Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Georges Perec (1936–1982)

Georges Perec, prozaik, poeta, eseista, dramaturg, literacki innowator pochodzenia polsko-żydowskiego. 

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

BiogramBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Ojciec Georgesa, Icek Judko Perec (1909–1940), dziadek Dawid Peretz (1870–1943), babka Sura Rojza Walersztejn (1879–1964), a także ciotka Chaja Estera (1896–1974) i wujek Lejzor Peretz (1904–1964) urodzili się w Lubartowie.
Matka Georgesa, Cyrla Szulewicz (1913–1943) pochodziła z Warszawy. Rodzice w latach 30. wyjechali do Francji. W 1936 roku w Paryżu urodził się Georges, a dwa lata później jego siostra Jeannie (1938).
Najważniejszą szkołą dla małego chłopca była wojna. Jej ślad pozostał w psychice Pereca przez całe życie. Po ukończeniu katolickiej szkoły średniej (mieszkał w internacie) rozpoczął nieregularne studia na Sorbonie (historia, socjologia, filozofia). W latach 1958–1959 służył w armii. Kilka lat mieszkał w Tunisie (Algieria), gdzie jego żona Paulette Petras pracowała jako nauczycielka. Tu m.in. zbierał materiały do pierwszej książki pt. Les Choses (Rzeczy, 1965), którą uznano za wydarzenie literackie i nagrodzono Prix Renaudot. Ta minipowieść ukazała się w Polsce w 1967 roku w przekładzie Anny Tatarkiewicz.
Kolejne książki Pereca umocniły jego pozycję w literaturze europejskiej. Niestety, ich percepcja w Polsce była słaba. Za przełomowy trzeba uznać rok 1995, gdy ukazał się monograficzny numer 11/12 „Literatury na Świecie” pt. Asteroid Perec. Od tego momentu polska biblioteka Georgesa Pereca zaczęła się systematyczne powiększać.
Warto w tym miejscu dodać, że w 1988 roku w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim Krzysztof Sobczyński opublikował plakietkę pt. Architektura słów. Była to odosobniona w tamtym czasie wypowiedź na temat dorobku autora powieści pt. Życie instrukcja obsługi.

Z Paryża do LubartowaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Georges Perec całe życie unikał podróży do Lubartowa. Dopiero na kilka miesięcy przed śmiercią zdobył się na ten wysiłek. Był strajkowy rok 1981. Niebawem miał się zacząć stan wojenny, miały paść strzały w kopalni „Wujek”.
Perec nie miał szczęścia. Trafił w niewłaściwym czasie do niewłaściwego miejsca. Niepotrzebnie, bo skądinąd wiemy, że mocno się rozczarował. Lubartów to miasteczko polsko-żydowskie pozbawione żydowskiej pamięci. Amputowano ją tak zwyczajnie po 1944 roku…
W Lubartowie były dwa kirkuty – jeden z XVI wieku, drugi z początku XIX. Na tym najstarszym wybudowano szalet miejski, ten drugi zdewastowano, zmniejszono jego powierzchnię i na otarcie łez zbudowano małe lapidarium, które systematycznie ktoś niszczy.

Perec w Recie d’Ellis Island. Histoires d’errance et d’espoir (Paris, Le Sorbier 1981) pisał:

Jak moi bliscy i dalecy krewni, mógłbym urodzić się
W Hajfie. Baltimore lub Vancouver,
Mógłbym być Australijczykiem, Argentyńczykiem, Anglikiem
Lub Szwedem,
Ale przy tym niemal bezkresie możliwości
Akurat jedno nie było mi dane:
Nie mogłem urodzić się w kraju moich przodków,
W Lubartowie albo Warszawie,
Ani tam dorastać, w kontinuum ustanowionym
Przez tradycję, społeczność, język.
(Przekład Jakub Kozioł)

Daniel Bellos w szkicu Georges Perec. Życie w słowach („Literatura na Świecie” nr 11–12 z 1995) pisał: „Lubartów był miasteczkiem liczącym nie więcej niż dziewięć tysięcy mieszkańców, z których połowę stanowili Żydzi. Trzy i pół tysiąca Żydów mieszkało tam w 1942 roku (do 11 października 1942 roku – dnia zbiorowego mordu i wygnania społeczności żydowskiej z miasteczka – przypis M.D.). Deportowano ich wszystkich, w jednej operacji, do Bełżca i Sobiboru, a potem zagazowano i spalono. Nikt nie ocalał, prócz tych kilku, którzy zaszyli się w lasach i dołączyli do partyzantów. Niektórzy z tych dzielnych levertoverów (jak w języku jidysz nazywa się Żydów lubartowskich) przeżyli chaos wojny i dostali się do Paryża, gdzie dane im było spotkać wcześniejszych uchodźców z Lubartowa. [...] Założyli oni stowarzyszanie Les Amis de Lubartów, w ramach którego wydali księgę pamiątkową, poświęconą swoim zgładzonym ziomkom. Księga Nasi męczennicy zawiera fotografie dawnego Lubartowa i wielu jego żydowskich mieszkańców oraz długie lisy nazwisk tych, którzy zginęli; jest wśród nich Samuel Peretz, Gedalia Peretz, Mosze Peretz i ich rodziny”.

Ta paryska publikacja pochodzi z 1947 roku i jest jedynym tego rodzaju zapisem. Jej wartość jest nieoceniona, ponieważ przypomina żywym, że historia Lubartowa bez żydowskiej przeszłości nie ma sensu.

„Wiosną 1967 roku Georges Perec zaczął gromadzić szczegółowe informacje o swoich polskich korzeniach. Zamierzał napisać rodzinną historię, coś w rodzaju sagi albo kroniki, której nadał roboczy tytuł L’arbre (Drzewo). Prowadził rozmowy z swoją ciotką Esterą, sporządził sążniste notatki” – pisze Bellos.

Wydaje się, że wiedział więcej o swojej rodzinie, niż zamieścił w książce W albo wspomnienia z dzieciństwa. W wydaniu Denoela z 1975 roku znalazł się interesujący szczegół: „[...] urodziłem się bowiem mańkutem, ale w szkole kazano mi pisać prawą ręką. Rezultatem tego nie było (jak to się zdarza) jąkanie, lecz lekkie pochylenie głowy na lewo (widoczne jeszcze kilka lat temu), a zwłaszcza niemal chroniczna i ciągle bardzo silna niezdolność rozróżniania nie tylko prawej strony od lewej, przez co o mało nie oblałem prawa jazdy [...].
[...] A potem poszedłem z ciotką na wystawę o obozach koncentracyjnych. Mieściła się przy metrze La Motte–Piquet–Grenelle (wtedy odkryłem, że istnieją nie tylko metra podziemne, ale i nadpowietrzne). Pamiętam zdjęcie ukazujące ściany pieców podrapane paznokciami gazowanych, oraz szachy zrobione z kuleczek chleba”.
(Przekład Zofia Chądzyńska)

Postać ciotki jest kluczowa w procesie dorastania Georgesa Pereca, który bardzo wcześnie został osierocony. Jego ojciec, Icek Judko, syn Dawida z Lubartowa, zmarł w wyniku postrzału w 1940 roku. Matka, Cyrla (Cecylia) Szulewicz, została aresztowana na paryskiej ulicy i wywieziona do Polski. Zginęła w 1943 roku w Auschwitz. Georges miał wtedy siedem lat i ocalał dzięki pracownikom Czerwonego Krzyża. Po wojnie został usynowiony przez siostrę ojca, Esterę, żonę Dawida Bienenfelda.
Perec wracając do Lubartowa wrócił do „dziury”, do tej „pustki”, którą usiłował wypełnić swoją sztuką. Trzy hebrajskie litery pe, resz, cadek ( p, r, c) tworzą rdzeń słowa (jego nazwiska), które może mieć wiele znaczeń – jedno z nich znaczy „dziura”.
Przyjeżdżając do Lubartowa, doświadczył nie pierwszy raz goryczy. Mówił: „Nie mam korzeni, nie znam swoich korzeni. Odwiedziłem miasto, które było kolebką mojej rodziny, ale niczego nie znalazłem. Tam nie ma już nic” (cytat za Michałem Pawłem Markowskim).
Ale co to znaczy: „Tam nie ma już nic?”. To równie dobrze może znaczyć: tam jest wszystko – wieczność. To również może znaczyć: tam jest ta dziura, ta pustka, to przesunięcie, ta szpara w ziemi, z której wyszedłem i do której wrócę. Wrócił…

Ważniejsze publikacje Pereca i o Perecu w PolsceBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Georges Perec, Rzeczy, przekład Anna Tatarkiewicz, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1967.
Georges Perec, Życie instrukcja obsługi, przekład Wawrzyniec Brzozowski, Fundacja Literatura Światowa, Warszawa 2001.
Georges Perec, Człowiek, który śpi, przekład Anna Wasilewska, Prószyński i S-ka, Warszawa 2003.
Georges Perec, Gabinet kolekcjonera. Historia pewnego obrazu, Michał Paweł Markowski, Perekreacja, Wydawnictwo KR, Warszawa 2003.
Georges Perec, Życie instrukcja obsługi, przekład Wawrzyniec Brzozowski, Liberatura1 tom 7, Korporacja ha! art., Kraków 2009.
Andrzej Sosnowski, Jan Gondowicz, Katarzyna Bazarnik & Zenon Fajfer, Grzegorz Jankowicz, Jacek Olczyk, Wawrzyniec Brzozowski, Perec instrukcja obsługi [wypowiedzi], Liberatura tom 9, Korporacja ha! art., Kraków 2010.
Anna Wasilewska, Od Potockiego do Pereca. Pięć rozmów o literaturze francuskiej, Wydawnictwo Słowo. Obraz. Terytoria, Gdańsk 2010.
Georges Perec, O sztuce oraz sposobach usidlania kierownika działu w celu upomnienia się o podwyżkę, przekład Wawrzyniec Brzozowski, Wydawnictwo WAB, Warszawa 2011.

 

Opracował Marek Danielkiewicz

 

 

PrzypisyBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Liberatura – gatunek literacki, w którym tekst i materialna forma książki stanowią integralną całość. Wszystkie elementy tak pojętego dzieła są podporządkowane wizji autorskiej. Termin wprowadził i upowszechnił w 1999 roku Zenon Fajfer. Twórcami liberatury są m.in.: Raymond Federman, Raymond Queneau, B.S. Johnson, Stanisław Czycz i inni.