Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Kolegium mansjonarzy i psałterzystów w Kolegiacie św. Michała w Lublinie

Nie istniejący już dziś kościół kolegiacki w Lublinie był kolebką życia muzycznego oraz centrum kultu religijnego w dawnym Lublinie.

Spis treści

[RozwińZwiń]

Zespół mansjonarzy w latach 1536-1574

W pierwszej połowie XVI w. obowiązki wikariuszy kolegiackich przez kilkanaście lat spełniał zespół mansjonarzy, których w roku 1536 erygował bp krakowski, Jan Latalski. Finansowo wspierał ich dziedzic wsi Spyczyn (dziś wieś Spiczyn, par. Kijany, woj. lubelskie), Nikodem Spyczyński z żoną Anną, którzy ofiarowali na ten cel 1000 złp. Była to duża suma, zważywszy, iż w owym czasie złoty polski (florenus polonicalis) równał się wartości 30 groszy. Dla porównania dodajemy, że w roku 1597 kura w Lublinie kosztowała około 2 gr. Nieco wcześniej (1574) organista kolegiacki pobierał kwartalnie 150 gr, zaś trębacz miejski otrzymywał 20 gr tygodniowo. W tymże okresie w kościołach katedralnych czy kolegiackich, istniały cztery kolegia niższego duchowieństwa: penitencjarze, wikariusze, mansjonarze i psałterzyści, z których trzy ostatnie stanowiły trzon liturgii śpiewanej.

 

Nazwa "mansjonarz" pochodzi od łacińskiego "mansio" i oznacza stałą, osobistą rezydencję przy danym kościele. Rządzili się oni własnymi prawami, nadanymi im przez kapitułę i pozostawali pod jej bezpośrednim nadzorem. Ich przełożony zwany był seniorem. Był też prokurator, dbający o sprawy materialne oraz punktator, który notował nieobecności podczas sprawowania funkcji liturgicznych.

 

Mocą wspomnianej już erekcji bp. Latalskiego powstał zespół składający się z sześciu śpiewaków i siódmego dyrygenta. Obowiązkiem ich było śpiewać codziennie oficjum o Matce Bożej, na wzór katedry krakowskiej, czyli mansjonarzy wawelskich. Mszę św. tzw. "maturę" śpiewali zaraz po tercji, podczas której pozostali mansjonarze wykonywali odpowiednie śpiewy. W dniu św. Marka (25 kwietnia) i dni krzyżowe mieli uczestniczyć w procesjach. Jeden z nich miał być organistą i ten "ad nutum amovibilis", inni zaś "perpetui". Patronat nad zespołem sprawowali ich fundatorowie, który po ich śmierci przechodził na burmistrza i radnych miejskich. Z uwagi na to, iż kolegium mansjonarzy bardzo często (ze względów oszczędnościowych) łączono z zespołem wikariuszy, będziemy się posługiwać przyjętą w literaturze nazwą - kolegium wikariuszy.

 

Zespół wikariuszy i mansjonarzy w latach 1574-1723


W roku 1574 bp krakowski Franciszek Krasiński podniósł kościół św. Michała do godności kolegiaty. Od tego czasu Lublin stał się siedzibą kapituły kolegiackiej, powstałej z fundacji rajcy lubelskiego, Wawrzyńca Starczynowskiego. On to w swoim testamencie cały swój majątek przeznaczył na cele kościelne i dobroczynne. Zaznaczył w nim m.in., aby przy kolegiacie powstała kapituła składająca się z czterech prałatów i kanoników oraz ośmiu wikariuszy. Biskup Krasiński zaznaczył również, iż ze względów oszczędnościowych eryguje zespół składający się z sześciu wikariuszy, a nie ośmiu jak chciał fundator. Ich przełożonym był dziekan, którego obowiązkiem było czuwać, aby wikariusze prowadzili wzorowy tryb życia oraz pilnie wypełniali powierzone im zadania duszpasterskie w parafii kolegiackiej. Na ich utrzymanie bp Krasiński przeznaczył z funduszu Starczynowskiego, dla każdego z nich, po 24 złp rocznie. Ponadto mieli oni otrzymywać do wspólnego podziału czynsze z jednej altarii oraz wszystkich dochodów z parafii, łącznie za posługi religijne i kolędę. Mieszkać zaś mieli wspólnie w domu po Starczynowskim. Warto wspomnieć, iż dom ten istnieje do dziś przy ulicy Archidiakońskiej 9. Pierwszymi wikariuszami byli: Jan Bonerius z Felsztyna, Stanisław Kacza, Walenty Sussnara z Krasnegostawu, Andrzej Krupa z Siedlisk, Michał z Tarczyna i Maciej Łagoda. Uroczyste rozpoczęcie nabożeństw w kolegiacie zostało zainaugurowane przez wikariuszy w obecności prałatów i kanoników w wigilię św. Jakuba, tj. 24 lipca 1574 r. Nazajutrz, po odprawieniu przez tychże wikariuszy uroczystej sumy, wykonawcy testamentu Starczynowskiego urządzili w jego domu przyjęcie nie tylko dla duchowieństwa, ale i licznie zaproszonych gości. W dwa dni później, dom fundatora przekazano wikariuszom. Wkrótce jednak działalność kapituły została przerwana na skutek wielkiego pożaru, który 7 maja 1575 r. zniszczył znaczną część miasta (czytaj więcej <<), m.in. uszkodzony został dom wikariuszy, kolegiata zaś uległa częściowemu spaleniu. Bp Krasiński chcąc zapobiec dłuższemu zahamowaniu pracy w parafii kolegiackiej, uznał za konieczne zreformować pierwotny akt erekcji, który wydał ponownie 23 grudnia 1575 r. w Bodzentynie. Mocą tej erekcji połączył kolegium wikariuszy z mansjonarzami. Było to konieczne, bowiem jeszcze przed pożarem pracowało w kolegiacie tylko dwóch wikariuszy, którzy opuścili później swoje stanowiska. Zespół mansjonarzy był również zdekompletowany, a to z powodu braku dostatecznych dochodów, a i ci, którzy pozostali, mieli zamiar odejść. Z uwagi na to, że wikariusze chwilowo nie mieli mieszkania i nie mogli spełniać na razie swoich funkcji, obowiązki duszpasterskie przejęli mansjonarze. Zmianie uległy wówczas i ich zajęcia chórowe; zamiast dwóch oficjów: brewiarzowego i o Matce Bożej, które należało do obowiązków wikariuszy, mieli oni teraz śpiewać tylko jedno oficjum brewiarzowe w niedziele i święta, drugie zaś tylko w dni ferialne. Kapituła, chcąc polepszyć sytuację materialną wikariuszy postanowiła, że będą oni dodatkowo otrzymywać wynagrodzenie w wysokości 30 złp. rocznie, które spodziewano się otrzymać z czynszów fundacji Starczynowskiego oraz ze wszystkich dochodów parafialnych łącznie z kolędą.

 

W roku 1603 pracował w kolegiacie pełny zespół, czyli ośmiu wiakriuszy: Błażej Basanovius, Andrzej Mittecius, Andrzej Riccius, Maciej Iwanowski, Jan Parzanowski, Sebastian Stężycki, Jan Surovius i Wojciech Pirovius. Tegoż roku, wizytator kolegiaty ks. Tomasz Josicki, zaznaczył w księdze wizytacyjnej, że godziny kanoniczne i msze mają być odprawiane bez przerwy od matutinum do nony w następującej kolejności: matutinum przed wschodem słońca, następnie msza św. czytana (prymaria), później - pryma, tercja, msza św. śpiewana (matura), dalej trzy msze św. czytane związane z fundacją poszczególnych altarii lub intencji prywatnych - rozpoczynane jednak w pewnych odstępach czasu - wreszcie seksta, msza św. śpiewana (suma) i nona. Taki to porządek nabożeństw w kolegiacie, zachowany był do końca pierwszej połowy XVII stulecia.

 

Poszczególne funkcje liturgiczne, poza oficjum brewiarzowym, spełniali wikariusze według kolejności. W chórze przewodniczył dziekan lub jego zastępca. Precentorem, czyli prowadzącym śpiew, mógł być tylko ten wikariusz, który posiadał dobrą znajomość chorału gregoriańskiego. W czasie pełnienia swych obowiązków w kolegiacie, wikariuszy obowiązywał jednolity strój. Początkowo nosili oni tzw. almucje ozdobione skórkami wiewiórczymi, później zaś ubierali się w komże. W kościele zajmowali swoje określone miejsce, którym były stalle, położone jednak niżej od stalli kapitulnych.

 

W roku 1626 skład osobowy kolegium wikariuszy był następujący: Jan Surovius - dziekan, Sebastian Ricius, Jan Parzanowski, Łukasz z Sokala, Maciej Andrysiewicz, Jan Rejonius z Opoczna, Wojciech z Konopnicy, Wojciech Golubius i Wojciech Pirovius.
W roku 1644 zostało utworzone, oddzielne od wikariuszy, kolegium mansjonarzy, składające się z dwóch księży i seniora. Obowiązkiem ich było śpiewać codziennie oficjum i mszę św. wotywną o Matce Bożej, jak i brać udział w różnego rodzaju procesjach. Niestety, w końcu XVII w. kolegium to z powodu braku funduszów, upadło. Obowiązki ich wraz z uposażeniem ponownie przejęli wikariusze.

 

W kilka lat później (1652) ks. Michał Szołayski zapisał w testamencie 20 tys. zlp. na utworzenie czterech nowych wikariatów. Z kolei brat fundatora Hieronim, zwrócił się do bp. Piotra Gembickiego z prośbą o zatwierdzenie tej fundacji. Aktem z l marca 1655 r., wydanym w Krakowie, bp Gembicki zatwierdził czterech nowych wikariuszy z pensją 200 złp. rocznie.

 

Utrzymanie 12-osobowego wówczas kolegium, okazało się wkrótce niemożliwe ze względu na trwającą wojnę ze Szwecją. Chcąc złemu zaradzić, bp Andrzej Trzebicki wydał 5 listopada 1663 r. dekret połączenia wikariuszy obu fundacji. Okazało się później, iż nie było to szczęśliwe rozwiązanie; od tego czasu między wikariuszami dochodziło bardzo często do nieporozumień, szczególnie przy podziale dochodów. Stan taki trwał aż do roku 1799, tj. do momentu kiedy bp chełmsko-lubelski, Wojciech Leszczyc Skarszewski na prośbę samych wikariuszy, zrównał prawa i obowiązki obu fundacji.

 

Wspomniany już porządek odprawiania nabożeństw w kolegiacie, ulegał często pewnym zmianom; dotyczył on przede wszystkim śpiewania tzw. kursu ku czci Matki Bożej. Dowiadujemy się o tym z relacji naocznych świadków, sprawujących wówczas określone funkcje w kolegiacie. Z trzech zapisanych w roku 1701 relacji wynika, iż wykonywano "kurs" tylko fundacji ks. Szołayskiego, natomiast o nowszej fundacji, zwanej "zaborniczowska", nikt tu nie słyszał. W roku 1723 porządek rannych nabożeństw w kolegiacie był nieco inny, a mianowicie: około godziny trzeciej rano - matutinum i laudesy, o piątej - msza św. (prymaria), dalej - oficjum o Matce Bożej, następnie - pryma, tercja, msza św. (matura), seksta i nona. W połowie XVIII w. oficjum brewiarzowe rozpoczynano również o trzeciej nad ranem, ale matutinum i laudesy w dni zwykłe odmawiano na zmianę, czyli w jednym tygodniu wikariusze dawnej fundacji, a w drugim nowej; pozostałe zaś godziny kanoniczne ranne i popołudniowe, śpiewali wspólnie. Całe oficjum wykonywali razem tylko w dni świąteczne; oficjum o Matce Bożej należało jedynie do wikariuszy dawnej fundacji. Nie ma natomiast wzmianki o mszy św. uroczystej (sumie) w dni zwykłe, którą w niedziele i święta odprawiali prałaci i kanonicy, odbywający kolejno miesięczne dyżury w kolegiacie.
W latach 1722-1723 kolegium składało się z ośmiu wikariuszy: Mikołaja Janowskiego - dziekana, Kazimierza Żarnowieckiego - seniora, Ludwika Burneta, Antoniego Piotrowskiego, Grzegorza Pikulińskiego, Bartłomieja Flisińskiego i Mikołaja Łukasiewicza.

 

Szczegółowe rozporządzenia odnośnie obowiązków wikariuszowskich podają statuty z 1768 r., według których aż pięciu wikariuszy miało w ciągu tygodnia, pełnić określone funkcje duszpasterskie. Każdy z nich miał swoją nazwę w zależności od funkcji jaką sprawował, np. hebdomadariusz miał pieczę nad całością spraw związanych z posługą duszpasterską; udzielał sakramentów i odprawiał codziennie pierwszą mszę św. (prymarię). Jego bezpośrednim zastępcą był wotywista, który w czasie nieobecności swojego poprzednika, sprawował wszystkie jego obowiązki.

Psałterzyści kolegiaty św. Michała (1638-1818)


Około roku 1638 powstał przy kolegiacie zespół psałterzystów, którego fundatorem był ks. Michał Nieradzki, prepozyt markuszowski. Było to osobne kolegium - "psalteristarum", skupiające w swym gronie zarówno księży, kleryków oraz osoby świeckie. Warto wspomnieć, iż najstarsze kolegium psałterzystów powstało w latach 1393-1397 na Wawelu z fundacji świątobliwej królowej Jadwigi. Do liturgicznych zadań psałterzystów należało przede wszystkim śpiewanie psałterza oraz określonych mszy św. wotywnych.

 

Nie wiadomo jakie oficjum wykonywali psałterzyści kolegiaty lubelskiej, wiadomo tylko, iż sposób śpiewania poszczególnych utworów był taki sam jak obecnie, czyli naprzemienny. Wyjątkowo tylko kantor śpiewał solo cały psalm; stąd nazwa - "psalmus tractus" we mszale. Niekiedy po psalmach śpiewano: Kyrie elejson. Alleluja lub Gloria Patri. Psalmy z reguły śpiewano stojąc, zaś w czasie odczytywania modlitw klękano. W dni ferialne zwykle psalmy recytowano.

 

W latach 1641-1751 w kolegiacie działali następujący psałterzyści: Andrzej Majowic, Paweł Petczyński, Jan Karski, Józef Jastrzębski, Tomasz Głuchowski, Andrzej Okuniewski, Aleksander Warzkowski, Michał Karpiński, Krzysztof Gołębiowski, Stanisław Pogorzelski i Józef Paszkowski. Ostatnim psałterzystą kolegiackim (później katedralnym) był Wojciech Olewiński (1771-1851) z Krasnegostawu, pełniący tę funkcję od roku 1795. Jemu to bp W. Skarszewski zalecił, aby głosem powolnym odśpiewywał psalmy, w czasie niepojętym przez inne nabożeństwa w kościele. Jeszcze w roku 1818 pobierał on od kapituły 300 złp. rocznej pensji.

Literatura


Gawroński Ludwik, Muzyka religijna w Lublinie w latach 1574-1794, Lublin 1996

 

 
Opracował Grzegorz Kondrasiuk