Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Hieronim Łopaciński (1860-1906) i jego księgozbiór w Lublinie

Hieronim Łopaciński urodził się w roku 1860 w Ośnie Górnym na Kujawach. Do Lublina przybył w roku 1884 gdzie został prof. filologii i historii w Lubelskim Gimnazjum Męskim.

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

Zbiory Łopacińskiego

Maria Gawarecka: Z zamiłowania językoznawca i etnograf z czasem stał się znanym i cenionym badaczem historycznej i kulturalnej przeszłości Lublina i Lubelszczyzny. (...) Z wolna zaczął gromadzić coraz obszerniejszy materiał potrzebny mu do studiów naukowych. Żmudne i systematyczne poszukiwania na Lubelszczyźnie i w całej Polsce – rzadkich i starych druków, rękopisów, map, rycin, atlasów a nawet ceramiki i starych monet dały nadzwyczajne rezultaty. Powstał zbiór, będący warsztatem godnym prawdziwego naukowca.  (...)  Hieronim Łopaciński, mimo, że był przede wszystkim naukowcem był też prawdziwym bibliofilem, dla którego książki były nie tylko potrzebą ale i namiętnością życia. (...) Do gromadzenia księgozbioru zmuszała go z jednej strony potrzeba prowadzenia badań we własnym warsztacie naukowym, z drugiej zaś owa namiętność bibliofilska, która wiązała się z poszukiwaniem rzadkich i cennych dzieł. Zbierał je różnymi drogami, charakterystycznymi dla zapalonych zbieraczy. Wiele książek wynalazł sam, szperając po zapadłych kątach kraju, nawet na strychach i w piwnicach, wiele otrzymywał od przyjaciół i znajomych, kupował, pożyczał, zamieniał , nie zaniedbywał żadnej okazji ani nie żałował czasu na zdobycie chociażby jednej poszukiwanej książki, czy dokumentu. Środki swoje na potrzeby codzienne ograniczał na rzecz książek.


Nie tylko korzystał z pomocy przyjaciół i znajomych ale i swoich uczniów w „wyławianiu od zagłady” starych książek. „Któż z nas nie pamięta” pisze Henryk Wiercieński, „tych skrzętnych poszukiwań pod skórą starych okładek książek, któż nie pamięta tych jego słów zachęty skierowanej ku młodemu pokoleniu do poszukiwań bibliofilskich i naukowych, i któż nie pamięta, jak profesor był szczęśliwy, gdy mógł się podzielić z kimś jakim odkryciem, gdy mógł pokazać komu nieznany zabytek przeszłości.
[1]

 

 

Maria Gawarecka:Warto przypomnieć niektóre [stare druki], charakteryzujące kierunek gromadzenia bibliofila „konesera starych ksiąg i dokumentów”, wydobywającego nieznane dokumenty i druki  związane z regionem lubelskim oraz chroniącego jednocześnie słowo polskie. Były tu dokumenty z przeszłości Lublina i przywileje cechowe, druki od XV do XIX wieku, rękopisy, atlasy, ryciny i grafika. (...)  Z druków lubelskich Łopaciński [zebrał] druki kolejnych oficyn drukarskich jakie istniały na terenie Lublina w latach 1630 – 1800 oraz Zamościa od 1593 do 1800 roku. Zbiór ten należy do wyjątkowo cennych, o znaczeniu ogólnopolskim. Oto niektóre z nich: Jeremi Drexelius, „Słonecznik albo porównanie woli ludzkiej z wolą Bożą...  Drukarni Pawła Konrada 1630. (Jest to najstarszy druk lubelski z pierwszej polskiej lubelskiej drukarni). Druk ten jest z dedykacją dla Anny Katarzyny  Królewny Polskiej.
Z drukarni Jana Wieczorkowicza (...) ciekawy  druk – Paweł Ruszel, „Skarb nigdy nie przebrany...” Lublin 1656, zawierający m. in. informacje historyczne o najazdach kozackich na Lublin. (...) Posiadał też Łopaciński odnaleziony najstarszy widok Lublina z 1618 r. w dziele Brauna „Theatrum praecipuarum totius mundi  urbium”. Widok ten został później wydany przez samego Łopacińskiego w 1901 roku z tłumaczeniem tekstów Brauna i własnym jego komentarzem.
[2]

Śmierć Łopacińskiego (1906) – powstanie biblioteki (1907)

Hieronim Łopaciński zginął w wypadku 25 sierpnia 1906 roku. Pozostawił po sobie wspaniałą bibliotekę składającą się z 8500 dzieł (11775 tomów) w tym 3556 starych druków z 27 inkunabułami, 693 rękopisy, ok. 600 map i atlasów, wiele rycin. Prywatna biblioteka Łopacińskiego stała się podstawą dla utworzenia Biblioteki Publicznej im. H. Łopacińskiego.

Łopaciński – ulica Kościuszki (Gubernatorska)

Ks. Adam Pieńkowski:Zaraz po śmierci Łopacińskiego, jeden z jego dawnych uczniów – dr Tadeusz Ciświcki – zaproponował nazwanie imieniem Łopacińskiego ulicy Gubernatorskiej. Przy tej bowiem ulicy uczony bibljofil zajmował mieszkanie w ostatnim okresie swego życia i zgromadził tam skarby książkowe. Ówczesny gubernator lubelski był skłonny wyrazić na to swą zgodę, ale wystąpił z opozycją miejscowy „Polak – Katolik”. Zaznaczył, że mieliśmy ludzi sławniejszych, niż Łopaciński. Jego imię nic nie powie szerszym masom. Nie było w tem, naturalnie, złej woli, lecz nieznajomość zasad regjonalizmu. A skutek był taki, że nazwa „Gubernatorskiej” zdobiła tę ulicę jeszcze lat dziesięć, zanim została ulicą Kościuszki. [3]

Mieszkanie Łopacińskiego (ul. Gubernatorska)

Hieronim Łopaciński mieszkał przy ul. Gubernatorskiej (dzisiaj Kościuszki) w nieistniejącym obecnie domu pod nr 1/172. Jego mieszkanie wspomina Mieczysław Biernacki: Poszedłem go odwiedzić w jego 4-pokojowym mieszkaniu przy ulicy wówczas Gubernatorskiej (obecnie Kościuszki). Trzy pokoje były wprost zawalone książkami leżącymi w kuferkach, workach albo też w stosach wprost na ziemi. W 4. pokoju założonym także stosami książek, wąski korytarzyk między nimi prowadził do łóżka, maleńkiej umywalki i przybitych na ścianie szaragów do wieszania ubrań. [4]

Ulubione miejsce Łopacińskiego – kawiarnia Semadeniego

Mieczysław Biernacki:Gdy w pierwszych latach mego pobytu w Lublinie przychodziłem do kawiarni Semadeniego na Krakowskim Przedmieściu widywałem tam zawsze na tym samym miejscu przy bocznej ścianie pana w średnim wieku, otoczonego wielu tygodnikami i dziennikami, który wypijał małą filiżankę kawy i dawał na piwo kelnerowi, aby mu te wszystkie pisma przygotował, a o 7. godzinie sam regularnie opuszczał kawiarnię. [5]

 

>>> czytaj więcej o rodzinie  i cukierni Semadenich w artykule „Wekend Wspomnień" M.Dereckiego

 

Ks. Karol Dębiński:Od godziny 6 do godziny 7 wieczorem przesiadywał ze znajomymi w cukierni Semadeniego na rogu Poczętkowskiej i Krakowskiego Przedmieścia lub spacerował po Krakowskim Przedmieściu, gdzie spotykał się z różnymi osobami i załatwiał rozmaite sprawy. [6]

Spotkania w Księgarni Raczkowskiego (Krakowskie Przedmieście 36 - obecnie 34)

Ks. Adam Pieńkowski: Prawdziwy raj dla bibliofilów lubelskich nastał dopiero wtedy, kiedy pan Franciszek Raczkowski  założył w Lublinie [1900 r.] własną księgarnię  połączoną z antykownią. [7]

 

>>> czytaj więcej o Księgarni Franciszka Raczkowskiego

 

Stałymi gośćmi księgarni była lubelska inteligencja wśród której byli uczeni: Hieronim Łopaciński, Czesław Jaczewski, Mieczysław Biernacki, ks. Ludwik Zalewski oraz pracownicy, dziennikarze, pedagodzy. Byli to nie tylko klienci księgarni ale przede wszystkim miłośnicy książek. Przychodzili tutaj aby obejrzeć nowe książki, dowiedzieć się jakie wydawnictwa sprowadzono ostatnio z zagranicy. Można tam było też dostać potajemnie nieocenzurowane książki sprowadzone zza Kordonu.

 

>>> czytaj więcej o  carskiej cenzurze

Śmierć Łopacińskiego

Księgarnia Raczkowskiego była miejscem, z którego Łopaciński wyruszył na spacer zakończony tragicznym w skutkach wypadkiem. Konstanty Kietlicz – Rayski: Był piękny dzień sierpniowy 1906 r. Wszedłem do księgarni p. F. Raczkowskiego, w której zastałem codziennego jej gościa profesora Łopacińskiego. [Zdecydowaliśmy się na spacer na Lemszczyznę].(…) Skierowaliśmy się jeszcze ku cukierni Semadeniego, gdzie Łopaciński miał się przez telefon dowiedzieć, czy zastaniemy w domu właściciela Lemszczyzny. [8]

 

Następnie obaj udali się na Lemszczyznę.  Wracali stamtąd tego samego dnia późnym wieczorem powozem, który przewrócił się na ulicy Misjonarskiej. W wyniku wypadku, H. Łopaciński doznał śmiertelnych obrażeń.

Łopaciński – Miłosz

Jak pisze Feliks Araszkiewicz: Rodzina Łopacińskich – Lubiczów wywodzi się z Łopacina, wsi w dzisiejszym województwie Łódzkem, skąd dawnemi już czasy przeniosła się do Inflant Polskich, na Witebszczyznę, i do czasów wojny przeważnie tam pozostawała, zajmując wybitne stanowisko wśród miejscowego ziemiaństwa. [9]

 

Z drugiej strony Czesław Miłosz wskazuje skąd pochodziła jego babka: Tam [„w majątku Mohlów Imbrody w pobliżu Dyneburga”] moja babka Miłoszowa, córka doktora Łopacińskiego z Rygi i baronówny von Mohl, zwykła była w dzieciństwie spędzać wakacje. [10]

Można na tej podstawie domniemywać, że między Hieronimem Łopacińskim a Czesławem Miłoszem istniało pewne pokrewieństwo. Oczywiście, żeby tę hipotezę potwierdzić należało by przeprowadzić badania genealogiczne obu rodzin.

 

 

 

Opracował Tomasz Pietrasiewicz
Redakcja: Alicja Magiera, Agnieszka Wiśniewska


Przypisy

[1] Gawarecka M., Hieronim Łopaciński 1860-1906, [w:] Sylwetki bibliofilów Lubelskich, Lublin 1985, s. 13-14.
[2]
Tamże, s. 16-17.
[3] Pieńkowski A. ks., Tło lokalne bezrobocia młodzieży Gimnazjalnej w Lublinie w roku 1905, „Region Lubelski” nr 2, czerwiec 1929 s. 32.
[4] Biernacki M., Wspomnienie o Łopacińskim, [w:] Hieronim Łopaciński we wspomnieniach, Lublin 2004, s. 24.
[5] Tamże, s. 24.
[6] Debiński K. ks., Hieronim Łopaciński (według współczesnych notatek), [w:] Hieronim Łopaciński we wspomnieniach, Lublin 2004,  s. 35.
[7] Pieńkowski A. ks., Listy ks. Adama Pieńkowskiego do Feliksa Araszkiewicza, [w:] Hieronim Łopaciński we wspomnieniach, Lublin 2004, s. 98.
[8] Kietlicz-Rayski K., Tragiczny zgon Hieronima Łopacińskiego, [w:] Hieronim Łopaciński we wspomnieniach, Lublin 2004, s. 103.
[9] Araszkiewicz F., Hieronim Łopaciński 1860-1906, Lublin 1928, s. 11.
[10] Miłosz Cz., Spiżarnia literacka, Kraków 2004, s. 79-80.

 


 

 

 

Literatura

Araszkiewicz F., Hieronim Łopaciński 1860-1906, Lublin 1928, s. 11.

Biernacki M., Wspomnienie o Łopacińskim, [w:] Hieronim Łopaciński we wspomnieniach, Lublin 2004.

Debiński K. ks., Hieronim Łopaciński (według współczesnych notatek), [w:] Hieronim Łopaciński we wspomnieniach, Lublin 2004.

Gawarecka M., Hieronim Łopaciński 1860-1906, [w:] Sylwetki bibliofilów Lubelskich, Lublin 1985.

Kietlicz-Rayski K., Tragiczny zgon Hieronima Łopacińskiego,[ w:] Hieronim Łopaciński we wspomnieniach, Lublin 2004.

Miłosz Cz., Spiżarnia literacka, Kraków 2004.

Pieńkowski A. ks., Listy ks. Adama Pieńkowskiego do Feliksa Araszkiewicza, [w:] Hieronim Łopaciński we wspomnieniach, Lublin 2004.