nocy Pesach). Ustawiały talerze, przygotowywały wino, świece, biały obrus, kwiaty, kielichy na wino dla wszystkich obecnych przy stole, mace, serwetki na mace, słoną wodę, serwetkę na afikoman, dzbanek z wodą, miskę i ręcznik do obmycia rąk, poduszki do opierania się na nich, jajka na twardo, talerz sederowy z miejscami na symboliczne potrawy i Hagadę - po jednym egzemplarzu dla każdego - tak, aby wszystko było gotowe tuż po przyjściu rodziny z synagogi. Taki uroczysty stół zawsze wyglądał tak świątecznie, jak tylko to było możliwe, zależnie od stopnia zamożności żydowskich mieszkańców Lublina.
 
Seder po hebrajsku znaczy porządek, to specjalna uczta o określonym rytuale rozpoczynająca święto Paschy, podczas której cała bliższa i dalsza rodzina, razem z dziadkami, wujkami, ciociami, a także zaproszonymi gośćmi, czuwała, jedząc i wspominając wydarzenia z Egiptu, oraz słuchając opowieści z nimi związanych.
 
Zwyczaj tak licznego zasiadania do stołu pochodzi z czasów Świątyni Jerozolimskiej, gdy liczba osób przy stole musiała być odpowiednia do spożycia ofiarnego baranka. Rodzina zasiadała przy pięknie nakrytym stole, na którym pojawiały się specjalne potrawy i dodatkowa ilość wina. Prowadzącym wieczór był ojciec rodziny, który tego dnia zakładał biały kitel, a posiłek spożywał w pozycji półleżącej, tak jak kiedyś czynili rzymscy panowie, ludzie wolni. Czynił tak, aby przypomnieć wydarzenia z Egiptu, gdzie Żydzi byli niewolnikami a dzięki interwencji Boga stali się od tego momentu ludźmi wolnymi.
 

Świętowanie sederu

Pierwszym elementem sederu było zmówienie błogosławieństwa wina i dnia świątecznego, po którym wypijało się pierwszy kielich wina. Następnie obmywano dłonie ojcu, na znak, że jest królem i wolnym człowiekiem i podawano do spożycia sałatę zanurzoną w słonej wodzie.

Po tych czynnościach rozpoczynała się zasadnicza wieczerza: podzielenie środkowej z trzech mac po to, by większa jej część mogła być zachowana na poszukiwany późniejszy deser. Główną częścią wieczerzy było opowiadanie, bądź czytanie Haggady – opowieści o wyjściu Izraelitów z ziemi egipskiej. Musiała zawierać trzy elementy:
 

  • opowiadał (bądź czytał) ją ojciec rodziny, zwracając się do najmłodszego z domowników, który miał zadać w odpowiedniej kolejności cztery pytania. Pierwsze z nich brzmiało [zamiast: pytanie miało brzmieć]: „czym różni się ta noc od innych nocy?”,
  • miała trwać przynajmniej pół godziny, by wyczerpująco przedstawiać wyjście z Egiptu i zaznaczyć, że było ono wielkim powodem do dziękczynienia,
  • miała wyjaśniać trzy tematy sederu: Pesach, macę i marror – w taki sposób jakby najmłodszy uczestnik sederu sam został wyprowadzony z Egiptu.
 
Haggada mogła być drukowana, miała wtedy formę bogato ilustrowanej książki.
 
Po opowieści odmawiano psalm i wypijano drugi kielich wina, po którym biesiadnicy obmywali dłonie do wieczerzy. Odmawiano wówczas błogosławieństwo, moczono marror w charosecie i podawano biesiadnikom. Zjadano także część macy. Po spożyciu wieczerzy, której czasu nie określał żaden przepis, szukano ukrytego gdzieś w domu afikomatu, który wszyscy spożywali jako deser. Po deserze odmawiano dziękczynienie i wypijano trzeci kielich wina – kielich pokoju – który jako jedyny musiał być wypity cały przez każdego z uczestników. Następował koniec sederu: otwierano drzwi domu dla Eliasza, wymawiano słowa: „Do następnego razu w Jeruzalem!” i wypijano czwarty kielich wina.

Obchodziliśmy tylko Paschę (Pesach), robili seder, taki uroczysty wieczór, taką biesiadę (Carmi Itshae, Rodzina i dom rodzinny).

 

Na stole sederowym kładziono, jedna na drugiej, trzy mace przykryte specjalną, ozdobną serwetką – symbolem struktury społeczności żydowskiej: górna maca – kapłani, środkowa – lewici, dolna – lud. Jedzono również zeorę – upieczone mięso z kością np. pieczony barani udziec. W biedniejszych domach udziec zastępowany był innym mięsem z kością np. skrzydełkiem kurczaka. Zeora oznaczała „ramię” i nawiązywała do wyciągniętego ramienia Boga, który ocalił Izraelitów w czasie przeprawy przez Morze Czerwone. Miała tylko symboliczne znaczenie i nie była zjadana – przypominała o smutnym fakcie, że nie ma już Świątyni w której Żydzi mogliby składać ofiary ze zwierząt. Na stole pojawiały się maror – gorzkie, surowe zioła (w Polsce chrzan i sałata), które były symbolem gorzkiego cierpienia żydowskiego w Egipcie. Maror jadano oddzielnie po zjedzeniu macy, a potem razem z macą jako korech. Ziołami jadanymi tego wieczoru był też karpas – symbol żywotności Izraela, dla Żydów lubelskich mógł to być seler, rzodkiewka lub pietruszka. Karpas jadano maczając w słonej wodzie na pamiątkę gorzkich łez niewoli. Każda potrawa miała swoją symbolikę: pieczone jajko posypane popiołem zwane bejca, było symbolem płodności i dodatkowej ofiary składanej w czasach biblijnych w Świątyni. Jajka tego nie zjadano w czasie uczty. Charoset – tarte jabłka, skruszone migdały, orzechy i wino ze względu na wygląd miały przypominać glinę mieszaną ze słomą służącą do wyrobu cegieł w Egipcie. Podczas Sederu każda osoba miała obowiązek wypicia czterech kielichów wina, a jeden dodatkowy stawiany był na stole z przeznaczeniem dla proroka Eliasza.

Seder składał się z czterech aktów, a każdy z nich z czterech odsłon po których następował piąty moment w porządku wieczoru, który był ufnym otwarciem się na przyszłość – spełnienie się obietnicy Boga.

 

Wieczór zaczynał się od wzniesienia swoistego toastu, czyli kiduszu. Głowa rodziny – mężczyzna odmawiał krótką modlitwę dziękczynną i wypijał pierwszy kielich wina. Wszyscy obmywali dłonie, następnie sięgali po karpas, moczyli je w słonej wodzie i zjadali razem z przełamaną środkową macą. Wtedy też ukrywano afikoman, aby zjeść go na koniec Sederu, jako symbol odkupienia, które ma nadejść. Mace spod serwety odkrywano wypowiadając formułę zaproszenia do stołu wszystkich głodnych i potrzebujących.

Rozpoczynała się centralna część Sederu: czytanie Hagady - opowieści o wyjściu z Egiptu. Teksty Hagady bywały ilustrowane i tłumaczone na język miejscowy. Podczas lektury najmłodszy chłopiec zadawał cztery tradycyjne pytania:

1.Dlaczego tej nocy jemy gorzkie zioła?
2. Dlaczego tej nocy maczamy zioła w gorzkiej wodzie?
3. Dlaczego tej nocy jemy macę?
4. Dlaczego tej nocy jemy polegując?
 
Odpowiedzi udzielał ojciec, szeroko wyjaśniając symbolikę zwyczajów i przekazując tradycję o cudownym ocaleniu Izraelitów w czasie wyjścia z Egiptu.
 
Drugą opowieścią z Hagady, również odczytywaną tego wieczoru, była opowieść o czterech synach, z których każdy reprezentował inną postawę wobec tradycji: jeden był mądry, jeden niegodziwy, jeden szlachetny i jeden był tym, który nie umie postawić pytania. Później wysłuchiwano opowieści z księgi Wyjścia wygłaszając pochwały Boga powtarzając po każdym przywołanym wydarzeniu słowa Dajenu, czyli wystarczyłoby już. Celem tej corocznej opowieści było zaszczepienie w dzieciach wartości żydowskich i nauka tradycji.
 
Po drugim kielichu wina dokonywano rytualnego obmycia rąk do tej czynności zdejmowano biżuterię.
Następnie błogosławiono i zjadano macę opierając się na lewym boku – była to tradycyjna postawa ludzi wolnych.
 
Zjadano też maror – gorzkie zioła, które delikatnie zanurzano w charoset.
Następnie odmawiano błogosławieństwo.
 
Po zjedzeniu maroru sporządzano korech, czyli kanapkę z macy i gorzkich ziół i zjadano, także opierając się na lewym boku.
 
Po tych czynnościach podawano świąteczny posiłek - rozpoczynała się uczta zwana szulchan aruch, czyli nakryty stół.
Tradycyjnie jedzono jajko na twardo wymoczone w gorzkiej wodzie lub popiele - bejca, potem zajadano się rosołem z kurczaka, śledziami, daniami mięsnymi, kuglem, cymesem, słodyczami i owocami. W żadnej z tych potraw nie mogło być jednak zwykłej mąki (ze względu na chamec), tylko mąka macowa.
 
Po uczcie zaczynały się zabawy m.in. szukanie afikomanu – połówki macy odłamanej na początku Sederu, którą dorośli ukrywali przed dziećmi, a znalazca otrzymywał nagrodę. Afikoman zjadano i napełniano trzeci kielich wina odmawiając liczne błogosławieństwa. Po nich napełniano winem kielich Eliasza. Było w zwyczaju, aby kielich ten napełnić winem z kielichów wszystkich uczestników, co symbolizowało, że wszyscy Żydzi muszą działać razem, aby Mesjasz mógł nadejść.

Dzieci otwierały drzwi od pomieszczenia gdzie trwała uczta – wszyscy wstawali oczekując w ten sposób nadejścia proroka Eliasza, jak również zapraszając go do środka. Z kielicha proroka nie wolno nikomu pić – po Sederze wino to było zlewane do butelki. Drzwi zamykano, wszyscy siadali i rozpoczynało się czytanie i śpiewanie psalmów i pieśni chwalących Boga jako Pana wszechświata. Po nich wypijano czwarty kielich i odmawiano błogosławieństwo. Kończąc Seder wypowiadano specjalną formułę wyrażającą nadzieję, że zrobiono wszystko według woli Boga i że sprawi On iż wszyscy Żydzi powrócą na Syjon.
 

Symbolika potraw

Przez cały okres trwania Pesach nie wolno było spożywać kiszonych potraw, dlatego chleb (robiony na zakwasie) zastępowano macą. Maca była głównym symbolem święta. Nawiązywała do pośpiesznej ucieczki Izraelitów z Egiptu, kiedy to zabrali ze sobą niewyrośnięty chleb i spożywali go przez cały okres wędrówki do ziemi Kanaan. Była również symbolem ufności Bogu, który wyzwolił swój naród z niewoli, a potem zadbał o to, by na pustyni nie zabrakło mu niczego.

(…) przecież Żydzi w okresie przed świętami Paschy, to oni w ogóle nic innego, prawdziwi Żydzi nic innego nie jedzą, tylko są mace (Zygmunt Karwacki, Żydzi w Lublinie).

Naprzeciwko Ruskiej 13 znajdowała się piekarnia, której właścicielką była jakaś starsza kobieta. Kupowaliśmy tam czasami chleb, albo bułki, a przed świętem Pesach sami piekliśmy tam macę. Część kupujących przygotowywała wtedy ciasto, inni wałkowali, jeszcze inni przekłuwali mace specjalnymi instrumentami, by chronić je przed zbąbleniem. Przy piecu stali jeszcze inni, których zadaniem było pilnować, by mace nie przypalały się lub były na wpół surowe. Ciasnota podczas pieczenia macy była wielka, a klienci godzinami musieli oczekiwać swojej kolejki. Gdy wreszcie nasza maca upiekła się, wkładaliśmy ją do przygotowanych poszewek od dużych poduszek i z radością zanosiliśmy macę do domu, oczekując z niecierpliwością chwili, gdy rodzice pozwolą ją jeść (Róża Fiszman-Sznajdman, Mój Lublin).


Na stole znajdowały się:
  • marror – gorzkie zioła (najczęściej chrzan), przypominające gorycz niewoli,
  • charoset – mieszanina tartego jabłka, mielonych orzechów i wina, sporządzona na podobieństwo zaprawy do cegieł, wyrabianych przez Żydów w niewoli egipskiej,
  • bejca – jajko upieczone i posypane popiołem, symbolizujące ciężki zbiorowy los narodu, żałobę, ale także wiosenny urodzaj,
  • zeroa – pieczony barani udziec z niewielką ilością mięsa, często zastępowany niewielkim kawałkiem mięsa z kością (np. skrzydłem kurzym), będący pamiątką ofiary składanej w Świątyni Jerozolimskiej,
  • karpas – sałata lub seler umoczone w słonej wodzie, symbolizujące łzy niewoli,
  • czerwone wino dla każdego z biesiadników (również dla dzieci)
  • trzy mace symbolizujące trzy stany związane ze Świątynią: kapłanów, lewitów i lud Izraela.

 

Zwyczaje pesachowe

Zgodnie z nakazami Tory w Pesach zabronione było jedzenie kwaszonego i przechowywanie takich produktów w domu. Dlatego dzień lub dwa przed Pesach sprzątano dokładnie cały dom w poszukiwaniu choćby okruchów chleba. Ojciec rodziny szukał kawałków nieprzaśnego chleba, których powinien znaleźć 10, a wszystkie znalezione spalić w przeddzień Paschy.

Jak przyszło święto Pejsach, to wszystko czysto, malowanie w ten czas u nas było, żeby nie było okruszka chleba [na podłodze] (Józef Honig, Przedwojenne przysmaki).

W święto Pesach używano również specjalnych naczyń i sztućców, które były przeznaczone tylko na ten czas. Osobne naczynia były konieczne, gdyż te codzienne używane były do spożywania kiszonych posiłków.

Na szafie i w naszym kaflowym piecu przechowywaliśmy naczynia specjalne, przeznaczone na święto Pesach (Róża Fiszman-Sznajdman, Mój Lublin).

Oni macę piekli tak przed płomieniem, myśmy widzieli, ale jak na święta, to nawet i garnki mieli inne. Nie były to te garnki, co oni stale gotowali, tylko były inne. A ten piec to oni tak szorowali, tak myli to wszystko, te stolnice, te stoły aż skrobali (Stefania Bajuk, Żydzi we Włodawie).

 
Na środku stołu sederowego ustawiano kieliszek dla Eliasza, wierzono bowiem, że uczestniczy on w kolacji. Zostawiano także puste miejsce dla gościa.
Po zakończonej uczcie dzieci szukały ostatniego kawała macy, schowanego wcześniej, aby wymienić ją na słodycze i prezenty.
 

Pozostałe dni święta Pesach

Święto trwało siedem dni, zabronione było wykonywanie niektórych prac w te dni, ponieważ służyć miały duchowemu rozwojowi oraz radowaniu się. Siódmy dzień święta jest upamiętnieniem przejścia przez Morze Czerwone, w synagogach czytane były fragmenty Tory dotyczące rozdzielenia się wód morza, po czym rozpoczynało się liczenie omeru, czyli pierwszego snopu jęczmienia dawniej składanego w Świątyni w czasie Pesach trwające aż do Szawuot.