Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Jan Bryłowski (ur. 1953)

Kabareciarz, autor tekstów i poeta. Współzałożyciel teatru Grupa Chwilowa i współtwórca jego spektakli do 1980 roku. Kolporter wydawnictw niezależnych. Przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w Garwolinie.

 

Jan Bryłowski - fotografia świadka historii
Jan Bryłowski - fotografia świadka historii (Autor: Nawratowicz, Marek)

Spis treści

[RozwińZwiń]

Dom rodzinny i edukacjaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Jan Bryłowski urodził się 1 marca 1953 roku w Lublinie. Wychowywał się w domu przy ulicy Królewskiej 1/3 w Lublinie, gdzie mieszkał do 1975 roku.
Jan Bryłowski: „W [19]75 roku Wojewódzka Rada Związków Zawodowych, która obok miała część lokali, postanowiła całą kamienicę przejąć i wszystkich lokatorów, w ramach wymiany lokali, bo to były komunalne mieszkania, przeniesiono. Kiedy tam «Solidarność» po paru latach osiadła i z przerwą wróciła, no to satysfakcję mam, że w tym i tym oknie później była drukarnia”1.
Jest absolwentem Szkoły Podstawowej nr 12 w Lublinie. W dzieciństwie uczęszczał do ogniska muzycznego i uczył się gry na pianinie. Śladem starszego brata – Pawła (w latach 90. Prezydenta Lublina, posła i adwokata), edukację kontynuował w I Liceum Ogólnokształcącym im. Stanisława Staszica w Lublinie.
Jan Bryłowski: „Gdzieś pół roku przed maturą, czyli grudzień [19]70 czy styczeń 19[71] – to nie miało związku z wydarzeniami na Wybrzeżu – niecenzuralnie odpowiedziałem wicedyrektorowi na jego, słuszne zresztą, karcenie mojego zachowania i to już przebrało miarę, i mnie wywalili. Ale znalazłem miejsce, w tym samym roku w IV Liceum na Czwartku i zrobiłem maturę w terminie”2.
Rozpoczął studia prawnicze na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie w 1971 roku. Nauki na UMCS nie skończył. Jeszcze jesienią tego samego roku został oskarżony o napaść na funkcjonariusza Milicji Obywatelskiej. Po zwolnieniu z aresztu, do czasu zakończenia sprawy został zawieszony w prawach studenta na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej. W 1972 roku rozpoczął naukę na Wydziale Filozofii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Jest absolwentem KUL z 1977 roku.

KabareciarzBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Na studiach został członkiem kabaretu Legion Amba.
Jan Bryłowski: „Ja tam występowałem, akompaniując samemu sobie na pianinie. [...] Śpiewałem też księdza Twardowskiego, o którym nikt nie słyszał wtedy. Tytułu nie pamiętam, ale tam refren jest o dwóch światach, może Dwa Światy, taki tytuł. I śpiewałem przed Demarczyk Skrzypka Hercowicza, oczywiście nie pamiętam melodii, bo nie przypuszczam, żeby była lepsza”3.
W 1975 roku, po połączeniu realizującej tekstowo-muzyczny program kabaretowy „Familii Ojca Bolesława”, autorskiego przedsięwzięcia Bolesława Wesołowskiego i projektu Krzysztofa Borowca, Jan Bryłowski został członkiem nowej grupy artystycznej, która występowała pod pseudonimem „Witalis Romeyko”. Pisał teksty dla kabaretu. Premiera pierwszego wieczoru poetyckiego Gdzie postawić przecinek. Obrazki, który powstawał w charakterze zbiorowej kreacji, miała miejsce wiosną 1975 w klubie Arcus.
Jan Bryłowski: „To był program kabaretowy, tekstowo-muzyczny i rzeczywiście wtedy całkowicie w nowej formule i zauważalny, z dobrą stroną muzyczną. Tam się pojawiły bardzo ważne postacie muzyczne: Rysio Bodio, taper później, Antek Mierzwiński, skrzypek. W składzie był jeszcze fagot. Szaniawski, fagocista”4.
Grupa początkowo występowała pod nazwą Nazwać – Grupa Chwilowa. Po niedługim czasie zespół realizował kolejne programy artystyczne jako teatr Grupa Chwilowa.

Współautor spektakli Grupy ChwilowejBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Jan Bryłowski: „Grupa Chwilowa była właściwie teatrem już. Tutaj zdolności menadżerskie Borowca niewątpliwie, w dobrym sensie się odezwały. On zauważył, że środowisko kabaretowe w zasadzie ma swoich liderów, którzy potrafią rozśmieszyć, a ten [program] Gdzie postawić przecinek, to w swojej wymowie [był] dosyć smutny spektakl, choć z elementami groteski. Ale Grupa Chwilowa jako teatr znaczenie lepiej mogła funkcjonować w środowisku teatralnym. Ja byłem współautorem, chyba do [19]80 roku tych spektakli. To był Scenariusz [19]76, Lepsza przemiana materii [19]78, Martwa natura, [19]80 – tu choć mogłem mieć mniejszy udział, w [19]80”5.

Drukarz, redaktor, kolporterBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Na przełomie roku 1977 i 1978 został współredaktorem ulotek i biuletynów – bibuły lubelskiej.
Jan Bryłowski: „Ja biegle pisałem na maszynie i poniekąd z tego «maszynoprzepisywania» dorabiałem na studiach. Przepisywałem prace magisterskie. Olimpia, przedwojenna. Duża, z wielkim wałkiem, taka zabytkowa”6.
Od czerwca 1978 roku pracował jako dyżurny w placówce medycznej w Garwolinie. Jan Bryłowski: „Neuropsychiatryk, taki dla niepełnoletnich z oddziałem dla narkomanów. No i tam wielu kolegów pracuje, można się zatrudnić na dyżury. I się zatrudniłem. I zacząłem, pamiętam w czerwcu [19]78. Z Lublina dojeżdżałem. I sto kilometrów autostopem bardzo mile wspominam. Przyjeżdżałem w poniedziałek i w środę wracałem. No i to było właśnie przedziwne środowisko, bo tam się znaleźli wszyscy ci szefowie ZSP z KUL-u, czyli Krzysztof Malarecki, który był przewodniczącym. On był psychologiem. Lonc był socjologiem, Jacek Pińkosz też socjolog, ale wśród tych pracowników, terapeutów, wychowawców byli właśnie: Stasia Domagalska, filolog polski, bajkopisarka, Janek Doktór, filozof. Bardzo ciekawe takie środowisko, co też wskazywało na pewną enklawę w PRL-u. Władze się nie wtrącały do tematów trudnych i mało płatnych, takich wstydliwych, na przykład narkomania, psychiatria. Romek Lonc w ogóle dojeżdżał z Krakowa. Zatrzymywał się w Warszawie. Ja też zacząłem jeździć, właściwie między Garwolinem, Lublinem a Warszawą. No i wtedy już rozwinął się ruch bibularski i drukarski. To już wtedy się w Warszawie drukowało na sicie, bo były broszury, książki. Też był pismem takim w miarę systematycznym «Robotnik» już wtedy, to był [19]79 rok. Tak, że bardziej już w tą stronę poszedłem. [...] No i drukowałem. Oczywiście też jeździłem do Lublina, no choćby, żeby przewieźć tę bibułę do Lublina”7.
Był przewodniczącym Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w Garwolinie i współwydawcą informacyjnego biuletynu z działem kulturalno-felietonowym „Ku Zdrowiu”.
Jan Bryłowski: „To było jedyne niezależne pismo zakładowe służby zdrowia w Polsce”8. Biuletyn „Ku Zdrowiu” był wydawany do 13 grudnia 1981 roku.
Jan Bryłowski: „Zanim [stan wojenny to] przerwał, to właśnie w tym [19]80 roku, jak mówiłem, mieliśmy cały czas kontakt z teatrami, byłem we Francji z «Grupą Chwilową». I wtedy właśnie gazety zachodnie publikowały, że ruskie czołgi stoją pod granicą i wtedy rzeczywiście było największe zagrożenie inwazją – listopad, grudzień. I już w [19]81 roku bardzo ciekawa sytuacja zaistniała, bo wtedy dosyć kameralny spektakl Nie nam lecieć na wyspy szczęśliwe grało Provisorium. I oni ten spektakl zagrali w sanatorium w Garwolinie, w stołówce”9.
Jan Bryłowski publikował na łamach prasy niezależnej lat 80. Jego teksty ukazywały się w „Tygodniku Wojennym”. Należał do redakcji „Przeglądu Wiadomości Agencyjnych” – tygodnika opozycyjnego wydawanego w tzw. drugim obiegu od 1984 do 1990 roku.

PoetaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Pod pseudonimem Jan Al. Biński jest autorem tomiku poezji Pieśni Nagminne wydanego przez Wolny Warsztat Wydawniczy. Pierwszy wiersz napisał w liceum.

Jan Bryłowski: „Z inspiracji bliskiego kolegi przez wiele lat, Krzysia Broziego, z którym w jednej ławce przesiedziałem, no te trzy lata niewątpliwie. [...] On grał na gitarze i pisał. Śpiewał swoje teksty również. Mnie wypadało też czymś się zająć. I to mi zostało do dzisiaj, nie tak intensywnie, ale mam takie zapotrzebowanie wewnętrzne, żeby napisać coś ciekawego”10.

"Pieśń nagminna dialektycznie"

"Pieśń nagminna o lecie"

"Pieśń nagminna intermedialna"

PrzypisyBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

1 Rozmowa z Janem Bryłowskim zarejestrowana w ramach programu „Historia Mówiona” Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”, Lublin 20.01.2011.
2 Tamże.
3 Tamże.
4 Rozmowa z Janem Bryłowskim zarejestrowana w ramach programu „Historia Mówiona” Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”, Lublin 20.01.2011.
5 Tamże.
6 Tamże.
7 Rozmowa z Janem Bryłowskim zarejestrowana w ramach programu „Historia Mówiona” Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”, Lublin 20.01.2011.
8 Tamże.
9 Tamże.
10 Rozmowa z Janem Bryłowskim zarejestrowana w ramach programu „Historia Mówiona” Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”, Lublin 20.01.2011.
 

Powiązane artykuły

Zdjęcia

Wideo

Audio

Historie mówione

Inne materiały

Słowa kluczowe