Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Józef Nikodem Kłosowski

pseud. Gajewski, Lemiesz, Czepiec, Maczek, Berbeć, Smrek; ur. 26 marca 1904 r. w Krasnymstawie, zm. 26 listopada 1959 r. w Lublinie; pisarz, poeta, publicysta, pedagog. Był też autorem pieśni żołnierskich, m.in. Za swoim lubym dziewczyna płacze (w późniejszych wersjach zmieniono na Za partyzantem dziewczyna płacze).Tworzył również grafiki, z których kilka zachowało się do dziś. Są przechowywane w Muzeum Regionalnym w Krasnymstawie (Samotna brzoza, Młyn, Widok na las).

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

Początki literackie. Zainteresowania

Stanisław Weremczuk pisze, o nim że był „pisarzem nietypowym jak na nasze dzisiejsze wyobrażenia. Jego nieprzeciętna, bogata osobowość przejawiała się jakby w dwu postaciach – działacza i pisarza”. Swoją twórczość traktował jako posłannictwo i swoiste uzupełnienie działalności społecznej, której się z pasją poświęcał. Twórczość pojmował jako społeczny obowiązek, uznawał tylko poezję tyrtejską. Po skończeniu wymarzonej polonistyki (uczęszczał także na historię sztuki, malarstwo i filozofię) na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie Kłosowski wrócił na Lubelszczyznę i został nauczycielem języka polskiego w szkole powszechnej, a następnie wykładowcą na uniwersytetach ludowych, które często sam zakładał. Za swoją pierwszą pensję kupił szafę biblioteczną, w której gromadził w szczególności poezję (francuską, włoską, hiszpańską), dzieła noblistów, książki z zakresu historii sztuki, albumy...Prenumerował pisma literackie, które potem wykorzystywał w swojej pracy pedagogicznej. Z pisarzy szczególnie cenił Iwaszkiewicza, Dąbrowską, Staffa i marzył, by... stać się jednym z nich. Jego debiutem pisarskim był zbiór legend o kwiatach zatytułowany „Dziewanna”. Jednocześnie Kłosowski był zaangażowanym działaczem Związku Młodzieży Wiejskiej i RP „Wici”. Jego znajomi i współpracownicy – np. Jan Szczawiej, działacz ludowy - wspominają go jako „zapalonego entuzjastę, niepoprawnego marzyciela i człowieka bez skazy”. Kłosowski był także organizatorem życia kulturalnego na Lubelszczyźnie: utworzył teatr objazdowy, który ze swoim repertuarem odwiedził dziesiątki wsi i osad, wystawiając m. in. widowisko obrzędowe „W słonecznym kręgu” Jędrzeja Cierniaka i sztukę ludową „Maliny” własnego autorstwa. Ślady tych teatralnych wędrówek są obecne w pierwszej powieści Kłosowskiego z 1933 roku, zatytułowanej „Tańcząca karczma”.
 

Znajomość z Józefem Czechowiczem

Kłosowski organizował w Krasnymstawie wieczory autorskie pisarzy lubelskich, m.in. Józefa Czechowicza, z którym także się przyjaźnił i korespondował. Wydawał też własne pismo, wspomnianą wcześniej „Ziemię Krasnystawską”, w którym publikował artykuły o kulturze lokalnej, sporadycznie wiersze (m.in. Czechowicza, Bojarczuka).

Regionalista

Był inicjatorem powstania Muzeum Regionalnego w Krasnymstawie, w którym obecnie znajduje się kolekcja jego książek oraz popiersie z gipsu (1962) dłuta Mariana Pudełki. To dzięki staraniom i pasji Kłosowskiego Krasnystaw był wówczas jednym z najaktywniejszych ośrodków życia literackiego. Od 1939 roku pisarz był zaangażowany w ludowy ruch konspiracyjny, który łączył z działalnością pedagogiczną i z kulturalną emancypacją wsi.
Pisarz był zafascynowany twórczością ludową, interesowały go unikalne obrazy malowane na szkle, a także twórczość „wycinankarza” – Ignacego Dobrzyńskiego. Kłosowski był też protektorem i odkrywcą talentu „polskiego Petrarki”, czyli Stanisława Bojarczuka, którego poznał jeszcze we wczesnym dzieciństwie. Ich przyjaźń trwała do końca życia Bojarczuka. Kłosowski pomagał mu publikować w prasie, m.in. w redagowanej przez siebie „Ziemi Krasnostawskiej”. Wspólnie ze Zbigniewem Stepkiem przygotował do druku zbiór sonetów Bojarczuka, którym zainteresowała się Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza. Właśnie w niej pod koniec życia Bojarczuka ukazały się "Blaski i dźwięki".

Lata wojny

W nocy z 8 na 9 lutego 1942 r. jego dom otoczyło gestapo, wraz z młodszym bratem Wacławem udało mu się uciec przed aresztowaniem i schronić się  u znajomej mleczarki Jurkiewiczowej, a stamtąd przenieść się do dość odległej od miasta, ukrytej między lasami wsi Orchowiec. Tamto wydarzenie zrelacjonował później w swej koronnej powieści Jarzmo z 1947 roku, wydanej pod pseudonimem "Gajewski":
„...Drżąc z chłodu czy lęku, długo spoglądałeś dookoła, nie mogąc w pełni pojąć tego wszystkiego, co przeżyłeś w ciągu jednej tylko godziny. Powoli począłeś dotykać palcem warg, czoła, a wreszcie wilgotnych liści bzu, z których ściekała deszczowa woda. I nagle poczułeś w sobie radość, jakieś wielkie, nigdy dotąd nie doznane szczęście, jak człowiek, który po długiej męce odnalazł swoją ojczyznę. Wszędzie, gdzie tylko padł twój wzrok, była Polska. Wieczna i niezniszczalna, zamknięta w ziemi, w gwiazdach, w wiosennej runi, a nawet w deszczu, co mżył cichutko z ciemnego nieba! Przygarnęła cię wieś!(...) i oto ty, tak zawsze dumny ze swej głębokiej wiedzy, z bogactwa i wykształcenia, ujrzałeś nagle rzeczy, o których ci się nawet nie śniło. W oczach twoich, w oczach pełnych ironii i sceptycyzmu, błysnęło zdumienie. Przed tobą odbywał się proces, jakiego dotąd nie było. Oceniłeś, że jest to strzęp chłopskiej epopei”.

Bataliony Chłopskie

Kłosowski związał się potem z Batalionami Chłopskimi, w których walczył trzy lata, zdobywając stopień pułkownika, pełnił także funkcję przewodniczącego piątki „Rocha” na powiat krasnostawski. Ogarnięty ideą powołania Domu Prasy Ludowej, redagował pisma podziemne: ”Najnowsze Wiadomości”, „Chłopski Znak” - dwutygodnik „Rocha” wydawany od września 1943 roku do lipca 1944 r. we wsi Orchowiec, potem bazą drukarską było obejście Piotra Domania we wsi Bobrowe. Kolportażem zajmowała się głównie jego ukochana Zofia (historia ich miłości mogłaby stanowić kanwę niejednej powieści), ale z oddaniem pomagali jej także uczniowie, jak i młodszy brat pisarza – Wacław (pseudonim „Lin”), który został odznaczony za to orderem Virtuti Militari. Wielkie zasługi miała też Janina Śnieżkowa z Żółkiewki, która przez całą okupację dostarczała leki partyzantom. Autor zadedykował jej wszystkie swoje książki. Dla podkreślenia swojego związku z wsią Kłosowski przybrał pseudonim „Lemiesz”, a później „Czepiec”. W kwietniu 1944 roku został redaktorem „Wyzwolenia”. Rolę tę powierzyła Kłosowskiemu Komenda Batalionów Chłopskich Okręgu Lubelskiego. Wokół „Wyzwolenia” udało mu się skupić 12 poetów ludowych Lubelszczyzny, co zaowocowało almanachem poetyckim „Wieś tworząca”. Pierwszy numer ukazał się 1 maja i miał nakład 500 egzemplarzy, drugi a zarazem ostatni – 350. Wydawał także pisemko dla dzieci „Kukułka”.

 

Twórczość prozatorska

Po wojnie opublikował siedem powieści: Jarzmo (1947), Mgła (1948; przetłumaczona przez Ferdynanda Cabaja na słowacki i wydana w Bratysławie w 1949 roku) – w 1978 r. Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza wznowiła Jarzmo i Mgłę pod wspólnym tytułem Chłostra, Walka z aniołem (1949), Czarna wiosna (1953 - wznowienie), Gwiazdy nad polaną (1955), Ziemia bez skarg (1956) i Berło (1958). W tym okresie wydał także tomik poetycki Chłopski marsz (1944) oraz zbiór autoryzowanych legend Serce w lipowym drewnie (1948). Akcja prawie wszystkich jego powieści rozgrywa się w lubelskiej wsi, wyjątek stanowi Czarna wiosna, której w powojennym wznowieniu, pochwał i zachwytów nie szczędził Adrzej Drawicz.
Nie można zapomnieć o Uroczysku, które było pierwszym dużym dokonaniem Kłosowskiego. Powieść ta była drukowana w odcinkach w „Dzienniku Poznańskim” w 1937 roku i uczyniła z niego kontrowersyjnego i wziętego pisarza, przynosząc mu tym samym ogólnopolską sławę. Tegoż roku ukazało się także jej książkowe dwutomowe wydanie.
Przed wojną Kłosowski, oprócz wspomnianej Czarnej wiosny, napisał jeszcze Głodną ziemię, jednakże wydawca bez konsultacji z autorem, zmienił tytuł powieści na bardziej komercyjny, a mianowicie na Zbrodnię Ewy Orskiej i Kłosowski pomijał tę książkę w swym dorobku.
Stanisław Weremczuk w tekście zatytułowanym Rzecznik walczącej wsi, poświęconym Józefowi Nikodemowi Kłosowskiemu podzielił twórczość pisarza na trzy kręgi problemowe, pokrywające się w zasadzie z chronologią.
Pierwszy tworzą powieści: Tańcząca karczma, Uroczysko i wydana tuż po wojnie Walka z aniołem. Motywem przewodnim jest tu, mówiąc najkrócej, konflikt między wsią a dworem.
Drugi krąg stanowią trzy powieści poświęcone problematyce okupacyjnej, a w ostatni wpisują się: Czarna wiosna, Ziemia bez skarg i Berło. Weremczuk twierdzi, że „Kłosowski zagubił się albo nie mógł ciągnąć nici przewodniej tak wyraźnie rysującej się poprzednio, dlatego bardzo pragnął napisać jeszcze jedną powieść.” Kolejna książka miała nosić tytuł Bankiet” i być historią o artystach i „poprawiaczach” książek, powieścią życia, tak mówił o niej przyjaciołom. Niestety, doprowadził ją do 127 strony maszynopisu.

Praca pedagogiczna

Po wyzwoleniu Kłosowski wrócił do zawodu nauczyciela i podjął pracę w Państwowym Gimnazjum im. Władysława Jagiełły w Krasnymstawie, do którego sam kiedyś uczęszczał. Niestety był to niezwykle dramatyczny okres w życiu pisarza. W październiku 1944 roku został po raz pierwszy aresztowany i mimo iż dzięki interwencji w PKWN wyszedł na wolność, to był nękany przez władze bezpieczeństwa prawie do końca życia. Przez cztery lata poddawano go szczególnym torturom, był notorycznie przesłuchiwany, a w jego domu odbywały się stałe rewizje. Przez trzy lata był także objęty zakazem publikacji. Nie oszczędzono także małżonki pisarza, którą aresztowano i poddawano takim samym metodom badania. 

 

Współpraca z "Kameną"

W 1945 roku Kłosowski został mianowany naczelnikiem Wydziału Kultury i Sztuki WRN w Lublinie. Funkcję tę pełnił do roku 1950. W tym czasie został członkiem kolegium redakcyjnego „Kameny”.

Czasopismo "Zdrój"

Niebawem założył pismo literackie  „Zdrój”, poświęcone twórczości i problemom upowszechnienia kultury. Dwutygodnik ten istniał tylko od 1 września 1945 roku do sierpnia 1946 roku, mimo iż cieszył się dużym uznaniem i był wysoko ceniony. Nie udało się go utrzymać z powodów finansowych.

Wyróżnienia

Po wojnie, 7 maja 1945 roku, zgodnie z zaleceniem Departamentu Kultury i Sztuki został powołany do istnienia oddział lubelski Związku Zawodowego Literatów Polskich, którego Kłosowski został pierwszym prezesem.
Za swoją twórczość otrzymał w 1947 roku nagrodę literacką Lubelszczyzny, a w 1956 nagrodę miasta Lublina.

Listy do żony

Szczególnym dziełem w twórczości Józefa Nikodema Kłosowskiego są „Listy do żony”, będące pomnikiem epistolografii miłosnej i partyzanckiej. Przez cały okres wojny, kochankowie pisali do siebie listy. Ocalały dzięki Zofii Kłosowskiej, która mimo nakazu męża nie zniszczyła ich. Spaliła jednak swoją korespondencję do niego, gdyż według niej, były to listy prostej, słabo piśmiennej kobiety, pisane nieporadnie. „Listy” opracowała, opatrzyła przypisami i komentarzem Matylda Wełna.
Nik i Zoj, bo tak się nawzajem nazywali, wzięli ślub dopiero po wojnie, gdy zmarł... mąż Zofii - Józef Boroś. Uroczystość odbyła się w kościele oo. Bernardynów w Lublinie.
Pod koniec lat 50. Kłosowski zachorował na serce. Zmarł na zawał 26 listopada 1959 roku, przeżywszy 55 lat. Jego imieniem została nazwana ulica, przy której mieszkał odkryty przez niego talent – Stanisław Bojarczuk. Zofia Kłosowska zmarła 8 czerwca 1998 roku w wieku 98 lat i spoczywa wraz z mężem na cmentarzu w Krasnymstawie.


 
 
Oprac. Urszula Gorzelak


 

Literatura

Charmas A., Józef Nikodem Kłosowski (1904-1959). Pisarz i działacz ludowy z Krasnegostawu [w:] P. Kardela (red.), Zapiski krasnostawskie. Z przeszłości Krasnegostawu i okolic, t. 2,  Lublin 1994.
Cichosz J. H., Józef Nikodem Kłosowski, „Kultura i życie” 1984, nr 16.
Kłosowski J. N., Listy do żony, adnotacje:  do żony Zofii Kłosowskiej (11 z 1942-1943); z facs. rękopisu jednego z listów; oprac. i do druku podała M. Wełna, „Kresy Literackie” 1994,  nr 3/4.
Szewera T. (oprac.), Niech wiatr ją poniesie: antologia pieśni z lat 1939–1945, Łódź 1975.
Wełna M., Kochankowie z Inferna, „Kresy Literackie” 1994, nr 3/4.
Wełna M., Miłość i obowiązek [w:] S. A. Łukowski (red.), Z dziejów ruchu literackiego na Lubelszczyźnie, Lublin 1998.
Weremczuk S., Rzecznik walczącej wsi [w:] Michalski W., Zięba J., Lublin literacki 1932-1982, Lublin 1984.

Aleksandrowicz-Urlich A., Hirsz Z. J.(red.), Chłopski Znak, Lublin 1969.
Sulima R., Po ten kwiat czerwony, "Poezja" 1969, nr 9.