Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Elektrownia w Lublinie

Zanim powstała elektrownia w Lublinie, głównymi producentami energii były zakłady przemysłowe, produkujące ją na własne potrzeby, ewentualnie sprzedające ją najbliższym sąsiadom. W ten sposób prąd produkowały niektóre młyny, cukrownia, zakłady Plagego i Laśkiewicza, fabryka gwoździ, kina przy ulicach Szpitalnej, Kościuszki i Foksal. Jeden z generatorów mieścił się obok Hotelu Europejskiego w Lublinie. Miał moc 132 kilowatów i dawał napięcie 115 woltów. Niestety w bardzo wielu przypadkach były to małe siłownie, ich generatory miały niewielką wydajność i mogły odsprzedawać tylko niewielkie nadwyżki energii; kolejnym problemem był brak sieci przesyłowych. W 1925 roku takich zakładów było osiemnaście. Często ceny, po jakich oferowały one energię indywidualnym odbiorcom, były zawyżane. Pod koniec lat dwudziestych ich liczba wzrosła do dwudziestu czterech. Brak dużej elektrowni miejskiej był jednym z powodów odwlekania budowy linii tramwajowych w Lublinie, bo budowa elektrowni dodatkowo podnosiła koszty.

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

Elektryfikacja na ziemiach polskich

Pierwsze zastosowanie elektryczności do oświetlenia na ziemiach polskich miało miejsce w 1878 roku w Hucie Królewskiej, gdzie zainstalowano lampę łukową. Próby oświetlenia podejmowano wielokrotnie w miarę upowszechniania się urządzeń i akcesoriów do budowy sieci elektrycznych. M.in. dzięki firmie Siemens możliwe stało się wznoszenie elektrowni i budowa sieci. Pierwszą elektrownię uruchomiono w 1889 roku w Szczecinie, a po niej w 1891 roku we Wrocławiu. W zaborze rosyjskim pierwszą elektrownię wzniesiono w Radomiu w 1901 roku, a następne w Wilnie i Warszawie.

Wkrótce potem powstały kolejne elektrownie w innych miastach zaboru rosyjskiego – Łucku (1910), Płocku (1911), Otwocku (1912), Konstancinie (1913), Skolimowie (1913), Kielcach (1914). Jedną z pierwszych elektrowni miejskich, które wznosił samorząd, był zakład w Białej Podlaskiej zbudowany w 1918 roku. Najbliższym Lublina miastem jakie otrzymało własną elektrownię był Zamość. Władze już w 1918 roku, mimo problemów i zniszczeń powojennych, podjęły decyzję o budowie elektrowni. Uruchomiono ją 13 grudnia 1919 roku.

Elektrownia w Lublinie

W Lublinie już od 1922 roku trwały starania o budowę elektrowni miejskiej. Początkowo miał to być mały obiekt z możliwością rozbudowy. Elektrownia miała mieć moc 1559 megawatogodzin z czego 930 miało trafić do odbiorców indywidualnych. Koszt budowy miał się zamknąć w 1 253 000 złotych. Była to główna przyczyna odwlekania budowy. Mimo pertraktacji z towarzystwem Siła i Światło ostatecznie wybrano ofertę firmy Ulen & Co. z Nowego Jorku, która podjęła się także budowy rzeźni, sieci wodociągów i kanalizacji. Miasto otrzymało pożyczkę około 2 858 000 dolarów, którą miało spłacać przez dwadzieścia lat.

Czwartego lipca 1927 roku gmina Lublin uzyskała uprawnienia rządowe nr 36 na wytwarzanie, przetwarzanie, rozdział i sprzedaż energii elektrycznej na obszarze Lublina.

Budowa zakładu i elektryfikacja miasta

W 1927 roku rozpoczęto budowę pierwszej w Lublinie elektrowni na Kośminku, przy ulicy Długiej. Sieć rozdzielczą zaprojektowano dla dwóch napięć, z 32 transformatorami. Oświetlenie uliczne miało składać się z 300 lamp żarowych. Dwunastego marca 1928 roku firma Ulen & Co. wstrzymała budowę, którą natychmiast poprowadziło miasto. Powodem przerwy w pracach była niegospodarność firmy i spory z magistratem, a nawet przypadki przekraczania kosztów przy zakupie materiałów i opłatach za prace zlecone. Jedenastego listopada 1928 roku oddano do użytku dwie turbiny Ljungstroma sprowadzone ze Szwecji o mocy 1,4 megawata każda, dwa kotły wysokoprężne o ciśnieniu 22 atmosfer firmy Fitzer i Gamper z Sosnowca, wieżę chłodniczą systemu Słuckiego. Cały system dawał 2,8 megawatów, napięcie generatorów wynosiło 6,6 kV. W 1931 roku dołączono jeszcze jeden generator o mocy 3 megawatów, elektrownia zyskała moc 5,8 megawatów. Rozbudowa miała na celu eksport energii poza Lublin. Energię początkowo rozprowadzano w śródmieściu, wzdłuż ulicy Bychawskiej, oraz Dziesiątej, Bronowic i Kośminka, liniami o długości 67 kilometrów.

Do 1938 roku sieć liczyła już 74 kilometrów, linie napowietrzne 60 kilometrów. Rocznie poza miastem wprowadzano do użytku 5, 6 stacji transformatorowych i 15–20 km linii 6 kilowoltów oraz niższego napięcia. Głównymi odbiorcami były gospodarstwa domowe; przemysł przechodził stopniowo na zasilanie z elektrowni miejskiej, w miarę likwidacji lub wyeksploatowania własnych urządzeń prądotwórczych. Miasto oświetlały elektryczne latarnie, te umieszczone na Krakowskim Przedmieściu miały szczególnie efektowne wykończenie, nawiązujące stylistyką do wcześniejszych lamp gazowych. W 1930 roku ich liczba wzrosła do 645, a przed samą wojną do 750.

Elektrownia w Jawidzu

Najciekawszą inwestycją, jakiej nie dokończono z powodu wybuchu wojny była elektrownia okręgowa w Jawidzu. Miała to być jedna z największych elektrowni w Polsce i największa na wschodzie kraju, położona w zakolu Wieprza nieopodal wsi Jawidz. Zakładano osiągniecie mocy 40 megawatów z możliwością rozbudowy do 80 megawatów. Budowę miała prowadzić francuska firma Alsthom. Planowano, że prace rozpoczną się już we wrześniu 1939 roku. Prąd miał zasilać województwa: lubelskie, część warszawskiego i okręgi za Bugiem.

Do 1 września 1939 roku wykonano linie wysokiego napięcia 30 kilowoltów, doprowadzając energię na plac budowy. Zbudowano ze stacji kolejowej w Bystrzycy bocznicę na plac budowy, oraz drogę. W trakcie wojny Niemcy zrabowali różne materiały z placu budowy, resztki sprzedał Lubzel. Prace nad linią wysokiego napięcia 150 kilowoltów łączącą Jawidz z Dęblinem zostały właściwie przerwane na etapie wstępnych prac przygotowawczych. 

Elektryfikacja podczas okupacji niemieckiej

W okresie okupacji Niemcy prowadzili nadal elektryfikację okolicznych wsi, jednocześnie z powodu niewystarczającej mocy urządzeń elektrowni w Lublinie, zdecydowali się doprowadzić dodatkową energię ze Stalowej Woli. Linia energetyczna o napięciu 110 kilowoltów miała połączyć Abramowice pod Lublinem ze Stalową Wolą. Prace przerwano w marcu 1944 roku w związku ze zbliżaniem się frontu.

W trakcie odwrotu Niemcy planowali wysadzić w powietrze elektrownię w Lublinie, jednak dyrektor A. Drabent i pracownicy uniemożliwili dokonanie zniszczeń. Poza kilkoma dniami w lipcu 1944 roku elektrownia pracowała normalnie. Mimo prób demontażu urządzeń również elektrownia w Zamościu przetrwała wycofanie wojsk niemieckich i szybko podjęła pracę. Warto w tym miejscu wspomnieć, że mimo okupacji polscy inżynierowie przygotowywali różne warianty elektryfikacji kraju, w których Lublin zajmował ważne miejsce.

Według projektu inż. Kończykowskiego z 1943 roku w trakcie dziesięcioletniego okresu elektryfikacji, obejmującego granice przedwojennej Polski oraz Mazury, Śląsk Opolski i Gdańsk, miała powstać jedna sieć produkcji i rozdziału energii. Lublin miał zajmować centralne miejsce.

Projekt Zarządu Elektrowni Polskich powstały pod kierownictwem M. Kuźmickiego zakładał podział Polski na dwie strefy: zachodnią i wschodnią (na wschód od Bugu). W tym projekcie Lublin i Lubelszczyzna pozostawały nieco na uboczu.

Projekt Stowarzyszenia Elektryków Polskich opracowany pod przewodnictwem Obrompalskiego zakładał pełne upaństwowienie elektroenergetyki. Elektrownie okręgowe miały mieć moc 300 megawatów, a sieci o napięciu 220 i 110 kilowoltów miały połączyć ważniejsze ośrodki w Polsce.

Inżynier J. Podoski w Londynie, na zlecenie władz emigracyjnych, przygotował projekt elektryfikacji ziem polskich, jednak według tych planów Lublin pozostałby nieco na uboczu, aczkolwiek odgrywałby na mapie energetycznej Polski istotną rolę.

Projekt jeńców z obozu w Woldenbergu zakładał połączenie Lublina liniami o napięciu 150 lub 220 kilowoltów m.in. ze Śląskiem, Centralnym Okręgiem Przemysłowym, Krakowem, Warszawą, jednak w trakcie ewakuacji obozu część dokumentacji uległa zniszczeniu bądź zaginęła.

Lata powojenne

Do planów budowy nowej elektrowni w Lublinie powrócono dopiero w latach 60., kiedy to rozpoczęto prace nad budową elektrociepłowni Wrotków. Do tego czasu zapotrzebowanie Lublina i okolic na energię pokrywano poprzez rozbudowę linii przesyłowych już istniejących elektrowni, w tym także siłowni przyzakładowych, jak np. elektrownia przy cukrowni „Lublin”, którą rozbudowano do 3 megawatów, Fabryka Samochodów Ciężarowych w Lublinie – 24 megawatów. Również w regionie rozbudowano siłownie zakładów przemysłowych, i tak np. zwiększono moc siłowni Fabryki Łożysk Tocznych w Kraśniku – 6 megawatów, cementowni „Rejowiec” – 4,14 megawatów. Kontynuowano elektryfikację wsi, kontynuowano też prace nad linią 110 kilowoltów ze Stalowej Woli do Lublina, dzięki czemu na krótki czas udało się pokryć zapotrzebowanie w energię.

Jednoczenie mimo nacisków i propagandy, elektryfikacja wsi borykała się z dużymi kłopotami. Na Lubelszczyźnie związane z tym prace dokończono dopiero w 1975 roku. Kłopoty z energią wynikały już wtedy nie tylko z socjalistycznej niegospodarności, ale i z potraktowania Lubelszczyzny i terenów na wschód jako obszaru marginalnego, gdy cały nacisk w rozwoju energetyki położono na województwa centralne i zachodnie.

Budowa elektrociepłowni „Wrotków”

W 1964 roku gruntownie zmodernizowano starą elektrownię. Prace zakończono w listopadzie 1968 roku. W ich wyniku elektrownia przekształciła się w elektrociepłownię o mocy 56 megawatów. Dzięki temu mogła produkować nie tylko energię elektryczną, ale i cieplną, zasilając lubelskie mieszkania. W 1977 roku zlikwidowano turbinę do produkcji energii elektrycznej i zakład pozostał tylko producentem energii cieplnej. W 1987 roku moc obniżono do 46 megawatów, bo w wyniku zużycia trzeba było wyłączyć stare kotły. Od momentu uzyskania przez elektrownię „Wrotków” pełnej mocy, uruchamiano ją tylko w sytuacji zwiększonego poboru mocy lub gdy były niskie temperatury. Pierwszego marca 1993 roku zdecydowano o jej likwidacji. Obecnie w budynkach dawnej elektrowni mieszczą się biura, a teren wokoło wykorzystywany jest na parkingi i bazę pogotowia energetycznego.

W czerwcu 1974 roku podjęto prace przy budowie elektrociepłowni na Wrotkowie, jej moc miała osiągnąć 400 megawatów. Dziesiątego grudnia 1979 roku oddano do użytku jeden z kotłów wraz ze stupięćdziesięciometrowym kominem. Wszystkie cztery kotły mają moc 442 megawatów, pozwalając na ogrzanie 75 proc. lubelskich mieszkań. W 2000 roku moc zwiększyła się o 235 megawatów elektrycznych i 150 megawatów cieplnych, pokrywając zapotrzebowanie miasta i okolic w energię, dzięki budowie bloku gazowo-parowego. Projekty budowy obok kopalni w Bogdance dużej elektrowni cieplnej, spalającej wydobywane obok paliwo, z uwagi na koszty i kwestie opłacalności, zostały odłożone na później.

 

Literatura

Drozd R., Gędek M., Dzieje energetyki między Wisłą a Bugiem, Lublin 2002.

Gędek M., Plany rozwoju lubelskiej energetyki. Elektrownia Wschód, [w:] Lubelska Energetyka, dodatek do „Dziennika Wschodniego” 29.08.1996.

Gniewiewski J., Pawłowski W., Program elektryfikacji Polski b.d., 1942–1944.

Ilustrowany przewodnik po Lublinie, Lublin 1931.

Mencel T. [red.], Dzieje Lubelszczyzny, t. 1, Warszawa 1974.

Kisielewicz H., Rozwój Lublina w okresie piętnastolecia 1944–1958, „Rocznik Lubelski” 1959, t. 2.

Osiągnięcia i perspektywy rozwoju Zakładu Energetycznego Lublin, Lublin 1977.

Historia elektryki polskiej, t. 1–4, Warszawa 1972–1982.

Rozwój energetyki PRL, Warszawa 1970.

Zins H., Lublin 1317–1968 w zarysie, Lublin 1972.

Zdjęcia

Inne materiały

Słowa kluczowe