Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Lublin 1939–1944

Okres II wojny światowej stanowi najtragiczniejszy rozdział w dziejach Lublina. W ciągu zaledwie kilku lat miasto bezpowrotnie zatraciło swój dwukulturowy charakter, a wraz z nim dotychczasową tożsamość. Plan hitlerowców zakładający biologiczne wyniszczenie jego żydowskich mieszkańców, został krok po kroku precyzyjnie wykonany. Na początku odebrano im prawa, następnie mienie i godność, a w końcu życie. Z ich domów, ulic i dzielnic nie pozostał kamień na kamieniu. Chrześcijańska ludność Lublina, choć uniknęła losu swych żydowskich sąsiadów, była poddana ciężkim prześladowaniom. Znaczna część osób należących do elity intelektualnej Lublina straciła życie lub musiała opuścić miasto. Wielu trafiło do ciężkiego więzienia na zamku, do gestapowskiej katowni Pod Zegarem lub do utworzonego pod Lublinem obozu koncentracyjnego na Majdanku. Dziesiątki historycznych budowli i kamienic uległy poważnemu zniszczeniu, bądź zupełnie przestały istnieć. Zapoczątkowane w latach 20. i 30. projekty rozbudowy i modernizacji Lublina – gwałtownie przerwane – w większości nie zostały kontynuowane i wprowadzone w życie. Miasto stało się jednym z kluczowych punktów realizacji zbrodniczych planów okupanta, a równocześnie miejscem o dużym natężeniu walki podziemnej w różnych formach.

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

Obrona Lublina

W lipcu 1939 roku, w związku z zaostrzającą się sytuacją międzynarodową, postanowiono, że w razie wybuchu wojny Lublin stanie się tymczasową siedzibą prezydenta RP, a okoliczne miasteczka – poszczególnych ministerstw. Z końcem sierpnia rozpoczęto budowę schronów, organizowano prowizoryczną obronę przeciwlotniczą oraz przeprowadzono kilka prób zaciemniania miasta.
Pierwszy atak lotniczy na miasto nastąpił 2 września rano. Głównym celem była Lubelska Wytwórnia Samolotów. Mimo prób obrony, samoloty niemieckie wywołały panikę wśród personelu. Podczas ucieczki zginęło bądź zostało rannych przeszło 200 osób. Celem nalotów stały się ponadto szkoła przy ulicy Długiej oraz lotnisko sportowe w Świdniku.
Miasto zalała fala uciekinierów z różnych części kraju. Piątego września przeniesiono do miasta ministerstwa oraz (na krótko) skarb państwa. Tego samego dnia ze wszelkich sił gromadzących się nad Wisłą „między Modlinem a Sandomierzem”, na mocy rozkazu naczelnego wodza została utworzona armia „Lublin”, na czele której stanął gen. dyw. Tadeusz Piskor. Mimo że Lublin stał się odtąd ważnym centrum dowodzenia, nie zorganizowano należycie jego obrony przeciwlotniczej, w związku z czym Niemcy bezkarnie dokonywali nalotów. Działająca w mieście V kolumna pod dowództwem Hansa Grabowsky'ego, zanim została wykryta i zlikwidowana, wskazywała przy pomocy ustalonej sygnalizacji cele ataków.
Kolejny większy nalot nastąpił 9 września o godzinie 9:30. Bomby zniszczyły wówczas wiele budynków w centrum miasta, między innymi część ratusza, gdzie zginęły 42 osoby. Jedna z bomb nie wybuchła, a woźny Zarządu Miejskiego, Jan Gilas, wyniósł ją z budynku na własnych rękach. Dźwigając ciężar, umarł na serce. Spłonęły również takie obiekty jak hotel „Victoria”, kino „Stylowe”, a uszkodzeniu uległa część poczty, pałacyk Radziwiłłów oraz wiele innych budynków. Podczas tego ataku zginął poeta Józef Czechowicz, będący z wizytą u fryzjera, natomiast w koszarach 8. Pułku Piechoty Legionów straciło życie stu żołnierzy. Po nalocie, który wywołał ogólną panikę i dezorganizację, prezydent miasta Bolesław Liszkowski, wraz ze strażą pożarną i urzędnikami opuścił je.
Kontrolę nad miastem przejęło wojsko, organizując obronę. Na jej czele stanęli wówczas gen. Mieczysław Smorawiński oraz płk Piotr Bartak. Mobilizowali oni „przysposobienie wojskowe”, harcerzy, ochotników oraz żołnierzy z rozbitych jednostek. Utworzono wtedy dwa bataliony pod dowództwem mjr. Stanisława Horwatta i mjr. Juliusza Dudzińskiego. Współdziałała z nimi Straż Obywatelska z  Feliksem Moskalewskim (działaczem Sokoła) i Marianem Chojnowskim (PPS) na czele. W dniu 13 września miało miejsce jedno z najpoważniejszych bombardowań, które w szczególności uderzyło w okolice dworca kolejowego oraz ulice: Narutowicza, Orlą, Okopową i Kruczą. Lublin poniósł wówczas znaczne straty w ludziach i budynkach. Sytuacja na froncie z dnia na dzień była coraz gorsza. Już 12 września Niemcy przekroczyli Wisłę, wobec czego zaczęto myśleć nad skupieniem wokół miasta całej armii „Lublin” oraz Warszawskiej Brygady Pancerno-Motorowej płk. Stefana Roweckiego. Planu nie udało się zrealizować ze względu na niepomyślny rozwój sytuacji.
Czternastego września armia „Lublin” dostała rozkaz opuszczenia miasta, i tego samego dnia zorganizowano cywilny Komitet Obrony Miasta. W jego skład weszli: szef artylerii Dowództwa Okręgu Korpusu II mjr dypl. Tadeusz Link – komendant, rotmistrz rezerwy Stanisław Lis-Błoński – komendant miasta, nowy prezydent miasta – Roman Ślaski, starosta grodzki – dr Zygmunt Ptaszyński, wicestarosta – Piotr Szeleźniak, prezes Sądu Grodzkiego – Stanisław Bryła oraz redaktor naczelny „Expressu Lubelskiego” Wacław Gralewski. Komitet sformował kilka kompanii z sił własnych oraz przepływających przez miasto rozbitych jednostek wojskowych, uzbrajając je w broń pozostawioną w opuszczonych koszarach 8. Pułku Piechoty Legionów. Linie obrony usytuowano wzdłuż szosy kraśnickiej, koszar 8. Pułku Piechoty Legionów, a szczególną rolę miał odgrywać gmach Bobolanum. Piętnastego września wojska niemieckie stanęły pod Lublinem. Od strony Kraśnika zaatakowały go jednostki 14. dywizji 10. armii pod dowództwem gen. Reichenau. Pierwsze starcie nastąpiło pod Konopnicą. Wobec zaciętego oporu na skraju miasta artyleria niemiecka rozpoczęła ostrzał połączony z nalotami lotniczymi. Zburzono wówczas wiele domów na Starym Mieście i poważnie uszkodzono katedrę. Następnego dnia atak jeszcze się nasilił, jednakże obrońcom udało się go jeszcze odeprzeć. Tego dnia doszło do starć na terenie Bobolanum, gdzie prawdopodobnie stracili życie obydwaj dowódcy batalionów obrony mjr Horwatt i mjr Dudziński. Siedemnastego września ze względu na beznadziejną sytuację załogę miasta wycofano w kierunku wschodnim, gdzie weszła w skład zgrupowania gen. Dąb-Biernackiego. Wieczorem wojska niemieckie wkroczyły na teren miasta.

Czytaj więcej>>> o obronie Lublina

Walki na terenie Lubelszczyzny, gdzie skoncentrowano ogromne polskie siły, trwały jednak nadal. Stoczono tu wiele bitew i potyczek, a wśród nich dwie duże bitwy o Tomaszów Lubelski w dniach 17–26 września – pierwszą stoczoną w dniach 17–20 września przez armię „Lublin” dowodzoną przez gen. Tadeusza Piskora, a drugą w dniach 21–26 przez wojska Frontu Północnego dowodzonego przez generała Stefana Dąb-Biernackiego, a następnie przez gen. Emila Przedrzymirskiego. Na północy Lubelszczyzny miała miejsce ostatnia bitwa, pod Kockiem, stoczona w dniach 2–6 października przez Samodzielną Grupę Operacyjną „Polesie” dowodzoną przez gen. Franciszka Kleeberga. Echa tych działań docierały również do zajętego Lublina, wciąż jeszcze budząc nadzieje tutejszej ludności. W ciągu 17 dni wojny miasto poniosło dotkliwe straty. Uszkodzono bądź zburzono 274 budynki, w tym wiele obiektów zabytkowych o dużej wartości historycznej: ratusz, katedrę, Bramę Krakowską, kościół pomisjonarski, pałac Potockich i inne. Zginęło również kilkaset osób a ponad tysiąc odniosło rany. Poważnemu zniszczeniu uległy urządzenia komunalne, łączności, szkoły, fabryki i sklepy.

Polityka okupanta

Od pierwszych dni okupacji do 26 października 1939 roku władzę w Lublinie sprawował niemiecki zarząd Wehrmachtu. Z jego ramienia działał wojskowy komendant miasta, który reaktywował działalność paru wydziałów zarządu miejskiego, mianując na prezydenta miasta Romana Ślaskiego, który sprawował tę funkcję do 22 sierpnia 1941 roku, kiedy został zastąpiony przez Kazimierza Janickiego. Przez pierwszy okres okupacji Niemcy nie mieli skonkretyzowanych poglądów na sposób i charakter okupowania ziem polskich (Generalne Gubernatorstwo utworzono właśnie 26 października). W tym czasie wojskowe władze prowadziły nieco złagodzony kurs, zezwolono na funkcjonowanie polskiej prasy, którą poddano jedynie cenzurze wojskowej, wznowienie działalności teatru, otwarcie szkół i gimnazjów, inaugurację roku na KUL-u. Jednocześnie przybyłe wraz z wojskiem specjalne policyjne grupy „Einsatzkommando”, składające się z jednostek gestapo i SS zaczęły organizować pogromy Żydów oraz aresztowania wśród polskiej inteligencji. Już w momencie wkraczania do miasta żołnierze włamywali się do sklepów, urządzali ekscesy antyżydowskie, a z ulic miasta wzięli kilka tysięcy zakładników, umieszczając ich na terenie koszar. Dwudziestego października 1940 roku z ich rąk zginął wojewoda lubelski Jerzy de Tramecourt. W momencie powstania Generalnego Gubernatorstwa województwo lubelskie zamieniono na dystrykt, a Lublin stał się jego stolicą.
Funkcje gubernatorów pełnili kolejno: do lutego 1940 roku – Friedrich Schmidtt, do 22 kwietnia 1943 roku – dr Ernst Zorner (były burmistrz Drezna), nastepnie na krótko gubernator warszawski Fisher, a od 28 kwietnia 1943 roku do końca okupacji dr Reinchard Werner (szwagier Himlera). Lublin był również siedzibą SS i policji, na czele których stali kolejno Gruppenfuhrerzy: od listopada 1939 do 10 lipca 1943 roku Odilo Globocnik, a następnie do końca okupacji Jakub Sporrenberg. Na czele gestapo stali: Walter Huppenkotnen do sierpnia 1941 roku, Johannes Muller do lipca 1943 roku, a następnie dr Karl Putz.
Na terenie dystrytu powstała gęsta siatka policji i wojska mająca zagwarantować realizację ludobójczych planów, stawić odpór dynamicznie rozwijającemu się podziemiu, jak również umożliwić grabież gospodarczą. Lubelskie dowództwo koordynowało działania niemieckich, polskich (granatowych) i ukraińskich posterunków policji. Ponadto w Lublinie mieściła się komenda tzw. Oberfeltkommando, których zadaniem miała być ochrona szlaków komunikacyjnych, zwalczanie partyzantki, pacyfikacje i grabieże. W 1943 roku w samym Lublinie znajdowało się 10 tys. Niemców, nie licząc rannych znajdujących się w szpitalach. Niemieckie władze okupacyjne podjęły w stosunku do mieszkańców dystryktu wiele zbrodniczych akcji, w efekcie których groziła im zagłada biologiczna bądź deportacja. Początkowo planowano tu utworzenie rezerwatu dla Żydów z całej Europy (drugim takim terenem miał być Madagaskar). W tym celu między innymi przybył do miasta zastępca gubernatora Hansa Franka, Arthur Seyss-Inquart. Od października na Lubelszczyznę i do Lublina zaczęły napływać transporty Żydów (około 25 tys.) z pozostałych terenów Polski, a także Czech i Niemiec. Jednakże w kwietniu 1940 roku Niemcy nagle zmienili plany, postanawiając przeznaczyć Lubelszczyznę i Lublin na „pierwszy teren nasiedleńczy dla Niemców”. Akcje miał koordynować Odilo Globocnik. W związku z tym już od samego początku przeprowadzali systematyczną akcję likwidacji Żydów (akcja Reinhard), natomiast w listopadzie 1942 roku rozpoczęli wysiedlanie ludności polskiej z Zamojszczyzny.

Zagłada Żydów

Ludność żydowską poddano niesłychanym szykanom. Nałożono na nią wysoką kontrybucję, a także nakaz noszenia opaski z gwiazdą Dawida oraz ustępowania z drogi i kłaniania się wszystkim Niemcom. Od samego początku władze nazistowskie przystąpiły do pozbawienia Żydów ich mienia, zarówno ruchomego, jak również nieruchomości (sklepy, przedsiębiorstwa, zakłady). W październiku 1939 roku władze okupacyjne zarządziły spis ludności żydowskiej, który wykazał, iż w mieście zamieszkuje ponad 37 tys. Żydów, których skupiono w wydzielonej dzielnicy na Podzamczu. Oficjalne rozporządzenie o utworzeniu żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej na Podzamczu zostało wydane w marcu 1941 roku. Do początku 1942 roku getto nie było otoczone żadnym murem lub drutem kolczastym i było traktowane jako otwarte. W lutym 1942 getto zostało ostatecznie odizolowane oraz podzielono je na getto A i B. W części B ulokowano tych Żydów, którzy zostali uznani przez władze niemieckie za „niezbędnych”, a sami Żydzi nazywali ich „uprzywilejowanymi”. W części A osadzono Żydów, którzy w pierwszej kolejności mieli zostać „przesiedleni” do obozu zagłady w Bełżcu (kobiety, dzieci, starcy, chorzy). Podział na „zdolnych” i „niezdolnych” do pracy był podyktowany planami związanymi z „ostatecznym rozwiązaniem kwestii żydowskiej”. Aby lepiej kontrolować i wykorzystywać ludność żydowską, w 1940 roku powołano do życia Radę Żydowską (Judenrat) oraz Żydowską Służbę Porządkową.
Na terenie getta z powodu wielkiej ciasnoty i biedy panowały epidemie i głód, a Żydów wykorzystywano do niewolniczej pracy, wobec czego umieralność była bardzo wysoka już od samego początku. Ludność polska nie miała wstępu na teren getta, a za jakąkolwiek pomoc udzieloną Żydom bezwzględnie karano śmiercią. Likwidacja getta w Lublinie miała miejsce w nocy 16/17 marca 1942 roku i była związana bezpośrednio z rozpoczęciem akcji Reinhard. Wielu egzekucji dokonano na miejscu, lecz zdecydowanie większą część ofiar deportowano do obozu zagłady w Bełżcu. Po zakończeniu akcji władze przystąpiły do burzenia dzielnicy żydowskiej wokół zamku. Likwidacja społeczności żydowskiej miała na celu zagładę ludności, jak również zwyczajów, tradycji i kultury, które na przestrzeni wieków były przez nią tworzone.
W połowie kwietnia 1942 roku władze niemieckie przystąpiły do tworzenia wzorcowego getta w dzielnicy Majdan Tatarski. Wysiedleni zostali do niego Żydzi uznani przez władze za „niezbędnych” w liczbie ponad 7 tys. Ostatecznym aktem likwidacji dzielnicy żydowskiej w Lublinie była akcja w dniach 9–11 listopada 1942 roku, podczas której zlikwidowano getto na Majdanie Tatarskim, a Żydów bez wstępnej selekcji popędzono do obozu koncentracyjnego na Majdanku. W celu zatarcia śladów getto zostało podpalone.
W dniu 3 listopada 1943 roku na terenie obozu koncentracyjnego na Majdanku została przeprowadzona akcja Erntefest (Dożynki), w wyniku której zamordowano ponad 18 tys. więźniów pochodzenia żydowskiego. W ten sposób hitlerowcy nie tylko wyniszczyli ludność żydowską, ale również zatarli po niej wszelki ślad.

Represje wobec Polaków

Równologle do eksterminacji Żydów hitlerowcy stosowali brutalny terror wobec Polaków. Według danych wywiadu AK do końca 1941 roku w samym Lublinie miano rozstrzelać tysiąc sto osób, a wywieźć jedenaście tysięcy. Do metod terroru należały łapanki oraz masowe egzekucje. W jednej z pierwszych egzekucji 23 grudnia 1939 roku na Kirkucie rozstrzelano dziesięciu czołowych przedstawicieli inteligencji lubelskiej. Systematycznych egzekucji dokonywano w lesie krępieckim, gdzie według danych wywiadu AK w samym styczniu 1944 roku rozstrzeliwano od czterdziestu do siedemdziesięciu osób dziennie. Więźniów mordowano w więzieniu na Zamku Lubelskim i w domu Pod Zegarem, a najczęściej w komorach gazowych zamonotwanych na ciężarówkach w czasie transportu z zamku na Majdanek, gdzie nastepnie palono zwłoki w krematorium. Zgodnie z danymi wywiadu podziemia stan więźniów na zamku na dzień 31 grudnia 1943 roku wynosił 1896 Polaków, 13 Niemców, 301 Żydów, 82 Ukraińców. W tych samych źródłach podano, że w grudniu 1943 roku rozstrzelano na zamku 137 więźniów, a 2 października nagle wywieziono osiemset osób i rozstrzelano kilkudziesięciu więźniów. Wśród aresztowanych, straconych lub zesłanych do obozów koncentracyjnych było wielu wybitnych przedstawicieli inteligencji, działaczy społecznych, politycznych i duchownych. Kobiety lubelskie, które trafiły do obozu koncentracyjnego w Ravensbruck stały się ofiarami zbrodniczych doświadczeń pseudomedycznych.
Terror hitlerowców wobec miasta miał swój dalekosiężny cel. Prawdopodobnie z inicjatywy Globocnika zaczęto przygotowywać warunki do całkowitego zniemczenia miasta. Pierwszego października 1942 roku policja i wojsko otoczyły Wieniawę, a mieszkańców wypędzono. Podobnie jak na Zamojszczyźnie zaczęto oddzielać dzieci od rodziców, co wywołało bierny opór ludności. Ósmego października 1942 roku akcję powtórzono na ulicy Bychawskiej i dzielnicy Dziesiąta. Na początku 1943 roku w Lublinie ogłoszono pobór na roboty do Rzeszy roczników z lat 1918–1921. Według danych zgłosiło się 80 proc. wezwanych, ale Niemcom udalo się wywieźć tylko 10 proc., to jest dwanaście osób. Według prasy podziemnej oszacowano, że wszelkie niemieckie projekty dotyczące ludności Lublina udało się zrealizować nie więcej niż w 10 proc.

Lublin jako niemieckie miasto

W związku z germanizacją Lublina Niemcy zorganizowali obchody jego 600-lecia jako „miasta tradycyjnie czysto niemieckiego”. Z tej okazji opublikowano propagandową broszurę pt. Niemieckość Lublina w ciągu sześciu wieków, wydano specjalny znaczek pocztowy, a na Bramie Krakowskiej umieszczono tablicę z napisem mającym świadczyć o niemieckości miasta (dość szybko dorysowano na niej znak Polski Walczącej). Z planów Himmlera wynikało ponadto, że do wiosny 1944 roku liczba Niemców miała wzrosnąć do 40 proc., natomiast miasto miało być poddane gruntownej przebudowie z materiałów uzyskanych po zburzeniu getta w Warszawie.

Szkolnictwo

Równocześnie wyniszczano kulturę i oświatę lubelską. Wszystkie szkoły średnie, poza nielicznymi szkołami zawodowymi i handlowymi, zostały zamknięte. Zamknięto także teatr, biblioteki, Bobolanum oraz Katolicki Uniwersytet Lubelski. Zrabowano i wywieziono wiele bezcennych eksponatów muzealnych, m.in. chrzcielnicę z XIII wieku, fotel króla Jana III Sobieskiego, średniowieczne mszały, zabytkowe dzwony itp. Po wojnie straty w tej dziedzinie zostały oszacowane na sumę około 5 mld złotych w wartości przedwojennej.

Gospodarka

Całkowity upadek spotkał również życie gospodarcze miasta. Większe fabryki zostały przejęte przez Niemców i przekształcone na zakłady produkcji wojennej. Brakowało węgla i surowców, a poziom produkcji obniżył się ilościowo i jakościowo. Przykładowo dawna fabryka Wolskiego, która produkowała wozy konne dla armii, miała niegdyś zdolność produkcyjną wynoszącą około stu wozów dziennie, ale na skutek braku surowców oraz zorganizowanego sabotażu produkowała dwadzieścia–dwadzieścia pięć. Drobny handel i rzemiosło, będące głównie domeną Żydów, przestały istnieć, a na początku 1943 roku planowano wywłaszczyć pozostałe siedemset zakładów, które miały trafić w ręce Niemców i volksdeutschów.

Obóz na Majdanku

Osobną kwestię stanowi obóz koncentracyjny na Majdanku – wielka machina śmierci. Ciekawe, że jako jedyny został zlokalizowany obok wielkiego miasta, tuż przy ruchliwej drodze, w związku z czym dym z krematorium bezustannie unosił się nad miastem. Był to niewątpliwie celowy akt mający zastraszyć mieszkańców i zabić w nich ducha walki.

Ofiary wśród mieszkańców

Zygmunt Mańkowski: W wyniku eksterminacyjnej polityki okupanta, stosowanej wobec mieszkańców miasta, w okresie okupacji zginęło około 50 tysięcy osób. Ponadto wiele tysięcy wywieziono lub usunięto z miasta. Pewne ruchy migracyjne zrównoważyły wprawdzie częściowo te ubytki, lecz w chwili wyzwolenia Lublin liczył nie więcej niż 80 tysięcy mieszkańców (140 tysięcy przed wybuchem wojny).
Z. Mańkowski Z, Wojna i okupacja, [w:] H. Zins [red.], Historia Lublina w zarysie. 1317–1968, Lublin 1967.

Działalność podziemia

Lubelszczyzna stała się regionem o największym nasileniu ruchu oporu w Polsce, a Lublin znalazł się centrum tych działań. To tu miały swój początek dwie ważne inicjatywy o zasięgu ogólnokrajowym:
Komenda Obrońców Polski (KOP), jedna z największych w kraju organizacji zbrojnych wczesnego okresu oraz oficjalnie reaktywowane Stronnictwo Ludowe, najliczniejsza partia politycznej lat międzywojennych i okresu okupacji.
Oprócz powyższych organizacji, powstało tu samoczynnie lub zostało powołanych przez władze centralne szereg oddziałów organizacji konspiracyjnych, m.in. Służba Zwycięstwu Polski (SZP), która została utworzona Warszawie we wrześniu 1939 roku, a pod koniec 1939 roku sieć SZP została przejęta przez Związek Walki Zbrojnej (ZWZ). ZWZ następnie przemianowano na Armię Krajową, która obok BCh była najliczniejszą organizacją konspiracyjną na ziemi lubelskiej i jedną z najliczniejszych, wśród wszystkich okręgów tej organizacji w kraju (okręg lubelski liczył około 60–70 tysięcy na około 300–350 tysięcy członków w kraju).
W pierwszym okresie okupacji lubelski ruch konspiracyjny charakteryzował się dużym rozdrobnieniem. Istniały tu takie organizacje jak: „Żołnierze Armii Polskiej” (ŻAP), „Polska Organizacja Zbrojna” (POZ), Organizacja Wojskowa „Unia”, „Związek Odbudowy Rzeczypospolitej” (ZOR), Związek „Orzeł Biały”, „Narodowa Organizacja Wojskowa” (NOW) i wiele innych. Później, gdy gestapo rozpracowało i rozbiło wiele z nich, nastąpił okres pewnej ich unifikacji i scalenia. W warunkach nasilonej inwigilacji, gdy miasto pełne było konfidentów i prowokatorów, gdy działania podziemne były niezwykle utrudnione w mieście istniało jednak silnie rozwinięte życie konspiracyjne.
Armia Krajowa
Zygmunt Mańkowski: W strukturze terytorialnej Armii Krajowej miasto do marca 1944 roku wchodziło do obwodu Lublin. Później, na skutek liczebnego wzrostu organizacji i specjalnych zadań (przygotowanie do powstania), wydzielono je, tworząc tzw. obwód Lublin-miasto [...]. Teren miasta został podzielony na sześć rejonów, w których znajdowało się pod koniec okupacji prawdopodobnie około tysiąca zaprzysiężonych członków, zorganizowanych w plutony i kompanie. Działalność bojowa organizacji polegała na likwidacji konfidentów i funkcjonariuszy policji, na przeprowadzaniu szeroko zakrojonej akcji propagandowej, produkcji granatów i kolców przeciwpojazdowych, szkoleniu kadr oraz przygotowywaniu się do powstania.
W celu prowadzenia ćwiczeń zbrojnych na terenie miasta AK powołała specjalny oddział „Kedywu” (Kierownictwo Dywersji) [...]. Szczególne efekty przyniosła konspiracyjna akcja produkcji granatów. Według oficjalnych danych, od 1942 roku wyprodukowano ich w mieście ogółem 36 tysięcy sztuk, mimo niesłychanie skomplikowanej technologii i bardzo trudnych warunków produkcji. W tej dziedzinie Lublin wysunął się na jedno z pierwszych miejsc w kraju. Granaty te produkowano przede wszystkim dla przygotowywanego powstania w Warszawie [...].
Tamże.

Latem 1943 roku rozpoczęła zajęcia konspiracyjna szkoła podchorążych AK, skupiająca kilkunastu słuchaczy. Zajęcia praktyczne odbywały się zazwyczaj w okolicy Pszczelej Woli. Organizacje podziemne wydawały w mieście szereg pism konspiracyjnych. Biuro Informacji i Propagandy AK (BIP) wydawało na terenie miasta pismo „Zew” oraz biuletyn „Okręgowy Dziennik Radiowy” (zespół z Zygmuntem Szubartowskim ps. Jawor na czele), a Delegatura Rządu RP na Kraj wspólnie z AK – „Nasze jest jutro”, „Codzienny Serwis Radiowy” i pismo „Dzień”. Na konspiracyjnego prezydenta miasta, z ramienia Delegatury, został wytypowany Roman Ślaski, a na zastępcę Marian Chojnowski, działacz PPS.
Gwardia Ludowa i Armia Ludowa
Od początku 1942 roku w Lublinie rozwijało swą działalność ugrupowanie bliskie tradycjom Komunistycznej Partii Polski – Polska Partia Robotnicza, i jej formacja zbrojna – Gwardia Ludowa (weszła ona następnie w skład Armii Ludowej, powołanej przez Krajową Radę Narodową). Z inicjatywy działaczy komunistycznych Lublina i Lubelszczyzny, jeszcze przed powstaniem PPR działały w regionie lubelskim organizacje: Robotniczo-Chłopska Organizacja Bojowa w Kraśnickiem, Bojowa Organizacja Ludowa w Parczewskiem, Czerwona Partyzantka w Chełmskiem. [...] Mimo że lubelska grupa bojowa GL dokonywała na terenie miasta zbrojnych oraz sabotażowych akcji, Polska Partia Robotnicza nie dążyła do nadmiernego rozbudowania swego garnizonu w mieście, kładąc główny wysiłek na teren województwa.
Harcerstwo i Szare Szeregi
Obok organizacji o charakterze politycznym i wojskowym na terenie miasta działały organizacje paramilitarne, pozostające pod wpływem różnych ugrupowań politycznych.
Pod wpływem AK pozostawał konspiracyjny ruch młodzieżowy polskiego harcerstwa, Szare Szeregi. Harcerze organizowali własne szkolenia, wykonywali rozmaite zadania powierzone im przez AK, prowadzili liczne akcje w ramach małego sabotażu. W 1943 roku znaczną liczbę starszych harcerzy skierowano do szkoły podchorążych, a po zakończeniu przeszkolenia do oddziałów partyzanckich. Pozostali pracowali w służbie harcerskiej do końca, prowadząc także wywiad kolejowy i drogowy (ruch oddziałów niemieckich), służbę kurierską i łączności.
Organizacje żeńskie, tajne nauczanie, działalność charytatywna
Pod nadzorem AK w Lublinie funkcjonowały ponadto organizacje żeńskie: Wojskowa Służba Kobiet oraz Centralna Opieka Podziemna, nosząca kryptonim „Opus”.
Na terenie miasta działało tajne nauczanie, prowadzone zarówno przez różne organizacje, jak przez pojedynczych nauczycieli. Odgrywało ono ważną rolę ze względu na prawie zupełnie zniszczone szkolnictwo. Do zadań tych powołano Tajną Organizację Nauczycieli (TON), z inicjatywy której stworzono w Lublinie siatkę tajnych kompletów. Powołano również tajne liceum pedagogicznie. Oświata na szczeblu gimnazjalnym na terenie Lubelszczyzny objęła 11 proc. stanu przedwojennego młodzieży, natomiast w samym Lublinie działało 85 tajnych kompletów, w których brało udział 137 chłopców i 228 dziewcząt, pod kierownictwem 91 nauczycieli.
Zygmunt Mańkowski: Poza tymi poczynaniami różnych organizacji podziemnych, na terenie miasta przejawiały się również inicjatywy samodzielne poszczególnych osób i środowisk. Na szczególną uwagę zasługuje działalność charytatywnych, legalnych, lecz ściśle powiązanych z podziemiem organizacji – Rady Głównej Opiekuńczej (RGO) oraz Polskiego Czerwonego Krzyża (PCK). RGO działała od 6 września 1940 roku, kontynuując prace wcześniej powstałych z inicjatywy społecznej – Polskiej Pomocy lub Samopomocy Społecznej [...].
Już w grudniu 1939 roku do Lublina (i przez stację kolejową Lublin) zaczęły napływać, z ziem polskich włączonych do Rzeszy, pierwsze transporty wysiedlonych. Organizacje charytatywne rozpoczęły akcję udzielania pomocy. W styczniu 1940 roku zaczęła działać ochronka dla dzieci, a w dniu 26 lutego pierwsza w Lublinie bezpłatna kuchnia zbiorowego żywienia. W grudniu 1940 roku zarejestrowano w mieście 11 tysięcy uchodźców i wysiedlonych, w większości wymagających opieki i pomocy; objęto nią 2300 dzieci i 5500 dorosłych. Utworzono 7 ochronek dla 1000 dzieci, 3 punkty dożywiania dla 1300 dzieci, kuchnie dla 1300 osób, 2 schroniska dla bezdomnych, 2 punkty noclegowe.
Wysiłek organizacji charytatywnych był ogromny. Szczególną jednak troską otoczono obóz na Majdanku. Według danych RGO ogółem w okresie od marca 1943 do maja 1944 roku dostarczono więźniom paczek żywnościowych o wadze 1 227 346 kg. PCK osobno wysłał do obozów jenieckich 157 wagonów paczek.
Tamże.

Czytaj więcej>>> o działalności lubelskiego podziemia

Walki o Lublin. Wyzwolenie miasta

Zygmunt Mańkowski: Przy końcu okupacji wszystkie organizacje podziemne działające na terenie Lubelszczyzny przygotowywały się gorączkowo do decydującej rozgrywki z okupantem. W końcu maja 1944 roku Sztab Główny AL wydał wytyczne do działań bojowych dla Lubelskiego Obwodu, mocno podkreślając, że Lubelszczyzna „natychmiast musi rozpocząć partyzantkę «nękającą» na całym obszarze. Garnizony, grupy wypadowe, ludność cywilna muszą niszczyć wszystko, co Niemcom potrzebne do walki”. Nastąpiło przegrupowanie oddziałów AL i nasilenie walki na wszystkich odcinkach. Niemcy rzucili ogromne siły wyborowych wojsk frontowych przeciwko partyzantom, co doprowadziło do poważnych bitew w rejonie Rąblowa, a w czerwcu w lasach lipskich i Puszczy Solskiej. Lubelski garnizon AL, w ostatnimi okresie dozbrojony, przygotowywał również siły do udzielenia pomocy oddziałom radzieckim w momencie zaatakowania przez nich miasta. Opracował on plan ataku na węzłowe punkty strategiczne, a przede wszystkim na rejon kolejowy i większe zakłady fabryczne. Wyraźne wzmożenie działań partyzanckich nastąpiło także w środowisku Batalionów Chłopskich. Liczne na Lubelszczyźnie oddziały specjalne i garnizony BCh, przygotowywały samoobronę swych osad i skupiały siły do zaatakowania przypuszczalnych dróg odwrotu okupanta. Ze względu jednak na swoją specyfikę nie zamierzały brać udziału w zdobywaniu stolicy regionu – miasta Lublina.
Armia Krajowa natomiast już od początku okupacji główną uwagę poświęcała koncepcjom powstania powszechnego (plan „A”), a następnie tzw. akcji wzmożonych działań dywersyjnych w okresie frontu, określonej kryptonimem „Burza”. Oba plany pozostawały także w związku z celami politycznymi, jakie ta organizacja stawiała sobie w działalności. W planie „A” wytypowane zostały, jako główne punkty uderzeń, „ośrodki władzy administracyjnej oraz mające duże znaczenie strategiczne i ekonomiczne”, w tym i miasto Lublin oraz sąsiadujące z nim lotnisko – Świdnik. Zachowało się szczegółowe rozpracowanie taktyczne sposobu opanowania miasta, a przede wszystkim jego węzłowych punktów strategicznych, zwanych wycinkami. Dowodzić nimi mieli: ppor. Kowecki, ppor. Andrzej Kiełczewski oraz rtm. Wydźga. Stanowiły je główne obiekty miasta: budynki administracyjne, wojskowe, poczty, radiostacje, fabryki itp.
Niemcy, którzy od marca 1944 roku faktycznie przygotowywali ewakuację miasta, zaczęli systematycznie wzmacniać swoją załogę. W myśl planu zorganizowania, w przypadku spodziewanej ofensywy radzieckiej, linii obrony na Wiśle – Lublin stać się miał ważnym punktem związania sił radzieckich i przetrzymania ich do czasu cofnięcia się na wyznaczone pozycje. W maju Niemcy rozpoczęli wielkie prace fortyfikacyjne, przygotowywali schrony przeciwlotnicze i zmienili załogę miasta. W jej skład weszły resztki rozbitej 26 i 213 dywizji Wehrmachtu, 991 i 20 batalion obrony, 25 pułk policji SS oraz 309 samodzielna kompania łączności. Ogółem załoga ta liczyła około 4300 ludzi, a na jej czele stanął gen. lejtnant Hjalmar Moser.
Dowództwo niemieckie przewidywało obronę na liniach zewnętrznych miasta, a także na drugiej linii w oparciu o Bystrzycę, Śródmieście, Stare Miasto. Lublin przyjął więc rolę jakby twierdzy. Tymczasem po przekroczeniu Bugu w dniu 21 lipca, Armia Radziecka szła w szybkim tempie na zachód. Już w godzinach nocnych z 22 na 23 lipca nastąpiła na odcinku Lublina koncentracja wojsk radzieckich, przy czym główną siłę uderzeniową stanowić miała 2. armia pancerna pod dowództwem gen. S.I. Bogdanowa.
Tamże.

Dwudziestego trzeciego lipca jednostki radzieckie przerwały obronę i weszły na ulice miasta, tocząc ciężkie boje. Wówczas też weszły do działań plutony i kompanie AK i AL. Dwudziestego czwartego lipca niemiecki garnizon kapitulował. Miasto było uwolnione, lecz przeżywało tragedię. Ujawniono masakrę w więzieniu na zamku oraz ogrom zbrodni w obozie na Majdanku.
Mańkowski Z., Więzienie na Zamku w systemie okupacyjnym, [w:] Mańkowski Z. [red.], Hitlerowskie więzienie na Zamku w Lublinie 1939–1944, Lublin 1988.
 

Opracował Tadeusz Przystojecki

Powiązane artykuły

Powiązane wydarzenia

Zdjęcia

Wideo

Historie mówione

Inne materiały

Słowa kluczowe