Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Lubelska Komisja Dobrego Porządku

Nowa, oświeceniowa z ducha polityka państwa z lat 80. XVIII wieku w sprawach miejskich przyczyniła się do wzrostu aktywności samego mieszczaństwa. Za czasów Sejmu Wielkiego osiągnęła swą kulminację, przełamując ostatecznie tradycyjny partykularyzm władz i społeczności miejskich. Myśl uzdrowienia gospodarki i stosunków komunalnych poprzez tworzenie lokalnych komisji szlacheckich już od 1764 roku znajdowała coraz liczniejszych zwolenników w oświeconych kręgach. Dopiero jednak po I rozbiorze nowa tendencja utrwaliła się, zyskując mocne wsparcie Rady Nieustającej.

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

Nowe porządki

Lubelską Komisję Dobrego Porządku (Boni Ordinis) powoływał dekret króla Stanisława Augusta z 12 stycznia 1780 roku. Jej pierwszym prezesem został wojewoda lubelski Ignacy Twardowski, a w składzie, obok wielu lokalnych działaczy, znalazł się popularny wśród szlachty Tomasz Dłuski, podkomorzy lubelski. Rzeczywistą pracę komisja rozpoczęła jednak dopiero po upływie roku, w maju 1781 roku, już pod nowym, energicznym kierownictwem kasztelana kamienieckiego Kajetana Hryniewieckiego, mianowanego w marcu 1782 roku wojewodą lubelskim. Hryniewiecki, „mąż prawy, nieskażony i czynny”, jak oceniał go Koźmian, miał niepośledni wpływ na zmianę oblicza Lublina. Do zadań, które czekały go w Lublinie, był dobrze przygotowany. Już w latach 60. był autorem kilku rozsądnych projektów reform ekonomicznych, a w 1775 roku został powołany do pierwszego składu Rady Nieustającej. Zdobył tam doświadczenie dobrego administratora.
Komisja Dobrego Porządku była z jednej strony instrumentem szlacheckiej władzy nad miastem, z drugiej jednak jej działalnością kierowała szczera intencja rzeczywistej poprawy stanu Lublina. Kilkuletnia, żywa i wielokierunkowa praca komisji świadczy o tym najlepiej. Już wkrótce zyskała ona opinię jednej z lepszych w państwie. Uprawnienia komisji obejmowały szeroki obszar spraw dotyczących organizacji ustrojowo-prawnej miasta, bieżących działań władz samorządowych, finansów, porządku i bezpieczeństwa. Miała również pewne kompetencje sądownicze oraz nadzorcze, kontrolne i rewizyjne wobec miejskiej władzy.
Już w grudniu 1782 roku komisja uchwaliła zmiany w organizacji władz. Porzucono dawny system, w którym czterech urzędujących rajców pełniło kolejno funkcje kwartalnych burmistrzów. Nowy magistrat składał się z siedmiu osób – pięciu rajców, oraz – wybieranych na roczne kadencje – prezydenta i wiceprezydenta, uposażonych pensją w wysokości 400 zł. Uroczyste wybory odbywały się ostatniego dnia roku, kiedy także powoływano pomniejszych oficjalistów miejskich – kasjera, poborców podatkowych, szafarzy itp. Wprowadzono zakaz pełnienia głównych urzędów w kolejnych latach, aby notable „przemocni nie byli”. Nie udało się wszakże owej słusznej zasady wprowadzić w życie. Pierwsze wybory wedle nowych reguł odbyły się 31 grudnia 1782 roku – prezydentem został przedstawiciel znanej rodziny kupców lubelskich Jan Kanty Makarowicz, a wiceprezydentem wieloletni rajca Karol Krebs. Zmniejszono także do siedmiu osób skład ławy sądowej. Zmiany z tych lat ograniczały możliwości ingerencji w sprawy miasta ze strony urzędników szlacheckich – starosty i wojewody – zwiększały tym samym zakres samorządu mieszkańców.

Kasa miejska

Sprawą wielkiej wagi było uporządkowanie finansów Lublina. Kasa miejska w tych latach świeciła pustkami, a bilans dochodów i wydatków był daleki od równowagi. Zarządzona przez komisję gruntowna kontrola skarbu, sięgająca aż do lat 40. XVIII wieku, wykazała liczne nadużycia, wręcz defraudacje. Okazało się na przykład, że niektóre należne miastu intraty i prowenty zostały faktycznie zawłaszczone przez nieuczciwych członków władz. Winnym, także sukcesorom byłych urzędników, wytoczono procesy.
Droga do uzdrowienia finansów wiodła jednak przede wszystkim przez wysiłki na rzecz podniesienia dochodów. Społeczność miejska wykazała w tej sprawie godną pochwały odpowiedzialność. Kupcy i mistrzowie cechowi zgodzili się na obciążające ich opłaty nadzwyczajne. Uchwalono zupełnie nowe podatki – konsumpcyjny, brukowy i kwaterunkowy. Zaostrzono bieżącą kontrolę finansów, pozwolono wykorzystać na lokalne potrzeby cześć podatków państwowych, folwarki miejskie – Bronowice i Ponikwodę – puszczono w dzierżawę. Wszystkie te działania już w 1786 roku pozwoliły zrównoważyć budżet, a następne lata przyniosły ponad dwukrotny wzrost dochodów Lublina. Zasobniejsza kasa oznaczała wyraźniejszy postęp w innych dziedzinach. Lublin lat 80. i 90. XVIII wieku szybko odzyskiwał dawny blask. Porządkowano główne place i ulice, znikały zwały błota i śmieci, ożywił się znacznie ruch budowlany, remontowano rudery, powstawały nowe budowle. Komisja i Rada Miejska największą uwagę zwracały oczywiście na gmachy publiczne. Własnymi zasobami, wspartymi jednak również przez skarb państwowy i królewski, przebudowano mieszczący Trybunał Koronny budynek ratusza. Zatrudniony specjalnie w tym celu znany architekt Stanisława Augusta, Dominik Merlini nadał budowli modny, klasycystyczny wygląd. Gruntowna restauracja objęła także Bramy: Krakowską i Grodzką. Powstał zupełnie nowy kościół ewangelicki. Wybrukowane zostały główne ulice w obrębie Starego Miasta oraz Krakowskie Przedmieście i Korce (dzisiejsza ulica Królewska).

Czytaj więcej>>> o dziejach Lublina za panowania ostatniego króla

Bezpieczeństwo i kwestie sanitarne

Specjalną uwagę zwracała komisja na polepszenie stanu sanitarnego, porządku wewnętrznego i bezpieczeństwa w mieście. Kwestiom tym poświecono wiele szczegółowych uchwał, m.in. rozporządzenie z maja 1784 roku w sprawie „ochędóstwa i porządku”. Obszerny dokument drobiazgowo regulował sposób gromadzenia, a następnie usuwania z miasta błota, śmieci, gruzu i wszelkich innych nieczystości. Zakazywano np. wylewania przez okna ścieków i „nawet wody czystej”, a sprzątanie przed posesjami i na ulicach odbywać się miało trzy razy w tygodniu – w poniedziałki, środy i soboty. Zobowiązywano mieszkańców do troski o odpowiedni stan kanałów ściekowych i rynsztoków. „Dozorcy ochędóstwa” mieli regularnie kontrolować wszelkie urządzenia sanitarne. Naruszanie przepisów groziło surowymi grzywnami, a nawet karą wiezienia.
Kolejne przepisy komisji służyły wzmocnieniu ochrony przeciwpożarowej. Nakazywano w nich m.in. przeniesienie z centrum na przedmieścia warsztatów piekarskich, kowalskich i garncarskich, których piece i paleniska łatwo stać się mogły zarzewiem żywiołu. Skutek owych zarządzeń był jednak ograniczony. Drewniana zabudowa masowo występująca zwłaszcza na przedmieściach, dość często padała łupem ognia. W marcu 1790 roku na Krakowskim Przedmieściu spłonęło blisko dwadzieścia domów – ogień zaprószyli złoczyńcy.
Różnorodna działalność Komisji Dobrego Porządku powodowała, że życie w mieście stawało się znośniejsze i bezpieczniejsze. Innym przekonującym dowodem dźwigania się Lublina z upadku był systematyczny wzrost liczby mieszkańców – w 1787 roku było ich ponad 8,5 tys., a w 1799 roku już blisko 9,5 tys. Dotycząca miasta i przedmieść taryfa podatkowa z lat 70. wykazywała prawie 2 tys. dymów.

Dalsze losy komisji

W początkach 1790 roku, zgodnie z wcześniejszą uchwałą sejmu, ustanowiono w Lublinie w miejsce Komisji Dobrego Porządku wojewódzką komisję cywilno-wojskową – nowoczesny organ kolegialny dysponujący znacznymi uprawnieniami w zakresie administracji, gospodarki i skarbowości, porządku i bezpieczeństwa, a także szkolnictwa i opieki społecznej. Komisja składała się z 16 reprezentantów szlachty i 4 przedstawicieli duchowieństwa. W 1791 roku do pierwotnego składu dołączono 3 przedstawicieli mieszczan. Na czele komisji stał wojewoda Kajetan Hryniewiecki, mniej już wówczas czynny, wobec czego większą rolę w jej pracach odgrywali inni lokalni urzędnicy, zwłaszcza Tomasz Dłuski i Andrzej Koźmian oraz sufragan lubelski Jan Kanty Lenczowski. Pierwsze posiedzenie komisji odbyło się w ratuszu 22 lutego 1790 roku, a już w kilka dni później ogłoszono jej uniwersał nakazujący chwytanie włóczęgów i ludzi „luźnych” oraz zatrudnianie przez proboszczów bakałarzy w szkołach parafialnych. W następnej kolejności komisja zajęła się energiczną walką z przestępcami. W porozumieniu z Tadeuszem Kościuszką, dowodzącym wówczas wojskami między Wisłą a Bugiem, wprowadzono w Lublinie rogatki, a do patrolowania ulic użyto również żołnierzy. W kolejnych miesiącach komisja zajmowała się m.in. reperacją dróg i mostów, cechowaniem miar i wag, zakładaniem magazynów wojskowych w Lublinie, nakazała także przeniesienie cmentarzy poza miasto oraz sporządzenie szczegółowej taryfy dymów. Latem 1791 roku komisja pomagała w organizacji ćwiczeń wojskowych pod Lublinem, którymi kierował Tadeusz Kościuszko. Trzy regimenty piechoty i dwie brygady kawalerii narodowej, obserwowane przez licznie przybyłą publiczność, pozorowały działania w polach między Dziesiątą a Bronowicami.

Nowy magistrat

Również w 1791 roku rozpoczął się dosyć długi, wynikający z ustaw sejmowych, proces głębokiej wewnętrznej reorganizacji miasta. Trzeciego sierpnia tego roku wprowadzono do urzędowania język polski oraz ogłoszono, tak długo oczekiwaną, formalną likwidację jurydyk, co oznaczało poddanie władzy magistratu całego lokacyjnego obszaru miasta. W marcu 1792 roku został zatwierdzony nowy terytorialny podział miasta na dwa cyrkuły: lubelski i podzamecki, które z kolei dzieliły się na dziewięć mniejszych jednostek, tzw. dozorów. Wkrótce potem, 7 kwietnia, dokonano wyborów władz cyrkułów, a 14 kwietnia został wybrany pierwszy konstytucyjny magistrat Lublina. Prezydentem miasta został ceniony aptekarz Teodor Franciszek Gruell-Gretz, wiceprezydentem Krzysztof Korn, a radnymi Jan Makarowicz, Leon Szaguna, Jan Piaskowski i Jakub Lewandowski. Pierwszym działaniem nowych władz była organizacja hucznych i wystawnych, czemu trudno się dziwić, obchodów pierwszej rocznicy ustanowienia Konstytucji 3 maja.
Kadencja władz miejskich trwać miała dwa lata. Skończyła się znacznie szybciej, już w lipcu 1792 roku. Wcześniej magistrat zdążył ogłosić kilka rozporządzeń – m.in. w sprawie zapobiegania pożarom, zwalczania nierządu, przeciw nadmiernym zabawom w szynkach, wykazał również zainteresowanie ściąganiem do miasta rzemieślników.
O upadku konstytucyjnego ustroju Lublina przesądziła przegrana wojna polsko-rosyjska i usadowienie się w kraju zdradzieckich władz targowickich, pochodzących z carskiej nominacji. W lipcu 1792 roku przez miasto przeciągnęła cofająca się armia księcia Józefa Poniatowskiego. Nie próbowano bronić miasta przed Rosjanami, którzy zaraz potem, 25 lipca, wkroczyli do miasta. Mieli tu pozostać przez szereg następnych miesięcy.
Już 30 lipca 1792 roku z inspiracji hetmana Branickiego zawiązała się w Lublinie, pod laską Kajetana Miączyńskiego, targowicka konfederacja województwa lubelskiego, która niezwłocznie przywróciła przedkonstytucyjne władze miasta. Ustrój Lublina oparto na zasadach określonych niegdyś przez Komisję Dobrego Porządku.

 

 

Literatura