Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

„Pan z Krakowa” – streszczenie opowiadania I.B. Singera

Streszczenie opowiadania Isaaca  Bashevisa Singera
 

Miejsce akcji:

 
Postacie
 
Akcja opowiadania ma miejsce we Frampolu, miasteczku znajdującym się na szczycie wzgórza płaskiego. Poznajemy miasto pogrążone w biedzie. Biedni chłopi zajmują się uprawą pobliskich pół, a miejscowi, ubodzy Żydzi żyją w domach pokrytych strzechą, które zamiast podłogi miały klepisko. Jedyny ich skarb to „udane” dzieci: wyrośnięci chłopcy i wyjątkowo urodziwe dziewczęta.

Pewnego lata w mieście nastała straszna susza. Zboże zostało w większości wypalone i nie było wielu plonów. To co się uchowało przed suszą zostało zniszczone przez padający po niej grad. Nie był to koniec dziwnych zjawisk w miasteczku. Następnie nad Frampol nadleciała przerażająca szarańcza wielkości ptaków. Wszystko to przyczyniło się do klęski mieszkańców.

Kiedy stracono wszelką nadzieję „wydarzył się cud”. Do miasteczka przyjechał młody, bogaty Żyd, który postanowił wspomóc mieszkańców w ich trudach. Był to mężczyzna miedzy dwudziestym a trzydziestym rokiem życia, który był owdowiałym medykiem z Krakowa. Nieznajomy zakupił tyle jedzenia aby wystarczyło dla wszystkich mieszkańców. Powoli zaczął odżywać handel w mieście, a mieszkańcy nieobawiając się już o posiłki, mogli wrócić do swoich zajęć. Pan z Krakowa cieszył się życiem i nie żałował sobie jego uciech. Jadł do syta i grał w karty, a każda matka marzyła aby spojrzał przychylnie na jej córkę.

 Przybysz na wizytę swatów nie musiał długo czekać, jednak nie chciał wziąć za żonę kobiety której nie wybierze sam. Dlatego też postanowił urządzić bal na rynku miasta, podczas którego obierze żonę. Początkowo mieszkańcy nie byli przychylni temu pomysłowi, kobiety nie miały strojów na taką okazję. Jednak Pan z Krakowa szybko znalazł rozwiązanie i zakupił wystarczającą ilość strojów aby każda mogła wyglądać wyjątkowo. Najbardziej przeciwny balowi był miejscowy rabin Ojzer, jednak nie mógł, wbrew mieszkańcom, nie wyrazić na niego zgody.

Wśród kobiet, które przyszły po strój na bal była Hodel, córka szmaciarza Lipe, mieszkająca z ojcem na skraju miasteczka. Nie cieszyła się dobrą opinią. Była złodziejką i wszetecznicą, która budziła postrach wśród matek z miasteczka. Fakt pojawienia się jej po odbiór sukni był pośmiewiskiem dla mieszkańców. Hodel dostała resztki, które zostały i rozzłoszczona wróciła do domu, aby przygotować się do balu.

 Noc balu była wyjątkowa. Towarzyszył jej niesamowity zachód słońca, a kiedy już zniknęło za horyzontem miasteczko spowiły przerażające ciemności. Na niebie nie było widać żadnej gwiazdy. Widnokrąg rozjaśniały jedynie błyskawice i dziwne, spadające ze szkarłatnym ogonem kule. Była to noc dziwów i rzeczy nieprawdopodobnych. Pan z Krakowa mówiąc, że jest najbogatszym człowiekiem na świecie, wysłanym tu przez Władcę Dziesięciu Zaginionych Plemion Izraelskich, wyznaczył warunek okazania swojej łaski. Wszystkie dziewice tej nocy miały wyjść za mąż, a on miał im zapewnić dziesięć tysięcy dukatów posagu i prezenty ślubne. Początkowo nie chciano spełnić prośby, ale pokusa była zbyt duża. Mieszkańcy zgodzili się na losowanie tych, którzy mają się ze sobą pobrać. W losowaniu wziął udział oczywiście Pan z Krakowa, któremu wylosowana została, nieakceptowana przez nikogo cudzołożnica Hodel.

Historia rozwija się bardzo interesująco. To nie koniec dziwów jakie miały miejsce tej nocy, a może nawet to ledwie ich początek. Dopiero w tym momencie swoją moc pokażą diabły, wilkołaki, czarownice i demony. Czytelnik pozna oblicze Ketew Meriri – wodza diabłów i dowie się jaki udział w jego przybyciu do miasteczka miała Lilit – jedna z głównych postaci żydowskiej demonologii.

Opowiadanie przepełnione tajemniczością i grozą. Autor w wyśmienity sposób pokazuje jak żądza pieniądza może zniszczyć ludzkie życie. Nie brakuje w nim sytuacji wartych podziwu, poświęcenia dla dobra i szczerych chęci odkupienia win.

Opracowała: Agnieszka Mital