Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Dom Ludowy im. I.L. Pereca w Lublinie

Budowa Domu Pereca rozpoczęła się jeszcze przed II wojną światową. Miał on być centrum świeckiego życia żydowskiego w Lublinie, jednak jego uroczyste otwarcie – zaplanowane na 1 września 1939 roku – nie odbyło się w związku z inwazją III Rzeszy na Polskę. Po wyzwoleniu Lublina spod okupacji niemieckiej Dom Pereca stał się centrum odradzającego się życia społecznego i kulturalnego Żydów powracających do miasta. Komitet Żydowski w Lublinie przejął budynek już w sierpniu 1944 roku. Początkowo gmach służył wyłącznie jako noclegownia, ale z czasem udało się w nim zorganizować kuchnię i wyremontować salę teatralną. W 1948 roku do Domu Pereca przeniesiono Żydowską Szkołę Powszechną. Mimo że placówka działała tylko do połowy 1949 roku, gmach uzyskał tym samym na krótki czas swoją pierwotną funkcję siedziby szkoły żydowskiej. Od 1951 roku budynek przeszedł na własność Ministerstwa Rolnictwa, następnie zajmował go ówczesny Instytut Medycyny Pracy i Higieny Wsi im. Witolda Chodźki. Obecnie mieści się w nim siedziba Narodowego Funduszu Zdrowia.

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

Dom ludowy przy Krawieckiej 41Bezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści


Na przełomie lutego i marca 1934 roku Jakub Nisenbaum opublikował w dzienniku „Lubliner Tugblat” cykl artykułów dotyczących budynku przy ulicy Krawieckiej 41. Kanwą wszystkich tych tekstów były plany sprzedaży tej nieruchomości, należącej wówczas do lubelskiej Gminy Żydowskiej. Gmina kupiła budynek w połowie lat 20. od właścicieli (lub właściciela) działającej w nim wcześniej, a wówczas już nieczynnej, tzw. fabryki Krasuckiego za 10 500 dolarów, a w planach miała uruchomienie w tym miejscu szkoły rzemieślniczej1. Z uwagi na niepowodzenie tej inicjatywy, w 1934 roku Zarząd Gminy zdecydował sprzedać budynek za 28 500 złotych, co stanowiło bardzo niewielką część sumy, za którą budynek kupiono2. Nisenbaum przedstawił odmienny pomysł – zamiast sprzedaży budynku zaproponował przekształcenie go w dom ludowy, w którym ulokowano by wszystkie istotne instytucje i organizacje żydowskie z Lublina3. Inicjatywa ostatecznie nie doszła do skutku. Nie można jednak wykluczyć, że idea ta znacząco wpłynęła na podjętą zaledwie rok później decyzję o budowie Domu Pereca. O ile jednak dom ludowy przy ulicy Krawieckiej miałby być instytucją ogólnożydowską, o tyle Dom Pereca powstawał już jako projekt żydowskich środowisk lewicowych.

Historia budowy Domu PerecaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści


Dom Ludowy im. Icchoka Lejba Pereca w Lublinie (jid. Folks-Hojz ojfn nomen fun Jicchok Lejbusz Perec, popularnie nazywany Domem Pereca, jid. Perec-Hojz) powstał z inicjatywy środowisk skupionych wokół żydowskich partii politycznych: lewicowego Bundu oraz Fołks-Partaj4.           

Pierwotną ideą twórców nowego gmachu było stworzenie siedziby dla Żydowskiej Szkoły Ludowej im. Icchoka Lejba Pereca, prowadzonej przez organizację CISzO (jid. Centrale Jidisze Szul Organizacje, Centralna Żydowska Organizacja Szkolna). Znalezienie dla szkoły nowej siedziby stało się sprawą kluczową od połowy lat 30. Placówka mieściła się w zrujnowanym budynku przy ulicy Niecałej 7 (wynajmowanym prawdopodobnie od Gimnazjum Humanistycznego), który nie spełniał podstawowych norm bezpieczeństwa i higieny. Według relacji Josefa Frainda lekcje organizowano także w pozbawionych elektryczności salach przy ulicy Wysokiej, inne źródła nie potwierdzają jednak tej wersji5. W związku z fatalnym stanem lokalowym oraz względami natury polityczno-ideologicznej lubelskie Kuratorium Oświaty bardzo poważnie rozważało całkowite zamknięcie szkoły, a według Berysza Krempla podjęło decyzję o jej zamknięciu od roku szkolnego 1937/19386.

Odpowiedzią na te problemy miało być wybudowanie nowoczesnego gmachu, mogącego pomieścić nie tylko szkołę, ale także Bibliotekę im. Włodzimierza Medema, salę teatralno-widowiskową, świetlicę dla dzieci pracujących matek, pomieszczenia dla chóru, orkiestry i drużyn sportowych. Pod dachem Domu Pereca miały zatem znaleźć swoją siedzibę praktycznie wszystkie organizacje oświatowe skupione wokół Bundu.

Powstanie Komitetu Budowy Domu PerecaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

                  
Komitet Budowy Domu Ludowego im. I.L. Pereca w Lublinie został zawiązany po kilku miesiącach starań, w czerwcu 1935 roku. W jego skład weszli m.in.:
adw. Aron Bach – przewodniczący,     
inż. Henryk Bekker,     
dr Szloma Herszenhorn,     
Bencjon Frank,     
dr Nison Płotkin,
Berysz Krempel7
               
Później dołączyli do niego także znana działaczka oświatowa i jedna z przywódczyń lubelskiego Bundu Bela Szpiro oraz Jakub Nisenbaum, redaktor dziennika „Lubliner Tugblat”, prywatnie mąż Szpiro.

Początkowo – mimo wsparcia finansowego, które od samego początku zaczęło napływać m.in. z ziomkostwa lubelskiego w Nowym Jorku – członkowie Komitetu Budowy nie byli pewni, czy lepszym rozwiązaniem jest wzniesienie nowego gmachu, czy też remont starej siedziby szkoły przy ulicy Niecałej. Ostatecznie zdecydowano się zakupić działkę na Czwartku i wybudować na niej nowy budynek8. Projekt architektoniczny Domu Pereca wykonał inż. Henryk Bekker, który został także kierownikiem budowy9.

Uroczystości z okazji wmurowania kamienia węgielnegoBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

 
Wmurowanie kamienia węgielnego pod budowę Domu Pereca odbyło się 29 sierpnia 1937 roku. Obszerne relacje z tego wydarzenia opublikowano zarówno na łamach „Lubliner Tugblat”, jak i „Lubliner Sztyme” – dwóch ukazujących się wówczas w Lublinie czasopism żydowskich10.                

W uroczystości tej udział wzięli m.in.:
pisarz i pedagog Chaim Salomon Każdan z warszawskiej centrali CISzO;     
publicysta i krytyk literacki Leo Finkielsztajn z żydowskiego Pen-Klubu;
działacz polityczny Nojech Pryłucki z ramienia fołkistów, znany lingwista i poseł na Sejm RP;     
adw. Jakub Goldberg z Żydowskiej Ligii Oświaty;     
adw. Józef Wajcman z Centrali Związków Zawodowych;     
naczelnik Feliks Petruczynik z ramienia lubelskiego Zarządu Miejskiego;     
Jan Baranowski, reprezentujący polskie środowisko robotnicze.
W uroczystości uczestniczyli także przedstawiciele żydowskich organizacji oraz Gminy Żydowskiej.

Wydarzenie rozpoczęło się od wciągnięcia na maszt flagi szkolnej oraz odśpiewania jej hymnu. Następnie adw. Aron Bach oficjalnie rozpoczął uroczystość przemową w językach żydowskim i polskim. Jako druga głos zabrała Bela Szpiro, która przybliżyła dzieje żydowskiego szkolnictwa i historię lubelskiej szkoły im. I.L. Pereca. Po niej przemawiali kolejno: Chaim Każdan, Ajnsztajn (który w imieniu uczniów i absolwentów przypomniał, że jego koledzy wciąż uczą się przy lampach naftowych), Leo Finkielsztajn, Nojech Pryłucki, Wajcman, inż. Henryk Bekker, Lejb Lerer ze związków zawodowych, Jan Baranowski oraz Szloma Herszenhorn (w imieniu TOZu11, ORTu12 i Kultur-Ligii). Nauczyciel Abram Krusman odczytał telegramy od Heleny (Nechamy) Perec, wdowy po I.L. Perecu oraz od Komitetu Centralnego Bundu w Warszawie i wileńskiego JIWO (Jidiszer Wisenszaftlecher Institut, jid. Żydowski Instytut Naukowy). Następnie Abram Krusman (po żydowsku) i Bela Szpiro (po polsku) odczytali uroczysty akt erekcyjny, który został podpisany przez przedstawicieli wszystkich obecnych na miejscu instytucji13.

Finansowanie i przebieg budowy Domu PerecaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści


Budowa wspierana była zarówno z zagranicy, jak i przez instytucje i zbiórki w Lublinie. W styczniu 1938 roku Komitet Budowy otrzymał 10 tysięcy złotych od lokalnej Izby Rzemieślniczej. Do rozpoczęcia budowy, która miała ruszyć wczesną wiosną, potrzebne było jednak kolejne 5 tysięcy, stąd zorganizowano w mieście kwestę14.

Bundowski tygodnik „Lubliner Sztyme” stale informował o postępach prac. „Dom Pereca rośnie” – pisał w kwietniu 1938 roku artykuł B. Styrskiego15. „Rozpoczęto budowę pierwszego piętra” – niespełna dwa tygodnie później donosiła gazeta w jednym z tekstów16. W czerwcu 1938 roku na łamach „Lubliner Sztyme” ukazał się nawet reportaż z placu budowy pióra poety i dziennikarza Josefa Hernhuta, zatytułowany Między cegłą a gliną, na rusztowaniach przy Domu Pereca17. „Żydowskie robotnice z fabryk «Bengal» i «Lepa» wspierają budowę” – pisano w lipcu18, we wrześniu natomiast rozpisywano się o wizycie na placu budowy Henryka Erlicha, urodzonego w Lublinie członka egzekutywy krajowej Bundu19.

Pierwszy etap budowy Domu Ludowego im. I.L. Pereca zakończono już w październiku 1938 roku. Także z tej okazji 20 października zorganizowano duże wydarzenie, które tygodnik „Lubliner Sztyme” określił mianem „kulturalnego święta pracującego Lublina”20. Święto miał rozpocząć pochód z ulicy Lubartowskiej na plac budowy na Czwartku, gdzie zebrali się robotnicy, członkowie Komitetu Budowy, a przede wszystkim uczniowie i abiturienci szkoły, którzy wspólnie odśpiewali pieśń A lid cu der jidiszer szul (jid. Pieśń do żydowskiej szkoły). Jako pierwsza głos zabrała – w imieniu Żydowskiej Organizacji Szkolnej – Bela Szpiro, po niej: przedstawiciel Komitetu Budowy Berysz Krempel; Hilel Dubiński (obaj z Bundu); J. Wajcman z Rady Centralnej Związków Zawodowych; Tenenbaum z Rady Rzemieślniczej, Nachum Lefler z Socjalistycznego Związku Zawodowego i Majer Szyldkraut z Poalej Syjon. Następnie Abram Krusman odczytał listy i telegramy gratulacyjne nadesłane z tej okazji do Lublina przez Komitet Centralny Bundu, Zarząd Główny Kultur-Ligii w Polsce, JIWO, Pen-Klub, Zarząd Związku Literatów i Dziennikarzy Żydowskich w Polsce, Żydowską Biblioteka Uniwersalną (Idisze Uniwersal Bibljotek), redakcję wileńskiej gazety „Unzer Tog”, warszawski Związek Nauczycieli, lubelski komitet Cukunft, Szyję Brojde (byłego nauczyciela Szkoły Ludowej im. I.L. Pereca) i innych. Uroczystość uświetniły przemowy innych oficjeli (w tym posła N. Pryłuckiego i Jakowa Pata, jednego z czołowych działaczy Bundu i CISzO w Polsce) oraz występy orkiestry robotniczej21.

Publikacja o budowie Domu PerecaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści


W lutym 1939 roku w Lublinie wydano publikację zatytułowaną Folkshojz o. n. fun I. L. Perec in Lublin in gang fun der boj-arbet (informacje material), opatrzoną także tytułem równoległym w języku polskim: Dom Ludowy im. I.L. Pereca w Lublinie, materiał informacyjny w toku budowy. W publikacji znalazły się fotografie starego budynku szkoły przy ulicy Niecałej, zdjęcia przedstawiające uczniów Szkoły Ludowej i domów z których pochodzą, organizacji zrzeszonych wokół Bundu, ziomkostwa lubelskiego z Nowego Jorku i organizacji wspierających budowę, a także placu budowy i powstającego Domu Pereca. Broszura zawiera także przekrojowy artykuł Jakuba Nisenbauma poświęcony Szkole Ludowej im. Pereca, odezwy różnego rodzaju organizacji i ziomkostw, szczegółową listę darczyńców na rzecz budowy Domu Pereca oraz bilans finansowy Komitetu Budowy za lata 1937–1939. W dziale przychody odnotowano w bilansie wpłaty od następujących instytucji: spoza Lublina – United Lubliner Relief (Nowy Jork), ziomkostwa lubelskiego w: Montrealu, Nowym Jorku, Los Angeles, Rio de Janeiro i Londynie, centrali Żydowskiej Organizacji Szkolnej w Warszawie, warszawskiego Związku Literatów i Dziennikarzy Żydowskich w Polsce; z Lublina – od miejscowej Żydowskiej Gminy Wyznaniowej, żydowskich związków zawodowych i cechów, a ponadto Banku Chałupników i Kooperatywy Kredytowej. Największą dotację na rzecz budowy Domu Pereca w tym okresie przeznaczyła centrala Żydowskiej Organizacji Szkolnej w Warszawie (21 000 zł), w sumie – spożytkowany w całości – budżet przewidywał 79 839,74 zł22. Do czasu oddania do druku broszury na budowę Domu Pereca zużyto: 496 tysięcy cegieł, 6 wagonów wapna (62 550 kg), 28 700 kg cementu, 976 fur piasku, 455 metrów sześciennych wody i 85,5 metrów sześciennych drewna23.

W publikacji Folkshojz o. n. fun I. L. Perec in Lublin in gang fun der boj-arbet (informacje material) zamieszczono także fragment listu Heleny (Nechamy) Perec, wdowy po I.L. Perecu, która pisała:
„Budowa Domu Ludowego, gmachu dla żydowskiej kultury w tak żydowskim mieście jak Lublin – jest doprawdy niesłychanie zaszczytnym sposobem na uwiecznienie imienia mego zmarłego I.L. Pereca”24.

Ideologiczne założenia stworzenia Domu PerecaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści


Za decyzją o wzniesieniu gmachu stały także względy ideologiczne. Miał on stanowić przeciwwagę dla otworzonej w 1930 roku Jesziwy Mędrców Lublina. O ile Jesziwa symbolizowała religijną i – często – burżuazyjną część lubelskiej społeczności żydowskiej, o tyle Dom Pereca miał być centrum świeckiego życia kulturalnego żydowskiego proletariatu i klasy robotniczej. Nieprzypadkowo zatem powstający Dom Ludowy postanowiono nazwać imieniem Icchoka Lejbusza Pereca, jednego z najwybitniejszych pisarzy języka jidysz, związanego z Bundem i ucieleśniającego rozwój świeckiego życia i języka żydowskiego.     

Ta konieczność wzniesienia przeciwwagi dla Jesziwy znalazła mocny wyraz w artykule Cwej adresn fun Lublin (jid. Dwa adresy Lublina) autorstwa Beli Szpiro, opublikowanym w sierpniu 1938 roku na łamach „Lubliner Sztyme”. „Chcemy powiedzieć światu żydowskiemu – pisała Szpiro – że w Lublinie istnieje także inne życie żydowskie, a reprezentuje je imię nie rabina Majera Szapiry, lecz I.L. Pereca. Stąd właśnie Dom Ludowy nazwaliśmy jego imieniem. [...] Dom Ludowy i Jesziwa staną się dwoma istotnymi adresami Lublina, i tak w kraju, jak i za granicą z czasem wykrystalizuje się wyraźne rozróżnienie o dwóch kierunkach duchowego rozwoju w Lublinie: w Jesziwie rabina Majera Szapiry i w Domu Ludowym I.L. Pereca. [...] Nie budujemy Domu Ludowego z kaprysu czy luksusu. Ta budowa jest dla nas w obecnych czasach palącą koniecznością”25.

Dom Pereca w czasie II wojny światowejBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści


Na przełomie maja i czerwca 1940 roku Rada Żydowska w Lublinie zorganizowała w Domu Pereca z funduszy Jointu kuchnię społeczną, powstałą z połączenia podobnych instytucji, działających wcześniej przy ulicy Jatecznej 7 i Rynku 826. Z uwagi na bardzo trudną sytuację finansową pod koniec czerwca rozważano zamknięcie kuchni, natomiast w lipcu wprowadzono opłaty za wydawane posiłki27. W październiku 1941 roku Judenrat zdecydował przenieść do Domu Pereca szpital epidemiczny, który do tej pory znajdował się przy ulicy Ruskiej 2328. Szpital funkcjonował w gmachu do końca marca 1942 roku, kiedy Niemcy przeprowadzili akcję likwidacji szpitali żydowskich w Lublinie.

Schronisko w Domu PerecaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

          
Na początku sierpnia 1944 roku, niedługo po wyzwoleniu Lublina, gmach przeszedł w użytkowanie nowo powstałego Komitetu Pomocy Żydom w Lublinie (od 14 sierpnia 1944 roku Komitetu Żydowskiego w Lublinie). Pisemne potwierdzenie legalności zajęcia Domu Pereca przez Komitet zostało wydane przez władze miejskie 22 sierpnia 1944 roku29, decyzja ta miała jednak charakter jedynie potwierdzający istniejący stan rzeczy. Faktycznie bowiem Komitet użytkował Dom Pereca jako noclegownię prawdopodobnie jeszcze przed 11 sierpnia tego roku, kiedy to powołano gospodarzy gmachu oraz podjęto pierwsze próby uruchomienia w budynku kuchni30. Dom Pereca pełnił jednak w owym czasie przede wszystkim funkcję noclegowni dla ocalałych z Holocaustu. W drugiej połowie 1944 roku budynek znajdował się w opłakanym stanie. W grudniu 1944 roku referent Gruber, który dokonał inspekcji budynku, określił warunki w nim panujące jako „okropne”. W 24 pokojach w Domu Pereca miało przebywać około 500 osób, co oznaczało ponad 20 osób na jeden pokój31. Sytuacja zaczęła normalizować się dopiero w 1945 roku. Z jednej strony Żydzi zaczęli wówczas opuszczać miasto lub dostawali mieszkania, z drugiej Resort Pracy, Opieki Społecznej i Zdrowia pod koniec 1944 roku przeznaczył na niezbędne inwestycje i remonty budynku sporą sumę 500 tysięcy złotych32. W drugiej połowie 1945 roku liczba izb noclegowych wynosiła 20, ich całkowita kubatura – 2228 mkw. zaś liczba miejsc – 14033. Wynika z tego, że jedna izba mieściła średnio 7 osób. Wszystkie noclegi były bezpłatne, jedynym brakiem była niewystarczająca ilość pościeli.

W lutym 1946 roku, wykorzystując duży ruch repatriantów z ZSRR i migrantów żydowskich w kierunku Dolnego Śląska, większa część mieszkańców schroniska, mając nadzieję na własne mieszkanie, udała się właśnie tam. Rozwiązały się w ten sposób wcześniejsze problemy z wyposażeniem sal noclegowych i poprawiła się ogólna sytuacja mieszkaniowa. Wojewódzki Komitet Żydowski zdecydował o ograniczeniu liczby pomieszczeń schroniska, co z kolei wpłynęło na ześrodkowanie najlepszego, niezniszczonego umeblowania i inwentarza. W pierwszej połowie 1946 roku nastąpił chwilowy wzrost liczby pensjonariuszy spowodowany repatriacją ze Związku Radzieckiego, a począwszy od jesieni 1946 roku, po pogromie kieleckim (4 lipca 1946 roku), sporo ludzi zdecydowało się na emigrację i sytuacja mieszkaniowa w Domu Pereca unormowała się.

W owym czasie kierownikiem Zakładu był Perec Kaftański, zaś jego dwoma pomocnikami: Anszel Cymryng i Michał Ciesler34. Schronisko w całości finansowane było przez WKŻ, jego budżet za okres sprawozdawczy w 1946 roku wynosił 375 810 zł, szczegółowe koszty były następujące:

117 900 zł (31,4 proc.) – pensje dla personelu,
2340 zł (0,8 proc.) – utrzymanie biura, opłaty za telefon, itp.,
119 600 (31,8 proc.) – remont urządzeń instalacyjnych,
12 000 zł (3,2 proc.) – opał,
6000 zł (1,6 proc.) – światło,
72 000 zł (19,1 proc.) – żywność dla pracowników i podopiecznych,
53 660 zł (14,3 proc.) – opłaty za wodę i kanalizację,
2310 zł (0,6 proc.) – „utrzymanie porządku”.
Na rok następny – 1947 – preliminowano budżet zbliżony do poprzedniego, wynoszący 387 400 zł35.       

Stopniowo Dom Pereca przekształcał się z noclegowni w hotel, i to o dość wysokim standardzie. Z czasem zaczęto zwracać uwagę na jego samowystarczalność finansową. Opinia przedstawiona przez przedstawiciela Urzędu Wojewódzkiego brzmiała następująco:
 
„[Schronisko] nie zasługuje na miano «Domu Noclegowego», nie jest w nim czas limitowany. Obecnie zamieszkuje tu ok. 130 os., głównie repatriantów ze wschodu. Prawie wszyscy mężczyźni pracują jako: urzędnicy, rzemieślnicy, handlujący. Otrzymują bezpłatnie b. dobre wyżywienie. Jest tu własny lekarz, ambulatorium, szpital, apteka. Sala teatralna, świetlica dla młodzieży, biblioteka, pokój kąpielowy z natryskami, i inne”36.

Opinię o faktycznej przemianie Domu Noclegowego z instytucji charytatywnej w nieomal hotel podzielił przeprowadzający w kwietniu 1948 roku kontrole WKŻ z ramienia CKŻP Brant:
 
„Schronisko w Domu Pereca jest zamieszkałe przez stałych lokatorów, którzy tylko ponosili do dnia dzisiejszego koszt części świadczeń. Komitet opłacał trzech urzędników zatrudnionych w schronisku, a więc administratora, sprzątaczkę i dozorcę (w kolejności: Pereca Kaftańskiego, Klementynę Blicharz i Michała Cieslera), których to pensja za pierwszy kwartał b.r. wynosi [...] 79.434 zł. Nie można tego schroniska traktować jako domu noclegowego, ponieważ mieszkają tam stali lokatorzy i jeszcze w ubiegłym roku podczas mojej inspekcji w Lublinie [...] omawiano sprawę likwidacji tegoż domu, ewentualnie przejścia na pełną samowystarczalność”37.

W wykazie instytucji prowadzonych przez WKŻ w Lublinie, w czerwcu 1949 roku nie wyszczególniono już schroniska w Domu Pereca38, zostało ono bowiem przeniesione do schroniska przy ulicy Wyszyńskiego 3.

Kuchnia ludowa i stołówka urzędniczaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści


Kolejną instytucją, która znalazła siedzibę w Domu Pereca była żydowska kuchnia ludowa, zorganizowana przez Komitet Żydowski w październiku 1944 roku39. Od chwili przejęcia kuchni przez WKŻ ilość wydawanych posiłków zaczęła wzrastać. We wrześniu 1945 roku wydano 1800 obiadów (średnio 60 dziennie), w październiku – 2100 (67,7), w listopadzie 4120 (137,3), w grudniu 5030 (162,2). We wrześniu na funkcjonowanie kuchni wydano 44 306,42 zł, w październiku 49 331,30 zł, w listopadzie 78 490,99 zł, zaś w grudniu 16 128,80 zł, co wobec wzrostu ilości wydawanych posiłków z pewnością było kwotą zaniżoną40. Ilość wydawanych posiłków na skutek przybywania do miasta repatriantów w pierwszej połowie 1946 roku znacznie wzrosła.

W czerwcu 1946 roku już jedynie niewielka ilość produktów żywnościowych pochodziła z zakupu, większość uzyskano z wcześniej zgromadzonych zapasów. Z magazynu WKŻ zlokalizowanego przy ulicy Wyszyńskiego 3 uzyskano m.in.: 60 kg cukru, 3,5 kg margaryny, 7,5 kg kawy, 26 kg makaronu, 77 kg mąki, 30 kg soli, 9 kg grochu, 30 kg kaszy, 5 kg mleka w proszku i 8 kg sera. Również z magazynu uzyskano stanowiący niebagatelną część wydatków węgiel (zużytkowano go 1220 kg). Na zakupione produkty wydano 77 605 zł w tym: 41 kg masła, 265 szt. jaj, 19 l śmietany, 522 kg mięsa itp41.

W 1947 roku wprowadzono odpłatność za posiłki, 10 zł za śniadanie i 25 zł za obiad. Sprawozdanie za okres od stycznia do grudnia 1947 roku przesłane do Urzędu Wojewódzkiego szczegółowo przedstawia ilość wydanych posiłków. Posiłki bezpłatne wydawane były osobom posiadającym odpowiednie zaświadczenie wystawione przez WKŻ, byli to zwłaszcza repatrianci, starcy, inwalidzi, uczniowie i studenci. Bezpłatne posiłki stanowiły 69 proc. spośród wydawanych. Przeciętna kaloryczność obiadu wynosiła ok. 1800 kcal42. W maju kierowniczką kuchni była Pola Szmajser, kucharkami: Bela Leder oraz Fela i Sonia Blank43.

Na budżet kuchni składały się opłaty za posiłki w wysokości 222 130 zł (16,5 proc.), subwencje z Wydziału Opieki Społecznej MRN – 396 997 zł (27,4 proc.) oraz subwencje z WKŻ – 729 673 zł (54 proc.). Ogółem wpływy finansowe oszacowano na 1 348 800 zł. Wydatki wynosiły razem zaledwie 266 294 zł, czyli 19,7 proc. uzyskanego dochodu. Prowadzenie kuchni oraz jakość serwowanych posiłków została oceniona pozytywnie przez przedstawiciela Urzędu Wojewódzkiego44. Pierwszego stycznia 1948 roku kuchnię ludową przeniesiono z Domu Pereca do lokalu WKŻ przy ulicy Krakowskie Przedmieście 60. Pod koniec tego roku wraz z przeniesieniem lokalu WKŻ na ulicę Krakowskie Przedmieście 13 również i kuchnia, drugi raz w przeciągu roku, zmieniła swoją siedzibę45.

Od 1945 roku przy WKŻ funkcjonowała także stołówka urzędnicza (urządzona przy kuchni ludowej). W drugiej połowie 1945 roku korzystało z niej 60 pracowników instytucji żydowskich, 17 członków ich rodzin, 24 studentów i 15 chorych46. Do 1948 roku stanowisko kierownika stołówki pełniła Chaja Brajtenbrot, zaś po niej Fania Gordeńska. Poza nimi w stołówce pracowali także: Chaja Gefen (odeszła w 1948 roku do pracy w kuchni ludowej), Mira Brudno, Genia Goldszer, Regina Hawrylak i Abram Zamietka47. Stołówka, podobnie jak kuchnia ludowa, na początku 1948 roku przeniosła się z ulicy Czwartek 4a na Krakowskie Przedmieście 13. W pierwszej połowie 1949 roku stołówka została prawdopodobnie połączona z kuchnią ludową. W czerwcowym sprawozdaniu w składzie organizacji i instytucji utrzymywanych i podległych WKŻ stołówka urzędnicza nie była wyodrębniona.

Ambulatorium i izba chorychBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści


W 1945 roku w Domu Pereca otworzono na potrzeby ludności żydowskiej, a zwłaszcza mieszkańców schroniska, ambulatoriom i izbę chorych. Pod koniec grudnia 1945 roku Referent ds. Opieki nad chorymi Sonia Katzman relacjonowała:
 
„Dziennie ambulatorium przyjmuje od 10 do 15 osób, którzy są badani przez lekarza. Ci, którzy mogą być leczeni w naszym ambulatorium są leczeni. Wypadki cięższe kieruje się do szpitali. Takich skierowań tygodniowo jest 3–4. Prócz tego są oddawane do laboratorium analizy bezpłatnie. Ogólna liczba chorych obecnie jest 20, w tym w szpitalu Szarytek, szpitalu dziecięcym i szpitalu wojskowym Bobolanum. W zakresie lekarstw jesteśmy prawie samowystarczalni, prócz niektórych wypadków gdzie kupujemy lekarstwa w aptece państwowej. Izba chorych jest zbyt obszerna. By można ją opalać należy przenieść ją do mniejszego pomieszczenia. Również sprawa dożywiania chorych nie przedstawia się najlepiej. Chorzy nie otrzymują jak poprzednio paczek co dwa tygodnie, a sporadycznie w zależności od możliwości finansowych. Nawiązaliśmy również kontakt z niektórymi lekarzami, którzy udzielają porad bezpłatnych jak p. dr (Leopold) Lind, dr Abramowicz. Ambulatorium jest czynne codziennie od 1-szej do 3-ciej. Dr Goldberg przyjmuje od 1 do 3. Ostatnio wysłaliśmy 3 osoby do sanatorium. Dezynfekcja i łazienka czynne są 3 razy tygodniowo”48.

Ambulatorium i izba chorych były finansowane przez WKŻ i wspierane przez dopływ darów z różnych źródeł, np. w grudniu 1946 roku otrzymano od „Nadzwyczajnego Komisariatu do walki z epidemią” 50 kg tranu, środki opatrunkowe i dezynfekcyjne oraz maść Wilkensona49. W kwietniu 1946 roku, idąc za przykładem CKŻP, wyłączono spod kompetencji WKŻ Referat ds. Opieki nad Chorymi (Referat Zdrowia) i włączono go do Towarzystwa Ochrony Zdrowia Ludności Żydowskiej (TOZ)50. Organizacja ta funkcjonowała jeszcze przed 1939 rokiem, po wojnie była finansowana z funduszy Jointu. W lutym 1946 roku został zorganizowany w Lublinie jeden z 15 krajowych oddziałów TOZ. W lokalu WKŻ przy udziale 50 osób odbyło się zebranie organizacyjne lubelskiego oddziału TOZ. Ustalono wówczas autonomiczność nowej organizacji wobec WKŻ i określono, że podlega bezpośrednio centrali w Łodzi. TOZ przejął od WKŻ wszystkie sprawy dotyczące opieki zdrowotnej ludności żydowskiej oraz wykorzystywane pomieszczenia (m.in. ambulatorium, izba chorych). Jako główny cel postawiono bezwzględną walkę z szerzącą się gruźlicą i natychmiastowe odsyłanie zanotowanych przypadków do sanatoriów.

Zarząd lubelskiego TOZ stanowili:
dr Bobolak – przewodniczący,
dr Issler, dr Goldszmit (Goldsamied),
dr Lind,
Wiśniowska,
Szulim Garen,
S. Słuszny,
Mira Złotkowska51.

Po emigracji pokieleckiej w maju 1947 roku z dawnego składu pozostały tylko trzy osoby: dr Aleksander Goldsamied, dr Leopold Lind i Mira Złotkowska. Wśród nowych pracowników znaleźli się:
dr Aleksander Heling,
dr Henryka Rakocz,
Lola Kirszenbaum,
Franciszka Zajfen,
Janina Kozyra,
Helena Hamerszmid,
Kazimiera Kamińska,
Maria Teicher,
Szmul Barg52.

ŻłobekBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści


Kolejną instytucją społeczną, która znalazła siedzibę w Domu Pereca był założony 1 marca 1946 roku żłobek. Obliczony był na dwadzieścioro dzieci, ale faktycznie (na początku 1948 roku) przebywało w nim jedynie ośmioro dzieci, zaś pod koniec roku dziewięcioro (jedno w przedziale wiekowym od sześciu miesięcy do jednego roku, trzy od jednego do dwóch lat i sześcioro dzieci w wieku od dwóch do trzech lat). Troje dzieci umieszczono w nim ze względu na złe warunki materialne matek, dwoje ze względu na ich chorobę zaś pięcioro ze względu na pracę rodziców53.

Żłobek nie pobierał opłat, jego budżet pokrywały: TOZ – 454 579 zł (77,7 proc.), Wydział Opieki Społecznej Urzędu Wojewódzkiego – 101 000 zł (17,2 proc.) oraz pochodzące z różnych źródeł dary wartości 29 600 zł (5 proc.)54. Żłobek w 1948 roku nie zanotował ujemnego salda. Koszt utrzymania jednego dziecka obliczono na 247 zł, w tym 92 zł na wyżywienie. Dzienna racja żywnościowa jednego dziecka wynosiła: 1–2 l mleka, 200 g cukru, 20 g tłuszczu, 20 g kaszy, 40 g mięsa, 1 jajko, 150 g jarzyn i 100 g owoców. Wszystkie dzieci otrzymywały ponadto codziennie pewną ilość tranu55.

O zdrowie dzieci dbał odwiedzający żłobek trzy razy w tygodniu lekarz. W przeciągu 1948 roku do żłobka uczęszczało siedmioro dzieci zdrowych, dwoje z krzywicą i jedno ze skazą wysiękową. W tym samym okresie zanotowano osiem przypadków nieżytu oskrzeli, jedenaście przypadków zapalenia gardła, siedem przypadków nieżytu przewodu pokarmowego, dwa przypadki zapalenia pęcherza moczowego i jeden przypadek „czyraczności”. Na jedno dziecko przypadało 9 mkw. powierzchni użytkowej. Opinia władz nadzorczych wystawiona pod koniec grudnia 1948 roku była jak najlepsza56.

Żydowska Szkoła PowszechnaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści


W czerwcu 1948 roku Wojewódzki Komitet Żydowski podjął decyzję o zlikwidowaniu noclegowni w Domu Pereca i przeniesieniu jej mieszkańców do budynku przy ulicy Wyszyńskiego 3. Stamtąd z kolei postanowiono przenieść do Domu Pereca wszystkie działające instytucje społeczno-kulturalne, przede wszystkim Żydowską Szkołę Powszechną. Działania te miały na celu przywrócenie Domowi Pereca celów, dla których został zbudowany, zatem siedziby szkoły i domu kultury57. W dokumentach z grudnia 1948 roku szkoła figuruje już pod adresem Czwartek 458.

Przejęcie Domu Pereca przez państwoBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści


W 1950 roku Centralny Komitet Żydów w Polsce i podległe mu Wojewódzkie Komitety Żydowskie zostały zreorganizowane i przekształcone w Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów w Polsce (TSKŻ). Lubelski oddział TSKŻ przejął część majątku Wojewódzkiego Komitetu Żydowskiego w Lublinie, w tym gmach Domu Pereca. W grudniu 1951 roku, na wniosek Wydziału Rolnictwa KC PZPR i decyzją Prezydium Zarządu Głównego TSKŻ, Dom Pereca został odstąpiony Ministerstwu Rolnictwa na cele szkoleniowe59.

 

Opracowanie: dr hab. Adam Kopciowski, Piotr Nazaruk

 

PrzypisyBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

1 J. Nisenbaum, Dos hojz ojf Krawiecke 41. Guter wilen, szlechte wirtszaft un ict – der sof. 1, „Lubliner Tugblat”, 9 lutego 1934, nr 35, s. 2.

2 J. Nisenbaum, Dos hojz oj Krawiecke 41… 2, „Lubliner Tugblat”, 16 lutego 1934, nr 41, s. 2.

3 J. Nisenbaum, Lomir szafen a folks-hojz. Di kehile darf niszt ferkojfen di gebejde ojf Krawiecke, „Lubliner Tugblat”, 26 lutego 1934, nr 49, s. 2; Tegoż, Lomir szafen a folks-hojz. Ci meg di kehile patern dos hojz ojf Krawiecke, „Lubliner Tugblat”, 2 marca 1934, nr 53, s. 2.

4 Fołkizm, od fołk – naród; ruch polityczny postulujący m.in. uznanie Żydów mieszkających w Europie za odrębną, autochtoniczną narodowość.

5 Por. Relacja Josefa Frainda ze zbiorów Pracowni Historii Mówionej Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN", nagranie Tomasza Czajkowskiego, 8 grudnia 2006.

6 Por. Tamże; por. B. Krempel, Dom Ludowy im. I.L. Pereca, przeł. Litman R., [w:] Księga pamięci żydowskiego Lublina, red. A. Kopciowski, Lublin 2011, s. 213.

7 A. Kopciowski, Wos hert zich in der prowinc? Prasa żydowska na Lubelszczyźnie i jej największy dziennik «Lubliner Tugblat», Lublin 2015, s. 377–378.

8 Tamże, s. 378.

9 Archiwum Państwowe w Lublinie [dalej: APL], Akta Miasta Lublina, Inspekcja Budowlana, sygn. 721, Plan dobudowy sceny i klatki schodowej przy Szkole im. I.L. Pereca przy ul. Czwartek nr 4 w Lublinie, s. 18; por. Tamże, sygn. 722, Akta nieruchomości położonej przy ul. Czwartek 4a, s. 5; por. tamże, s. 9. Bekker został zwolniony z funkcji kierownika budowy w ostatnich dniach sierpnia 1939 roku. Miało to związek z wypadkiem przy budowie, w wyniku którego jeden z robotników (będący pod wpływem alkoholu) spadł z rusztowania, zob. A. Kopciowski, Wos hert zich…, s. 379.

10 Por. Grojse folks-fajerung in Lublin lekowed dos lejgen dem grundsztejn farn folks-hojz o. n. fun I. L. Perec, „Lubliner Tugblat”, 31 sierpnia 1937, nr 204, s. 2; B. Styrski, Grojse fajerung fun gruntsztejn-lejgn far dem folks-hojz o. n. fun I. L. Perec – zuntig dem 29-tn ojgust, „Lubliner Sztyme”, 3 września 1937, nr 36, s. 2, 3.

11 Towarzystwo Ochrony Zdrowia Ludności Żydowskiej w Polsce.

12 Organizacja Rozwoju Twórczości Przemysłowej Rzemieślniczej i Rolniczej wśród Ludności Żydowskiej w Polsce.

13 Grojse folks-fajerung in Lublin..., „Lubliner Tugblat”, 31 sierpnia 1937, nr 204, s. 2.

14 Banajt di akcje farn Perec-hojz, „Lubliner Sztyme”, 21 stycznia 1938, nr 3, s. 3.

15 B. Styrski, Es wakst dos folks-hojz o. n. fun I. L. Perec, „Lubliner Sztyme”, 29 kwietnia 1938, nr 17, s. 3.

16 Onhojbn bojen dem 1-tn sztok in dem folks-bnin o. n. fun I. L. Perec, „Lubliner Sztyme”, 13 maja 1938, nr 19, s. 3.

17 Josifon (Josef Hernhut), Cwiszn cigl un lejm (ojf di rusztowanies fun Perec-Hojz), „Lubliner Sztyme”, 3 czerwca 1938, nr 22, s. 2.

18 Jidisze arbeterins fun di fabrikn Bengal un Lepa farn folks-hojz o. n. fun I. L. Perec, „Lubliner Sztyme”, 1 lipca 1938, nr 26, s. 3.

19 H’ Henrik Erlich ojfn boj-plac fun I. L. Perec-Hojz, „Lubliner Sztyme”, 16 września 1938, nr 37, s. 3.

20 Der kultur-jon-tew fun arbetndikn Lublin. Di grandieze fajerung cum szlus fun ersztn etap in der bojung fun folks-hojz o. n. fun I. L. Perec, „Lubliner Sztyme”, 21 października 1938, nr 42, s. 2.

21 Tamże.

22 Folkshojz o. n. fun I. L. Perec in Lublin in gang fun der boj-arbet (informacje material), s. 22–23.

23 Tamże, s. 21.

24 Tamże, s. 27, przeł. Piotr Nazaruk.

25 Bela Szpiro, Cwej adresn fun Lublin (folks-hojz o. n. fun I. L. Perec un „Jesziwas Chachmej Lublin”), „Lubliner Sztyme”, 5 sierpnia 1938, nr 31, s. 2, przeł. Piotr Nazaruk.

26 APL, Rada Żydowska w Lublinie 1939–1942 (RŻL), zesp. 891, sygn. 8, k. 12, 88; sygn. 132, k. 3, 153; AŻIH, sygn. 301/2784, Relacja Rachmila Gartenkrauta, k. 3; AŻIH, American  Joint Distribution Committee 1939–1941 (Joint), sygn. 210/457, k. 36–37.

27 AŻIH, Joint, sygn. 210/457, k. 36-37, 83; Tamże, sygn. 301/2784, Relacja Rachmila Gartenkrauta, k. 6; APL, RŻL, zesp. 891, sygn. 8, k. 12, 88; sygn. 132, k. 3, 62-63, 66,75-78; por. J. Chmielewski, Struktura i funkcjonowanie Judenratu w Lublinie – próba analizy, [w:] „Studia Żydowskie. Almanach”, R. 2, nr 2, red. K. Zieliński, Zamość 2012, s. 185.

28 AŻIH, Żydowska Samopomoc Społeczna – Aneks, sygn. 211/193, k. 67–68; APL, RŻL, zesp. 891, sygn. 3, k. 200.

29 AŻIH, Wojewódzki Komitet Żydowski w Lublinie (WKŻwL), sygn. 3, Książka protokołów posiedzeń Zarządu Komitetu Żydowskiego w Lublinie, protokół nr 9, s. 35–38.

30 Tamże, Protokół nr 1, s. 10–13.

31 Tamże, sygn.2, Protokół posiedzenia Prezydium Komitetu Żydowskiego w Lublinie z dn. 1944-12-18, s. 1–3.

32 AAN, PKWN, sygn. XI/6 Referat do spraw…, Sprawozdanie z działalności referatu dla Spraw Pomocy Ludności Żydowskiej przy Prezydium PKWN za okres od 11października do 31 października, s. 29–30; por. Tamże, Sprostowanie B. Drobnera z 16 grudnia 1944, s. 31.

33 APL, Urząd Wojewódzki Lubelski (UWL), 1944–1950 Wydz. Op. Społ., sygn. 141, s. 166.

34 AŻIH, Centralny Komitet Żydów w Polsce (CKŻP), WOS, sygn. 99.

35 APL, UWL,1944–1950 Wydz. Op. Społ., sygn. 141, s. 166.

36 Tamże.

37 AŻIH, CKŻP, W. O., sygn. 19, Protokół inspekcji WKŻ Lublin przeprowadzonej przez Rew. Ob. Branta na mocy delegacji służbowej nr 759, z dnia 26 kwietnia b.r. [tj. 1948 – przypis A.K.)]

38 Tamże, sygn. 107, Protokół kontroli księgowości i gospodarki WKŻ Lublin przeprowadzonej przez inspektora – rewidenta Branta w dniach 21, 22 i 23 czerwca 1949 r. za okres od 1 I do 1 VI b.r. [tj. 1949 – przypis A.K.].

39 AŻIH, WKŻwL, sygn. 3, Książka protokołów posiedzeń Zarządu Komitetu Żydowskiego w Lublinie, Protokół nr 15, s. 56–58.

40 AŻIH, CKŻP, WO, sygn. 106, Protokół z posiedzenia (WKŻwL) z dnia 25 XII 1945 r. i 3 I 1946 r.

41 AŻIH, CKŻP, WEiS, sygn. 107.

42 APL, UWL 1944–1950, Wydz. Op. Społ., sygn. 141, s. 11.

43 AŻIH, CKŻP, WOS, sygn. 99.

44 APL, UWL 1944–1950, Wydz. Op. Społ., sygn. 141, s. 11.

45 Tamże.

46 AŻIH, CKŻP, WO, sygn. 106, Protokół z plenarnego posiedzenia (WKŻwL) z dnia 25 XII 1945 i 3 I 1946 r.

47 AŻIH, CKŻP, WOS, sygn. 99.

48 Tamże, sygn. 106, Protokół z plenarnego posiedzenia (WKŻwL) z dnia 25 XII 1945 i 3 stycznia 1946 r.

49 Tamże.

50 J. Adelson, W Polsce zwanej ludową, [w:] Najnowsze dzieje Żydów w Polsce (Zarys), pod red. J.Tomaszewskiego, Warszawa 1993, s. 462.

51 AŻIH, CKŻP, TOZ, sygn. 54.

52 AŻIH, CKŻP, WOS, sygn. 99.

53 APL, UWL 1944–1950, Wydz. Op. Społ., sygn. 141, s. 113.

54 Tamże.

55 Tamże.

56 Tamże.

57 AŻIH, CKŻP, Wydział Organizacji i Kontroli. 1946–1950, sygn. 86, Protokół nr 11/48 z dnia 4 czerwca 1948 r., s. 36.

58 AŻIH, CKŻP, Wydział Oświaty. 1945–1950, sygn. 1263, s. 8.

59 AŻIH, Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów w Polsce, sygn. 216. Lublin. TSKŻ Korespondencja wych., przych. 1950–1952, [brak paginacji, pismo z dnia 27 grudnia 1951 r.].