Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Lublin – przedmieście Piaski

Mało kto z dzisiejszych lublinian potrafi utożsamić tę nazwę z dzisiejszymi okolicami dworca kolejowego i Placu Bychawskiego. 

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

Historia Piask

Piaski to jedno z najstarszych przedmieść lubelskich, znanych już w XV w. /wtedy była to jeszcze wieś/. Jako przedmieście Piaski znane były już  w XVIII w. Położone za Bystrzycą, daleko od historycznego centrum miasta, połączone zostały z Lublinem praktycznie dopiero pod koniec XIX w. Ze względu na fakt, że Piaski były przedmieściem zamieszkałym w dużej mierze przez najuboższą ludność żydowską, jeszcze w I poł. XIX w. nazywane były Kazimierzem Żydowskim, chociaż wielu pisarzy opisujących Lublin podawało, że była to mylna nazwa.

Piaski jako żydowskie przedmieście Lublina

dworzec kolejowyPiaski jako żydowsko-polskie przedmieście opisywane były przez Isaaca Bashevisa Singera w powieści "Sztukmistrz z Lublina". Wielu czytelników myliło je potem z miasteczkiem Piaski Luterskie. O żydowskim charakterze tego przedmieścia świadczy fakt, że aż do okresu międzywojennego jedynym budynkiem o charakterze sakralnym, znajdującym się tutaj była bóżnica, ufundowana jako drewniana już w XVIII w., a wymurowana w 1864 r. Zniszczona została w czasie okupacji hitlerowskiej. Na jej miejscu znajduje się obecnie kościół polsko-katolicki, w którym możemy przeczytać stosowną tablicę pamiątkową, informującą o piaseckiej bóżnicy.

Aż do końca XIX w. Piaski przypominały tradycyjne sztetl żydowsko-polskie z niewielkimi i ubogimi sklepikami i warsztatami rzemieślniczymi. Dopiero po wytyczeniu linii kolejowej w 1877 r. dzielnica ta zaczęła zmieniać wygląd z ubogiego, drewnianego przedmieścia w centrum przemysłowe miasta. Oto jak w 1883 r. przemiany te opisywała "Gazeta Lubelska": W miejsce drewnianych domków, zaczęły się wznosić murowane jedno i dwupiętrowe kamienice. Dawniej Piaski zamieszkałe były przeważnie przez Izraelitów i ubogą klasę wyrobniczą, dziś zaś ludność Piask stanowią urzędnicy i oficjaliści drogi żelaznej, przemysłowcy itp.

Jednakże aż do początków XX w. dzielnica ta nie mogła się doczekać ani porządnych sklepów - zastępowały je żydowskie kramy, ani nawet bruku. Swoistym centrum handlowo-rzemieślniczym Piasków był wtedy Plac Bychawski. Pierwszy polski sklep powstał tutaj dopiero w 1901 r., ale i tak mieszkańcy Piask woleli kupować u Żydów, bo było taniej. Po budowie linii kolejowej wytyczono na Piaskach ulicę prowadzącą do Lublina - była to ul. Foksal, już w 1928 r. zamieniona na ul. 1 Maja. Przy tej to ulicy stanęła w 1874 r. Fabryka Maszyn Rolniczych Mieczysława Wolskiego, jeden z najstarszych zakładów przemysłowych w Lublinie.

Współczesne Piaski

Dzisiaj budynki fabryczne stoją, częściowo jako trawała ruina, częściowo wykorzystywane do innych celów. Warto byłoby je zachować jako przykład zabytku architektury przemysłowej. Przy ul. 1 Maja działa również jedno z najstarszych i obecnie jedno z nielicznych kin lubelskich, kino "Robotnik". Jeszcze w okresie II wojny światowej nosiło ono nazwę "Wenus". Dzisiaj, chociaż na Piaskach nie ma już kupców i rzemieślników żydowskich, nadal zachowały one swój handlowy charakter i podobnie, jak w II poł. XIX w. nie jest to być może najbardziej elegancka dzielnica, ale za to bardzo ruchliwa.


Robert Kuwałek