Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

„Jak Szlemiel wędrował do Warszawy” – streszczenie opowiadania I.B. Singera

streszczenie opowiadania Isaaca  Bashevisa Singera
 


Miejsce akcji:
Chełm

Postacie:
żona Szlemiela
Gronam Wół
kowal

Nie mądry, ale i nie głupi Szlemiel to mieszkaniec Chełma. Od zawsze marzył on o dalekiej podróży. Słyszał kiedyś opowieść pewnego Żyda o wielkim mieście – Warszawie i uznał, że musi zobaczyć jej cuda na własne oczy.

Pewnego dnia ruszył, wziąwszy parę kromek chleba, na ulicę Warszawską, która według niego musiała do Warszawy prowadzić. Kiedy już wyszedł z terenu zabudowań miasteczka poczuł zmęczenie i postanowił odpocząć. Zdrzemnął się przy drodze, w trawie, ale wcześniej ustawił buty czubkami w stronę Warszawy, aby wiedzieć gdzie ma iść jak już wstanie. Widział to kowal, który był figlarzem i gdy tylko Szlemiel zasnął odwrócił jego buty. Kiedy Szlemiel się obudził zjadł kromkę chleba, założył buty i wyruszył w dalszą drogę. Jednak wszystko co mijał wydawało mu się dziwnie znajome. Kiedy doszedł do jakiegoś miasta zapytał przechodnia jak się ono nazywa, a ten odpowiedział, że Chełm. Początkowo Szlemiel zdezorientował się, ale szybko wywnioskował, że są po prostu dwa Chełmy, a teraz jest
w tym drugim. Dziwił go jednak fakt, że tu wszystko było takie samo: ulice, domy, a nawet ludzie. Przypomniał sobie wtedy starą naukę, że „ziemia jest wszędzie taka sama” i wszystko stało się jasne. Postanowił odszukać ulicę i dom, w którym mieszkał w swoim Chełmie. Okazało się, że tu jest identyczny. Nawet była Szlemielowa, która od razu zrobiła mu awanturę, przez to, że wyszedł z domu. Szlemiel wytłumaczył kobiecie, że nie jest jej mężem. Szlemielowa po długich rozmowach i dziwnych opowiadaniach, wraz z sąsiadami, zaprowadziła go do mędrców gminy.

Mądry Gronam Wół wysłuchawszy historii ustalił, że prawdziwy mąż Szlemielowej musiał tego samego dnia opuścić miasteczko i przybyły Szlemiel powinien zostać w Chełmie dopóki tamten nie wróci. Kiedy się bowiem to stanie ustalą, który jest Szlemielem „obcy”. Tak też się stało. Padło jeszcze kilka ciekawych decyzji rady, które miały pomóc Szlemielowej. „Obcy” Szlemiel został wynajęty do opieki nad jej dziećmi i będzie otrzymywał za to zapłatę od rady.

Mijały lata, a mąż Szlemielowej nie wracał. Szlemiel zadawał sobie wiele pytań i czasami miał ochotę wyruszyć w kolejną podróż, ale za każdym razem, kiedy o tym myślał nucił sobie piosenkę:

„Ci, którzy Chełm opuszczają,
Jakoś do Chełma trafiają.
Ci, którzy w Chełmie zostają,
Na pewno w Chełmie mieszkają.
Dokąd nie pójdziesz, trafisz na Chełm,
Może świat cały to wielki Chełm?”
Opracowała: Agnieszka Mital