Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Jak czytać cmentarz?

Przypominając powiedzenie Bernardina de Saint-Pierre'a, iż pomnik grobowy wyznacza granicę między dwoma światami - żywych i umarłych, łatwo można dostrzec, że różne typy artystycznych rozwiązań cmentarzy, stających się nie przypadkiem muzeami sztuki i życia społeczności tworzących i zalegających cmentarze, budują ekspresywne wizje krainy śmierci czy to jako anielsko pięknego raju (wirydarz, ogród, park), czy jako jakiejś szczególnej społecznej wspólnoty umarłych (miasta umarłych). I to niezależnie od wyznania.

Spis treści

[RozwińZwiń]

Cmentarz jako obszar pamięci

Cmentarz może zatem być pojmowany jako przestrzeń o niezwykle silnym nacechowaniu znaczeniowym. „Językami" - systemami znaków przekazującymi różne wpisane w nią znaczenia i wartości - są więc, obok poetyki tej przestrzeni, także elementy jego infrastruktury, na którą składają się formy architektoniczne (grobowce), plastyczne (rzeźby, malowidła), językowo-literackie (epitafia i inne inskrypcje). Zjawiska te mają charakter intertekstualny: nie istnieją oddzielnie, lecz wchodzą między sobą w liczne związki i swoje znaczenia wzajemnie uzupełniają.

Oto bowiem zmarły, „otrzymując" jako dar ostatni od swoich bliskich - od tych, którzy go w obrzędzie pogrzebowym żegnają, którzy jego zwłoki grzebią - grób, nagrobek, pomnik, nagrobny napis, metaforycznie mówią: „nie wszystek umiera". Jego grób jest bowiem jego grobem, jego śladem na ziemi, jakby świadectwem, mówiącym, że był, że istniał, że spełniał swe jakieś życiowe powinności, że był postacią dla kogoś ważną. To nie przypadek, że napisy nagrobne zawierają, choćby zwięzłe, informacje o życiowych dokonaniach i zasługach zmarłego. To one go identyfikują, jak identyfikują go różne symbole i emblematy na grobach umieszczane.
Jeśli zaś nawet informacji takich brak, to już choćby sam tylko fakt wskazania na zmarłego przez nagrobny napis, indywidualizując grób, określa istotę niepowtarzalnej odrębności ludzkiego losu.

Grób i cmentarz powstają zatem jako akt uczynienia zadość nie tylko pewnym regułom, nakazującym w imię zasad higieny usuwać zwłoki z przestrzeni, w której realizuje się ludzkie życie, ale także w imię tych intencji, które czynią go obszarem pamięci o tym, co określało sens ludzkiego życia, co stanowiło o przynależności zmarłego do jakiejś, dającej się wyraźnie określić, społeczności.

Strefa sacrum i profanum

Dostrzegając, że zewnętrzną infrastrukturę cmentarza ograniczoną przez ogrodzenie - płot bądź mur (z bramą i czasem bocznymi furtkami) - tworzą różnorakie elementy: kaplice, grobowce, mogiły ziemne z krzyżami bądź stelami, często centralnie usytuowane oznaki wyznaniowe (krzyż), widzieć trzeba również i to, że ich układ zawsze wyraża jakiś logicznie uzasadniony porządek, jest więc także nośnikiem jakichś informacji i wartości.
Ważną rolę w przestrzennej organizacji cmentarza odgrywa jego ogrodzenie. Już od średniowiecza kościół katolicki nakazywał grodzenie cmentarzy, by w ten sposób chronić ich świętość, były bowiem traktowane jako część kościoła. Symboliczna rola ogrodzenia polega zaś na tym, że wyznacza ono granicę między strefami sacrum i profanum. Głębokiego znaczenia nabiera ta zasada na cmentarzach żydowskich, w kulturze bowiem żydowskiej, jak przypomina Jan Paweł Woronczak, „grób i cmentarz są, podobnie jak zmarły, rytualnie nieczyste i czynią nieczystym każdego, kto znajdzie się w promieniu 4 łokci (około 2 m) od nich". Stąd także na cmentarzu żydowskim nie było wolno mieszkać. Przylegające do niego domy żydowskich grabarzy oddzielone były od obszaru grzebalnego ścianą, która tak samo jak ogrodzenie od nieczystości izolowała, co więcej, okna ich domów nigdy na cmentarz nie wychodziły. Grabarze natomiast chrześcijańscy nieraz swe domki miewali w obrębie cmentarza. W kulturze żydowskiej ze względu też na wspomnianą nieczystość na cmentarz przychodzić wolno było tylko dla uczestnictwa w pogrzebie, dla odwiedzenia grobu zmarłego członka rodziny bądź rabina czy słynnego cadyka. Żydowskie cmentarze musiały zatem koniecznie mieć ogrodzenie, mogły się zaś znajdować w odległości nie mniejszej niż 50 łokci (25 m) od najbliższych domów.

Organizacja przestrzeni cmentarza

Symbolika cmentarnej bramy układa się w dwa wielkie znaczenia. Pierwsze z nich wyznacza granicę między światem żywych i umarłych, drugie – odwołując się do głębokich treści religijnych – mówi, że przejście przez bramę śmierci oznacza w istocie przejście od śmierci do życia wiecznego. Przejście przez tę bramę jest symboliczną ilustracją rytuału przejścia, przekroczenia granicy między światami żywych i umarłych.
Stosownie do tego istotne znaczenia mają również prowadzące przez cmentarz drogi, zwłaszcza główna z nich, biegnąca od bramy do centralnego punktu cmentarza, kaplicy bądź krzyża.(...) Niezwykły wreszcie sakralny charakter drogi i na tym polega, że jest ona “ostatnią drogą” zmarłego w jego wędrówce pogrzebowej w zaświaty: to już ostatnia jego droga ziemska. Dla cmentarnego przechodnia jest ona przypomnieniem, iż i on kiedyś tę drogę będzie musiał przebyć...

Różna też w kulturze chrześcijańskiej i żydowskiej jest wewnętrzna stratyfikacja przestrzeni cmentarza. Miejscami kultowo uprzywilejowanymi na cmentarzach żydowskich są - nieraz obok siebie gromadzone, jak na warszawskim Cmentarzu Żydowskim przy ul. Okopowej - groby cadyków, na których kładzie się symboliczne kamyki oraz karteczki z prośbami, które zmarły cadyk przekazać ma Bogu tak samo, jak to ongiś czynił za życia. W rekonstruowaniu znaczeń cmentarzy żydów ortodoksyjnych spore znaczenie ma ustalenie kolejności grzebania zmarłych („zagrabiania"), na niektórych bowiem z nich (jak na starym, liczącym ponad dwa i pół wieku cmentarzu w Kromołowie) osobno chowano mężczyzn, osobno kobiety, osobno dzieci, którym nagrobki stawiano w wyjątkowych tylko wypadkach, nie tworzących zresztą jasnej, uporządkowanej reguły. Cmentarz żydowski nie ma natomiast takiego centrum, jakie na katolickich cmentarzach tworzą kaplica bądź krzyż. Krzyż ów jest kulturowym śladem tego, że dawne cmentarze były zlokalizowane wokół kościołów, sakralizuje więc przestrzeń cmentarną, więź zaś cmentarza i kościoła odnawiana jest i rytualnie podkreślana przez procesję, odprawianą na katolickich cmentarzach w Dzień Zaduszny.
Symbolika przyrody na cmentarzu
Choć symboliczna funkcja roślinności cmentarnej uległa dziś niemal całkowitemu zapomnieniu, to jednak także i roślinność ma swój udział w budowie owych znaczeń “księgi”, jaką jest cmentarz. W dawnych ludowych wierzeniach dusza zmarłego albo wciela się w nagrobną roślinność, szczególnie w drzewa, albo staje się ptakiem. Fakt ten wyjaśnia długo w kulturze ludowej skuteczne zakazy zabijania różnych ptaków, zwłaszcza jaskółek i bocianów, w ich bowiem postać dusze wcielały się najchętniej, by trwać potem na straży życia rodzinnego. Grobowy kult drzew uzewnętrznił się także w długiej żywotności zwyczaju grzebania zmarłych w sadach, z czego wzięła się późniejsza tradycja sadzenia drzew owocowych na cmentarzach. Chrystianizacja obrzędu pogrzebowego sprawiła, że miejsce drzew jako identyfikatorów grobu zajęło “drzewo przenajszlachetniejsze” krzyża. 

Wtórne funkcje cmentarza

Z różnych powodów i w różnych okolicznościach cmentarze spełniały nieraz liczne wtórne funkcje, w istocie sprzeczne z ich podstawową rolą i sposobem istnienia.
W średniowieczu i czasach staropolskich cmentarze bywały miejscem jarmarków i zabaw (co Kościół zawsze oburzało), sądów i sejmików, procesji i kazań (stąd ambony umieszczano nieraz na zewnątrz kościoła, na przykład przy kościele św. Salwatora w Krakowie), misteriów i przedstawień. Wykonywano nieraz na cmentarzu kary świeckie i sądowe, włącznie z egzekucjami (tak postępowali jeszcze hitlerowcy w czasie II wojny światowej). Na cmentarzach lud odbywał nie aprobowane przez Kościół praktyki religijne (na przykład obrzęd dziadów), na zasadzie zaś azylu były one (aż po przełom solidarnościowy w Polsce) miejscem manifestacji politycznych i nawet zbiórek partyzanckich. W czasie działań wojennych cmentarze nieraz wykorzystywano w celach militarnych. Niekiedy takie wtórne funkcje użytkowe cmentarzom nadawano wręcz programowo i świadomie. Najlepszym tego przykładem są obudowane mocnymi murami i wyposażone w okienka strzelnic dawne cmentarze typu obronnego (Lubiechowa, Marciszów, Brochów koło Sochaczewa, Kleczków koło Ostrołęki, gdzie cmentarne fortyfikacje do celów batalistycznych wykorzystane były jeszcze w 1806 r.).

Literatura

Kolbuszewski J., Cmentarze, Wydawnictwo Dolnośląskie 1996