Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Kinematografia w Lublinie do 1939

W styczniu 1899 roku lubelskie gazety anonsowały pierwszy w Lublinie ,,pokaz sinematografu i maszyny koncertowej”, który miał się odbyć przed spektaklem Jana Szutkiewicza Popychadło. Publiczność zgromadzona 22 stycznia w Teatrze Wielkim obejrzała w istocie kilka krótkich filmików przygotowanych przez prywatnego przedsiębiorcę kinowego.

Spis treści

[RozwińZwiń]

Film przed sztuką


Krótkie seanse filmowe przed przedstawieniami stały się poniekąd magnesem przyciągającym widzów do teatru przy Namiestnikowskiej. Ówczesny repertuar sinematografu obejmował bardzo zróżnicowaną tematykę: polityczną, batalistyczną, sportową, przyrodniczą, sensacyjną i najbardziej popularną – obyczajową. Przykładowe tytuły filmów, które poruszały emocje lublinian końca XIX wieku to: Artyleria powstańców na Kubie, Przyjazd prezydenta Francji Fora w Petersburgu, Łyżwiarze na lodzie, Wysadzenie okrętu przez torpedowiec w powietrze, Taniec małoruski, W kąpielach morskich, Orszak weselny, Dwóch pijanych czy Zaspany dorożkarz i wyprzęgnięcie konia – film zrealizowany przez pioniera polskiej kinematografii Kazimierza Prószyńskiego z udziałem późniejszego wybitnego aktora Kazimierza Junoszy-Stępowskiego.

Pierwsze kino


Pierwsze stałe kino w Lublinie powstało kilka lat później, w 1907 roku, z inicjatywy Romualda Makowskiego. Mieściło się ono na Starym Mieście przy ul. Jezuickiej w gmachu Teatru Starego i nosiło szumną nazwę „Theatre Optique Parisien”. Było to jedno z pierwszych kin stałych w Królestwie Kongresowym. 3 stycznia 1908 roku widzowie bioskopu - tak nazywano wówczas kina - przy Jezuickiej obejrzeli między innymi Kurę z włosami, Przestępstwo w górach, Dyscyplina i ludzkość, Nieszczęsna 500-rublówka, Przygody strażaka. Bardzo szybko kino Makowskiego zyskało popularność wśród przedstawicieli różnych grup wiekowych i społecznych. Masowo odwiedzały kinoteatr dzieci i młodzież, ludzie prości i miejscowa inteligencja. Nie brakło też głosów krytyki, czego wyrazem był list ,,widza przypadkowego” zamieszczony w ówczesnej lubelskiej prasie, utyskującego na to, iż nowa rozrywka to w rzeczywistości ,,szkaradzieństwa” i ,,cynicznie wyuzdana pornografia”. Faktem jest, że seanse u Makowskiego zaczęły w pewien sposób konkurować z Teatrem Wielkim, przyciągając widownię takimi tytułami jak na przykład Wyścigi automobilistów we Francji, Teściowa nie pojedzie więcej na jarmark, Pocałunek czarodziejki, Biedna świnia, Murzyn i policjant, Żona zbytkownica czy Romans szansonistki.

Konkurencja


Kinoteatr "Rusałka"Ogromne zainteresowanie, jakim cieszył się wynalazek braci Lumiere, sprawiło, że już 17 marca 1908 roku w Hotelu „Janina” przy ul. 3 Maja otwarto kolejny bioskop o nazwie „Oaza”. Od tego momentu zaczęła się rywalizacja między „Oazą” a „Theatre Optique Parisen”, którego właściciel w tym czasie wprowadził specjalne pokazy na rzecz "biednych uczniów szkoły im. Staszica”. W czasie I wojny światowej, po śmierci Romualda Makowskiego, „Bioskop Lubelski” przemianowano na „Panteon”, by w końcu zawiesić działalność do roku 1929.
Wkrótce filmy można było oglądać jeszcze w bioskopie „Sfinks” przy Krakowskim Przedmieściu 155 oraz w Hotelu „Victoria” przy ul. Kapucyńskiej w ruchomej panoramie – „Terra”.
Początkowo filmy pokazywane lubelskiej widowni miały przede wszystkim charakter jarmarczny. Wyświetlano na przykład Wielką walkę byków, Kobiecą przebiegłość czy Wesele kaleki. Od czasu do czasu pojawiały się jednak także filmy ambitniejsze jak Życie i męka Jezusa Chrystusa – w kolorach, Sprawa Dreyfusa, Śmierć Sokratesa wreszcie Wojny, potęga, upadek i śmierć cesarza Napoleona I.

W 1912 roku istniało w Lublinie sześć iluzjonów: „Bioskop Lubelski” (nowa nazwa kinoteatru Makowskiego), „Moderne” przy Krakowskim Przedmieściu, „Lux” przy Lubartowskiej, „Rusałka” przy Zamojskiej i kino „Kultura”. Pod koniec 1912 roku powstało kolejne kino „Oaza” (w innym miejscu niż to z 1908 roku), które w okresie międzywojennym znane będzie jako „Corso”.

"Obrazek turystyczny" z czasu I wojny światowej


Pierwszy film przedstawiające Lublin to „Obrazek turystyczny” zawierający krótkie sekwencje z okolic Zamku i dzielnicy żydowskiej. Być może materiał został nakręcony po 1915 roku, podczas okupacji Lublina przez wojska austro-węgierskie. Autor i okoliczności powstania filmu pozostają nieznany. Materiał jest przechowywany w Muzeum Filmu w Brukseli.

"Corso" i "Apollo"


W okresie międzywojennym w Lublinie działało sześć kinoteatrów, w których oprócz pokazów filmowych, występowały trupy aktorskie, kabarety i variete, a nawet rozgrywały się mecze pięściarskie. Wszystkie lubelskie przybytki X Muzy miały świetnie zaopatrzone bufety, a ceny biletów w zależności od standardu wynosiły 24 gr, 54 gr i 1,04 zł. Większa liczba kin gwarantowała zróżnicowany repertuar, w którym każdy mógł znaleźć coś dla siebie.
Corso ok. 1930, fotografia z książki "O dawnym Lublinie. Szkice z przeszłości miasta", H. GawareckiegoWśród ówczesnych kin na pierwsze miejsce wysuwały się dwa: Corso i Apollo.

Kino „Corso” mieściło się przy ul. Radziwiłłowskiej 3 (spłonęło w 1944 roku), a jego właścicielami była szwajcarska rodzina Schreitterów. Sala kinowa pełniła początkowo funkcję sali do nauki jazdy na wrotkach (otworzonej 28.X.1911 r. przez angielskich instruktorów), o czym długo przypominał witraż z wrotkarzem u wejścia do kina. Od września 1912 r. sala została przejęta przez pana Kazanowskiego, który otworzył tu kino "Oaza"  (słynne z projekcji Nędzników). Po I wojnie światowej zwiększyła się pojemność sali kinowej z 240 do 1000 miejsc, co było zapowiedzią nowego kina - "Corso".
Kino „Corso” miało trzy rodzaje miejsc: I, II i III kategorii, najlepsze miejsca miały poduszkowe obicia. Liczna widownia kina przy Radziwiłłowskiej składała się z mieszczaństwa, dzieci i młodzieży, ludności żydowskiej. To tutaj pokazano po raz pierwszy w Lublinie film kolorowy W cieniu samotnej sosny oraz filmy trójwymiarowe, na które widzowie wraz z biletami otrzymywali czerwono-zielone okulary, które następnie w odpowiednich momentach nakładali, doznając niesamowitych przeżyć.

Drugie znamienite kino, „Apollo” (dzisiejsze „Wyzwolenie”), znajdowało się przy ul. Szpitalnej 6 (obecnie Peowiaków 6) i było kinem bardzo eleganckim. Sala wyposażona była w uchylane, miękkie fotele, kotary i, podobnie jak „Corso”, posiadała balkon. Ponadto u wejścia do „Apollo” znajdował się migający neon, a w czasie przerw obsługa rozpylała na widowni wodę kolońską. Zarówno „Corso”, jak i „Apollo”, miały w swoim repertuarze filmy ambitniejsze, jako jedyne stale reklamowały swoje seanse w ,,Ekspresie Lubelskim” i ,,Głosie”.

Inne przybytki X muzy w okresie międzywojennym


W międzywojniu powstało też kino „Venus (potem „Robotnik”, obecnie znowu „Wenus”) mieszczące sie przy ul. 1 Maja 31 i kino „Stylowy” przy Krakowskim Przedmieściu (zbombardowane w 1939 roku). Kina te prezentowały filmy o charakterze popularnym, komercyjnym, a więc sensacje, kryminały, dreszczowce jak Frankenstein, Mumia czy Gabinet figur woskowych. O repertuarze informowały wielkie kolorowe plansze umieszczone nad wejściem.
Na tyłach Poczty Głównej znajdowało się najbardziej tajemnicze, dostępne tylko dla dorosłych, kino „Pallach”, należące do Maińskiego. W dyskretnych lożach, wśród kotar i pluszu oglądano bardzo śmiałe na owe czasy filmy erotyczne, czyli kilka namiętnych pocałunków i obnażone damskie plecy. Zupełnie inny charakter miało kino „Gwiazda(wcześniej „Uciecha”) przy ul. Bernardyńskiej, należące do zakonników, którzy wynajmowali je kolejnym dzierżawcom. Przez pewien okres prezentowano tu głównie filmy dla młodzieży, a na Boże Narodzenie i w okresie Wielkiego Postu wyświetlano obrazy o tematyce religijnej. Kino to odwiedzała licznie uboższa ludność z lubelskich przedmieść. Sami dzierżawcy także miewali chroniczne kłopoty z pieniędzmi, stąd bardzo długo po ,,rewolucji dźwiękowej”, niemalże do końca lat 30-tych, w „Gwieździe” pokazywano filmy nieme, głównie komedie z Patem i Patachonem, perypetie Flipa i Flapa, kowbojskie przygody Toma Mixa i Broncho Billy’ego oraz dramaty kostiumowe jak chociażby Znak Zorro czy Czarny Pirat.

W 1929 roku po przerwie wznawiło działalność kino rodziny Makowskich, tym razem z inicjatywy Romualda Makowskiego jr. Do nowo uruchomionego aparatu projekcyjnego zakładano ogromne bębny, które mogły zmieścić cztery akty filmu, czyli ok. 1200 metrów taśmy. Przed wojną kino przy Jezuickiej kilkukrotnie jeszcze zmieniało nazwy na Wiedza”, „Adria” i „Rialto, ale niezmiennie przyciągało liczną i stałą publiczność – mieszkańców Starego Miasta, Kalinowszczyzny, Tatarów, w tym spore grono mieszkańców Lublina pochodzenia żydowskiego.
Wśród stałych bywalców przedwojennych kin Lublina na uwagę zasługują dwaj oryginałowie-kinomani, ,,staszicaki” Zygmunt Kałużynski i Aleksander Głębikowski, których odmienne upodobania estetyczne prowadziły do licznych zaciekłych kłótni, choć zgodnie zaliczali wszystkie seanse kinowe. O Aleksandrze Głębikowskim krążyła później anegdota, iż nie zdążył zdać przed wojną matury, ponieważ przez pięć dni w tygodniu siedział w kinie i przez to powtarzał niemalże każdą klasę.

"Najkrótszy film o Lublinie"


W dwudziestoleciu międzywojennym powstał też jedyny zachowany do dzisiaj amatorski film o Lublinie autorstwa Stanisława Magierskiego. Siedmiominutowy film został nakręcony 1937 lub w 1938 roku ręczną kamerą Agfa Movex 8 na taśmie 8mm. Zachowany film składa się z trzech niezwiązanych ze sobą tematycznie części. Pierwsza zawiera kadry z uroczystości z okazji 3 Maja: capstrzyk przed Hotelem Victoria, poczty sztandarowe, przemarsz harcerzy oraz kilka ujęć z Krakowskiego Przedmieścia, spod Bramy Krakowskiej, ze Staromiejskiego Rynku i Placu Po Farze, widok na Pałac Radziwiłłowski i stojącą przed nim makietą pomnika marszałka Piłsudskiego. Druga część relacjonuje przebieg dożynek prawdopodobnie odbywających się terenie wystaw rolniczych (obecnie plac budowy przy ul. Lipowej i Obrońców Pokoju), trzecia zaś to obrazki z targu w Kazimierzu Dolnym. W kwietniu 2001 roku w Ośrodku „Brama Grodzka - Teatr NN miała miejsce pierwsza powojenna projekcja tego filmu. Na potrzeby tego pokazu film Magierskiego otrzymał tytuł: Najkrótszy Film o Lublinie...

 
 
Opracowała Joanna Stachyra