Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Etnografia Lubelszczyzny – pisanki

Dekorowanie jaj w okresie wiosennym to zwyczaj o archaicznych źródłach, który przetrwał do dnia dzisiejszego, a dekoracje stosowane również współcześnie, mają rodowód przedchrześcijański i wywodzą się z tradycji związanej ze słowiańskim mitem kosmogonicznym, świętami okresu wiosennego, postrzeganiem świata. Z czasem na obrzędowość pogańską nałożyła się wiara chrześcijańska, łącząc wiosenne odradzanie się świata po zimie ze zmartwychwstaniem Chrystusa.

 

>>> czytaj więcej o zwyczaju zdobienia jaj na Wielkanoc

 

 

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

Tradycja i pochodzenie zwyczaju barwienia jaj

Pierwszą wzmiankę świadczącą o tradycji barwienia jaj wielkanocnych na ziemiach polskich podaje w początkach XIII w. w swojej kronice Jan Długosz Polacy z dawien dawna byli zawistni i niestali, bawili się z panami swymi jak z malowanemi jajkami. Natomiast na ziemiach polskich pisanki, pochodzące z końca X wieku, odnaleziono w Ostrówku na Śląsku (w badaniach archeologicznych w 1957 roku). Prawdopodobnie znane one były ludom słowiańskim dużo wcześniej.

 

 Na znaczenie symboliczne pisanek wielkanocnych składają się elementy treści symbolicznych niesionych przez jajko jako takie oraz symbolika elementów zdobniczych – zarówno ornamentów jak i kolorystyki. Powszechnie znane były różne wierzenia związane z pisankami. Zakopano je w ziemi w celu zapewnienia urodzaju, odpędzały uroki, chronił od pożaru, pioruna. Pisanka wrzucona do ogrodu miała chronić warzywa przed gąsienicami, skorupki rozrzucone po polu miały powodować bujny rozwój zbóż. Włożone do ula pomagać miały rojeniu pszczół, chroniły je przed chorobami. Mycie się wodą, w której je gotowano, dodawać miało zdrowia, siły i urody. Apotropeiczne znaczenie jaja wynika z życiodajnych mocy, które skrywa jego skorupka, a także kulistości - zamknięta figura stanowi bowiem najlepsze odwzorowanie chroniącej wnętrze granicy. Działania ochronne często łączą się z zabiegami magii płodności i mają prowadzić do zwiększenia witalności ludzi, zwierząt i plenności roślin, co także wpływa na ich odporność na złe moce.

 

>>> czytaj więcej o innych zachowaniach magicznych na Lubelszczyźnie


W Polsce znany był zwyczaj zawieszania skorupy jaj u sufitu, co miało tworzyć magiczną ochronę przed mocami nieczystymi. Jaja lub pisanki zakopywano w fundamentach wznoszonych zabudowań: słowiańska ofiara zakładzinowa miała być pokarmem dla duchów, ale też powinna zapewnić ich opiekę oraz uspokajać demony. W szczególnie niebezpiecznych momentach cyklu rocznego (święta przejścia), związanych z kształtowaniem się odnowionego oblicza świata i zwiększonej wtedy aktywności demonów, praktykowano przerzucanie przez dach obejścia jajek i innych przedmiotów o właściwościach magicznych, takich jak wianki, chleb, łopata od chleba itp. Według wierzeń słowiańskich miało to dawać w efekcie magiczne, ochronne zamknięcie.


Nie tylko jednak praktyczne, ale również symboliczne i konwencjonalne zastosowania jaja odwołują się do jego płodnościowych znaczeń. Wielkanocne jajka – miały moc pobudzania wegetacji. Skorupki z poświęconych kraszanek rzucano na warzywa lub zakopywano wokół drzew owocowych. Symbol płodności i nowego życia bywa także wykorzystywany jako element symbolicznej komunikacji między dziewczętami a chłopcami, dotyczącej planów matrymonialnych. Wielkanocne, wiosenne pisanki wręczały panny kawalerom, których akceptowały jako przyszłych mężów.

 

>>> czytaj więcej o zakazie jedzenia święconego po zachodzie słońca

>>> czytaj więcej o zakazach na Wielkanoc

 

Badania dotyczące pisanek na Lubelszczyźnie przeprowadził Stanisław Dąbrowski w roku 1936, już wtedy stwierdzając, że pisankarki kontynuując archaiczny zwyczaj, niosący za sobą głęboki symboliczny przekaz, nie mają już świadomości ani symboliki stosowanej ornamentyki, ani obrzędu jako takiego. W tym czasie pisanki zachowały właściwie znaczenie tylko jako element zalotnych obyczajów dyngusowych.


W latach powojennych nastąpił rozwój zainteresowania sztuką ludową, zjawisku temu towarzyszyło powstanie instytucji takich jak Cepelia i Stowarzyszenie Twórców Ludowych, stawiających sobie za cel opiekę nad twórcami i promocję ich dzieł w środowisku miejskim. Sytuacja ta zmieniła charakter twórczości ludowej - przedmioty wykonywane były na zamówienie i trafiały do zupełnie innej grupy odbiorców. W konsekwencji doprowadziło to do zmian w zakresie techniki wykonywania pisanek - powszechnie stosowane są barwniki chemiczne, jak i podkolorowywanie ornamentów flamastrem, co znacznie przyspiesza cały proces. Zmieniły się też proporcje w zakresie najbardziej popularnych technik – obecnie najczęściej wykonywane są pisanki skrobane, pomimo tego, że technika batikowa była tradycyjną dla Lubelszczyzny. Niezależnie jednak od wszystkich zmian, które zaszły możemy zaobserwować trwałość pewnych symboli. Współcześnie wciąż mają zastosowanie w dekoracji pisanek wzory, których znaczenie odnosi się do mitu kosmogonicznego, choć nie towarzyszy im już żadna świadomość niesionych przez nie treści. Pisanki posiadały najpierw znaczenie magiczne, następnie element życzeniowy, bo w końcu stać się ludycznym symbolem wiosennego święta.

 

Techniki zdobienia jaj

Batik jest najbardziej popularną techniką stosowaną do wykonywania pisanek na Lubelszczyźnie. Jednak ma dużo szersze zastosowanie i wielowiekową historię. Technika ta jest zwykle stosowana do barwienia tkanin. Pojawiła się już w Egipcie w IV w. p.n.e., gdzie do owijania mumii stosowana była tkanina zanurzana w wosku, który następnie był zeskrobywany ostrym narzędziem. W Azji technikę stosowano w Chinach w okresie dynastii Tang (618-907 r. p.n.e.), w Indiach i Japonii w okresie Nara (645-794 r. p.n.e.). W Afryce stosowana przez lud Joruba w Nigerii, Soninke i Wolof w Senegalu.

 

>>> czytaj więcej o tradycyjnej plastyce obrzędowej na Lubelszczyźnie

 

Jako technikę stosowaną do dekorowania pisanek na terenie Polski znany jest z X i XII wieku (wykopaliska z Ostrówka na Śląsku). Uznaje się, że pojawiła się tutaj niezależnie od Azji. Do dziś technikę batiku stosuje się w pasie ziem wschodnich, od ziemi białostockiej po Lublin, Rzeszów i Zamość, oraz na Kurpiach i w Polsce centralnej – na Mazowszu i w regionie rawsko-opoczyńskim, kieleckim i radomskim. Polega na wykonywaniu wzoru roztopionym woskiem pszczelim na skorupce jajka, przy pomocy pisaka w formie cieniutkiego lejka. Jajko zanurza się potem w jednym barwniku dla uzyskania jasnego ornamentu na ciemnym tle lub dla uzyskania pisanki wielobarwnej, proces ten powtarza się wielokrotnie stosując coraz ciemniejsze barwniki. Po zafarbowaniu i osuszeniu wosk ogrzewa się i ściera. Miejsca, które nie były pokryte woskiem pozostają niezafarbowane. Na koniec pisankę naciera się tłuszczem dla uzyskania efektu połysku. Jako popularną na Słowiańszczyźnie opisuje ją Kazimierz Moszyński:


Bardzo swoistym sposobem barwnego zdobienia jest dalej technika batikowa stosowana na znacznych obszarach Słowiańszczyzny wschodniej (głównie na Małorusi), zachodniej i południowej przy upiększaniu jaj wielkanocnych, względnie używanych w okresie wiosennych uroczystości. W najprostszej postaci polega ona na tym, że ozdoby rysuje się na bezbarwnej powierzchni jaja woskiem i następnie tak pisane jaje wkłada się do (chłodnego czy letniego) roztworu barwnika. Po pewnym czasie, gdy barwnik dostatecznie przeniknie w skorupę, jaje wyjmują, ogrzewają, by rozpuścić oraz usunąć wosk, i otrzymują w ten sposób jasny ornament na kolorowym tle. W wielu okolicach wiejskie artystki nie ograniczają się do takiego niewyszukanego dekorowania jaj, lecz sporządzają pisanki wielobarwne. W tym celu na jaju bezbarwnym lub jasno (najczęściej żółtawo) zabarwionym rysują woskiem pierwszą serię ornamentów; następnie wkładają do ciemniejszego (powiedzmy ceglastego) barwnika względnie kładą z powrotem do użytego poprzednio z tym, aby pisanka, pozostając w nim dłużej, zabarwiła się ciemniej; po jakimś czasie jajko wyjmują i nie usuwając wosku piszą dalszą serię deseni, a napisawszy znowu barwią (dajmy na to na kawowoczy czarno). W końcu obtapiają wosk i pisankę lekko nacierają tłuszczem. Bywa, że opisana technika komplikuje się jeszcze bardziej, gdy mianowicie w serię kolorów, które bez szkody dla siebie mogą się nawarstwić jeden na drugi (np. kawowy na ceglasty, a ten na jasnożółty), zostają wtrącone barwy z tamtymi niezgodne, zaś wiejskiej artystce zależy na tym by wszystkie kolory pozostały czyste. W takich wypadkach batikowa technika krzyżuje się niekiedy z wytrawianiem albo z bezpośrednim zwykłym malowaniem.


Pisak służący do nanoszenia wosku jest małym lejkiem wykonanym z wyklepanej blaszki od sznurowadła a następnie wywinięty na grubej igle z jednej strony blaszki, umocowanym na patyczku pod kątem prostym.


Przy pomocy pisaka można nanosić wosk w formie długiej linii ciągłej o nierównomiernej szerokości, która zależy od średnicy wylotu lejeczka. Pisak pozwala zatem na wykonanie wszelkich motywów zarówno w formie konturowej, jak i zestawu kontrastowych płaszczyzn. Daje pisankarce znacznie większe możliwości zdobnicze, pod warunkiem, że pisak taki jest odpowiednio wykonany (cienko i równo piszący) oraz umiejętnie używany (wymaga pewniejszej ręki i większej wprawy). Wykonywanie pisanek tą techniką jest ponadto znacznie bardziej czasochłonne. Interesujący jest opis wykonywania pisanek techniką batikową przedstawiona przez Franciszka Krcka:


Suche jajo bierze (rysownik) w rękę lewą. Na palcu wielkim ma odrobinę wosku ukradzionego zwykle w kościele - nie należy to jednak do obrzędu – w prawej ręce trzyma patyk, na którego końcu jest osadzony lejek maluśki z dziurką maluteńką. W ten lejek wkłada się odrobinę wosku, rozgrzewa nad węglami, macza następnie w wosku na paznokciu się znajdującym i po jajku pisze. W ten sposób omalowane jajko wkłada się do zimnej wody a następnie do farby. Co chwilę zagląda, wyjmuje i oddaje właścicielowi. Białe miejsca nacierają kwiatkami różnokolorowymi.

 

Barwniki

Do pierwszej wojny światowej pisanki malowano barwnikami roślinnymi.

 

  • Brunatny – z kory liści i skórki owoców orzecha włoskiego, z kory gruszy pospolitej, z jagód psianki czarnej, z rdestu pospolitego, z kory dębu lub olchy;
  • Fioletowoszary – owoce popielicy, korzenie przytulii żółtej zmieszane z jagodami psianki czarnej;
  • Żółty – z owoców rdestu ostrogorzkiego, z korzeni rdestu wężownika, z kory jabłoni, nasion widłaka, pączki kwiatów czarnego bzu;
  • Zielony – z wygotowanych młodych pędów pszenicy i żyta, listki jemioły, kostki z osiki z ałunem;
  • Czerwony – z łusek cebuli, odwar z czerwca;
  • Niebieski – z owoców bzu czarnego;
  • Różowy – sok z buraka;
  • Fioletowy – z kwiatów maku.
 
 
 
Współcześnie stosuje się głównie barwniki chemiczne. Wciąż również popularne jest barwienie w łupinach cebuli.
W technice batikowej stosowano zwykle dosyć prosty schemat podziału powierzchni jajka. Rysowano linie w układzie południkowym i równoleżnikowym. Uzyskiwane mniejsze powierzchnie- o wielkości 1/4 lub 1/8 jajka zwykle wypełniano symetrycznie dekoracją ornamentalną.
 

 

Pisanki kwaszone ( technika mało popularna na Lubelszczyźnie) - wykonywane są inną techniką, choć z wykorzystaniem techniki batikowej. Jajko zafarbowane na jakiś kolor, pokrywane jest ornamentem woskowym. Następnie wkłada się je do kwasu (np. soku z kiszonej kapusty), który zżera farbę w miejscach niepokrytych woskiem, potem wkłada się je do kolejnej farby, nakłada nowy rysunek i znów wkłada do kwasu, który wybiela tło. Po kilkakrotnym powtórzeniu tego procesu uzyskuje się pisankę z kolorowym ornamentem na białym tle.

 
Pisanki skrobane (technika niegdyś mało popularna, ale chętnie stosowana współcześnie) - na jednobarwnym, ciemnym tle pofarbowanego jaja wyskrobuje się ostrym narzędziem (koniec noża, igła, współcześnie - nożyk do tapet) ornament, odsłaniając białą powierzchnię skorupki. Zwykle pojawiają się na nich motywy girland kwiatowych, pawich oczu, gałązek, wieńców, czasem napisy i elementy figuralne – ornamenty nie mające wspólnych cech z tradycyjnymi pisankami batikowymi.

 

Nazwy pisanek

Pisanka jest powszechną nazwą stosowaną dla określenia jaj dekorowanych techniką batikową. Na Lubelszczyźnie stosowano także inne nazwy: pisęka - piska - pisa - malowanka – kraszanka, krasanka - kraska. Dąbrowski zanotował jeszcze inne nazwy, stosowane w zależności od techniki wykonania:

Gładko farbowane pisanki w jednym tonie, bez ornamentu, zowią pogardliwie byczkami lub bykami. Byki, byczki, to nazwa porównawcza, wzięta z żywego inwentarza wiejskiego, gdyż byki są przeważnie całe jednej maści, a krowy często łaciate, więc też i pisanki w kilku kolorach zowią się jałówki, jałóweczki. Byczkami nazywają pisanki o wzorach geometrycznych, kreskowanych. W niektórych wsiach byczkami zowią pisanki farbowane cebulą, albo czerwoną farbą.

Jednobarwne, bez wzorów pisanki zowią też kraskami lub kraszankami. Gładkie czarne pisanki zowią krukami, albo czarnulkami, czarnuszkami. W Lubelskiem na określenie pisanek używano różnych nazw: pisęka (gminy na północy woj.), piska (Frampol, Łopiennik, Motycz, Płaskie, Szczebrzeszyn, Studzianki), pisa (Krzczonów), malowanka (Frampol, Szczebrzeszyn, Chełm, Lubartów), kraszanka (Annopol, Skorbieszów, Hrubieszów, Trubaków, Ignułów), krasanka (Osowa, Czemierniki), kraska (Lesniowiec, Ostrów Krupski, Strupin Mały, Wiszniewica, Chełm). Jaja w jednym kolorze, bez wzorów nazywano byczkami. Wierzono ze pisanki chronią dom przed nieszczęściem, były środkiem leczniczym, a co najważniejsze symbolem odradzającego się życia. W okresie Wielkanocnym były stawały się darem dla kolędników, atrybutem świątecznych zabaw. Dziewczęta wręczały je chłopca jak znak sympatii, miłości. Pisnakami obdarowywali rodzice chrzestni swoich chrześniaków. Obdarowywano tez nimi żebraków przed kościołem, aby modlili się za dusze zmarłych. W Biłgorajskiem z pisanek robiono pająki i zawieszano je u sufitu.

 

 

Wzory pisanek na Lubelszczyźnie

Sam zwyczaj dekorowania jajek jest bardzo stary. Wykopaliska archeologiczne przynoszą tego liczne przykłady z różnych części świata, z kultur bardzo dawnych i znajdujących się na różnych etapach rozwoju.

Także wzornictwo pisankowe wykazuje wiele cech wspólnych w różnych kulturach. Pojawiają się na nich stylizowane motywy roślinne: gałązki, drzewka, kwiaty oraz przedstawienia astromorficzne - gwiazdy, a przede wszystkim formy znaków solarnych (krzyż, swastyka). Wszystkie one przywołują znaczenia kosmogoniczne (Drzewo Życia), wskazują także na rolę jajek w symbolicznym przywracaniu życia po zimowej fazie śmierci.
Mając świadomość, że zwyczaj dekorowania jaj w okresie wiosennym ma swoje źródło w czasach pogańskich, mamy możliwość przeanalizowania stosowanych symboli pod kątem związku z mitem kosmogonicznym i ludową wizją świata. Pozwala nam to odkryć pierwotny sens owych znaków: ich zastosowanie wiązało się z obrzędami wiosennymi, przywracaniem życia, płodności przyrodzie po zimowym okresie śmierci. Zarówno najczęściej stosowane symbole jak i kolory mają właśnie takie znaczenie.

 

Swastyka - znak krzyża równoramiennego, o hakowato zakończonych ramionach, mógł powstać z krzyża wrysowanego w koło, z którego obwodu usunięto części. Jest znakiem powszechnie stosowanym jako dekoracja pisanki. Interpretowany jest jako symbol pioruna - zjawiska związanego z wiosenną burzą. Związany z mitem kosmogonicznym – diabelskim łańcuchem rozkuwanym przez cały rok by ponownie scalić się wraz z pierwszym wiosennym grzmotem. Wiąże się również z towarzyszącym wiosennej burzy pierwszym ciepłym deszczem – warunkiem odrodzenia się do życia przyrody – płodnościowej symboliki wody. Dokonuje się czynność rozwiązywania mocy płodności, uruchomienie przemian prowadzących ku rekreacji życia. Dokonująca się dzięki piorunowi rokrocznie rewitalizacja świata możliwa jest dzięki przywołaniu mitycznej sytuacji pierwszej, kiedy także uderzył piorun. Jednocześnie pokonane zostają moce ciemności pochłaniające świat w czasie zimy. Symbol ten stanowi więc również prośbę o urodzaj dla zasiewów, zwierząt i ludzi. Bywa również interpretowany jako symboliczne przedstawienie bociana bądź też stylizowany znak słońca.
 
 
Krzyż - jest prastarym znakiem kultu religijnego. Bardzo często stosowany jako motyw dekoracyjny na pisankach jak i na innych przedmiotach dekorowanych ornamentalnie na Lubelszczyźnie- np. misach ceramicznych. Bardzo często występuje w formie splotu krzyża ze swastyką - gdzie obydwa symbole są czytelne.Bywa stosowany jako symbol męki bożej, wtedy towarzyszą mu inne narzędzia męki.Dwie przecinające się pod kątem prostym linie stanowią najstarsze przedstawienie świata. Zawiera najważniejsze elementy tradycyjnego wyobrażenia o świecie, jego kształcie i organizacji. Łączy w sobie przeciwieństwa góra-dół, lewa-prawa, znosząc tym samym opozycje, jakie dzielą świat. Cztery strony świata i wyznaczone w miejscu przecięcia centrum odwzorowują pełnię świata, w dodatku prezentują ideą uporządkowania przeciwną chaosowi (takie znaczenie miał znak kosmicznego wpisanego w koło).
Punkt centralny krzyża jest miejscem mediacji, centralnego otwarcia umożliwiającego przełamanie granic między oddzielonymi częściami Wszechświata. Na przecięciu się kierunków w micie kosmogonicznym rośnie Drzewo Kosmiczne, przy nim stoją cztery jelenie lub siedzą cztery ptaki. Znaczenie krzyża wynika również z mniemania, że skrzyżowanie ze sobą dwóch przedmiotów jest najprostszym gestem zamykającym. Całościowość, która zawarta jest w obrazie krzyża spotyka się więc ze znaczeniami, jakie posiada każde zawiązywanie węzła, blokujące drogę demonom, ale także wstrzymujące wszelkie dzianie się (utrzymuje świat w stanie statycznym).
Krzyż pojawia się w działaniach związanych z podejmowaniem trudu konstruowania – budowy domu, świątyni, zakładania wioski. Przywołanie symboliki krzyża jest niezbędne, ponieważ wierzono, że każdy taki gest, aby okazał się pomyślny, wymaga mitycznego początku i przywołania zasad organizacji Wszechświata.

 

Trikwetr - występuje pod nazwą trojak lub trojaczek. Kształtem zbliżony jest do litery „Y”. Jego pochodzenie wiązane jest z motywem swastyki. Interpretowany jako prymitywne wyobrażenie rysunku koguta.Kogut, piejący o wschodzie słońca wyznaczał początek nowego dnia, a więc granicę nowej sekwencji czasu. Jego symboliczne przedstawienie na pisance może symbolizować wejście świata w nowy wiosenny okres. W wierzeniach ludowych kogut był uosobieniem sił ognistych i męskich, symbolem witalności i zapładniania pojawiał się więc w takich sytuacjach, kiedy należało zabiegać o żyzność pól, o obfitość plonów w nowym cyklu wegetacyjnym, było głównym celem obrzędów wiosennych, kiedy to należało pobudzić siły witalne ziemi i całej przyrody. Stąd też zwyczajowi wnoszenia przez dziewczęta do domu maika towarzyszyło wprowadzanie przez chłopców „kurka”. Żywy kogut pojony był czasem alkoholem, częściej jednak była to figura koguta, wykonana z drewna i pomalowana na kolor czerwony. Z tym symbolem płodności, jurności w czasie śródpościa obchodzono domy, w których mieszkały młode dziewczęta.

Tradycyjnie Słowianie przy rozpoczynaniu budowy składali ofiarę zakładzinową z koguta - zakopywano jego głowę w rogu budowli; funkcje apotropeiczne takiej daniny łączyły się z próbami zapewnienia sobie powodzenia na przyszłość.


 
Drzewo życia - popularny ornament w sztuce ludowej – występuje w malarstwie, wycinance, rzeźbie, hafcie, tkaninie, ceramice i pisance. Jest odwiecznym symbolem życia. W obrzędowości ludowej przyjmuje formę choinki, rózgi weselnej lub brzozowej gałęzi, przymocowywanej do drzwi chaty w czasie Zielonych Świąt.
Drzewo przedstawia życie kosmosu, jego rodzenie, odradzanie się. Wg Eliadego to pojęcie życia nieznającego śmierci. Symbolizuje centrum świata. Jest osią łączącą trzy światy: chtoniczny – podziemny, pośredni – ziemski i wyższy – niebieski. Wyprowadza życie podziemne ku niebu.
W ikonografii chrześcijańskiej utożsamiane jest z symbolem krzyża.

 
 
 Słońce - motyw związany z odwiecznym kultem solarnym. Rozpraszając ciemności słońce pokonuje moce chaosu i śmierci. Oznacza tryumf jasności a więc życia. Jest atrybutem bądź epifanią bóstwa męskiego, boga Gromowładcy zapładniającego ziemię. To niebiański ogień, który wraz z ogniem atmosferycznym (piorun) odnawia życie na ziemi.W związku z nieświadomością symboliki tego elementu wśród twórców pisanek nazywany bywa żabimi oczkami, jabłkami, zwijkami, a spirala bez ozdób, lub otoczona promieniami lub kropkami- zawijasy.Występuje często na innych wyrobach jak np. na ceramice.


Gwiazdy - motyw gwiazdy nie jest zbyt rozwinięty na pisance lubelskiej, jest podobny do tego, który występuje w hafcie ludowym. Nazywany jest w jabłka. Inny rodzaj – zaczerpnięty z pisanek wołyńskich nazywany jest bukową różą.
W tradycji słowiańskiej gwiazdy osadzone na nieboskłonie, pojmowanym jako granice między światami, były oknami – otworami prowadzącymi do innego świata, bądź też jego fragmentami. Rozpowszechnione było przekonanie, ż gwiazd jest tyle, ilu ludzi na świecie - dlatego też ich liczba się zmienia, gdy ludzie rodzą się i umierają.
Z gwiazd również wróżono, np. gwiezdny wieczór w Wigilię zapowiadał, że rok będzie obfity w jajka.
 


Niekiedy pojawiały się pisanki z przedstawieniami ludzi i zwierząt, jednak tym nie przypisujemy symbolicznego znaczenia.
 

 

Kolory pisanek i ich symbolika

Powtarzają się nie tylko same zwyczaje zdobienia jajek, ale również i szczegółowe zalecenia dotyczące kolorystyki i znaczenia wiązane z poszczególnymi barwami. Najczęściej pojawiały się kolory: czerwony, czarny, niebieski.

Czerwony jako kolor krwi przedstawiał biologiczny wymiar istnienia oraz witalność i moce rozrodcze; jest też barwą małżeństwa i prokreacji. Wiąże się zarówno z życiem jak i śmiercią. Jest kolorem ognia i słońca, mocy oczyszczających i dających życie. Przedmioty w kolorze czerwonym były skuteczne jako apotropeion, o działaniu antydemonicznym i odwracającym nieszczęścia.
 
 
Czarny jest kolorem zaświatowym, symbolizuje śmierć, mrok. Odtworzenie kosmicznej nocy – przedczasowego chaosu. Oznacza powrót do zarodkowego stanu istnienia, więc stanowi również punkt wyjścia do nowej egzystencji. Wiąże się z aktami zapłodnienia, z mroku powstaje nowe życie.
 
 
Niebieski wiąże się z czasem mitycznego prapoczątku – Kosmicznego Oceanu i nieba. Jest kolorem wody (symbolika płodnościowa).
 
 
Żółty (a właściwie złoty) jest kolorem zaświatowym. Z jednej więc strony chodzi o wartości solarne i niebiańskie, z dru­giej zaś o to, że ofiarne jajka maluje się (podobnie jak np. rogi ofiarnych zwierząt) na kolor, który reprezentuje obcy, zaświatowy porządek. Kolor ten wiąże się ze słońcem i ogniem, jasnością dnia i symboliką „centrum” – środka Wszechświata.

 

Chrystianizacja pisanek

Jajko jako element obrzędowości wielkanocnej zostało zaakceptowane przez Kościół dopiero w XII w. Włączenie jajka do pokarmów święconych pierwotnie związane było z rytualnym odrzuceniem jego dwuznacznych, pogańskich wartości. Poświęcenie oczyszczało je z magicznych właściwości. W dalszym ciągu jednak w znaczeniu pisanek pozostały zawarte ogólne idee związane z symboliką jajka. Niezależnie więc od tego, że interpretacja odwołuje się do argumentów chrześcijańskich, to w istocie chodzi dokładnie o te same, co w innych religiach, znaczenia. Chodzi przede wszystkim o to, że jajko ma moc przejmowania na siebie złych, destrukcyjnych sił i spowodowanie odrodzenia się życia na ziemi. Jajko i odkupicielski gest Chrystusa w tej interpretacji mają dokładnie takie samo znaczenie .

 

Pamięć o znaczeniach kosmogonicznych jaja widoczna jest w nakazie podtrzymywania tradycji zdobienia jajek, jako warunku trwałości świata. Poniechanie tej czynności, według wierzeń słowiańskich, w sposób nieuchronny doprowadzić musi do unicestwienia całego świata, albo - braku jego odrodzenia po czasie zimowego chaosu. Taka interpretacja była jeszcze żywa pod koniec XIX wieku.

 

Grupy pisanek

Stanisław Dąbrowski badaniach przeprowadzonych wyróżnił grupy pisanek, charakterystyczne dla terytorium określonych powiatów (w podziale administracyjnym z 1936 roku). Jako charakterystyczne w poszczególnych grupach cechy przyjęte zostały: barwy tła ornamentu i najbardziej popularne symbole. Na tej podstawie autor wydzielił dwie zasadnicze grupy: północną i południową. Do północnej zaliczamy powiaty: puławski, lubartowski, lubelski, chełmski, janowski i krasnostawski, do południowej: hrubieszowski, zamojski, biłgorajski i tomaszowski.

W grupie północnej przeważa ornamentyka roślinna, o mało zróżnicowanej kolorystyce, zwykle ornament ma naturalny kolor skorupki na jednobarwnym tle.
W grupie południowej kolorystyka jest znacznie bardziej zróżnicowana, stosowano śmiałe zestawienia barw, najpopularniejsze były motywy spiralne, często też inspirację stanowiły ornamenty stosowane w hafcie.
 
 


 

Powiat puławski

Kolor tła: czerwone - barwione wywarem z cebuli, na zielono – barwnik z zielonego szczypioru, żyta; czarne, czasami czerwone i niebieskie uzyskiwane z farbki.
Kolor ornamentu: białe, żółte, niebieskie.
Najbardziej popularne motywy: ornamentyka z linii, drabinek, gałązek, swastyki (wiatraczek), drzewka życia, stylizacji kwiatów. Widoczne wpływy lubelskie i północne.
 
 
 

 

Powiat Lubartowski

 

 

Kolor tła: wywar z cebuli w ciemnych i jasnych tonach, brunatny, czarny, fioletowy, czerwony.
Kolory ornamentu: naturalny odcień skorupki jaja, czasem żółty, czerwony, zielony.
 
Najbardziej popularne motywy: liniowe opaski krzyżujące się, krata skośna i prosta, drabinki, rózgi wielkanocne, ślimacznica, - rzadka gwiazdka kwietna. Widoczne wpływy powiatów podlaskich, siedleckiego i radzyńskiego.
 
 
 

 

Powiat lubelski

 

 

Kolory tła: wywar z cebuli, czarna i brązowa.
 
Motywy zwykle dość proste, często o grubym rysunku; kwiaty w doniczce, ptaki i figurki ludzkie - jak np. trzymających się za ręce w tanecznym korowodzie chłopcy i dziewczęta; warianty swastyki i krzyża w stylizacji roślinnej, gwiazdki, kółka i zdobiny liniowe, przechodzące w szerokie pionowe opaski.
 
W końcu XIX w wyodrębniła się charakterystyczna grupa z wsi Borzęcinek i Prawiednik, charakteryzująca się brunatnym tłem, lekko i delikatnie kładzionymi motywami liniowymi, geometrycznymi i stylizację krzyża, swastyki w czer­wono białym rysunku; sprawiające wrażenie subtelnego haftu.
 
 
 

 

Powiat chełmski

 

 

Kolor tła: wywar z cebuli, czarna i czerwona.
Kolory ornamentów: żółty, zielony, różowy, fioletowy, brązowy.
Motywy - wykazywały wyraźne wpływy rosyjskie: rózga wierzbowa - czyli palma wielkanocna, gałązki jedliny w geometrycznym układzie, warianty swastyki i krzyża. Rzadko występowała opaska geometryczna – zawsze w pionowym układzie.
W niektórych wioskach motyw bukowej róży - gwiazda 8 ramienna, złożona z pustych lub pełnych rombów, zapożyczona z Wołynia.
 
 
 

 

Powiat janowski

 

 

Kolory tła: wywar cebuli, brunatna, czarna, czerwona.
Kolory ornamentów: żółty i zielony.
Motywy proste, o archaicznym charakterze: Trikwetr, swastyka, ślimacznice, typowe dla lokalnych zdobień na ceramice ludowej.
Z sąsiedniego Biłgoraja zapożyczony ornament opaski poprzecznej, z północnych powiatów geometryczne romby - gwiazdy z linii, układanych z gałązek jedliny.
 

 


Powiat krasnystawski

 

 

Kolory tła: wywar z cebuli, czarna, wiśniowa, zielony, niebieski i fioletowy.
 
Motywy : swastyka i krzyż w wariantach, geometrycznie zestawione gałązki jedliny, opaska w krzyż biegnąca, roślinne ślimacznice o miękkiej, krągłej linii.
 
 
 

 

Powiat hrubieszowski

 

 

Kolory tła: wywar z cebuli, czarne, brązowe, fioletowe.
Kolory ornamentów: białe, żółte, czerwone.
Motywy tradycyjne, geometryczne, o wyraźnych wpływach z Wołynia: „róża bukowa” i czarno-żółto-czerwone, silnymi akcentami kładzione zdobiny w twardych prostych liniach. Występują też wpływy z ziemi bełzkiej. Charakterystyczny układ motywów na pierścieniach „równoleżnikowych”, jak np. oryginalne „gęsie łapki”. Ornamentyka roślinna: gałązka z kwiatem, w wielu odmianach i w różnym stopniu stylizacji, kwiaty polne i łąkowe: bławaty, niezapominajki („żabie oczka”), przylaszczki, śniegułki.
 
 
 

 

Powiat biłgorajski

 

 

Kolory tła: wywar z cebuli, oraz silna czerwona, amarantowa.
Kolory ornamentów: białe, żółte i zielone.
Motywy: swastyka i trikwetr, gałązki jedliny i paproci, szeroka opaska z gęstych linii falistych i prostych albo kraty skośnej. Wyraźne analogie do pisanek zamojskich.
 
 
 

 

Powiat zamojski

 

 

Kolory tła: wywar z cebuli, czerwona, czarna, brązowa.
Kolory ornamentów: biały, żółty, zielony.
Motywy: grupujące się często po obu stronach silnie akcentowanej poziomej opaski; trikwetry, swastyki, oraz gałązki.
 
 
 

 

Powiat tomaszowski

 

 

Kolory tła: ciemna czerwona lub amarantowa, rzadziej fiolet i niebieski.
 
Kolory ornamentów: białe, żółte, czerwone.
 
Motywy: obok cech grupy polskiej, znajdują się tu elementy ruskie. Motyw podkówki okonturowanej szlaczkiem, złożonym z linii prostych, wężowych, kropek, lokalnie nazywany „smerekówką” lub „żuławką”. Charakterystyczne dla pisanek tomaszowskich jest stosowanie motywów figur ludzkich i zwierzęcych. Postacie ludzkie na pisankach rysowane, płasko, mocnym konturem, bez modelacji, w otoczeniu roślinności, często bez zachowania proporcji.
 

 

Legendy o pisankach z terenu Lubelszczyzny

Ludowe opowieści o powstaniu wielkanocnych pisanek stanowią obrazowy przykład synkretyzmu religijnego. Były one szeroko rozpowszechnione na terenie Lubelszczyzny.

Według mieszkańców Krasnegostawu Maria Magdalena zamieszkiwała w tej okolicy. To jej jako pierwszej ukazał się zmartwychwstały Chrystus. Stało się to wtedy gdy szła ona do Izbicy, by rozdać ubogim jałmużnę w postaci jajek. Ucieszyła się ze spotkania, ale też zdumiała. Powiedziała wtedy: Nie mogę uwierzyć, iż jesteś z nami, potwierdź swą obecność Jakimkolwiek znakiem. Pan zaś uśmiechnął się dobrotliwie i odrzekł: Spójrz w swój kosz, a nie będziesz mieć wątpliwości. Zajrzała, ogarnęło ją zdumienie. Białe jajka w jej koszu stały się czerwone, zielone i żółte. Zawstydzona chciała przeprosić Jezusa, ale już go nie było.
 

Święty Piotr mieszkał w okolicach Krasnegostawu. Chętnie wędrował po okolicy w towarzystwie Chrystusa. Znał dobrze okolicę, ponieważ jego matka mieszkała pod Urzędowem:

 
Była złą kobietą niejednemu potrafiła zalać sadła za skórę. Nikt nie pamięta jej imienia, ale powszechnie wiadomo, że w tej okolicy wszystkie stare i złośliwe kobiety nazywa się Pietrzyskami. Zła jak stara Pietrzyska - to do dzisiaj popularne powiedzenie. W tamtych stronach nie dziwią się więc, że została wrzucona do piekieł. Legenda głosi, że św. Piotr prosił Pana Boga, aby zechciał wypuścić ją zza bram piekielnych. Po wysłuchaniu kolejnej prośby zadumał się Bóg i zapylał, czy Piotr przypomina sobie zasługi i dobre uczynki matki. Ucieszyło Świętego takie pytanie. Wszyscy bowiem pod Urzędowem pamiętają, że przed laty jej skromny podarek sprawił wiele radości. Pewnemu żebrakowi dała łupin z cebuli, ten nie wzgardził darem i w łupinach ufarbował jajka i powstałymi w ten sposób kraszankami rozbawił całą okolicę. Pan Bóg ucieszył się, że nawet tak mizerny dar stał się początkiem pięknej tradycji. Polecił więc, aby św. Piotr spuścił do piekła nitkę, miała się jej uczepić matka i na niej opuścić czeluści piekielne. Pewnie tak by się stało, lęcz do nitki przywarły również inne potępione dusze. Oburzona Pietrzyska miała wrzasnąć. To dla mnie ta nitka. Mnie syn wyprosił łaskę u Boga - i zaczęła potrząsać nitką. Nie zdołała się oswobodzić, a słaba nitka zerwała się, że nie udało się jej związać.
 
 

 

Podczas jednej z wędrówek Pana Jezusa ze św. Piotrem dotarli nad rzekę Bug. Kiedy szukali grodu w okolicy wsi Jakuszlewice, pękł rzemyk sandała Pana Jezusa. Wtedy nadszedł handlarz i pomógł go zawiązać. Cóż więc chcesz za nagrodę? - zapytał Jezus. Może jakiś powód do radości - odrzekł zapytany. Wtedy jajka, które miał w koszyku przemieniły się w pisanki, co ucieszyło nie tylko handlarza i jego rodzinę, ale też całą okolicę. Na pamiątkę tych wydarzeń ludzie zaczęli wykonywać pisanki.
 
 
We wsiach Bicza, Osuchy, Kosobuty wykonywanie pisanek wiązane jest z wydarzeniami z życia św. Szczepana. Był on człowiekiem ubogim, ale bardzo pobożnym i miłosiernym. Zajmował się nawracaniem pogan. Pewnego dnia wygłaszał swoje nauki w bogatej wsi nieopodal karczmy. Początkowo słuchało go wielu ludzi lecz z czasem tracili zainteresowanie. W końcu ktoś krzyknął, aby mówcę obrzucić kamieniami. Kiedy w kierunku świętego poleciały kamienie, ten nawet nie zasłaniał się rękami. Kamienie przy zetknięciu z ciałem opadały na ziemię jako kolorowe pisanki.
 
 
 

Legenda ze wsi Mołodziatycze, pow. Hrubieszowski: Gdy Najświętsza panna po Zmartwychwstaniu Chrystusa poszła do jego grobu, znalazła tam kilka różowych pisanek, wzięła je z sobą, a potkawszy w powrotnej drodze apostołów podzieliła się z nimi pisankami.

 
 

 

 

Legenda ze wsi Czemierniki w powiecie Lubartowskim: Gdy Pan Jezus został złożony do grobu, Apostołowie zebrali się w niedzielę u Matki Boskiej, która chciała podzielić się jajkami ze zgromadzonymi, lecz one zamieniły się w kurczaki. I to był znak Zmartwychwstania Chrystusa.

 
 

 

 

Legenda ze wsi Kierz w gminie Bełżyce: Pewien handlarz jaj szedł na targ, aby sprzedać jaja. W drodze zobaczył Pana Jezusa, dźwigającego krzyż. Koszyk z jajami postawił przy drodze, a sam pomógł nieść krzyż Panu Jezusowi. Po przyjściu do miasta, gdy ów kupiec chciał jaja sprzedawać, zobaczył, że wszystkie są wzorzyście pokolorowane. Sprzedał je za duże pieniądze i wzbogacił się. Od tej pory i na tę pamiątkę pisze się pisanki.

 

 

Z Zawieprzyc pochodzi legenda: Łukasz z Kleofasem poszli sprzedawać jajka. A mieli ich dwa kosze. W drodze spotkał ich Pan Jezus. Zapytał gdzie idą. Odpowiedzieli, że do miasta na targ sprzedawać jajka, ale nie wiedzą, czy uda im się je sprzedać, ponieważ dużo ludzi wiezie jajka na ten targ. Pan Jezus odpowiedział im, że sprzedadzą. Tak też się stało. Kiedy dotarli na targ, odkryli kosze, okazało się, że jajka są różnokolorowe i pięknie opisane. Kiedy tylko zobaczyli to ludzie – szybko wszystkie wykupili.

 

 
Opracowanie: Anna Fedak
 

 

 

Literatura

Adamowski J., Noc Wielka, Gadki z chatki 2000, nr 31, s. 21.

Biegeleisen H., U kolebki, przy ołtarzu, nad mogiłą, Lwów 1929,str. 174.

Cirlot Juan Eduardo, Słownik symboli, Kraków 2006, s. 115.

Fronczek Zbigniew, Ludowe opowieści wielkanocne, Niedziela lubelska, 2000, nr 20, s. VIII.

Gieysztor A., Mitologia Słowiańska, Warszawa 1982, s. 132.

Językowy obraz świata, p. red. J. Bartimskiego, Lublin 1990, s. 149.

Kadłubek Wincenty, Magistri Vincenti episcopi Cracoviensis Chronica Polonorum, wyd A. Przeździecki, Kraków 1862, s. 194.

 Karwicka T., Pisanki Ziemi Lubelskiej, Ziemia 1957, R II, nr. 4 s. 6-7.

 Karwicka T., Petera J., Sztuka Ludowa Lubelszczyzny, Lublin 1959.

 Piotr Kowalski, Leksykon Znaki Świata Omen Przesąd Znaczenie, Warszawa Wrocław 1998.

Krcek Franciszek, Pisanki w Galicji, Lwów 1882, s. 14.

 Kultura ludowa śląskiej ludności rodzimej, p. red. D. Simonides,i P. Kowalskiego, Wrocław 1993, s. 61.

Moszyński Kazimierz, Kultura ludowa Słowian, T. 2 Kultura duchowa, Warszawa 1967, str. 286.

Levi-Strauss C., Myśl nieoswojona, Warszawa 1968, s. 101.

Nava Nadia, Il batik - Ulissedizioni – 1991.

Ogrodowska Barbara, Polskie obrzędy i zwyczaje doroczne, Warszawa 2004, s. 153.

Obrzędy i zwyczaje doroczne z obszaru województwa lubelskiego (próba słownika) – Jan Adamowski, Mariola Tymochowicz. w: Dziedzictwo kulturowe Lubelszczyzny. Kultura Ludowa.

Petera Janina, Obrzędy i zwyczaje ludowe na Lubelszczyźnie, Informacja Kulturalna 1986 nr 1, s. 47.

Pełka Leonard, Polski rok obrzędowy. Tradycje i współczesność, Warszawa 1980.

Przeździecka Maria, Pisanki białostockie, Polska Sztuka Ludowa 1965 nr 2, s. 107.

Tomiccy J. i R., Drzewo życia ludowa wizja świata i człowieka, Warszawa 1975, str. 24-35, 187.

Zadrożyńska Anna, Powtarzać czas początku, T 1, Warszawa 1985, s. 57.

 

 
 

 

Powiązane artykuły

Zdjęcia

Wideo

Audio

Historie mówione

Inne materiały

Słowa kluczowe