Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Drukarnia Pawła Konrada w Lublinie (1630-1667)

Z Drukarni Pawła Konrada wyszedł pierwszy zachowany do dzisiaj lubelski druk w języku polskim, tj  „Słonecznik albo porównanie woli ludzkiej z wolą boską”, a także pierwszy polski kalendarz wydrukowany w Lublinie. Badacze zajmujący się drukami konradowskimi rożnią się znacząco w ocenie warsztatu Pawła Konrada. Drukarnia działała przez blisko czterdzieści lat, kilkakrotnie zmieniając właściciela. Istnieje hipoteza, według której ostatnim właścicielem sprzętu - już po opuszczeniu przez niego miasta - miała być wspólnota kalwińska w Słucku.

 

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

BIOGRAM PAWŁA KONRADA

Konrad Paweł był drukarzem i wydawcą pierwszych w Lublinie książek polskich, jak też łacińskich. Szczegóły jego życia nie są znane. Nie jest wiadome kiedy i gdzie się urodził. Pierwsza wzmianka o nim pochodzi z roku 1630, w którym działalność wydawniczą rozpoczęła założona przez niego w Lublinie drukarnia. Konrad zmarł w 1636 roku w Lublinie. [1]

>>> czytaj biogram Pawła Konrada w Słowniku biograficznym miasta Lublina T. 2

 

NAJSTARSZE DRUKI Z DRUKARNI PAWŁA KONRADA

Drukarnia Pawła Konrada, pierwsza drukarnia w Lublinie drukująca polskie druki, powstała najprawdopodobniej w roku 1630. Wtedy też z tej oficyny wyszedł pierwszy polski druk lubelski  „Słonecznik albo porównanie woli ludzkiej z wolą Bożą ...”. Był to przekład z języka łacińskiego na język polski książki o charakterze religijnym niemieckiego jezuity J. Drexeliusa. Jest to objętościowo największy druk Konradowski liczy bowiem 349 stron

>>>  czytaj więcej o Słoneczniku albo porównaniu woli ludzkiej z wolą Bożą...

 

 

Roman Rosiak w artykule "400 lat drukarstwa lubelskiego" jako najstarsze wymienia „Przypowieści Polskie” Salomona Rysińskiego z 1629 roku, oraz „Dziesięcioro przykazań mężowo” Bartosza Paprockiego również z 1629 roku. Dodaje jednak, że nie zachował się żaden egzemplarz wymienionych ksiąg, dlatego „Słonecznik …”, dostępny nawet w lubelskich bibliotekach, uważany jest za pierwszy lubelski druk w języku polskim.

>>> czytaj więcej o najstarszych lubelskich drukach w artykule 400 lat drukarstwa lubelskiego

 

 

W Drukarni Pawła Konrada wydrukowany został w 1635 roku najstarszy polski kalendarz lubelski: „Kalendarz świąt rocznych na r.p.1636”, którego autorem był Lemka Jerzy. [2]

>>> czytaj więcej o najstarszym polskim kalendarzu lubelskim

 

POZIOM DRUKÓW WYCHODZĄCYCH Z DRUKARNI

 

Irena Dziok – Strelnik: Drukarnia Pawła Konrada nie była warsztatem nowym. Już szwabacha, którą był drukowany „Słonecznik”, wykazuje spory stopień zużycia. Jeszcze bardziej zużyte są klocki winiet i inicjałów, których liczba jest bardzo niewielka. [3]

 


Warsztat Konrada był pierwszą drukarnią w Lublinie dysponującą zasobem czcionek łacińskich. Do śmierci właściciela w 1636 roku drukarnię opuściły w sumie 42 druki w języku polskim i łacińskim.  Osiem z nich, bez oznaczenia drukarni, zostało uznanych przez badaczy za druki Konradowskie. Były to w większości publikacje o treści religijnej, a także panegiryki i druki okolicznościowe. [4] Paweł Gdula w swojej publikacji „Drukarstwo lubelskie” podkreśla, że Paweł Konrad bez wątpienia nie był typografem o dużych kwalifikacjach zawodowych, a druki, które opuściły jego oficynę, nie są świadectwem wielkiego kunsztu drukarza.


Inaczej ocenia umiejętności Konrada Irena Dziok – Strelnik:

 

Przypuszczać należy, iż był drukarzem doświadczonym: pierwszy znany wytłoczony przezeń druk jest poważnym przedsięwzięciem wydawniczym, obejmującym przeszło 44 arkusze, a dedykowanym przez tłumacza Annie Katarzynie, córce Zygmunta III Wazy. Królewna liczyła wówczas 11 lat, jednakże poświęcenie dzieła osobie tak wysokiego stanu zobowiązywało do staranności wydania. [5

 

Strona tytułowa Traktacik y discurs krotki o Rzeczypospolitey..., Jerzy Lemka, Lublin 1632. Ze zbiorów Biblioteki Zakładu Narodowego im. Ossolińskich.

Strona tytułowa Na chwalebny y zacny akt weselny szlachetnie urodzonego Pana P. Iakuba Zagornego, Lublin 1634. Ze zbiorów Biblioteki Zakładu Narodowego im. Ossolińskich.

Strona tytułowa Pamięć smierci naiasnieyszego Alexandra Karola krolewica polskiego y szwedzkiego, Drukarnia Pawła Konrada Lublin 1634. Ze zbiorów Biblioteki Zakładu Narodowego im. Ossolińskich.

 

 

DALSZE LOSY DRUKARNI PAWŁA KONRADA

W roku 1636 po śmierci męża drukarnię prowadzi Anna Konradowa, wdowa po Pawle Konradzie. W roku 1649 sprzedaje ją lubelskiemu  księgarzowi Janowi Wieczorkowiczowi, który prowadził ją aż do śmierci w 1656 roku. Po śmierci Wieczorkowicza, w latach 1659 – 1660, drukarnią kierowała jego żona Anna (nie mająca nic wspólnego z Anną Konradową). Od roku 1661 druki lubelskie sygnowane są imieniem Stanisława Krasuńskiego, następnego właściciela drukarni. Ostatni druk z nazwiskiem Krasuńskiego, o którym wiemy, pochodzi z roku 1667. Tak więc drukarnia, którą założył Paweł Konrad w roku 1630, upadła ok. roku 1667 czyli przetrwała 37 lat.
Ciekawą hipotezę związaną z dalszymi losami drukarni Konrada przedstawiła Irena Dziok – Strelnik. Według niej ostatni właściciel drukarni sprzedał wyposażenie drukarni Bogusławowi Radziwiłłowi do Kiejdan. Drukarnia została uruchomiona wykorzystując nowe czcionki uzyskane z przetopienia starych i zużytych. Po śmierci Bogusława Radziwiłła ok. 1672 roku, drukarenka miała trafić do Słucka najprawdopodobniej na wyposażenie tamtejszej drukarni kalwińskiej. [6]

 

Opracował Tomasz Pietrasiewicz,
Redakcja: Alicja Magiera, Agnieszka Wiśniewska

 

 

 

Przypisy

[1]. Słownik pracowników książki polskiej, red. Irena Treichel, Warszawa 1972, s. 435.

[2]. Paweł Gdula, Drukarstwo lubelskie, „Annales Universitatis Mariae Curie-Sklodowska”, vol.VIII, 1953, 2,  s. 49-51.

[3]. Irena Dziok – Strelnik, Oficyny lubelskie XVII i XVIII wieku, [w:] Bibliografia starych druków lubelskich 1630-1800, 1997, s. 23.

[4]. Maria Juda, Lublin, [w:] Drukarze dawnej polski, red. Jan Pirożyński, t. 1, cz. 2, Kraków 2000, s. 406.

[5]. Irena Dziok – Strelnik, Oficyny lubelskie XVII i XVIII wieku, [w:] Bibliografia starych druków lubelskich 1630-1800, 1997, s. 23.

[6]. Irena Dziok – Strelnik, Oficyny lubelskie XVII i XVIII wieku, [w:] Bibliografia starych druków lubelskich 1630-1800, 1997, s. 31-32.

 

 

Literatura

Słownik pracowników książki polskiej, red. IrenaTreichel, Warszawa 1972.

Dziok – Strelnik Irena, Oficyny lubelskie XVII i XVIII wieku, [w:] Bibliografia starych druków lubelskich 1630 – 1800, Lublin 1997.

Gdula Paweł, Drukarstwo lubelskie,  „Annales Universitatis Mariae Curie-Sklodowska”, vol.VIII, 1957.

Juda Maria, Lublin, [w:] Drukarze dawnej polski, red. Jan Pirożyński,  t. 1, cz. 2, Kraków 2000.