Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Lublin 1918 – Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej – kalendarium

Kalendarium wydarzeń poprzedzających utworzenie Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej i odzyskanie niepodległości przez Polskę.

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

31 października 1918 roku (czwartek)Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Lubelski generał-gubernator, Anton Lipošćak, wydał odezwę, w której informował o decyzji Naczelnej Komendy Armii o przekazaniu administracji władzom polskim i wstrzymaniu rekwizycji na terenie okupacji austriackiej. Tego samego dnia Juliusz Zdanowski, generalny komisarz na okupację austriacką z ramienia rządu Świeżyńskiego, podległego Radzie Regencyjnej, wydał odezwę, w której wzywał do zgody narodowej i podporządkowania się nowej, polskiej władzy. Było jednak oczywiste, że w wyniku porozumień rządy przejmą osoby związane z Narodową Demokracją. Banki lubelskie, nastawione życzliwie do endecji, wyznaczyły do dyspozycji rządu polskiego 2 miliony koron. Dla wsparcia nowej władzy postanowiono wysłać do Lublina batalion Polskiej Siły Zbrojnej (tzw. Polnische Wehrmacht), podporządkowany Radzie Regencyjnej.
Przeciwko tym ustaleniom wystąpiła Polska Organizacja Wojskowa (POW). Już wcześniej planowano rozbrojenie wszystkich wojsk na terenie całej okupacji austriackiej. W zaistniałej sytuacji POW postanowiła nie dopuścić do ewakuacji wojsk okupacyjnych z pełnym uzbrojeniem. Wieczorem, 31 października, na ulicach Lublina rozpoczęło się rozbrajanie żołnierzy austriackich.
Tego samego dnia nastąpiło faktyczne przejęcie władzy przez Polską Komisję Likwidacyjną w Krakowie i Galicji Zachodniej. W Galicji Wschodniej wojska Zachodnio-Ukraińskiej Republiki Ludowej zajęły Lwów; był to początek krwawych walk polsko-ukraińskich. 

1 listopada 1918 roku (piątek)Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Wieczorem w Klubie Oficerskim odbyło się zebranie polskich oficerów, służących w armii austro-węgierskiej. W spotkaniu uczestniczyli także delegaci żołnierzy czeskich i południowosłowiańskich. Porucznik Stanisław Sosabowski wezwał zebranych, by następnego dnia, 2 listopada, złożyli przysięgę na placu katedralnym. Objęcie dowództwa nad wojskiem w Lublinie zapowiedział ppłk Stefan Pasławski, mający odpowiednie pełnomocnictwo z ramienia Rady Regencyjnej.
Tego samego dnia wieczorem, w Warszawie, miała miejsce narada cywilnych i wojskowych działaczy lewicy związanych z POW. Na naradzie tej zapadła decyzja o utworzeniu republikańskiego rządu w Lublinie, niezależnego od Rady Regencyjnej.

2 listopada 1918 roku (sobota)Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Tego dnia linie kolejowe okupacji austriackiej były już w rękach polskich kolejarzy.
O godzinie 15.30 żołnierze i oficerowie służący wcześniej w armii austriackiej złożyli na placu katedralnym uroczystą przysięgę na „wierność i posłuszeństwo rządowi polskiemu”. Kazanie wygłosił rektor kościoła powizytkowskiego, ks. Jan Władziński, który podkreślił, że „żołnierz polski musi być bezwzględnie posłusznym Radzie Regencyjnej”. Zaprzysiężono jedynie 340 żołnierzy, przede wszystkim z byłych wojsk austriackich i dowborczyków, natomiast złożenia przysięgi odmówili członkowie POW

3 listopada 1918 roku (niedziela)Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Tego dnia cały lubelski garnizon wojsk austro-węgierskich był już rozbrojony. Rano w pałacu Gubernatorskim nastąpiło oficjalne przekazanie władzy przez generała-gubernatora Lipošćaka pełnomocnikowi Rady Regencyjnej Juliuszowi Zdanowskiemu. Tym samym w Lublinie skończyła się okupacja austriacka, a razem z nią okres zaborów. Gmachy, w których urzędowały władze okupacyjne zostały obsadzone przez Polaków, a urzędnicy złożyli przysięgę na wierność Radzie Regencyjnej.
Najważniejszą kwestią było utrzymanie połączenia kolejowego i telefonicznego z resztą kraju. Zdanowski wyznaczył osoby odpowiedzialne za funkcjonowanie poczty i kolei (urzędnicy Urbański i Górski).
Dowództwo wojsk polskich w Lublinie „z powodu ekscesów zaszłych w nocy z dnia 2 na 3 listopada” ogłosiło stan wyjątkowy. Zabronione zostało grupowanie się osób na ulicach miasta, zakazano handlu alkoholem, nakazano zamykanie restauracji i innych lokali publicznych o godzinie 10 wieczorem. Ponadto wprowadzono godzinę policyjną od godziny „10 i pół wieczorem”. Rozkaz podpisał płk Filous, dowódca wojsk polskich w Lublinie.
Tego samego dnia do Lublina przyjechał płk. Edward Rydz-Śmigły, dowodzący POW od czasu osadzenia Piłsudskiego w Magdeburgu. Jego przybycie wiązano z pogłoskami o planowanym przewrocie w celu utworzenia „rządu republikańsko-demokratycznego”. Zdanowski odbył rozmowę z Rydzem-Śmigłym, podczas której ten ostatni oświadczył, że jest gotowy złożyć przysięgę na wierność Radzie Regencyjnej pod warunkiem otrzymania dowództwa wojsk polskich na terenie byłej okupacji austriackiej. Zapewnił też, że skłoni całe POW do wejścia w skład armii i złożenia przysięgi nowej władzy. Zdanowski skontaktował się telefonicznie z szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, gen. Tadeuszem Rozwadowskim, który po początkowym wahaniu oświadczył, że jeśli Rydz-Śmigły złoży przysięgę, to zapewni mu „najwyższe stanowisko wojskowe, jakie ma do dyspozycji”. Wieczorem płk. Rydz-Śmigły złożył przysięgę w pałacu Gubernatorskim i otrzymał od Zdanowskiego upoważnienie do pełnienia funkcji głównego komendanta okupacji austriackiej.
Tymczasem w Warszawie rząd Świeżyńskiego niespodziewanie zbuntował się przeciwko Radzie Regencyjnej. W wydanej odezwie wysunął hasło „zjednoczonej, wolnej Polski ludowej”. Rada Regencyjna natychmiast udzieliła dymisji rządowi, a Świeżyński podporządkował się tej decyzji. 

4 listopada 1918 roku (poniedziałek)Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Stan wyjątkowy, wprowadzony dzień wcześniej na terenie Lublina, rozciągnięto na cały powiat lubelski. Nakazano zamykanie wszelkich gospód i restauracji o godzinie 8 wieczorem. Ruch pieszy i kołowy dopuszczono w godzinach od 6 rano do 8 wieczorem. Zabroniono też gromadzenia się w grupach po kilkanaście osób. Rozkaz podpisał komisarz rządu polskiego na powiat lubelski Stefan Plewiński.
W Warszawie Rada Regencyjna ogłosiła zdymisjonowanie rządu Józefa Świeżyńskiego. W Krakowie, na zgromadzeniu w siedzibie „Sokoła” Ignacy Daszyński wystąpił przeciwko próbom narzucenia Polsce króla i zażądał w rezolucji („entuzjastycznie przyjętej”) utworzenia republiki demokratycznej.

Z prasy lubelskiej:
„Głos Lubelski” nr 304 z 4 listopada 1918 roku

Obowiązek kwaterunkowy i obowiązek dostarczania mebli do tychże utrzymuje się w dotychczasowych rozmiarach na całym obszarze b. okupacyi austryackiej dla oficerów i urzędników polskich, oraz aż do ukończenia ewakuacyi dla czasowo tu jeszcze przebywających oficerów i urzędników narodowości nie polskiej.
m.p. J. Zdanowski.

5 listopada 1918 roku (wtorek)Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Rano przyjechał do Lublina Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, gen. Tadeusz Rozwadowski. Ku zaskoczeniu Zdanowskiego oznajmił, że nominacja, którą obiecał Śmigłemu, „została już komu innemu dana” i że jako żołnierz Rydz-Śmigły musi poddać się jego rozkazom. Oświadczył też, że zgodnie z tym, co zapowiedział przez telefon, faktycznie chce zaoferować Śmigłemu najwyższe stanowisko, mianując go dowódcą sił zbrojnych na froncie wschodnim – tzw. brygady kresowej – do walk z Ukraińcami.
O 10 rano Zdanowski i Rozwadowski przyjęli pod pomnikiem Unii Lubelskiej defiladę batalionu Polskiej Siły Zbrojnej, który przybył do Lublina w celu ochrony władz podległych Radzie Regencyjnej. Po defiladzie odbyło się spotkanie u Zdanowskiego z udziałem Rozwadowskiego i Rydza-Śmigłego. Wydawało się, że wszelkie nieporozumienia zostały wyjaśnione, a Śmigły przyjmie dowództwo brygady. Wieczorem gen. Rozwadowski wyjechał z Lublina, zostawiając jako naczelnego dowódcę wojsk polskich gen. Kajetana Olszewskiego.
Tego samego dnia wieczorem z inicjatywy SDKPiL oraz PPS-Lewicy powstała w Lublinie Rada Delegatów Robotniczych, którą kierował siedmioosobowy Tymczasowy Komitet Wykonawczy. W skład Rady, oprócz delegatów SDKPiL i PPS-Lewicy, weszli także przedstawiciele PPS-Frakcji, Narodowego Związku Robotniczego, Bundu i Poalej Syjon.

6 listopada 1918 roku (środa)Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Po południu komisarz rządowy Juliusz Zdanowski podał się do dymisji na żądanie Rydza-Śmigłego. Wieczorem, w teatrze Rusałka odbył się wielki wiec robotniczy, zorganizowany przez PPS-Frakcję. Na wiecu poparto dekret Rady Delegatów Robotniczych o wprowadzeniu ośmiogodzinnego dnia pracy; ponadto uchwalono rezolucję o obaleniu Rady Regencyjnej, powołaniu rządu Republiki Ludowej i utworzeniu Milicji Ludowej. Dla poparcia tych żądań na następny dzień (7 listopada) zaplanowano strajk powszechny i manifestację robotniczą od placu Bychawskiego do Śródmieścia.
Tego samego dnia wieczorem ukazał się komunikat, w którym wzywano POW do zorganizowania i poparcia rządu narodowego.
W mieszkaniu Władysława Kunickiego przy ulicy Namiestnikowskiej (obecnie ulica Narutowicza), gdzie mieściła się główna kwatera twórców nowego rządu, spiskowcy kończyli przygotowania do przewrotu. Tadeusz Hołówko i Stanisław Thugutt ułożyli tekst manifestu zaczynającego się od słów „Do Ludu Polskiego”. W nocy rozpoczęto drukowanie manifestu i proklamacji Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej.

7 listopada 1918 roku (czwartek)Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

O godzinie 4 w nocy Stanisław Thugutt i Medard Downarowicz wyruszyli do Koszar Świętokrzyskich (obecnie budynek główny Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego), w celu pozyskania przebywających tam żołnierzy, którzy kilka dni wcześniej złożyli przysięgę na wierność Radzie Regencyjnej. Downarowicz wygłosił krótkie przemówienie do żołnierzy, bez trudu przeciągając ich na stronę Rządu Ludowego.
O świcie miasto było już oplakatowane odezwami Rządu Ludowego. W hotelu Victoria, na rogu Krakowskiego Przedmieścia i ulicy Kapucyńskiej aresztowano generała Olszewskiego. Juliusz Zdanowski został osadzony w areszcie domowym. Południowy brzeg Bystrzycy, w okolicy mostu przy ulicy Zamojskiej, został obsadzony przez batalion wojska wiernego Radzie Regencyjnej (dawny Polnische Wehrmacht). Wacław Sieroszewski, który udał się tam osobiście, przekonał żołnierzy do uznania zwierzchnictwa nowego rządu.
Na placu katedralnym odbyła się przysięga na wierność nowej władzy; złożyło ją wojsko, Milicja Ludowa, a nawet endecka Straż Obywatelska. Po pewnym czasie nadszedł też batalion Polskiej Siły Zbrojnej przeciągnięty na stronę rządu przez Sieroszewskiego. Rotę przysięgi ułożył Stanisław Thugutt. Po południu Zdanowski został zwolniony z aresztu domowego. 
Późnym południem do Lublina przyjechali politycy z Krakowa: Daszyński, Witos i Stapiński. Późnym wieczorem odbyło się pierwsze posiedzenie nowego rządu. Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami premierem wybrano Ignacego Daszyńskiego. Wincenty Witos uzależnił swój udział w Rządzie Ludowym od umieszczenia w nim choć jednego endeka. Propozycja ta została odrzucona przez pozostałych członków rządu, w wyniku czego Witos opuścił zebranie.
Po tym zdarzeniu posiedzenie rządu odłożono na dzień następny. 

8 listopada 1918 roku (piątek)Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

O świcie Wincenty Witos, który zrezygnował z udziału w Tymczasowym Rządzie Ludowym, wyjechał z Lublina do Krakowa. Tego samego dnia opuścił Lublin generał Anton Lipošćak – ostatni generał-gubernator na terenie okupacji austriackiej.
Dopiero tego dnia w gazetach ukazały się artykuły o powołaniu nowego rządu. „Dziennik Lubelski” umieścił tę informację na pierwszej stronie; „Głos Lubelski” i „Ziemia Lubelska” sympatyzujące z endecją i wyraźnie niechętne Tymczasowemu Rządowi Ludowemu umieszczały tylko krótkie wzmianki na dalszych stronach, wciśnięte między inne wiadomości z kraju i ze świata.
Poza tym życie w mieście toczyło się normalnie. W teatrze Corso na godzinę 4 po południu zapowiedziano „wspaniały dramat w 6-ciu częściach” pt. Siódmy pocałunek, a w Teatrze Wielkim (obecnie Teatr Osterwy) wznowienie „lekkiej operetki Figlarne kobietki”.

9 listopada 1918 roku (sobota)Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Tego dnia w wyniku rewolucji w Niemczech abdykował cesarz Wilhelm II. Kanclerz Ebert wydał odezwę, w której zapowiedział utworzenie rządu ludowego.
W Warszawie generał-gubernator Hans von Beseler wystosował pismo do Rady Regencyjnej, w którym poinformował, że w związku z zarządzeniem Kanclerza Rzeszy o oddaniu do 1 grudnia 1918 roku zarządu na terenie okupacji niemieckiej w ręce polskiej władzy państwowej, w najbliższym czasie generał-gubernatorstwo zostanie rozwiązane. W tym czasie Józef Piłsudski, zwolniony dzień wcześniej z więzienia w Magdeburgu, był już w drodze z Berlina do Warszawy.
Prasa polska o Tymczasowym Rządzie Ludowym:
„Głos Lubelski” z 9 listopada 1918 roku:
Jest to więc rząd wybitnie partyjny, jednostronny. Rząd taki może się wprawdzie jakiś czas utrzymać, ale nie może bezwarunkowo podołać temu ogromowi zadań, jakie obecnie na rząd spadają, nie może zyskać zaufania całego narodu. Bez tego zaś zaufania skuteczna praca rządu – nawet przy najlepszych chęciach, największych staraniach jest niemożliwa.

„Kuryer Poranny” z 10 listopada 1918 roku:
Wytwarza to pewną jednostronność w składzie tworzącego się lubelskiego gabinetu. Ta jednostronność jednak może być także jego siłą, bo doświadczenia historyi uczą, że wszelkie wysiłki skoalizowania żywiołów wykluczających się wzajemnie pod względem społecznym dają w praktyce wyniki opłakane.

10 listopada 1918 roku (niedziela)Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Rano, specjalnym niemieckim pociągiem rządowym z Berlina, przyjechał do Warszawy Józef Piłsudski, zwolniony kilka dni wcześniej z więzienia w Magdeburgu. Na dworcu przywitali go m.in. członek Rady Regencyjnej, książę Zdzisław Lubomirski oraz dowódca Komendy Naczelnej POW, Adam Koc. Pierwszą rozmowę Piłsudski odbył z Lubomirskim. Dotyczyła ona proponowanego objęcia przez Piłsudskiego władzy.
Tego samego dnia w Warszawie zaczęło dochodzić do demonstracji skierowanych przeciwko okupantowi. Wojska niemieckie zostały przygotowane do stawienia czoła akcji zbrojnej. Jednak pod wpływem wydarzeń w Niemczech, także w garnizonie warszawskim pojawiły się nastroje rewolucyjne. Wieczorem została powołana Centralna Rada Żołnierska, która wobec wrogiej postawy ludności poprosiła Piłsudskiego o opiekę.
W Lublinie 10 listopada odbyły się dwa wiece: w Rusałce, zorganizowany przez PPS, oraz w Teatrze Wielkim, z inicjatywy PSL. Na obydwu zgromadzeniach przemawiali ministrowie Tymczasowego Rządu Ludowego. Po wiecach uczestnicy zebrali się na wielkiej manifestacji pod pomnikiem Unii Lubelskiej. Następnie przeszli pod pałac Radziwiłłowski, gdzie premier Daszyński ogłosił program swojego rządu. Obydwa wiece miały wykazać poparcie chłopów i robotników dla Rządu Ludowego. Według „Dziennika Lubelskiego” po skończonym wiecu manifestanci rozeszli się w zupełnym porządku, unosząc niezatarte wrażenie.
Z prasy lubelskiej:
„Głos Lubelski” z 10 listopada 1918 roku:
Wstrzymanie ruchu kolejowego dla cywilnych. Dowództwo wojsk polskich w Lublinie sztab generalny ogłasza, że z powodu transportu żołnierzy cudzoziemskich i jeńców wojennych wszelki ruch kolejowy dla osób cywilnych zostaje zatrzymany do dnia 12 b. m. włącznie. Urzędnicy wyjeżdżający w sprawach służbowych muszą posiadać specyalne dokumenty podróży, wystawione przez władze wojskowe.
Ważne dla podróżujących. U drzwi dworca kolejowego wywieszono ogłoszenie, że chcący jechać koleją winni się zgłaszać do komendy Placu – Krakowskie Przedmieście Nr 89 w celu wyjednania sobie specyalnej przepustki. Przepustki te są sprawdzane przez żołnierza, który absolutnie nikogo bez nich do środka gmachu nie wpuszcza.

11 listopada 1918 roku (poniedziałek)Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

O godzinie 5 rano, w Compiègne we wschodniej Francji, państwa Ententy podpisały z Niemcami układ o zawieszeniu broni. Choć nie był to jeszcze traktat pokojowy, to faktycznie tego dnia skończyła się I wojna światowa.
Tego samego dnia Rada Regencyjna oficjalnie przekazała Józefowi Piłsudskiemu władzę nad podległym jej wojskiem. Po pertraktacjach Piłsudskiego z Centralną Radą Żołnierską niemieckie wojska okupacyjne zaczęły wycofywać się z Królestwa Polskiego.
O godzinie 11 przed południem Daszyński rozmawiał telefonicznie z Piłsudskim. Zapowiedział swój przyjazd do Warszawy na wieczór tego samego dnia. Po południu, ustanowiwszy swoim zastępcą Thugutta, pojechał ze Śmigłym samochodem drogą przez Dęblin. Na terenie okupacji niemieckiej zatrzymywały ich posterunki POW, meldując o rozbrojeniu niemieckich żołnierzy. Kiedy dojechali do Warszawy, miasto było już w polskich rękach. „Mknęliśmy ulicami Warszawy, rozkoszując się widokiem wolnej stolicy, z jej bujnym życiem tysięcy ludzi przechadzających się po chodnikach i omawiających niedawne zwycięskie walki z okupantami”. Koło godziny 10 wieczorem Daszyński i Rydz-Śmigły spotkali się z Piłsudskim i po długiej rozmowie złożyli na jego ręce dymisję.

Notatka z „Głosu Lubelskiego”:
W nocy z 11 na 12 listopada b. r. był pierwszy w tym roku lekki przymrozek, który nad ranem pokrył wodę cienką powłoką lodową. Rano o godzinie 10-ej zaczął polatywać śnieżek, płatki, którego momentalnie topniały na chodnikach. Historyczne przysłowie ludu polskiego w tym roku się sprawdziło. Marcin na białym koniu opóźnił się z przyjazdem tylko o jeden dzień.

Zobacz więcej>>> przewodnik po Lublinie – Lublin 1918 roku

Opracował Marcin Fedorowicz

 

Zdjęcia

Inne materiały

Słowa kluczowe