Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Jesziwa lubelska – Jeszywas Chachmej Lublin. Powstanie i rozwój lubelskiej Jesziwy w latach 1923-1939

W 1923 r. na światowym kongresie Żydów ortodoksyjnych w Wiedniu Majer Szapiro wystąpił z ideą wybudowania w Lublinie nowoczesnego gmachu jesziwy, gdzie zdobywanie wiedzy miało być wolne od trosk materialnych. Wybudowanie Jesziwy umożliwiłoby naukę wszystkim zdolnym młodym Żydom i pozwoliło wykształcić z nich rabinackie elity.

Wybór miasta Lublina na budowę nowej jesziwy przez Majera Szapiro był nieprzypadkowy. Lublin był miastem o silnej tradycji nauczania Talmudu, w którym już od XVI wieku istniała słynna jesziwa i  mieszkali wybitni znawcy Talmudu jak np. Szalomon Szachna, uczeń Jakuba Polaka, założyciela pierwszej w Polsce jesziwy (w podkrakowskim Kazimierzu), Salomon Luria, czy Mordechaj Jaffe.

W Lublinie działała ponadto jedna z pierwszych na ziemiach polskich hebrajskich drukarni, tu zbierał się Waad Arba ha-Aracot (Sejm Czterech Ziem), i prowadzili działalność słynni mistycy chasydzcy jak np.  Jaakow Icchak ha-Lewi Horowic zwany Widzącym z Lublina, dlatego usytuowanie przyszłej uczelni w mieście o tak bogatych tradycjach, wysokim odsetku ludności ortodoksyjnej oraz silnych wpływach chasydzkich, miało nawiązać do owych wielkich tradycji Lublina nazywanego "Jerozolimą Królestwa Polskiego".

Spis treści

[RozwińZwiń]

Idea budowy Jesziwy

Sytuacja w dziedzinie edukacji religijnej ortodoksyjnych Żydów na początku XX w. nie przedstawiała się najlepiej. Edukacja religijna kończyła się na chederze. Brakowało miejsc i nauczycieli, którzy mogliby prowadzić dalszą naukę, dlatego dostęp do studiowania Talmudu był utrudniony. W rezultacie brakowało wykształconych przywódców religijnych. Coraz bardziej zlaicyzowane społeczeństwo żydowskie niechętnie podejmowało studia religijne, nie wiążące się z perspektywą dobrego zarobku. Pojawiły się szkoły świeckie w których w ogóle nie nauczano religii.
W 1923 r. na światowym kongresie Żydów ortodoksyjnych w Wiedniu Majer Szapiro wystąpił z ideą wybudowania w Lublinie nowoczesnego gmachu jesziwy, gdzie zdobywanie wiedzy miało być wolne od trosk materialnych. Wybudowanie jesziwy umożliwiłoby naukę wszystkim zdolnym młodym Żydom i pozwoliło wykształcić z nich rabinackie elity.  Wcześniej, prawdopodobnie późną jesienią 1922 r., rabin przybył, z gotowym projektem uczelni do Lublina. Wtedy też spotkał się ze Szmuelem Ajchenbaumem, który podarował pod budowę uczelni plac o powierzchni 1 ha 1807 m2, położony u zbiegu ulic Lubartowskiej i Unickiej.

Zbieranie funduszy w kraju i poza jego granicami

W środowisku żydowskim rozpoczęto zbieranie środków na budowę Uczelni Rabinackiej Lublina. W 1923 r. zawiązał się Lubelski Komitet Budowy - Keren Hatora (z siedzibą przy ul. Królewskiej 17). Na czele z Szapirą i jego zastępcą Mojżeszem Szczarańskim - przewodniczącym Agudas Isroel (Związek Izraela) w Lublinie. Członkiem komitetu mógł zostać każdy pełnoletni Żyd opłacający miesięczną składkę. Prestiżu i popularności stowarzyszeniu dodawał fakt, iż jego członkami zostali cadycy pochodzący ze znanych rodzin chasydzkich

Gromadzenie funduszy na budowę uczelni zapoczątkował sam rabin, który przekazał na ten cel pieniądze odziedziczone i otrzymane od teściów i rodziców. Od 1924r. zbierano datki w lubelskich domach, sklepach i warsztatach. Następnie zbieranie datków kontynuowano w całej Polsce: pojawiły się specjalnie przygotowane na ten cel i oznakowane skarbonki.  Keren Hatora otworzyło swoje filie w różnych polskich miastach m.in w Warszawie. Cegiełki na budowę zbierały również inne organizacje i stowarzyszenia np. Lubelskie Towarzystwo Higieniczne Linas Hacedek.

Wobec ciągle niewystarczających środków, Szapiro zdecydował o kontynuowaniu kwesty poza granicami Polski, wśród zamożnych Żydów z Europy Zachodniej i Ameryki. W latach 1924 - 25 odwiedził Niemcy, Czechosłowację, Austrię, Holandię, Belgię, Szwajcarię, Francję i Wielką Brytanię. W tych krajach udało mu się zebrać około 12 500 dolarów - niewielką sumę biorąc pod uwagę potrzeby uczelni. Dlatego, już jesienią 1926 r.,  razem z utalentowanym mówcą i kantorem Moszem Ajzenbergiem z Lublina wyruszył w podróż po Stanach Zjednoczonych (odwiedzili czternaście stanów, głównie na Wschodnim Wybrzeżu i Środkowym Zachodzie) i Kanadzie. Wygłaszając przemówienia nawiązywali do pierwszej wojny światowej i pomocy, jaka płynęła ze Stanów Zjednoczonych do Europy. Zabiegając o poparcie spotykali się również z czołowymi postaciami amerykańskiego ortodoksyjnego środowiska żydowskiego, gdzie Szapiro, jako pomysłodawca Daf Jomi był niezwykle popularny (Przeczytaj więcej w "Jeszywas Chachmej Lublin").

Wygłosił w sumie 242 przemówienia. Udało się zebrać kwotę ponad 50 tysięcy dolarów, oraz wiele cennych druków i manuskryptów podarowanych przez amerykańską diasporę dla przyszłej biblioteki rabinicznej. Uzyskana, wysoka jak na owe czasy, kwota odpowiadała sumie jaką Szapiro zebrał podczas kwesty w polskich miastach - 300 tysiącom złotych. Ze względu na niewystarczające środki zaciągnięto kredyt z BGK na sumę 360 tysięcy złotych.
Dzięki ofiarności ludności żydowskiej już 22 maja 1924 r. położno kamień węgielny. Wydarzenie to stało się okazją do wielkiego świętowania, w którym wzięło udział około 20 tysięcy wiernych. Do Lublina przybyło wielu gości, m.in. 60 rabinów z całej Polski oraz znani cadycy m.in. Abraham Mordechaj Alter, Izrael Friedman, i Icchak Zelig Morgensternem. Oni wszyscy, po okolicznościowej modlitwie, dokonali uroczystego aktu położenia kamienia węgielnego. Do Szapiry napłynęły depesze gratulacyjne z całego świata, również od naczelnego rabina Jerozolimy. Świętowanie trwało do 28 maja, a  zakończono je publicznym odczytaniem przesłanych depeszy i listów oraz spisaniem na pergaminie nazwisk ofiarodawców licznych datków. Negatywnie zareagowały, przeciwne idei tworzenia Jesziwy w Lublinie, partie Bundowców i Syjonistów, które usiłowały zakłócić przebieg uroczystości.

 

Gmach uczelni

Wiosną 1930 r. zakończono budowę wspaniałego sześciokondygnacyjnego gmachu uczelni, o całkowitej kubaturze wynoszącej ponad 18 tysięcy m3, zaprojektowanego w stylu eklektycznym przez Agnora Smoluchowskiego. Nowo powstały budynek, w całości sfinansowany przez Żydów, jeden z najbardziej reprezentacyjnych gmachów powstałych w przedwojennej Polsce, był pięknie usytuowany. Prowadziła do niego szeroka stylowa brama i plac z kwietnikami i rzędami drzew z rozległym ogrodem, licznymi drzewami, alejkami i ławkami na tyłach budynku. Fasada została ozdobiona kolumnadą, nad którą zawieszono obszerny balkon. Pośrodku umieszczono wypisany złotymi literami w języku hebrajskim napis „Jeszywas Chachmej Lublin”, pod którym widniał również cytat z psalmów Dawida: Pójdźcie synowie, posłuchajcie – bojaźni bożej nauczę was. Na bocznych fasadach wypisano daty położenia kamienia węgielnego i otwarcia uczelni.

Wnętrze Jesziwy

Budynek był przestronny i nowoczesny, w holu był odźwierny, w suterynach i na parterze umieszczono 30-metrową salę jadalną, kuchnię, piekarnię, łaźnię z prysznicami i basenami do kąpieli rytualnych, pralnię, suszarnię i magazyny. Uczelnia posiadała własne źródło ogrzewania umieszczone w przybudówce. Na wysokim parterze usytuowano kancelarię i biura uczelni oraz dwie czytelnie dla uczniów, a także specjalną salę dla modelu – rekonstrukcji świątyni jerozolimskiej z czasów herodiańskich przygotowanego przez Henoha Weitrauba i ozdobionego drogimi materiałami, który służył jako pomoc dydaktyczna.

Kondygnację nad parterem zajmowała aula wykładowa, pełniąca też rolę bożnicy o wysokości dwóch pięter. Oświetlał ją ozdobny żyrandol z 16 lampami, pośrodku zaś znajdowała się menora o wysokości 107cm i wadze 180 kg, dar gminy żydowskiej w Przemyślu. Nad salą, wzdłuż trzech ścian wznosiła się szeroka galeria, z osobnym wejściem z zewnątrz budynku. Obok auli znajdowała się sala konferencyjna, pokoje gościnne, mieszkanie rektora i biblioteka. Uczniowie mieszkali na wyższych piętrach, w pojedynczych, przestronnych pokojach zaopatrzonych w biblioteczki ze starannie dobranym zbiorem pism etycznych i religijnych.

Biblioteka Uczelni Mędrców Lublina

W chwili otwarcia uczelni biblioteka Jesziwy liczyła około 12-13 tysięcy tomów, wśród których było wiele unikatowych egzemplarzy. Według zamysłu Szapiry miała ona dać początek bibliotece rabinicznej - Centralnej Bibliotece Tory w Lublinie. W wielu miastach powstawały Komitety Biblioteki Lubelskiej, zbierające książki dla Jesziwy. Ubożsi Żydzi, nie mogąc sobie pozwolić na datki pieniężne na budowę Jesziwy, przekazywali na jej potrzeby książki. Studenci Jesziwy, w oparciu o zgromadzone tutaj zbiory, mieli we współpracy z uczonymi z całego świata, opracować obszerną antologię najważniejszych dzieł literatury rabinicznej, by następnie można było wydać ją drukiem. W roku śmierci Szapiry pierwszy tom tego dzieła był już gotowy. Ostatecznie jednak studenci nie mogli w pełni korzystać z biblioteki Jesziwy; wszystko co znajdowało się w jej zbiorach przechodziło przez ręce rektora, i to on decydował o tym, co znajdzie się w księgozbiorze i co mogą wypożyczyć studenci1.

Obchody związane z otwarciem Jesziwy

Uroczyste otwarcie Jesziwy odbyło się 24 czerwca 1930 r., było starannie zaplanowane i zorganizowane. Zwiększono liczbę pociągów i wagonów jadących do Lublina i uruchomiono dodatkowe miejskie linie autobusowe kursujące od dworca kolejowego do ulicy Lubartowskiej. Spokoju pilnowało i kierowało ruchem kilkuset porządkowych i policjantów.

Na otwarcie do miasta przybyło około 10 tysięcy Żydów z całej Polski. Ulice sąsiadujące z jesziwą udekorowano kwiatami i transparentami, a nad jej gmachem powiewał sztandar państwowy i czarno-biały, haftowany w desenie złoto-niebieskie sztandar uczelni.

Wśród przybyłych gości, oprócz najważniejszych przedstawicieli żydostwa ortodoksyjnego, związków i organizacji wyznaniowych z całej Polski, znaleźli się również przedstawiciele polskiej i zagranicznej prasy, a także delegat Ministerstwa Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, Tchórznicki, wojewoda lubelski Remiszewski, zasiadający w Sejmie z ramienia Agudy rabin rzeszowski Aron Lewin, oraz inni przedstawiciele władz państwowych. Wielki honor przybicia mezuzy do drzwi Jesziwy przypadł cadykowi Izraelowi Friedmanowi, a symbolicznego otwarcia uczelni złotym kluczem dokonał młody student Jehuda Melber.

Uroczystości trwały kilka dni, w pierwszym z nich wygłoszono liczne przemówienia – Majer Szapiro mówiąc w jidysz i po polsku, nawiązał do tradycji Lublina jako miasta którego blask, pragnął wskrzesić. Przemowy przeplatały psalmy, oraz hymn państwowy wykonywane przez chór miejscowej młodzieży ortodoksyjnej. Po przecięciu symbolicznej wstęgi, przez naczelnika Wydziału Bezpieczeństwa Publicznego, zaproszeni goście zwiedzali wnętrze budynku.

Kolejny dzień rozpoczęto od zbiorowej modlitwy w głównej synagodze Lublina, Maharszalszul, po której udano się na stary kirkut u zbiegu ulic Siennej i Kalinowszczyzna, gdzie modlitwą złożono hołd pierwszemu rektorowi XVI – wiecznej akademii talmudycznej w Lublinie, Salomonowi Lurii. W południe rabin Szapiro rozpoczął w wielkiej auli Jesziwy inauguracyjny wykład. Uroczystości zakończono modlitwą w synagodze około godziny 15.00. Ponownie, na ręce Szapiry, nadesłano wiele gratulacji z całego świata, a dni uroczystego otwarcia Jesziwy stały się okazją do świętowania wśród Żydów z całej Polski. I tym razem nie zabrakło oponentów, wśród lubelskiego Bundu i partii syjonistycznych.

Zobacz opis otwarcia lubelskiej Jesziwy

Struktura uczelni i program nauczania

Na czele uczelni stało Kolegium Rabinów tzw. Kierownictwo Duchowe i Naukowe Uczelni wraz z siedmioma najwybitniejszymi talmudystami w Polsce. Rektorem został Majer Szapiro. Do jego zadań należało przyjmowanie słuchaczy, układanie programu wykładów i przeprowadzanie egzaminów wstępnych i semestralnych. Egzaminy dyplomowe odbywały się corocznie dnia 7Adar, czyli w święto uczelni i zdawane były przed najwybitniejszymi rabinami i osobistościami żydowskimi, przy współudziale Kolegium Rabinów. Rabini i nowo dyplomowani słuchacze wygłaszali wtedy przemówienia i referaty naukowe. Finansami uczelni zajmował się Rada Administracyjna uczelni złożona z działaczy religijnych i społecznych z całej Polski z organem wykonawczym – Zarządem Gospodarczym.

Program nauczania Jesziwy był nowatorski i stanowił kombinację najlepszych metod naukowych stosowanych w Polsce, Galicji i na Litwie. W Jesziwie stosowano dwie metody studiowania Talmudu: pilpul i Daf Jomi. Metoda pilpul była metodą dialektyczną polegającą na analizie znaczeń wyrazów poprzez zestawianie argumentów za i przeciw, dyskusję nad pojęciami i wprowadzanie odpowiednich rozróżnień i podziałów pojęć zawartych w Talmudzie. Zawierała elementy Halachy i mistycyzmu chasydzkiego.

Rabin Szapiro, reagując na ówczesny problem w szkolnictwie religijnym Żydów, zaproponował nową metodę studiowania Talmudu – Daf Jomi (Karty Dnia), która miała ułatwić i usystematyzować studia talmudyczne. Metodę tę wprowadził wśród ortodoksyjnych Żydów. Polegała ona na odczytywaniu codziennie, w cyklu siedmioletnim, odpowiedniej karty Talmudu (Babilońskiego). W ten sposób wszyscy Żydzi rozpoczynający studiowanie Talmudu tego samego dnia łączyli się w swoistą wspólnotę i poznawali dogłębnie wszystkie traktaty. Idea Daf Jomi została przez Szarpię przedstawiona w 1923 r. na światowym kongresie Żydów ortodoksyjnych i została poparta przez takie autorytety, jak Abraham Mordechaj Alter - cadyk z Góry Kalwarii.

W programie nauczania nie przewidywano zajęć z przedmiotów ogólnokształcących. Było to dużą trudnością dla studentów, ponieważ do objęcia stanowiska rabinackiego w Polsce niezbędny był egzamin państwowy z przedmiotów niereligijnych. W uczelni językiem wykładowym był hebrajski, na co dzień posługiwano się jidysz. Nowością była nauka pieśni, śpiewanych z okazji różnych uroczystości religijnych i szkolnych.

W Jesziwie obowiązywały także określone nakazy. Kobiety, poza zorganizowanymi grupami zwiedzającymi nie miały prawa wstępu za bramę uczelni (Zobacz relację Róży Fiszman-Sznajdman) Surowo zakazane było picie alkoholu, niechętnie patrzono na palenie papierosów. Obiady i posiłki szabasowe jadano wspólnie z kadrą. Wszyscy uczniowie traktowani byli jednakowo, bez względu na status materialny, z dużą życzliwością zwłaszcza ze strony rektora.

Studenci Jesziwy

Aby zostać studentem Jesziwy należało znać na pamięć kilkaset stron Talmudu. Program nauczania przewidywał podział studentów na dwie grupy: młodszą 14 -17 lat i zaawansowaną w wieku 17-21. Zasadniczo kurs nauczania trwał 5 lat, lecz prowadzono także kurs dla słuchaczy przygotowujących się do studiowania w Lublinie.
Studenci Jesziwy (około 130 osób) pochodzili na ogół z niewielkich, prowincjonalnych miast południowo-wschodniej Polski, ale wśród nich było też kilku studentów z zagranicy.
 
 
Dzień studenta Jesziwy był bardzo intensywny:
  • 5.30. – pobudka;
  • 6.oo - 7.30 studia nad codzienną kartą Talmudu – Daf Jomi; śniadanie;
  • 10.00 studiowanie materiałów do wykładu;
  • 12.00 starsi uczniowie - wykład rektora, młodsi - wykład jednego z nauczycieli;
  • Wspólny obiad i przechadzka po parku;
  • Po południu studia nad codziennym pensum talmudycznym połączone z lekturą komentarzy, gloss tossafistów oraz codziennej partii kodeksu Szulchan Aruch (hebr. nakryty stół);
  • Modlitwa popołudniowa( mincha);
  • Studia nad tekstami dotyczącymi problemów etycznych;
  • Modlitwa wieczorna (maariw);
  • Lektura komentarzy wielkich rektorów lubelskiego gimnazjum talmudycznego z XVI wieku Samuela Eidelsa (Maharasza), Majera Ben Gedalii (Mahara);
  • Kolacja; Wieczorem odbywano indywidualne studia – czasem do późnej nocy.

Śmierć rabina Szapiry i dalsze lata uczelni

Rabin Szapiro nie doczekał pierwszego rocznika absolwentów Jesziwas Chachmej Lublin. Zmarł w nocy z czwartku na piątek 27.11.1933, mając zaledwie 46 lat. Śmierć spowodowana była komplikacjami po odbytej kilkudniowej chorobie - pozornie niegroźnej grypie lub anginie powiązanej z trudnościami w oddychaniu. Jego odejście było wielkim zaskoczeniem i bólem dla wielu wyznawców judaizmu w całej Polsce. Pogrzeb rabina odbył się w południe 29.11.1933 r. i zgromadził w Lublinie tysiące Żydów. Uroczystości pogrzebowe obchodzono bardzo hucznie, chcąc uczcić tak wielką postać. Pozostały do dziś wspomnienia mieszkańców Lublina z tamtego okresu opisujące to wydarzenie. Rabina odprowadzono na miejsce spoczynku przy ulicy Unickiej.

Nowym rektorem, wyznaczonym jeszcze za życia przez Majera Szapiro, został cadyk Szlomo Eiger. Jego osoba wzbudzała wśród niektórych duży sprzeciw, który doprowadził do wybuchu strajku wśród studentów opozycjonistów, zwolenników Szymona Engela z Żelechowa, zwanego żelichowerem. Był to wychowawca zawieszony w czynnościach przez Szapirę ze względu na zbytnie odwoływanie się do mistycyzmu, który nie był popierany w uczelni zorientowanej na kształcenie nowoczesnych przywódców społeczności żydowskiej. Strajk został stłumiony przez policję wezwaną przez Eigera. Kilku studentów relegowano, przeprowadzono ponowny nabór na uczelnię pomijając tych, którzy czynnie występowali przeciw rektorowi. W rezultacie rektorem uczelni został Salomon Eiger.

Mimo wewnętrznych konfliktów uczelnia nadal się rozwijała, w normalnym trybie odbywały się zajęcia, wzbogacano księgozbiór. Brakowało jednak klimatu wzajemnej życzliwości i spokoju, a następcy rabina Szapiro nie zawsze dorównywali mu wiedzą talmudyczna, talentami organizatorskimi i autorytetem.

W 1938 r. odbyły się końcowe egzaminy oraz uroczystość wręczenia dyplomów Cerwa d’ Rabanan. Sytuacja finansowa uczelni, poprawiła się znacznie, a po 1935 powstało kilka ośrodków organizujących kursy dla kandydatów. Ostatnim rektorem uczelni był Arie Cwi Frumer.

Okupacja hitlerowska i lata powojenne

Na początku okupacji hitlerowskiej Jesziwa została zamknięta, w budynku ulokowano posterunek niemieckiej żandarmerii, a następnie od 1942 r. szpital. Wyposażenie Jesziwy zostało zrabowane i zniszczone, nie wiadomo, co stało się z potężnym księgozbiorem uczelni. Większość studentów i kadra naukowa uczelni zostali zamordowani w obozie w Bełżcu, pewna grupa przebywała w obozie pracy w Chełmie. Niektórzy studenci uniknęli Zagłady: dzięki wizom japońskim, przez Litwę, dotarli do Japonii i Chin. Inni wojnę przeżyli w Związku Radzieckim2. Po wojnie jesienią 1945 r. niemal nienaruszony gmach byłej Jesziwy przejął Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej na podstawie decyzji władz mieszkaniowych w Lublinie, iż stanowi on mienie opuszczone. Następnie przejęła go Akademia Medyczna.

Jesziwa dziś

Aron ha Kodesz w Jesziwie lubelskiej. Fot. P. Sztajdel, 2009.W 2003 r. budynek został zwrócony Warszawskiej Gminie Żydowskiej, której podlega lubelska filia. W maju 2005 r. Akademia Medyczna opuściła budynek jesziwy. 22 stycznia 2006 r. otwarto małą synagogę ulokowaną na parterze budynku. 11 lutego 2007 r. uroczyście otwarto synagogę, która służyć będzie lubelskiej społeczności żydowskiej oraz licznie odwiedzającym miasto chasydom i grupom żydowskich turystów. W salach przylegających do synagogi można oglądać wystawę dokumentującą historię jesziwy oraz upamiętniającą postać jej założyciela, rabina Majera Szapiry. 4 listopada 2008 r. w uroczystość Jorcaitu (rocznicy śmierci) rabina Majera Szapiry odbyło się odsłonięcie zrekonstruowanego Aron Ha Kodesz (ozdobna szafa do przechowywania zwojów Tory) oraz wielkiego żyrandola wzorowanego na modelu sprzed 1939 r. oraz wyremontowanej mykwy (łaźnia do rytualnych oczyszczeń). Obchody uświetnił swoim występem światowej sławy kantor Yitzchak Meir Helfgot, główny kantor w synagodze Park East w Nowym Jorku.

 
 
 
 

Opracowała  Emilia Kalwińska

 
 
 

 

Przypisy

1 Zobacz arytkuł A. Kopciowskiego dotyczący księgozbioru Jesziwy: http://www.kul.lublin.pl/art_10817.htm
2 Zieliński K. i. Zielińska N., Jeszywas Chachmej Lublin (Uczelnia Mędrców Lublina), Lublin 2003, s.171-172.

 

Powiązane artykuły

Zdjęcia

Wideo

Audio

Historie mówione

Słowa kluczowe