Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Obrzędy rodzinne - Nakazy i zakazy dla kobiety brzemiennej

Brzemienną kobietę obwarowano taką wielością nakazów i zakazów, że skutecznie oddzielano ją od toczącej się swoim nurtem codzienności. Ciężarna nosiła bowiem w sobie chaos początku i niezwykłość zaświatów, co było groźne dla otoczenia. Oczywiście w tych zakazach i nakazach można dziś dopatrywać się racjonalności poczynań z uwagi na dziecko i zdrowie matki. Jednak nie należy w symbolice przekazywanej przez owe reguły dopatrywać się działań sensownych z punktu widzenia medycyny, chodziło bowiem o zachowanie poprawnych stosunków z zaświatami, o narodzenie się dziecka, o wychowanie człowieka. Już przekonanie, że narodziny zwiastuje głos puszczyka krzyczącego „powij, powij”, świadczyło o silnych powiązaniach ze sferą duchową.

Kobieta zresztą sama starała się zachować wszelkie środki ostrożności i przestrzegać obowiązujących ją zakazów. Nie zdarzało się więc prawie nigdy, by brzemienna łamała zakazy czy nie przestrzegała nakazów. Obyczaje zabraniały jej przede wszystkim wychodzenia w pole, jeżeli był to okres prac na roli, kwitnienia zbóż albo ich dojrzewania. Zabraniano jej pracy i patrzenia na wydającą plon ziemię, gdyż wierzono, że sama jej obecność może spowodować nieurodzaj; jakby powstające w niej życie mogło zachłannie wchłonąć żyzność pól i plenność roślin. Kobieta nosiła bowiem w sobie ziarno zasiane przez zaświaty.

Niewskazane też było, aby brzemienna opiekowała się rozmnażającymi się zwierzętami, zaglądała do ich legowisk. Nie proszono jej w kumy, na pogrzeb, a nawet na wesela. Nie mogła być starościną albo swachą, bo panna młoda miałaby ciężkie życie, tak jak ciężka jest brzemienność. Nie mogła czerpać wody ze studni czy nawet do niej zaglądać, ponieważ w studni pewnie robaki by się zalęgły albo zupełnie by wyschła, a kobieta mogłaby poronić.