Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

„Jentł, chłopiec z jesziwy” – streszczenie opowiadania I.B. Singera

streszczenie opowiadania Isaaca  Bashevisa Singera
 
 

  
 
 
 
Miejsce akcji:
 
Postacie: 
Jentł
Awigdor   

Jest to opowiadanie, które robi niesamowite wrażenie. Z każdym kolejnym zdaniem zwiększa się zaskoczenie czytelnika oraz ciekawość, jaki będzie koniec. Wbrew temu co mówi tytuł nie jest to opowiadanie o chłopcu, a na pewno nie zupełnie. Już na samym początku czytamy „Kiedy umarł ojciec Jentł, dziewczyna nie miała po co zostawać w Janowie”.

Jest to historia dziewczyny z Janowa, która chcąc być sobą wyrusza w podróż. Jentł od zawsze studiowała Torę z ojcem, jak mężczyzna. Nie czuła się kobietą. Nie wyglądała nawet jak jej rówieśniczki. Uważała, że „babskie życie nie jest jej przeznaczone”. Obmyśliła cały plan. Kobietom w mieście powiedziała, że przeprowadza się do ciotki z Kalisza, mimo że miała zupełnie inne zamiary. Pewnej nocy obcięła warkocze, ufryzowała pejsy, założyła rzeczy ojca i wyruszyła pieszo do Lublina. Do Zamościa podwiózł ją jakiś wóz, a dalej znowu szła pieszo. Zatrzymując się w pewnym zajeździe, jako Anszel, miała okazję zobaczyć jak wyglądają rozmowy mężczyzn. Jak różnią się one od „głupiej” paplaniny kobiet. Poznała tam wielu chłopców, ale tylko jeden okazał się być serdeczny dla nieśmiałego młodzieńca. Awigdor, tak miał na imię, zaproponował, aby pojechała z nim do Bychawy, gdzie znajduje się mała jesziwa. Zapewnił Anszela, że tam na pewno znajdzie się miejsce dla nowego ucznia. Jentł bez wahania zgodziła się. Tylko w ten sposób mogła spełnić swoje marzenia i studiować nauki, nie żyjąc wbrew swojej naturze.

Jak można się domyśleć bardzo szybko zaprzyjaźniła się z Awigdorem, który stał się jej partnerem w nauce i pomagał jej w lekcjach. Nikt nie zorientował się, że Anszel to kobieta, nawet Awigdor, który przebywał z nią bardzo często. Jentł robiła wszystko, aby jej tajemnica nie wyszła na jaw. Zmieniła się zupełnie. Nic nie zdradzało kim jest naprawdę. Nauczyła się gestykulować i zachowywać tak, jak pozostali studenci. Teraz była szczęśliwa. Miała przyjaciela, mogła być sobą i przede wszystkim była w wymarzonej jesziwie.

Każde kłamstwo kiedyś musi wyjść na jaw. Czy na pewno? Nie można dosłownie rozumieć tego powiedzenia w przypadku tej historii. Dalsze losy Jentł są bardzo zawiłe i pełnie zaskakujących zwrotów akcji. We wszystkim obecna jest fascynująca tajemniczość oraz emocje związane ze szczerymi uczuciami. Historia pokazuje jak względnym okazuje się pojęcie szczęścia. Jak wiele ktoś, kto kocha jest w stanie poświecić dla drugiego człowieka.
Autor rysuje portret młodej dziewczyny, która sam zaczyna się gubić w swoich kłamstwach. Nie jest jednak w stanie nic z tym zrobić i z każdą kolejną decyzją zatraca się w nich coraz bardziej. 

   
Opracowała: Agnieszka Mital