Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Grodzka 11 w Lublinie

Historia nieruchomości zlokalizowanej w Lublinie przy ulicy Grodzkiej 11.

Spis treści

[RozwińZwiń]

Lokalizacja

Dawny numer policyjny: 110

Numer hipoteczny: 678 bądź 673b

Numer przed 1939: Grodzka 11

Numer po 1944: -

Numer obecny: Grodzka 11

Grodzka 11 na mapie Lublina z 1928 roku

Historia budynku

Właściciele

dane z dnia 12.X.1896 - Rot Berek

1915 - Ochrona Starozak.

dane z dnia 21.X.1936 - Zarząd Gmina Wyznaniowa Żydowska w Lublinie

dane z dnia 08.1.1941- Gmina Żydowska w Lublinie

Lokatorzy według wyznania, płci i wieku w 1941 roku

Ogólna ilość mieszkańców 6

Żydów 6

Mężczyzn 1

Kobiet 1

Dzieci do lat 6 włącznie 1

Dzieci do lat 7-18 włącznie 3

Mieszkańcy nieruchomości według zawodu w 1941 roku

Robotnicy: 1 (na piętrze)

Dodatkowe informacje

Inspekcja budowlana

- Odpis pisma wydanego przez Lubelski Urząd Wojewódzki, Wydział Komunikacyjno-Budowlany, Oddział Sztuki, do Zarządu Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Lublinie Grodzka 11 z dnia 2.VII.1936 r. Odpis został skierowany do Zarządu Miejskiego, Wydział Budownictwa. Pismo to zostało wystosowane w związku z podjęciem przez Gminę Żydowską remontu fasady budynku i zawiera zarządzenie o konieczności uprzedniego zdjęcia tynków i zbadaniu fasady przez konserwatora. Ponadto znajduje się odręczna adnotacja z oględzin konserwatora, który zezwolił ustnie na miejscu po zdjęciu wyprawy na otynkowanie fasady.

- Protokół oględzin sporządzony dnia 08.V.1939 r., dotyczący nieruchomości przy ul. Grodzkiej 11, stanowiącej własność Gminy Żydowskiej, w obecności właścicieli, sporządzonych przez Komisję powołaną przez Zarząd Miejski w Lublinie, Wydział Budownictwa, Oddział Inspekcji Budownictwa . Stwierdzono wówczas:

Tynki w fasadzie od ul. Grodzkiej brudne, zniszczone

Brak pod oknami okapów blaszanych

Rura spadowa zniszczona, umieszczona na niewłaściwym miejscu szpeci fasadę

Stolarka okien nieodnowiona

W oficynie podwórza tynki brudne, miejscami popękane

Podwórze zanieczyszczone gruzem i nieogrodzone

Opis budynku

Ankieta z dnia 21.X.1936

Położenie: Grodzka 11

Właściciel: Zarząd Gmina Wyznaniowa Żydowska w Lublinie

Zarządca: Chana Tauberfelowa

Dozorca: Jan Andersiak

Rodzaj nieruchomości: dom murowany - 2 piętra, dom przeznaczony na zakład opiekuńczy dla dzieci i starców żydowskich. W 4 pokojach parteru mieści się Kancelaria Gminy Żydowskiej w Lublinie.

Z jakiego materiału wykonane są budynki: z kamienia

Liczba mieszkań: 29 izb

Liczba piwnic: „1 piwnica, nie wiem czy nadaje się na schron"

Liczba pięter: 2

System wodociągowo - kanalizacyjny: wodociąg, dół ustępowy, 7 ustępów nieskanalizowanych, 2 łazienki skanalizowane

Oświetlenie: elektryczne

Ogrzewanie: piece

Liczba balkonów: nie ma

Klatka schodowa: klatka schodowa główna, ze schodami drewnianymi

Pokrycie dachu: blacha

Kiedy remontowano budynek: pokoje remontowano wraz z całością i frontem domu w bieżącym roku (tj. 1936 r.)

Czy fasada bądź cały budynek wymaga remontu: „tymczasem budowle są dość mocne"

Czy jest miejsce odpowiednie do urządzenia schronu przeciwgazowego: „Tylko w piwnicy"

Dane dotyczące podwórza

Nawierzchnia: w jednym klepisko, w części scementowane

Czy są stajnie, obory, chlewy, komórki: 3 komórki

Śmietnik: ruchomy

Roślinność: nie ma

Urządzenia do trzepania: nie ma

Co wiadomo o lokalach podziemnych: „nie wiadomo"

Jak często wywożone są nieczystości domowe i przez kogo: doły ustępowe wywozi tabor miejski

Karta realności z dnia 08. I.1941

Położenie: Grodzka 11

Powierzchnia ogółem: 576 m2, w tym:

- zabudowana: 430 m2,

- niezabudowana: 146 m2

Długość frontu: 16 mb (głębokość 40 mb)

Budynek frontowy

Liczba kondygnacji: 3

- 1 główna klatka schodowa

Liczba mieszkań: 1

Liczba izb: 1

Liczba piwnic: 1

Liczba suteren niemieszkalnych: -

Liczba strychów: 1

Liczba i rodzaj lokali niemieszkalnych

Urzędy i instytucje publiczne: Rada Żydowska (20 izb) i ochrona

Fragmenty relacji mówionych

Aleksander Grinfeld

„Niedaleko od mojego domu przy Grodzkiej gdzie mieszkałem była ochronka. Dzieci nie pamiętam i nie wiem dokładnie czy była tam ochronka w czasie wojny, nie wiem. Ja wiem że tam było główne biuro Judenratu na tej Grodzkiej 11, ale nigdy w tym budynku nie byłem."

Edward Herz-Skowroński

„Ochronkę na Grodzkiej pamiętam. To zostało mi w pamięci. Dobrzyńska! Była też odpowiedzialna. Główna! A ona była zastępczynią. To, to było na Grodzkiej. Tak, to było na
Grodzkiej i było tam 80, zdaje się, 90 dzieci. Mieli nawet więcej. Zbierali pieniądze, żeby się, żeby się utrzymać. Przyjeżdżali z zagranicy. I dawali na to. Kilka razy chodziłem tam jak było jakieś święto albo coś urządzali dla dzieci, no to przychodziłem."

Mira Szuwal

„Pamiętam tą ochronę po tej samej stronie co 21, jeszcze kilka domów, pamiętam ten dom wejście to była brama z ulicy i kilka schodów, ta brama i pamiętam jak teraz tą kierowniczką, ja nie byłam wtedy w Lublinie, powiedzieli mi jak ona poszła to była ochrona, tam były dzieci które nie miały... sieroty i ona całe jej życie poświęciła tej ochronie, i ona poszła razem tak samo jak ten nauczyciel, jak się nazywa... który poszedł z dziećmi... To ona poszła z dziećmi razem na zagładę i moje dwie szkolne koleżanki tam mieszkały, jedna z tej samej strony domów - Giewerc ona tam, a z tej strony Rapaport, jej starsza siostra była została przy życiu jak ja przyjechałam pierwszych tych na
spotkania po wojnie od razu, to ją spotkałam to dużo kto się został przy życiu to była Majzels została przy życiu, Dolfeld i jeszcze kilka się zostało przy życiu z naszej klasy. Nie pamiętam nazwiska kierowniczki, ale ona była tak znana, myśmy ją tak znali i ona mi teraz stoi przed oczami widzę ją jak ona z tymi dziećmi była."

*
„Jak byłam nauczycielką na obozie latem, to miałam grupę dzieci, to ja im śpiewałam piosenki, opowiadałam im różne opowiadanka, czytałam im z książek dla tego wieku, to były dzieci młode 9 lat, 12 lat w tym wieku. To pamiętam, że ja siedziałam i była duża grupa i w wielu grupach były krzyki, a u nas było cicho dzieci zawsze chciały słyszeć bajki że ja im opowiem, te piosenki. Była tam pani która była kierowniczką ochronki z ulicy Grodzkiej, ona tam była z dziećmi z ochrony i ona tam była i chodziła tak, i u nas nie było słychać jej głosu, i ona była zdziwiona co tak jest że tu jest tak cicho. Ona przyszła, stała tak z boku, 40 dzieci ja w środku i śpiewałam im piosenkę:
"Tam koło młyna rosła kalina,
a w niej ukryta była ptaszyna.
Koło kaliny krasne jagódki,
lubię ptaszyny głosik milutki...."
i już kilka razy, i teraz dzieci zaczęły, i ona stała jak przykuta, mówi tak cicho, tak grzecznie, jak ty to robisz? Ja mówię że ja im opowiadam bardzo ciekawe bajki i mam książki dla dzieci w tym wieku i ja im czytam, ona mówi ty zobacz co sie tam dzieje. Byłam zdolna do dużo rzeczy."

Edward Soczewiński

„Wiem z książki Kasperka, że na Grodzkiej był sierociniec i dom starców i tak jak napisałem we wspomnieniach, dowiedziałem się, że te dzieci zostały rozstrzelane, tzn. usłyszeliśmy strzały, bo to było po drugiej stronie torów w odległości jakieś kilkaset metrów i dowiedzieliśmy się, że tam rozstrzelano dzieci. Nawet jakiś chłopiec mi mówił, nie wiem, czy to prawda, czy to nie zmyślenie, ale on mówił, że jak te dzieci przeprowadzono nad ten dół, to Niemiec ich zapytał, czy chcą żyć czy chcą umrzeć, to dzieci zawołały, że chcą żyć no i wtedy on wydał rozkaz, żeby strzelać. To jest w dzielnicy Tatary. Tam się bardzo zmieniło, nie potrafiłbym znaleźć. Tam jest zupełnie teren zabudowany. Tak jak napisałem to są ulice do Kresowej czy Odlewniczej w każdym bądź razie na północ od ulicy Hutniczej. Tam była huta szklana na Tatarach w kierunku północnym. Pamiętam,
że tam był wiatrak, którego też już nie ma teraz. Także tam był teren niezabudowany. Jakaś kopalnia piasku przypuszczalnie była. No i tam, już po egzekucji wybrałem się z matką, natrafiliśmy na ten dół, gdzie były niedokładnie zasypane te dzieci. Jeszcze było widać spod piachu zwłoki dzieci. Jak później przeczytałem w książce Kasperka to było ponad sto dzieci z sierocińca. Jeśli chodzi o tych starszych ludzi to nie wiem gdzie oni zostali rozstrzelani. Byliśmy wstrząśnięci oczywiście. Bo to przecież zbrodnia, dzieci. Także to była tragedia."

Materiały ikonograficzne

Inspekcja budowlana

- plan nieruchomości państwowej położonej przy ul. Grodzkiej nr 11, zajętej pod „Dom Starców" wraz z opisem technicznym i oceną nieruchomości z dnia 20.II.1946 r., a także odpis sporządzony w dniu 20.II.1946 r. przez Sąd Okręgowy w Lublinie, Wydział Hipoteczny.

Literatura

Akta nieruchomości położonej w Lublinie przy ul. Grodzkiej 11, APL, sygn. 1665.