Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Opowiadanie historii rodziny poprzez teatr

Teatr może być wykorzystany jako sposób na radzenie sobie z rodzinna traumą na przykładzie monodramu Stacie Chaiken "Szukając Loui".

Spis treści

[RozwińZwiń]

Rodzinne tabu

Całe życie nie słyszała, żeby ktoś wymówił chociaż jego imię. Kiedy pytała o niego, napotykała na mur ciszy. W domu mówiono o nim „ten człowiek”. Zastanawiała się, jak okropnych czynów musiał dopuścić się jej pradziadek podczas wojny, żeby przestano o nim mówić i zakazano wspominać. Spędziła więc swoje dzieciństwo na wymyślaniu historyjek o tzw. Louie, zagadkowym przodku, o którym niczego nie mogła się dowiedzieć. Jej dziadek dopiero w wieku 96 lat zdecydował się częściowo opowiedzieć historię swojego ojca. Zrobił to przed kamerą. Było to dla niej wydarzenie nie pozbawione boleści, ale przyznaje, że był to zarazem prawdziwy dar. Częściowo na podstawie własnych doświadczeń stworzyła sztukę.

Bohaterka reprezentuje młode pokolenie, które próbuje dotrzeć do skomplikowanej historii jednego z członków jej domu. Zgodnie z prawem Talmudu jego wina przynosi hańbę całej rodzinie. Od tego czasu historia rodzinna spowita jest sekretem. W sztuce poruszony jest także problem pochodzenia, bowiem bohaterka wywodzi się z rodziny rosyjskich Żydów, imigrantów. Monodram Stacie Chaiken "Szukając Loui" oparty jest zatem na kronikach rodowych. Ale jest to również opowieść uniwersalna i pełna humoru, podczas gdy nawiązuje do kwestii odwiecznego sporu międzypokoleniowego oraz problemu porozumiewania się z drugim człowiekiem. Jest to także opowieść o przebaczaniu.

 .

Kim jesteśmy?

Twórczyni tej sztuki przyznaje, że chciała również pokazać sytuację ludzi przybywających do Ameryki, gdzie ich kultura krzyżuje się z innymi, gdzie ich świat jest odseparowany od reszty: „Irlandczycy, Włosi, Polacy, Węgrzy, Afrykanie, Amerykanie, którzy kiedykolwiek przybyli do Stanów Zjednoczonych, mówią to samo. Straciliśmy całe bogactwo opowieści, skąd pochodzimy. Wierzę, że te opowieści są ważne. Powinniśmy wiedzieć, skąd jesteśmy i oddawać temu cześć, po to, abyśmy mogli wiedzieć, kim jesteśmy i byśmy mogli podążać za tym. Nawet jeśli te historie miałyby być mroczne i okropne. I straszne. I poniżające. Albo jakiekolwiek. Muszą być opowiedziane”.

W kolejnej wypowiedzi dodaje: „W kulturze rdzennych Amerykanów istnieje taka tradycja, że co siedem lat przybywa osoba, której misją jest zebranie rodzinnych wspomnień i plemiennych opowieści, zanim na zawsze zaginą. Nikt im nie mówi: „Zrób to!”. Oni po prostu wiedzą, że to ich zadanie, i zwyczajnie to robią”.

Storyteller czyli opowiadacz historii

Pierwszy spektakl został wystawiony w 1997r., obecnie grany jest także przez innych wykonawców. Głównym założeniem formalnym jest pusta scena. Tło stanowi jedynie muzyka grana na żywo przez kontrabasistę oraz monitor telewizyjny służący jako rekwizyt, zaś aktorka przebrana jest w wymownym stylu – na wzór Charliego Chaplina. "Szukając Loui" jest jednym z przedstawień nawiązujących w swojej formie do teatru sytuującego się na pograniczu pantomimy i dokumentu, będącym równocześnie przykładem historii opowiadanej. To szczególny rodzaj historii ustnej, wpisującej się w dziedzictwo kultury oralnej. Reprezentantami odżywającego w ostatnich latach nurtu opowiadania są tzw. storytellers, czyli opowiadacze historii, legend i bajek.

Stacie Chaiken jest właśnie takim współczesnym opowiadaczem. Artystka była wielokrotnie nagradzana i ma za sobą trzydziestoletnią karierę aktorską i reżyserską. Asystowała Peterowi Brookowi w tym czasie, kiedy pracował nad "Ptakami". Wykładała na nowojorskim uniwersytecie i prowadziła zajęcia na uczelni w Tel Avivie. Równocześnie pełni dziś funkcję nauczyciela, zajmującego się historią opowiadaną, ponieważ według niej opowiadaczem może zostać każdy. Uważa ona, że nie trzeba być do tego wykwalifikowanym aktorem, ale na pewno trzeba wypracować swój warsztat.

Stwierdziła, że Louie pochłonął jej życie. Prowadził ją podobnie jak w pewnej legendzie ptak, opiekujący się wędrującą rodziną Żydów. Prowadził ją, aby mogła bez przeszkód podążać przed siebie. Opowiastkę tę rabbi zamyka stwierdzeniem, że ptak posiada skrzydła, aby się wznosić, lecz nie posiada stóp, aby móc się osiedlić. I tak można odczytać historię narodu izraelskiego, ale także indywidualną historię tej kobiety, która w swoim życiu zdążyła mieszkać w czterdziestu dwóch domach, siedemnastu miastach i pięciu krajach. 



tekst i tłum. Aleksandra Zińczuk
Lublin, 2006

Źródła:
http://www.lookingforlouie.com/lookinglouie.shtml
http://www.jewishcreativity.org/cjcc_index.html