Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Niezależny ruch wydawniczy w latach 1977–1989

SIŁA WOLNEGO SŁOWA

Właśnie w Lublinie, który kojarzy się z początkiem państwa komunistycznego w Polsce (słynny manifest z lipca 1944 roku), aparatem represji i cenzuryzaczęto trzydzieści lat później druk wolnego słowa, odkłamującego rzeczywistość totalitarnego państwa. To, co wtedy stało się w Lublinie trudno przecenić. Symboliczna waga tego działania była olbrzymia.

Możemy tylko powtórzyć za Ryszardem Kapuścińskim:

...nie możemy sobie wyobrazić podręcznika historii powszechnej, w którym nie byłoby rozdziału o tym, jak słowo pisane w formie kursujących ulotek, tajnych pisemek, podziemnej prasy i nieregularnych wydawnictw wpływało na wynik toczących się walk społecznych i politycznych [...] To właśnie pisanie – demaskujące i oskarżycielskie, a często zwyczajnie informujące – miało ważny udział w likwidacji gułagów i obozów koncentracyjnych, obalaniu wielu zbrodniczych reżimów. [...] I właśnie dlatego, że słowo pisane mogło zawsze wiele zmienić, było przez wieki postrachem każdej autorytarnej władzy, która zwalczała je wszelkimi sposobami.

R. Kapuściński, Siła słowa

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

Początki

Myśl o podjęciu działalności opozycyjnej zrodziła się w Kole Naukowym Historyków KUL. Realizację tego zamysłu grupa studentów zaczęła od sprowadzenia z Zachodu powielacza spirytusowego. Na początku 1976 roku student historii sztuki KUL Karol Wit-Wojtowicz przywiózł do Lublina mały powielacz. Powielacz znalazł swoje miejsce w mieszkaniu Janusza Krupskiego przy ulicy Gospodarczej w Lublinie. Przed czerwcem tego samego roku wydrukowano na nim pierwsze ulotki. Organizatorami tego historycznego przedsięwzięcia byli m.in. Janusz Krupski i Bogdan Borusewicz – osoby związane ze środowiskiem lubelskiego Niezależnego Pisma Młodych Katolików „Spotkania”.
Ze względów bezpieczeństwa powielacz przeniesiono później do mieszkania Anny Żórawskiej.

Czytaj więcej>>> o Bogdanie Borusewiczu
Czytaj więcej>>> o Januszu Krupskim
Czytaj więcej>>> o „Spotkaniach”

„Bibuła”

Wydawnictwa podziemne – gazety lub ulotki drukowane chałupniczo – pojawiły się w Lublinie w 1977 roku. Pierwszy sprowadzony tutaj powielacz posłużył najpierw do wydrukowania „Zapisu” ukazującego się nakładem Nieocenzurowanej Oficyny Wydawniczej „Nowa”.
Jednak najbardziej znaczącymi pismami ukazującymi się w Lublinie były „Spotkania” i „Miesiące”.
Pierwszy numer „Spotkań”, opatrzonych podtytułem Niezależne Pismo Młodych Katolików, ukazał się w październiku 1977 roku, ostatni – w 1989. Pismo tym różniło się od oficjalnych wydawnictw katolickich, że tamte zamykały się w myśleniu o tym, jak PRL zreformować, ono – jak PRL zmienić na coś innego. Od pierwszego numeru przyświecały mu idee niepodległościowe, przy czym głosiło ono niepodległość nie tylko dla Polski, lecz i sąsiadów, zwłaszcza tych na Wschodzie.
Pismo „Miesiące” było pismem związkowym, wydawanym przez Region Środkowo-Wschodni NSZZ „Solidarność” w Lublinie. Redakcja pisma mieściła się w siedzibie „Solidarności” przy ulicy Królewskiej 3. Pierwszy numer ukazał się w 1981 roku. W całości poświęcony był strajkom lipcowym w 1980 roku na Lubelszczyźnie. Pismo to było jedną z najpoważniejszych inicjatyw intelektualnych w okresie pierwszej „Solidarności”.
Do Lublina docierało także wydawane przez warszawskie środowisko KOR, pismo „Robotnik”.
Po powstaniu NSZZ „Solidarność”, od maja 1981 roku ukazywał się „Biuletyn Informacyjny Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego NSZZ Solidarność Region Środkowo-Wschodni”. Od czerwca 1981 pismo „Solidarność Kolejowa” – biuletyn Informacyjny Wschodniego Okręgu Kolei Państwowych, który później zmienił nazwę na „Biuletyn Informacyjny Organizacji Zakładowej Węzła PKP Lublin”.
W 1981 roku ukazało się także pismo „Kronika Wydarzeń”. W listopadzie 1981 roku zmieniło nazwę na „Podtekst. Pismo Niezależnego Stowarzyszenia Studentów KUL”.
Inne tytuły pojawiające się w tamtym czasie to m.in.: „Curier”, „Enklawa”, „Kontakt”.
„Bibułę” rozprowadzano na ulicy (m.in. rozrzucano z dachów), albo metodą „z ręki do ręki” – na przykład w zakładach pracy.

Drukarze

Można przyjąć, że uruchomienie w Lublinie podziemnej drukarni „Spotkań” było w epoce PRL-u jednym z pierwszych tego typu działań i jednocześnie początkiem podziemnego, niezależnego ruchu wydawniczego. Barbara Toruńczyk, współtwórczyni pisma „Zapis”, powiedziała: 
I wtedy w Lublinie (ja tu widzę przedstawicieli tamtego środowiska), został odbity ten pierwszy większy nakład [„Zapisu”] i wtedy można powiedzieć powstał NIEZALEŻNY RUCH WYDAWNICZY. Dlaczego mówię, że wtedy powstał? - dlatego, że wtedy ludzie się o nim dowiedzieli. Nazwiska znanych pisarzy drukujących w „Zapisie" i to, że środowisko warszawskie się włączyło w działalność nielegalną i pozwoliło odbijać swoje pismo w Lublinie na powielaczu miało wielkie znaczenie dla ruchu wydawniczego, dlatego, że ruch wydawniczy zaczął wtedy istnieć w świadomości szerokich warstw inteligencji, co najmniej inteligencji.
Drukarnia „Spotkań" była czymś zupełnie wyjątkowym nie tylko w Polsce, ale też na skalę całego bloku komunistycznego. Dzięki drukowaniu i powielaniu wolnego słowa stało się możliwe ocalenie pamięci i zachowanie jej ciągłości. I to jest największa zasługa ludzi, którzy pod presją strachu i czasu potrafili konsekwentnie organizować niezależny ruch wydawniczy w Lublinie.

Współpraca przy projekcie

W ramach projektu współpracujemy z:
„Gazetą Wyborczą”
Wydziałem Politologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej


Projekt jest współfinansowany ze środków Narodowego Centrum Kultury.

Powiązane artykuły

Zdjęcia

Wideo

Historie mówione

Inne materiały

Słowa kluczowe