Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Krawiecka 1 w Lublinie (obecnie Podwale 15)

Historia nieruchomości zlokalizowanej w Lublinie przy ulicy Krawieckiej 1, obecnej Podwale 15.

Spis treści

[RozwińZwiń]

Lokalizacja

Dawny numer policyjny: -
Numer hipoteczny: 606
Numer przed 1939: Krawiecka 1
Numer po 1944: -
Numer obecny: Podwale 15

Krawiecka 1 na panoramie Lublina z lat 30. XX wieku

Historia budynku

Właściciele:

1915 - Dowgwiłło Br.

Fragmenty relacji mówionych

Bogdan Stanisław Pazur
„Mieszkałem na rogu ulicy Zamkowej i Krawieckiej. W tej chwili obie zniknęły z planu Lublina,
ale do 1939 roku odgrywały one ważną rolę w mieście z uwagi na duże skupisko ludzkie. Najwięcej
było tam Żydów. Jak się ktoś pytał: Gdzieś się urodził? - Urodziłem się na Żydach. Utarło się takie
powiedzenie, bo przy ulicy Krawieckiej mieszkały tylko cztery polskie rodziny. Ulica była bardzo
zagęszczona, sporo budyneczków, budek, a mieszkańców - obywateli polskich pochodzenia
żydowskiego - było bardzo dużo, i wśród nich tylko cztery rodziny polskie, więc to określenie
urodziłem się na Żydach było chyba uzasadnione.”
*
„Bawiliśmy się z Żydami. W narożnej kamienicy, w której mieszkałem, przy Zamkowej 1
i Krawiecka 2, z dzieci polskich byłem tylko ja z bratem. Natomiast dzieci żydowskich było
mnóstwo.”
*
„Na rogu ulicy Podwale i Krawieckiej, obok kościoła, którego dziś już nie ma, stała kapliczka
z barankiem, który miał czerwoną ranę. Idąc Krawiecką dochodziło się do Siennej,
którą przechodziło się na Kalinowszczyznę.”