Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Opieka zdrowotna w Lublinie

Kilka refleksji o tym, jak przez wieki dbano o zdrowie lublinian...

Spis treści

[RozwińZwiń]

Stan sanitarny Lublina w XVII wieku

Stan sanitarny Lublina wymagał w tym czasie zdecydowanej poprawy. Wygląd miasta w ostatnich latach Rzeczypospolitej opisany został przez doktora medycyny i filozofii, Michała Bergonzoniego. W rozprawie pt. "Lublin podług ustaw medyki uważany" wydanej w 1782 roku, odmalował on miasto w czarnych kolorach. Komisja Dobrego Porządku, której komisarzom dedykowana była rozprawa Bergonzoniego, niewiele już mogła zdziałać dla poprawy tej opłakanej sytuacji. Dopiero okres Królestwa Kongresowego przyniósł szereg zasadniczych zmian w stanie sanitarnym miasta.
Zaczęło się rozwijać lecznictwo. W "Dzienniku Urzędowym Województwa Lubelskiego" w numerze 35 z 1 września 1819 roku czytamy następujące ogłoszenie: "Fizyk Województwa Lubelskiego. Biorąc pod uwagę liczne i nader ważne usługi, jakie zrobiły dotąd nakadzania lekarskie z pożytkiem dla cierpiącej ludzkości, na żądanie powszechne i za zezwoleniem Rządu założył w mieście Lublinie na ulicy Grodzkiej, w domu pod numerem 111, Instytut Nakadzań Lekarskich, czyli inaczej Fumigacje zwanych. Nakadzania te od dwóch miesięcy w Lublinie praktykowane z pomyślnym skutkiem przyłożyły się do uleczenia chorób mocnych, zastarzałych [...] wynikających z zatrzymania potów lub innych odpływów, w szczególności u kobiet. Nakadzania są skuteczne w paraliżach, zatkaniach trzewiów, brzuchowych, szkrofułach, różach chronicznych, cierpieniach hemoroidalnych [...], w słabościach oczu pochodzących z zaziębienia, z ostrości humorów, z zatrzymaniem odpływów naturalnych oczu, jako też z powodu ostrości wenerycznej i artretycznej".
Instytut mieścił się w kamienicy o dwóch piętrach - przy ulicy Grodzkiej 7. Osiem pokoi i sale dobrze urządzone i umeblowane były przeznaczone dla osób, które chciałyby zamieszkać na miejscu w okresie leczenia. Każdy przybywający na kurację winien posiadać ze sobą dwa prześcieradła, trzy serwety, kołdrę lub płaszcz i pantofle. Zawiadomienie o otwarciu Instytutu podpisał doktor medycyny Karol Rosenberg, fizyk wojewódzki, który dzięki swojej obrotności zdołał dojść do posiadania poważnych kapitałów.
Nie znane są nam dalsze losy nakadzań przy ulicy Grodzkiej, wiemy jednak, że w szpitalu wojskowym, umieszczonym w oficynach popijarskich przy ulicy Narutowicza, w latach Królestwa Kongresowego znajdowały się również lecznicze fumigacje.





Towarzystwa dobroczynne

Już w średniowiecznym Lublinie istniały swoiste formy opieki nad chorymi i ubogimi. Szpital przy kościele Św. Ducha nie tylko leczył chorych, lecz był przede wszystkim przytułkiem dla niedołężnych i biedaków. W końcu XVI wieku powstało religijne Bractwo św. Łazarza, którego członkowie zobowiązali się do opieki nad chorymi. Z czasem szeregi ich powiększyły zakony powołane do pielęgnowania chorych i ubogich; byli to bonifratrzy i siostry miłosierdzia, mający swe siedziby w Lublinie.
W początkach XIX wieku, z chwilą powstania towarzystw dobroczynności, opieka społeczna przeszła w ręce świeckie. W Lublinie, liczącym wówczas około 7 tys. mieszkańców, Towarzystwo Dobroczynności powołane zostało do życia w dniu 12 lutego 1815 roku. Odezwa do mieszkańców Lublina określała cele i środki działania. "Ułożone zostały przepisy porządnej dobroczynności, która ma być dogodniejszą dla biednych, a mniej uciążliwą dla możniejszych; potrzeba tylko poddać się ustawom Towarzystwa i wspomagać jego działania. Dopóki związek osób dobroczynnych nie zostanie powszechnym Towarzystwem, dopóty ani dzielnie, ani skutecznie postępować nie zdoła" - czytamy w odezwie.

Wybitną rolę w powstaniu w mieście Towarzystwa odegrali masoni lubelscy, stanowiący większość jego założycieli, ponieważ jednym z podstawowych siedmiu obowiązków wolnomularza było miłosierdzie dla ubogich. Prezesem Towarzystwa został wybitny mason, ks. Adam Czartoryski. Kasata loży lubelskiej w 1822 roku odbiła się zasadniczo na pracy dobroczynnej w mieście.

Literatura

Przypisy

Gawarecki H., O dawnym Lublinie. Szkice z przeszłości miasta, Lublin 1974