Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Lublin – geneza nazwy

Jak cię nie lubić, o stary nasz grodzie!

Gdy w tobie przeszłość tak głęboko drzemie

I gdy mąż, znikły w pradziejów pochodzie,

Tym fundamentom dał „Lublin” na imię...

Edmund Znatowicz, Trudno cię nie lubić

 


Lublin należy do najstarszych miast w Polsce. Według Kadłubka i Długosza do założenia miasta doszło w 810 roku. Pierwsze źródłowe wzmianki imienia miasta datują się jednak dopiero od XII–XIII wieku: de Lubelnia (1198), Lublin (1228). Skąd jednak się ona wzięła?
Od wieków różni twórcy i badacze zastanawiali się nad genezą nazwy miasta nad Bystrzycą. Pojawiły się różne wersje – baśniowe, literackie, naukowe czy ludowe.

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

Legenda cesarska

Już średniowieczni kronikarze próbowali wyjaśnić etymologię nazwy grodu nad Bystrzycą. Mistrz Wincenty zwany Kadłubkiem w swojej kronice z końca XII wieku także zanotował nazwę Lublin. Niektórzy badacze uważają, że wtedy pojawiła się po raz pierwszy w źródle historycznym nazwa Lublin. Początkowy fragment dzieła mówi o baśniowych rodzicach Popiela I (tutaj Pompiliusz) – Leszku III i Julii, siostrze Cezara, która zostając księżną słowiańską, założyła miasto Julia zwane później Lublinem:
„Syn jego [Lestek III] nie w takiej mierze [powiększył] państwo ojca, w jakiej wiele dodał do ojcowskich wyczynów: on Juliusza Cezara pokonał w trzech bitwach, on w kraju Partów Krassusa zniósł z wszystkimi wojskami, a do ust jego wlewając złoto, rzekł: «Złota pragnąłeś, złoto pij». Rozkazał i Gotom, i Partom, a także krainom położonym poza Partami. Wreszcie Juliusz, rad się z nim sprzymierzyć węzłem powinowactwa, wydaje za niego siostrę Julię. Jej to jako posag przekazana została od brata Bawaria, a jako dar ślubny od męża prowincja serbska. Założyła ona dwa miasta, z których jedno od imienia brata nazwać kazała Julius [teraz Lubusz], drugie Julia od własnego imienia [obecnie nazywa się ono Lublin]. Ponieważ zaś Juliusz faktem tym rozdmuchał przeciwko sobie nienawiść senatu rzymskiego, zwabiony bowiem uściskami nieprzyjaciół, jak wróg, nie jak obywatel, zacieśniał obszar państwa rzymskiego i tych nauczył rozkazywania, których raczej powinien był nauczyć służenia – usiłuje gwałtem odebrać siostrze to, co przedtem dał jej jako posag. Z tego powodu siostra jego została odprawiona, pozostawiwszy u męża maleńkiego syna, któremu imię było Pompiliusz. Nałożnica zaś jego, która współzawodniczyła z królową, gdy ta była jeszcze obecna, zajęła miejsce królowej. Ta z nienawiści do rywalki, pod wpływem miłości, którą opętała króla, zmieniła nazwy wymienionych miast”.
Tłumaczenie z języka łacińskiego: Brygida Kürbis

Najpewniej jest to literacka fantazja średniowiecznego kronikarza, oparta o wątki historii starożytnej, mówiącej o metryce Lublina. Ciekawy jest jednak fakt powiązania herbu Lublina właśnie z historią starożytną rodu Juliuszy i religią starożytnych Rzymian. W wierzeniach antycznego Rzymu ważne miejsce odgrywała bogini Afrodyta (Wenus), bogini płodności i miłości, patronka płodności natury, „przynosząca owoce” opiekunka ogrodów. Jej były poświęcone i składane w ofierze kozioł i koza, a kozioł obgryzający krzew winny często był atrybutem bogini Wenus w antycznych wyobrażeniach bóstwa. Warto zauważyć, że Juliusz Cezar wywodził początek swojego rodu właśnie od bogini Wenus. Miało to udokumentować jego boskie pochodzenie i argumentowało uznanie Cezara za boga Rzymu. Jeśli przyjmiemy, że w średniowiecznym Lublinie szczerze wierzono w pradawne początki miasta opisane w kronice przez mistrza Wincentego Kadłubka, i założycielkę grodu widziano właśnie w Julii, siostrze Juliusza Cezara, to związek między symboliką rodu Juliuszy, a herbem świeżo założonego miasta byłby zrozumiały. Legenda o założeniu Lublina przez siostrę Juliusza Cezara jest jedną z wielu podań i legend o początkach koziego grodu, które przez wieki były spisywane przez historyków i kronikarzy. Alfred Pomian Kobierzycki w monografii Lublina z 1901 roku tak przedstawił te „fakty”:
„Kronikarze nasi, jak Boguchwał i Mateusz, przekazali nam nieprawdopodobną legendę, jakoby założycielką Lublina była Julia, siostra Cezara, a żona Leszka III. Historya zaś nam mówi: Leszek III nigdy nie był szwagrem Cezara, a tym samym baśń ta upada”.

Legenda rybna

Lubelski historyk Seweryn Zenon Sierpiński w historycznym Obrazie miasta Lublina z 1843 roku przytoczył szesnastowieczny zapis kroniki Marcina Kromera:
Podanie mieszkańców tutejszych do dziś dnia istniejące zapewnia, że jakiś książę Polski przybył tu pewnego czasu do nowej osady celem nadania jej nazwiska. Książę ten rozkazał zapuścić sieć w rzece Bystrzycy i oznajmił zebranemu ludowi, że nazwisko pierwszej złowionej ryby będzie nazwą powstającego grodu. Lecz gdy wyciągnięto niewód, a w tym ukazał się szczupak i lin, zaszła sprzeczka, której ryby nazwisko nadać miastu. Po długim namyśle rzekł książę: «Któraż z tych będzie pierwszą? Szczupak LUB LIN? Szczupak jest wilkiem rzecznym, nie chcę, aby mieszkańcy tej osady byli jemu w obyczajach podobni; lin ryba łagodna, a zatem wybierajcie z dwojga, co nam Pan Bóg nadarzył: szczupak LUB LIN, niechaj Lub-linem zowie się wasze miasto. Tak Lublin od ryby wziął swe nazwisko”.
Marcin Kromer fantazjował na temat Lublina, założonego przez właściciela, który lubił liny (podzielone sylaby Lub-lin).
Wincenty Kamieński, żyjący na przełomie XVIII i XIX stulecia, we fragmencie utworu Przypadki lubelskie, poema oryginalne, wierszem takim jak Monachomachium [!], ułożonym w dziewięciu pieśniach tak podał:

Miasto to Lublin, od czego się zowie?
Nie wiecie zjaśnić. Byliście prostacy.
Baba gruntowniej rzeczy biorąc powie:
Iż mu to imię nadali rybacy.
Bo rzekli szczupak, lub lin gdy się schwyci,
Jak nazwiem miasto: aż to lin w sieci.

Legenda książęca

Sierpiński w innym miejscu swojej monografii opisał założenie ośrodka miejskiego przez księcia Lublina:
Osobliwie znajduje się o Lublinie podanie w kronice Prokosza i Kagnimira, pisarzy dziesiątego wieku (kronikarski falsyfikat); jakoby założył to miasto książę Lublin, potomek Polacha, czyli Polaka, na lat około tysiąc przed narodzeniem Chrystusa. O czym świadczyć miała wysoka przy mieście temuż książęciu wysypana mogiła. Jeśli to zasługuje na wiarę, nie wiem, gdzie by była owa wyniosła mogiła, gdyż teraz żadnej prócz mniejszych za Kalinowszczyzną w bliskości miasta nie ma. Jest jednak niemałe podobieństwo, iż góra, na której zamek stoi, mogła być olbrzymią mogiłą przez ludzi usypaną, trudno bowiem w naturze położeń naszego kraju znaleźć tak foremną, zewsząd odosobnioną wyniosłość”.

Współcześni pisarze także starali się zgłębić tajemnice przeszłości miasta i jego początków. Józef Zięba we fragmencie opowiadania Lublin gród w sposób literacki przedstawił historię Lublina:
„Długo jeszcze po jego śmierci i Lubli ludzie w okolicy o ich wielkiej lubości opowiadali, a gród, który książę zbudował, Lubelnią lud nazwał. Inni znów mówili, że książę do żony przybył i na jej ziemi zamieszkał, to i nazwę grodu wywodzili od jej imienia. I tak już zostało. Gród od imienia Lubli Lublinem nazwano, a ziemie wokół niego od książęcej Lubelni nazwano ziemią lubelską”.


Helena Platta w opowiadaniu Jak powstała nazwa miasta? tak pisze:
„Na wzgórzu założono gród i zbudowano zamczysko, w którym zamieszkali szczęśliwi Lubla i Sława, córka drwala, zaś Świętowit błogosławił onej parze po odjeździe Merlina of Horeborg, który przeląkłszy się siły Lublinej prawicy, zrezygnował ze swych zdradzieckich planów. Od imienia władyki Lubli nazwa Lublina mogła przypaść grodziszczu”.

Lublin – bo lubić

„Kiedyś Lublin lud Lubinem nazywał”. Encyklopedia powszechna z 1864 roku podaje: Lubin, jak go dotąd jeszcze lud zowie, ma swój źródłosłów w wyrazie lubię, i od tego, że w ulubionem miejscu kiedyś był założonym. Ale czas i pierwotny jego początek są niewiadome, to tylko pewna, że bardzo odległej sięga starożytności.
Forma gwarowa Lubin występowała w wielu wioskach Lubelszczyzny. Wymieniali ją mieszkańcy wsi Krępa i Stoczek pod Radzyniem Podlaskim, Budziska pod Łukowem, czy Poniatowa obok Bełżyc. Istniały nawet piosenki ludowe na ten temat.
Przyjmuje się często, że nazwa Lublin mogła powstać bezpośrednio od czasownika „lubieć”, „lubować” czy od wschodniosłowiańskiej formy 1. osoby liczby pojedynczej czasownika „lublu”, przez dodanie przyrostka -in. Językoznawcy odrzucają jednak te możliwości.

Głos językoznawców

Odchodząc od legend i podań ludowych oraz wizji literackich, podstawa językoznawcza nazwy Lublin posiada formę dzierżawczą, wyrażającą przynależność czegoś do kogoś, jak wiele nazw starszych polskich ośrodków. Nazwy te były tworzone od imion założycieli czy też posiadaczy grodu przez dodanie końcówki: -ów lub -in, albo zmiękczenie spółgłoski. Zmiękczone Poznań i Przemyśl to grody Poznana i Przemysła. Wrocław i Radom były w posiadaniu Wrocława i Radoma. Szota dał początek nazwie Szczecin. Ewolucja znaczeniowa nazwy Kraków to szereg: Krak – gród Kraka – gród – Kraków. Stefan Warchoł przyjął, że nazwa Lublin może pochodzić od imienia męskiego Lubla, w jego skróconej, zdrobniałej postaci. Zdrobnienie dotyczyć miało dwuczłonowego imienia staropolskiego typu Lubomir, Lubosław czy Lubowid. Także w języku czeskim występuje imię Lubla. Istnieją miejscowości, w których widoczny jest pień lubl- np.: Lubla, Lubliniec, Lublinek, Lublinów. Imię Lubla w swojej staropolskiej, zdrobniałej postaci złączyło się z przyrostkiem dzierżawczym -in, dając nazwę Lublin.
Zygmunt Sułowski wyraził przypuszczenie o łączeniu Lublina z imieniem Lubel (Lubelnia), w analogii do stosunku nazw Wróblin, Wróbel. Założycielem czy właścicielem Lublina w zamierzchłych czasach mógł być człowiek o imieniu Lubel czy Lubla. Z przyrostka -el, -lja formowano charakterystyczne rodzime nazwy osobowe, np. Kochel (stąd na Śląsku Kochlowice, potem Kochłowice).

 

Opracował Przemysław Świątek