Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Cukrownia „Lublin”

W II połowie XIX wieku na Lubelszczyźnie funkcjonowało pięć cukrowni: w powiecie hrubieszowskim – „Poturzyn”, janowskim – „Zakrzówek”, lubartowskim – „Ludwików”, puławskim – „Opole Lubelskie” i tomaszowskim – cukrownia „Mircze”. Ponieważ ciągle było miejsce i przestrzeń na kolejne plantacje, zatem powstała inicjatywa by uruchomić taki zakład w Lublinie. Zadecydowała tym m.in. bliskość obszarów gdzie już rozwijano uprawy buraków cukrowych – południowa cześć Lubelszczyzny i Zamojskie. Ważnym argumentem była też duża liczba majątków należących do ziemian, gwarantujących właściwe warunki uprawy (58 proc.). Dzięki położeniu cukrowni w pobliżu miasta zakład miał zapewniony rynek zbytu, możliwości współpracy z innymi zakładami – np. metalowymi – i instytucjami finansowymi, a istniejące zaplecze usługowo-handlowe zapewniało pracownikom godziwe warunki życia.

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

Budowa zakładu

Niebagatelną rolę w lokalizacji zakładu odegrała Droga Żelazna Nadwiślańska, jak nazywano kolej z Warszawy do Kowla, która w 1877 roku dotarła do Lublina. Cukrownię ulokowano w pobliżu stacji tej kolei, co ułatwiało dostawy surowca, opału i innych materiałów niezbędnych do normalnej pracy zakładu. Kolejnym ważnym czynnikiem była rzeka dostarczająca stosowne ilości wody do procesów produkcyjnych.
13 kwietnia 1894 roku zostało założone Towarzystwo Udziałowe Cukrowni „Lublin”. Głównymi inicjatorami przedsięwzięcia byli Władysław Graf – właściciel majątku Tatary, Edward Krausse – prezes Kasy Pożyczkowej Lubelskich Przemysłowców i Teofil Ciświcki – miejscowy adwokat. W jego skład weszli znani lubelscy przemysłowcy, m.in. August Vetter, Bohdan Broniewski.
Kapitał zakładowy wynosił początkowo 600 tys. rubli w srebrze. Wiosną 1894 roku rozpoczęto prace; kierowali nimi inż. Ludwik Rossman, Tadeusz Jewniewicz i Bohdan Broniewski. Maszyny i wyposażenie dostarczały firmy krajowe, co było pewnym novum, bo zwykle przedsiębiorcy zamawiali większość wyposażenia za granicą. Były to m.in. „Orthwein”, „Karasiński i spółka” Bauman i Witkowski „Borman i Szwede”, August Repphan, „Fitzer iGamper” z Sosnowca, część maszyn powstała w lubelskich firmach – Plagego, Wolskiego i Moritza. Koszt budowy wyniósł (według stanu z czerwca 1896 roku) 624 708 rubli.
Wczesną jesienią 1895 roku oddano zakład do użytku.

Produkcja cukru

Proces produkcji wyglądał następująco: Buraki dowiezione konnymi wozami do fabryki, trafiały do kanału zwanego spławiakiem. Z niego duże koło o średnicy 6 metrów podnosiło i podawało je do płuczki mechanicznej Repphana. Po oczyszczeniu z ziemi podnośnik przemieszczał buraki na wagę, a z wagi do dwu krajalnic. Z krajalnic buraki w postaci wiórków wędrowały taśmociągiem do baterii dyfuzyjnej czternastonaczyniowej Roberta. W tej baterii zachodziła najważniejsza część procesu – wysoka temperatura i woda wymywały sok buraczany, a wysłodki zabierał ślimak. Sok oczyszczano za pomocą wapna, a potem poddawano go saturacji, czyli odwapnieniu dwutlenkiem węgla, zasysanym z pieca spalającego kamień wapienny. Osad wytrącano w błotniarkach Krooga i filtrach systemu Proksza. Zabarwienie soku zmieniano po przepuszczeniu go przez węgiel kostny. Czysty sok poddawano zagęszczeniu w wyparkach. Sok filtrowano jeszcze kilka razy, przepuszczając go przez węgiel kostny. Tak powstała cukrzyca była poddawana dalszej krystalizacji w próżniowych mieszarkach Hucha. Melasę czyli płynne resztki cukru oddzielano w stacji wirówek Westona. Gorący cukier ostatecznie chłodzono i suszono w rynnach Kreisa po czym ważono i pakowano w postaci głów cukrowych.

Rozbudowa i elektryfikacja

Zakład posiadał pięć kotłów parowych opalanych węglem kamiennym, torfem i węglem drzewnym. Od początku funkcjonowało w cukrowni oświetlenie elektryczne firmy Allgemeine Elektrizitat Gesellschaft z Berlina, zasilane maszyną o sile 225 amperów. Wkrótce nadwyżki mocy były przesyłane do prywatnych domów w pobliżu fabryki. Były to zarazem jedne z pierwszych domów oświetlonych energią elektryczną w Lublinie. W 1900 roku uruchomiono kostkownię wyposażoną w dodatkowe klarownice i wirówki oraz maszynę o mocy 80 koni mechanicznych. Dzięki temu wzrósł asortyment wyrobów, a zbyt na galanterię, m.in. cukier w kostkach, zapewniał chłonny rynek rosyjski. Aby sprostać zamówieniom i dynamicznie rozwijającemu się rynkowi, powiększono zakład o wydział rafinerii, który uruchomiono w grudniu 1910 roku. Dzięki temu cukrownia produkowała mączkę żółtą i krystaliczną oraz cukier rafinowany. Cukier trafiał głównie na rynki rosyjskie, zagraniczne i do samego Królestwa. Wyposażenie zakładu stawiało go w rzędzie najnowocześniejszych cukrowni w Królestwie Polskim.
W momencie uruchomienia cukrownia przerabiała 5000 kwintali, w 1913 roku już około 6171 kwintali buraków na dobę. Praca trwała 12 godzin przez 24 godziny na dobę. Cukrownia przynosiła spore zyski, które przeznaczano na inwestycje ale również na działalność społeczną – m.in. wsparcie Towarzystwa Biblioteki Publicznej im. Hieronima Łopacińskiego, Lubelskiego Towarzystwa Dobroczynności, Szkoły Handlowej, kolonii letnich oraz wielu innych akcji charytatywnych.
 

Opracował: Marcin Waciński

Literatura

Krawiec H., Cukrownia i rafineria „Lublin” w latach 1894–1914, [w:] Annales Uniwersitatis Mariae Curie-Sklodowska, vol. XLVII Sectio F.
Łuczak C., Dzieje cukrownictwa w Polsce, Poznań 1981.
Mikulec B., Przemysł cukrowniczy na Lubelszczyźnie w latach 1864–1914, [w:] Annales Uniwversitatis Mariae Curie-Sklodowska, vol. XLVI/XLVII Sectio F.
Piotrowski M., Cukrownictwo na Lubelszczyźnie, [w:] „Gazeta Cukrownicza” 5/6, 1976.