Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Henryk Kowalczyk (ur. 1953)

Henryk Kowalczyk – dyrektor artystyczny teatru Scena 6, pomysłodawca i dyrektor Festiwalu Teatrów Niewielkich w Lublinie.

 

Urodził się w 1953 w Kocku. Tu też uczęszczał do liceum, gdzie po raz pierwszy uczestniczył w działaniach teatralnych. W latach 1973–1979 studiował historię na UMCS w Lublinie. W roku rozpoczęcia studiów wstąpił do prowadzonego przez Andrzeja Rozhina teatru Gong 2. W 1976 roku założył teatr Scena 6, którego nazwa wzięła się od numeru sali w Chatce Żaka przydzielonej zespołowi do odbywania prób. Przez cały czas działania grupy pełnił w niej rolę kierownika artystycznego i reżysera kolejnych przedstawień: Ład (1976), O nas samych (we współpracy z Włodzimierzem Staniewskim, liderem Gardzienic, 1977), Odwyk (1978), Zesłani do Raju (1980), Psalmy (1985), Wiosna Ludów (1990), Heretycka Symfonia (1993), Świętokradztwo (1995). 
Już pierwsze przedstawienie Ład stało się wydarzeniem Festiwalu Teatrów Debiutujących „Start 76” w Zielonej Górze, na którym zespół zdobył pierwsze wyróżnienie, a Henryk Kowalczyk – nagrodę za reżyserię. Już rok później – w 1977 – otrzymał nagrodę Ministra Nauki, Szkolnictwa Wyższego i Techniki za całokształt pracy artystycznej w ruchu kulturalnym. Odtąd Scena 6 prezentowała swoje spektakle na wszystkich ważniejszych krajowych festiwalach młodego teatru, występując także i za granicą: we Włoszech, Francji, Holandii, Belgii, Niemczech, Monako. Późniejsze spektakle: Zesłani do raju, Psalmy i Wiosna Ludów otrzymały doskonałe recenzje na światowych festiwalach teatralnych w Nantes, Edynburgu i Pradze.
Charakterystykę poszukiwań ideowo-artystycznych w czasie całej drogi Sceny 6 możemy znaleźć w wypowiedziach Kowalczyka: „Każdej pracy twórczej towarzyszą dwa zasadnicze pytania, które trzeba sobie zadać, i które oczekują na wiarygodną odpowiedź. Po pierwsze – jaką informacją czy refleksją chciałbym się podzielić z odbiorcą, widzem? I po drugie – jaką nadać temu formę, aby mój zamysł był zrozumiały? Nie tylko w życiorysie teatru Scena 6 zauważalny był moment zapomnienia o właściwym stosowaniu wyżej wspomnianych zasad. Powstało kilka przedstawień, nad którymi pracę zaniechano w połowie drogi. Były to przedstawienia zdominowane doraźnością, spełniały funkcję, którą w normalnych warunkach powinny realizować media. Brakowało w tych przedstawieniach wieloznaczności, tajemnicy, przestrzeni. Liczyła się przede wszystkim wściekła niezgoda wobec zastanej rzeczywistości. Widoczny był wtedy narastający opór wielu środowisk społecznych. Służby powołane do wątpliwego «harmonizowania życia społeczeństwa», takie jak SB, stawały się poprzez swoją kompromitującą aktywność inspiracją dla młodego teatru. Przez fakt znalezienia sobie takiego partnera w sporze dochodziło do mimowolnej nobilitacji osoby kata. Być może taki etap w studenckim ruchu teatralnym był nieuchronny”.

Henryk Kowalczyk, [w:] Leksykon Lublin, Ośrodek „Brama Godzka – Teatr NN”.

W okresie po transformacji ustrojowej diametralnie odmieniła się tematyka i estetyka spektakli. W ostatnim z nich – Świętokradztwie – dało się zauważyć nową świadomość twórców tego teatru: „[…] Długi okres przygotowań zaowocował interesującą propozycją sceniczną, poświadczającą zmianę stosunku do tworzywa i teatralnych środków wyrazu. Dowodzi tego zwiększone zaufanie wobec słowa i związany z tym zwrot ku literaturze. Dotąd dzieła pisarzy dostarczały cytatów, które wpisywano w linię dramaturgiczną spektaklu odznaczającą się zazwyczaj afabularnością. Przedstawienie było ciągiem przenikających się obrazów o zatartych granicach, gdzie aktorowi przysługiwała płynność ról. Tymczasem scenariusz Świętokradztwa oparty jest na opowiadaniu austriackiego prozaika Oskara Jana Tauschinskiego, powstałego na motywach siedemnastowiecznej legendy związanej z rzeźbieniem krucyfiksu do gdańskiej katedry”.

Magdalena Jankowska, Boski diabeł, „Kresy” 1996, nr 25.

Kiedy Scena 6 przestała istnieć, a Henryk Kowalczyk został zatrudniony w Wojewódzkim Ośrodku Kultury, powołał do życia Fundację Sztuki im. Brunona Schulza. W ramach jej zadań statutowych zostało przygotowane Świętokradztwo – tym razem jako monodram w wykonaniu Andrzeja Golejewskiego, aktora Teatru im. J. Osterwy w Lublinie, i reżyserii Henryka Kowalczyka. Scenariusz jest dziełem Urszuli Brytan. Profesor Władysław Panas pisał o nim: „Spektakl jest prosty, surowy, prawie ascetyczny, niemal bez rekwizytów i scenografii, właśnie żebraczo-«dziadowski». Jak średniowieczny moralitet, jak archaiczna przypowieść. Taka jest gra Andrzeja Golejewskiego. Taki jest też cały rytm przedstawienia. Ale od wszelkiej statyki i powolności jesteśmy tu niezmiernie daleko, ponieważ cała ta zgrzebność i ubóstwo środków przesycone jest nieograniczoną ludzką namiętnością i pasją artysty, który wprawdzie cierpi i żałuje za swe grzechy, lecz też jakoś przecież nie żałuje tego, co dane mu było przeżyć i stworzyć w wyniku tego przeżycia. Przedstawienie i sztuka aktorska Golejewskiego znakomicie tę «bojaźń i drżenie», która jest w tym samym stopniu zarówno «udręką», jak i «ekstazą» oddają. Wyobrażam sobie, że na tym między innymi polega sztuka teatru. Zresztą – każda sztuka”.

Władysław Panas, Sztuka jako świętokradztwo, Materiały Fundacji 31.08.2004.

Przedstawienie zostało nagrodzone na 32. Ogólnopolskim Festiwalu Teatrów Jednego Aktora we Wrocławiu w listopadzie 2003 roku oraz na I Ogólnopolskim Festiwalu Małych Form Teatralnych – Twórczości Profilaktyczno-Alternatywnej Warszawa 2004.
Przed kilku laty Henryk Kowalczyk powołał przy Wojewódzkim Ośrodku Kultury w Lublinie Festiwal Teatrów Niewielkich, którego jest nie tylko pomysłodawcą, ale i dyrektorem. A potrzebę jego zaistnienia uzasadnia: „Uważam, że w ludziach, nie tylko w młodych, za to szczególnie na prowincji, tkwi potencjał aktywności poprzez kulturę. Ta potencja może zmienić się w pytanie o świat zadawane poprzez formę teatru jednego aktora. Teatr nie musi być grupowy, nie musi wymagać strasznych nakładów i zabiegów organizacyjnych. Może być teatrem niewielkim, jednego aktora, teatrem w walizce, takim jak na plakacie festiwalu.
Wyjątkowość festiwalu polega na konkursowych prezentacjach jednocześnie aktorów zawodowych i nieprofesjonalistów. Jest połączeniem Wrocławia (dla profesjonalistów) i Zgorzelca (dla amatorów)”.

Rozmowa z Henrykiem Kowalczykiem, rozm. Grzegorz Józefczuk, „Gazeta Wyborcza. Lublin” 3.11.2006, aktualizacja: 3.11.2006, data dostępu: 28.08.2012.

Lista przedsięwzięć kulturalnych, którym patronuje Henryk Kowalczyk zawiera również inicjatywę powołania w 2008 roku „Wyżyny Teatralnej” – miejsca, które ma spełniać kilka istotnych zadań. Projekt zwraca uwagę na aspekt kulturalnej, artystycznej i obywatelskiej edukacji młodzieży w małych ośrodkach lokalnych województwa. Ma charakter spotkań nieprofesjonalnych grup teatralnych z całej Lubelszczyzny, podczas których odbywają się prezentacje teatralne oraz przeprowadzane są warsztaty dla instruktorów i innych zainteresowanych uczestników.

Grzegorz Józefczuk, Wyżyna teatralna w Kopinie, „Gazeta Wyborcza. Lublin” 2008, nr 227.

Pierwsza edycja odbyła się w Kopinie (gmina Cyców), gdzie „Wyżyna” miała zagościć na stałe, lecz lokalne władze zmieniły przeznaczenie obiektu, w którym odbywała się impreza. „Wyżyna Teatralna” przeniosła się do miejscowości Rudka (gmina Ruda-Huta, pow. Chełm). Tym sposobem na Lubelszczyźnie zaistniała kolejna, po Gardzienicach i Nadrzeczu, teatralna wieś.

 

Opracowała Magdalena Jankowska