Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Julia Hartwig – nagroda Kamień

W 2009 roku podczas II edycji Festiwalu Miasto Poezji organizowanego przez Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN” Julia Hartwig została uhonorowana nagrodą Kamień. Nagroda jest przyznawana za wybitny dorobek poetycki. W swej nazwie nawiązuje do tytułu debiutanckiego tomu Józefa Czechowicza, który ukazał się drukiem w 1927 roku w Lublinie. Pierwszym laureatem nagrody, przyznawanej od roku 2008 był Ryszard Krynicki.  

Nagroda Kamień
Nagroda kamień dla Julii Hartwig, fot. Piotr Sztajdel

Spis treści

[RozwińZwiń]

Laudacja Pawła Próchniaka przygotowana na okoliczność przyznania Julii Hartwig nagrody Kamień:

Julia Hartwig: Wyczekujące słowo

1.

Julia Hartwig pisze wiersze mądre, uważne, dyskretne. Jest ostrożna i oszczędna. Nie wyostrza dramatycznych tonów. Nie szuka efektów. Pisze wiersze wierne poruszeniom serca, wierne scenom i obrazom – ulotnym, żyjącym tylko w rozbłysku. Te poruszenia wrażliwości są poruszeniami świata. Przydają rzeczom i zdarzeniom istnienia. Uczą je trwać. Nam otwierają oczy na to, co zaciera się i znika. Stroją słuch, by potrafił rozpoznać „Wśród ciemnego milczenia sosen – krzyk młodziutkich nawołujących się brzóz”.

2.

Poezja Julii Hartwig trwa przy życiu. Pozwala dostrzec jak bardzo jest ono bujne i niespożyte, z jaką siłą zagarnia wszystko, co jest. Jak krzewi się w miejscach najbardziej nawet jałowych, w szczelinach, pęknięciach, w otwartych ranach. Ten nurt życia – unosi, porywa, fascynuje. Ale spojrzenie poetki na nim nie poprzestaje. Julia Hartwig patrzy też na miejsca puste. Widzi jak zabliźniają się. Jak ich żywy puls – niknie, zamiera, ustaje. Jak zalewa je nurt innego życia i postępująca tuż za nim – niepamięć.

3.

Tej niszczącej fali sprzeciwia się poezja. Temu, co utonęło w wezbranych wodach, zapadło się w odmęt śmierci, uległo zniszczeniu, zetlało w oddechu zagłady, temu, co nie ma siły trwać, co nie potrafi już być – pozwala żyć wiersz. W jego świetle to, czego nie ma, odsłania się oczom niczym zastygła w bursztynie kropla innego powietrza –

Głos łacinniczki był jakby trochę ostrzejszy,
kiedy się do nich zwracała.
(Nigdy po imieniu)
Miriam była zawsze doskonale przygotowana,
Reginka słabsza, ale poprawna.
Trzymały się razem
i razem wychodziły z klasy przed lekcją religii.
Ostatni raz spotkałyśmy się niespodziewanie u wylotu Lubartowskiej,
na granicy świeżo utworzonego getta.
Stały tam onieśmielone jakby przydarzyło im się coś wstydliwego.

4.
Taki wiersz jest jak kamień. Jest nagrobną stelą. Trwa. Stawia opór zniszczeniu, sprzeciwia się ostatecznej zagładzie. Taki wiersz pielęgnuje kruchość istnienia. I pielęgnuje nadzieję – rodzaj pewności, że istnienie czyste i bujne powróci do nas –

Nie będzie zgliszczy ani ruin
wszystko zachowane tak jak przed zagładą
w świetle i rozkwicie

Ten rozkwitający blask przywraca niewinność, ustanawia na nowo niezmącone trwanie pierwszych dni stworzenia. To o nich poetka mówi: „Tak będzie”. I pozwala nam zobaczyć, że już zmierzają tutaj, że już ku nam „wychodzą […] z przeszłości jak panny z kagankami oliwy”. W ten sposób wraca ta czysta chwila, kiedy nie wiedzieliśmy –

co spełnić się może
a co na zawsze
będzie odebrane

O tej chwili, o jej rozbłysku – pamiętają wiersze. I czekają na jej powrót – cicho i spokojnie niczym kamienie leżące na dnie górskiej rzeki.

Uroczystość wręczenia Julii Hartwig nagrody Kamień miała miejsce 26 października 2009 roku w Lublinie, w budynku Teatru im. Juliusza Osterwy.

Powiązane artykuły

Zdjęcia

Galerie

Wideo

Inne materiały

Słowa kluczowe