Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Marcin Wroński (ur. 1972)

Lubelski pisarz i redaktor

 

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

Lublin – rodzinne miasto

 

Urodził się w 1972 roku w Lublinie, gdzie wychował się, chodził do szkoły, studiował filologię polską na KUL-u. Tu dziś tworzy, pracuje, mieszka. Autor m.in. cieszących się dużą poczytnością kryminałów o komisarzu Maciejewskim, w których scenerię stanowi przedwojenne miasto rodzinne.

Debiuty

Jego pierwsze próby literackie miały miejsce już w połowie lat 80. W latach 90. był związany z nurtem trzeciego obiegu, w tym czasie napisał i wydał w Lublinie debiutancki zbiór opowiadań Udo Pani Nocy (1992) oraz powieść Obsesyjny motyw babiego lata (1994), „mikropowieść pijacko-przygodową”, do której ilustracje wykonał Marcin Prus. Jako uczeń Liceum im. Jana Zamoyskiego współwydawał czasopismo „Próby”, odwołujące się nieco do przedwojennego pisma „W słońce”. Udzielał się również twórczo m.in. w lubelskich artzinach „Paradygmat Wyobraźni”„Mała Ulicznica”. Zobacz okładkę wydawanego przez pisarza artzinu "Apejron">>>

 

Współpraca z mediami

Jako dziennikarz i felietonista współpracował z Radiem TOP (Lublin); tu m.in. był autorem audycji Fikcja o północy. Tworzył skecze i piosenki dla prowadzonego przez siebie kabaretu pod nazwą Osoby o Nieustalonej Tożsamości.
Był nauczycielem w liceum, przez wiele lat pracował również w wydawnictwie, gdzie pisał, redagował i adaptował książki dla dzieci. Praca redaktorska wciąż stanowi jedno z jego głównych zajęć. Pod koniec lat 90. zajął się zgłębianiem tajników sztuki reklamy, pisząc artykuły dla miesięcznika „Aida-media”. Publikował m.in. w: „Lampie”, „Ulicy Wszystkich Świętych”, „Esensji”, „Science Fiction, Fantasy & Horror”.
 
 
Marcin Wroński chętnie angażuje się w działania mające na celu promocję Lublina. M.in. wziął udział w organizowanej przez Stowarzyszenie Homo Faber akcji Szeptany Lublin, w ramach której zaproponował spacer po dawnym, międzywojennym, kryminalnym mieście - szlakiem Komisarza Maciejewskiego.
 

Ponadto autor promuje rodzinne miasto na łamach międzynarodowej prasy, publikując w wydawanej w Rosji polskiej "Gazecie Petersburskiej", gdzie często w jego artykułach pojawiają się tematy i wątki lubelskie.

Marcin Wroński – pisarz

Różne zainteresowania prozaika sprawiły, że trudno nazwać go pisarzem jednego gatunku. Pomimo że początkowo był raczej rozpoznawalny jako autor książek SF i fantasy, studia ukończył, pisząc pracę badawczą dotyczącą międzywojennego Lublina literackiego. Te fascynacje ujawniły się później m.in. w jego kryminałach. Sprawdził się przede wszystkim jako autor utworów awangardowych, w tym również jako dramaturg, scenarzysta, autor i redaktor książek dla dzieci. Sam autor o tej wielogatunkowości mówi: „Zaczynałem jako pisarz mocno przejęty artystowskim spadkiem po awangardzie, potem na jakiś czas zamilkłem, wróciłem jako fantasta, a wreszcie kryminalista. Dla mnie to zupełnie naturalne, bo różne konwencje lepiej lub gorzej pasują do różnych historii, które chciałem opowiedzieć. No ale dla innych bywa to dezorientujące, przyznaję. Zdarzało się, że księgarze mój pierwszy kryminał odruchowo stawiali na półce z fantastyką”.

 

Galeria okładek

Galeria okładek

Lublin w twórczości pisarza

 
Do jednych z ciekawszych opowiadań, łączących w sobie klimat dawnego Lublina i jego okolic - wraz z kulturą żydowską, chasydyzmem i cadykiem, Widzącym z Lublina - jest utwór pt. Piękne jesteście przyjaciółki moje, drukowany w A.D. XIII. Jak sam tytuł wskazuje na odwołanie biblijne, lecz nie wyczerpuje to gier intertekstualnych obecnych w całym jego pisarstwie.
Seria kryminałów o komisarzu Maciejewskim wpisuje się w nurt postrzegania Lublina jako miasta magicznego. Tym samym kryminały Marcina Wrońskiego można uznać za niekonwencjonalną reklamę i promocję miasta. Wprowadza on czytelnika w codzienny klimat międzywojennego Lublina, gdzie pierwowzorem jednego z bohaterów jest autentyczna postać Józefa Łobodowskiego, a nawet jego alter ego – Józefa Zakrzewskiego (z autobiograficznej powieści Łobodowskiego Dzieje Józefa Zakrzewskiego).
 
Zobacz wykład pisarza pt. Pierwsze i drugie życie Józefa Zakrzewskiego (porte-parole Józefa Łobodowskiego) wygłoszony podczas 100. rocznicy urodzin Józefa Łobodowskiego>>>
 
W powieści "Officium Secretum. Pies Pański" po raz pierwszy w pisarskiej twórczości Marcina Wrońskiego pojawia się Lublin współczesny. Książka ta, jak mówi pisarz, powstawała w sposób paradziennikarski, a autor konstruując jej akcję, opierał się na materiałach dziennikarskich, w tym na artykułach z lubelskich gazet z 2007 roku - roku pełnego afer polityczno-kościelnych z historią i problemem lustracji w tle - które zainspirowały go do pisania.
Jest to powieść napisana "w sposób ultrarealistyczny, gdzie zadza się pogoda, zgadzają się fakty prasowe w danych dniach i musi zgadzać się Lublin, stąd czytelne postaci niektórych dziennikarzy czy dawnych opozycjonistów."

[Watykański agent tropi mroczne tajemnice, Rozmowa Danuty Majki z Marcinem Wrońskim, Gazeta Wyborcza Lublin, 10.08.2010.]

Twórca o sobie i recenzenci

Książki pisarza cieszą się dużym zainteresowaniem czytelników oraz pozytywnymi recenzjami. W „Polityce” kryminał był recenzowany w szerszym kontekście, z którego też wynika, że pisarz wytworzył swój rozpoznawalny styl wśród plejady współczesnych twórców:
„Każdy z pisarzy znalazł inny klucz do swojego miasta, gdzie indziej widząc jego centrum. U Świetlickiego to szlak knajp, u Edwarda Pasewicza kluby gejowskie, u Iwasiów bar mleczny, u Vargi miejskie pomniki, u Lewandowskiego tramwaje, u Krajewskiego szlak burdelowy, u Wrońskiego dzielnica żydowska. Jednak miasta odtwarzane z przeszłości nie są już nostalgicznymi małymi ojczyznami jak to było w literaturze lat 90. To, co dziś fascynuje autorów, to często brak ciągłości między przeszłością a współczesnością, brak zakorzenienia (…)”.

[Justyna Sobolewska, Miastomania, czyli powieść napływowa, „Polityka” 2008, nr 51]
 

Czytaj fragmenty powieści>>


Powieści Marcina Wrońskiego są inaczej odbierane przez lublinian, inaczej przez pozostałych czytelników. Sam autor Komisarza Maciejewskiego mówi: „normalnego człowieka nie interesuje aż tak bardzo historia, jednak dzięki fabule, która go łapie na haczyk, przy okazji dowiaduje się czegoś o Lublinie, o klimacie tego miasta. (…) Dzięki tym książkom Lublin czy lubelskie znaki popkulturowe, jak bandycki Kośminek, drobnomieszczańska Dziesiąta, elegancka „Europa”, obskurna „Wykwintna” czy Wydział Śledczy przy Pierwszym Komisariacie Głównym stają się w umyśle czytelnika pewnymi ikonami. (…) dla większości czytelników spoza Lublina są to po prostu kryminały, natomiast dla dużej części czytelników lubelskich powieści historyczne. Tu ludzie nie pytają o charakter komisarza Maciejewskiego czy szczegóły śledztwa. Tu ludzie pytają, czy aby na pewno na rogu tej czy innej ulicy był ten budynek, czy aby na pewno wyglądał tak, jak go opisałem. Dla nich to powieści lokalne, a dzięki temu, że są “morderczymi czytadłami”, spełniają zarazem funkcję rozrywkową, jak i promocyjną.”
 
Niełatwo zaklasyfikować Marcina Wrońskiego do jednego typu pisarstwa. Po początkach fantastycznych stworzył serię kryminałów z centralną postacią komisarza Maciejewskiego i kiedy już wydawało się, że na dobre związał się z gatunkiem kryminału retro, po raz kolejny wymknął się z przypisanej mu szuflady, pisząc powieść - owszem sensacyjną, ale jednak bardzo współczesną, bo odwołującą się do afer, jakie można było śledzić na polskiej scenie polityczno-kościelnej z pierwszej dekady XXI w.
O swojej powieści wydanej w 2010 roku, pt. "Officium Secretum. Pies Pański" w rozmowie z Katarzyną Krzywicką opublikowanej w "Gazecie Petersburskiej" autor mówi również jako o powieści w pewnym sensie katolickiej: "Sensacyjnie na to patrząc (...) jest to powieść obnażająca tajemnice Kościoła i nowej inkwizycji, której funkcjonariuszem jest (...) o. dr Marek Gliński, zresztą były esbek. Ale z mojego, bardzo osobistego punktu widzenia jest to książka katolicka pokazująca człowieka, który stara się, jak umie najlepiej, służyć zarazem ziemskiej instytucji Kościoła, jak również Bogu. Ojciec Gliński nie jest cwaniaczkiem, który robi to dla pieniędzy. On cały czas jest bardzo wiarygodny, jego wołania do Boga są autentyczne i tak samo jak dobry średniowieczny inkwizytor - wszystko co robi, robi ku chwale Bożej (...)".
W dalszej części rozmowy pisarz opowiada o tym, jak rodziły się pomysły na kolejne wątki poruszane w "Officium Secretum" oraz przybliża postaci pozostałych, intrygujących bohaterów książki.
[Powieść o polskim Kościele i polskim katolicyzmie, Rozmowa z Marcinem Wrońskim, "Gazeta Petersburska" 2010, nr 4 (118)]
 
Argumentów na potwierdzenie tezy, że "Officium Secretum" można odczytać zarówno jako współczeny moralitet, w którym "Bóg milczy", a Szatan aktywnie działa poprzez politykę, jak i thriller kościelny, w którym główny bohater jest ścigającym, ale i zarazem ściganym, a Kościół, mimo że "statutowo zorientowany ku Bogu, jest jednocześnie ziemską instytucją i jako taka musi posługiwać się ziemskimi, a nawet szatańskimi instrumentami władzy: grą dyplomatyczną, wewnętrznym aparatem przymusu, zdobywaniem i gromadzeniem informacji niejawnych... (...)" pisarz dostarcza w wywiadzie z redaktorem Wydawnictwa W.A.B.
[Jak to redaktor z autorem, Wywiad Filipa Modrzejewskiego z Marcinem Wrońskim, Wydawnictwo W.A.B.]

 

Pubicystyka

Na pytanie o poszukiwania, źródła do pracy nad kryminałami o komisarzu Maciejewskim twórca odpowiada: „(…) szukam takich tematów w historii policji czy historii Lublina, które brzmią publicystycznie, nie są li tylko historycznym skansenem, ale przypominają do złudzenia to, o czym na co dzień czytamy w gazetach. I to działa! Powieści o komisarzu Maciejewskim chętnie czytają m.in. polscy policjanci (…).”
 

 

Ważniejsze wyróżnienia

Książka pt. Morderstwo pod cenzurą (2007) była nominowana do Nagrody Wielkiego Kalibru (nagroda za najlepszy polski kryminał);
Kino „Venus” (2008) – zgłoszona do Paszportu „Polityki”.
W styczniu 2009 roku Marcin Wroński otrzymał honorowy tytuł Bene Meritus Terrae Lublinensi (Dobrze Zasłużony dla Ziemi Lubelskiej)
W 2009 roku nominowano Kino Venus do Nagrody Wielkiego Kalibru
 
 
                                                                       Opracowały: Elżbieta Zasempa, Aleksandra Zińczuk