Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Chopina 18 w Lublinie

Historia nieruchomości zlokalizowanej w Lublinie przy ulicy Chopina 18.

Spis treści

[RozwińZwiń]

Lokalizacja

Dawny numer policyjny: -

Numer hipoteczny: Rury Jezuickie 46

Numer przed 1939: Chopina 18

Numer po 1944: Chopina 18

Numer obecny: Chopina 18

Funkcja

Budynek mieszkalny. W 1938 roku istniał sklep.

Architekt

Taduesz Witkowski

Historia

Właściciele

1934 Jan i Helena Rybiccy

1936 Karol Grymiński

1938 Konstanty Fitzerman syn Józefa, maj. Szpanów, p. Równe, woj. Wołyńskie

dozorca: Jan Kochanowski

-Podanie z dnia 04.IV.1934 r. wniesione do Magistratu m. Lublina Wydział Budowlany przez Jana i Helenę Rybickich, właścicieli nieruchomości przy ul. Chopina 18. Pismo zawiera prośbę o wydanie zaświadczenia potwierdzającego, że dom petentów wybudowany na posesji przy ul. Chopina 18, został ukończony i zamieszkany w drugiej połowie 1930 r. Zaświadczenie to jest niezbędne celem przedłożenia w Urzędzie Skarbowym.

- Podanie do Pana Prezydenta Miasta Lublina wniesione w dniu 24.VII.1936 r. przez Karola Grymińskiego, zam. przy ul. Chopina 18. Pismo dotyczy zatwierdzenia projektu i wydania pozwolenia na budowę 3-piętrowego domu mieszkalnego na nieruchomości przy ul. Chopina 18, stanowiącej własność petenta. Projekt sporządził Arch. Tadeusz Witkowski.

- Deklaracja mistrza Władysława Adamskiego do Pana Prezydenta Miasta Lublina o podjęciu się wykonania robót murarskich na nieruchomości należącej do Karola Grymińskiego przy ul. Chopina 18. Deklarację sporządzono w dniu 28.X.1936 r.

- Deklaracja mistrza ciesielskiego do Pana Prezydenta Miasta Lublina o podjęciu się wykonania robót ciesielskich „wiąz. dach.” na nieruchomości należącej do Karola Grymińskiego przy ul. Chopina 18. Deklarację sporządzono w dniu 27.X.1936 r.

- Deklaracja kierownika technicznego Architekta Tadeusza Witkowskiego do Pana Prezydenta Miasta Lublina o podjęciu się kierowania robotami budowlanymi na nieruchomości należącej do Karola Grymińskiego przy ul. Chopina 18. Deklarację sporządzono w dniu 24.X.1936 r.

- Deklaracja kierownika technicznego Architekta Tadeusza Witkowskiego do Pana Prezydenta Miasta Lublina o podjęciu się kierowania robotami budowlanymi na nieruchomości należącej do Karola Grymińskiego przy ul. Chopina 18. Deklarację sporządzono w dniu 24.VII.1936 r.

- Podanie do Pana Prezydenta Miasta Lublina wniesione w dniu 24.X.1936 r. przez Karola Grymińskiego, zam. przy ul. Chopina 18. Pismo dotyczy zatwierdzenia projektu i wydania pozwolenia na budowę 3-piętrowej oficyny mieszkalnej na nieruchomości przy ul. Chopina 18, stanowiącej własność petenta. Projekt sporządził Arch. Tadeusz Witkowski.

- Podanie z dnia 15.II.1937 r. wniesione do Zarządu Miejskiego m. Lublina Wydziału Budownictwa przez Karola Grymińskiego właściciela nieruchomości przy ul. Chopina 18. Z pisma wynika, że petent w listopadzie 1936 r. rozpoczął budowę 3-piętrowej oficyny o 4 mieszkaniach 3-izbowych z wszystkimi wygodami. Dotychczasowy koszt wykonanych robót (m. in. wykonania murów i pokrycia dachem) wyniósł 21 500 zł. Pismo zawiera prośbę o wydanie zaświadczenia potwierdzającego powyższą kwotę. Jest ono niezbędne do złożenia władzom skarbowym przy obliczaniu podatku dochodowego.

- Zaświadczenie z dnia 04.III.1937 r. opatrzone podpisem i pieczęcią Wiceprezydenta Miasta B. Liszkowskiego. Pismo zawiera zaświadczenie, że nieruchomość położona przy ul. Chopina 18 składa się z budynku frontowego 4-piętrowego, wybudowanego w 1930 r. i oddanego do użytku we wrześniu 1930 r., oraz z 3-piętrowej oficyny, której budowę rozpoczęto w 1936 r. i dotychczas nie ukończono. Posesja stanowi własność Karola Grymińskiego, który nabył ją od Jana Rybickiego na podst. aktu notarialnego sporządzonego w dniu 15.II.1936 r. Zaświadczenie to wydano Karolowi Grymińskiemu na skutek podania z dnia 27.II.1937 r. w celu złożenia w Urzędzie Skarbowym.

- Podanie z dnia 27.II.1937 r. wniesione do Zarządu Miejskiego m. Lublina Wydziału Budownictwa przez Karola Grymińskiego właściciela nieruchomości przy ul. Chopina 18. Pismo zawiera prośbę o wydanie zaświadczenia potwierdzającego, iż petent jest właścicielem 4-piętrowego domu znajdującego się na powyższej posesji oraz że budynek ten jako nowo wybudowany i oddany do użytku w 1930 r. wolny jest od podatków skarbowych. Jednocześnie Grymiński zaznacza, iż nieruchomość przy ul. Chopina nabył na podstawie aktu rejentalnego sporządzonego w dniu 15.II.1936 r. Zaświadczenie to jest niezbędne do złożenia w Urzędzie Skarbowym.

- Pozwolenie na użytkowanie budynku wydane przez Zarząd Miejski w Lublinie Wydział Budownictwa w dniu 10.VII.1937 r. Karolowi Grymińskiemu. Otóż na podstawie prośby dnia 18.VI.1937 r., udzielono pozwolenia na użytkowanie budynku mieszkalnego wybudowanego przez adresata na podstawie projektu zatwierdzonego dniu 05.II.1937 r., a znajdującego się na nieruchomości przy ul. Chopina 18, nr hip. Rury 46. Pozwolenie wydano na podst. oględzin z dnia 05.VII.1937 r.

- Podanie wniesione przez Karola Grymińskiego do Zarządu Miejskiego w Lublinie o wydanie pozwolenia na użytkowanie budynku (3-piętrowej oficyny) wybudowanego na nieruchomości przy ul. Chopina 18, nr hip. Rury Jezuickie 46. Budowę rozpoczęto w dniu 15.X.1936 r., a ukończono w dniu 20.VI.1937 r. Podanie wpłynęło w dniu 18.VI.1937 r.

- Zaświadczenie wydane przez Zarząd Miejski w Lublinie Wydział Budownictwa w dniu 06.VII.1938 r. Pismo zawiera zaświadczenie, iż na posesji przy ul. Chopina 18, nr hip. Rury 46, stanowiącej własność Karola Gryminskiego, został wybudowany dom mieszkalny murowany, 3-piętrowy (oficyna). Budowa miała miejsce na podstawie pozwolenia na budowę z dnia 08.VIII.1936 r. Rozpoczęto ją w listopadzie 1936 r., a ukończono w lipcu 1937 r. Pozwolenie na użytkowanie budynku zostało wydane w dniu 10.VII.1937 r. Użytkowanie rozpoczęto w lipcu 1937 r. Kubatura ogólna budynku wynosi ok. 1970 m³. Zaświadczenie wydaje się Karolowi Grymińskiemu na skutek podania z dnia 01.VII.1938 r. w celu przedstawienia Notariuszowi.

- Podanie wniesione przez Karola Grymińskiego do Zarządu Miejskiego w Lublinie Wydział Budowlany z informacją, o zamierzonej sprzedaży nieruchomości przy ul. Chopina 18 niejakiemu Konstantemu Fitzermanowi. Jednocześnie petent prosi o wydanie zaświadczenia potwierdzającego, iż 3-piętrowa oficyna wybudowana na jego posesji została oddana do użytku w lipcu 1937 r. Zaświadczenie to jest niezbędne do przedłożenia Notariuszowi. Podanie wpłynęło w dniu 01.VII.1938 r.

- Zawiadomienie z dnia 24.XI.1938 r. wniesione do Zarządu Miejskiego m. Lublina Wydział Budownictwa przez Henryka Gołębiowskiego, administratora domu przy ul. Chopina 18. Pismo zawiera informacje, iż posesja przy ul. Chopina 18 należąca do Karola Grymińskiego, została sprzedana na podstawie aktu notarialnego z dnia 19.XI.1938 r. Konstantemu Fitzermanowi, zamieszkałemu w majątku Szpanowie poczta Równe woj. Wołyńskie.

- Zaświadczenie wydane przez Zarząd Miejski w Lublinie Wydział Budownictwa. Pismo zawiera zaświadczenie, iż na posesji przy ul. Chopina 18, stanowiącej własność Konstantego Fitzermana, został wybudowany dom mieszkalny murowany, 3-piętrowy (oficyna). Budowa miała miejsce na podstawie pozwolenia na budowę z dnia 08.VIII.1936 r. Rozpoczęto ją w listopadzie 1936 r., a ukończono w lipcu 1937 r. Pozwolenie na użytkowanie budynku zostało wydane w dniu 10.VII.1937 r. Użytkowanie rozpoczęto w lipcu 1937 r. Dom składa się z 4 mieszkań 3-izbowych. Kubatura ogólna budynku wynosi ok. 1970 m³, zaś kubatura części mieszkalnej budynku wynosi ok. 900 m. Zaświadczenie wydaje się Konstantemu Fitzermanowi na skutek podania z dnia 08.II.1939 r. w celu złożenia w Urzędzie Skarbowym w Równem.

- Podanie z dnia 07.II.1939 r. wniesione do Zarządu Miejskiego Wydział Techniczno – Budowlany w Lublinie przez Konstantego Fitzermana, zam. w Szpanowie, poczta Równe. Pismo zawiera prośbę o wydanie zaświadczenia stwierdzającego datę ukończenia budowy oficyny w posesji petenta, leżącej w Lublinie przy ul. Chopina 18, a także ogólną liczbę mieszkań i innych lokali oraz kubaturę ogólną i użytkową. Zaświadczenie to jest niezbędne do złożenia w Urzędzie Skarbowym w Równem.

Opis

Dom murowany z oficyną mieszkalną, kryty blachą. budynek frontowy pięciokondygnacyjny, oficyna czterokondygnacyjna. W budynku frontowym znajdowały się 3 mieszkania jednoizbowe, 3 mieszkania trzyizbowe z wygódkami, 2 mieszkania trzyizbowe z wygódkami i łazienkami, jedno mieszkanie czteroizbowe z wygódką, dwa mieszkania czteroizbowe z wygódkami i łazienkami, 3 miszkania pięcioizbowe z wygódkami i łazienkami, jedno mieszkanie sześciozibowe z wygódką i łazienką. W oficynie znajdowały się 3 mieszkania po 3 izby z wygódkami i łazienkami, 4 mieszkania jednoizbowe w suterenach. W budynkach istniała instalacja elekryczna, wodociagowa i kanalizacyjna.

Fragmenty historii mówionych

Biruta Fąfrowicz (z d. Tomaszunas)

Tutaj w Lublinie mieszkaliśmy na ulicy Chopina 18, gdzie mieszkałam od 36 roku do 41, kiedy to wyrzucili nas Niemcy - w ciągu 24 godzin - z tego domu. Ulica Chopina wydawała mi się bardzo szeroka, te drzewa, które w tej chwili tam rosną były dużo mniejsze. W ogóle to była bardzo elegancka ulica i były na początku, jak od Krakowskiego się idzie, to po lewej stronie, tam gdzie są te meble, to nie było tego domu, tylko bank, potem dom numer 8 i po drugiej stronie były stare kamienice. Natomiast od Okopowej w dół, bo to tam jest ta osiemnastka, to już było coraz mniej tych domów. W budowie była biblioteka kulowska i [w czasie okupacji] właśnie w tej bibliotece były magazyny pożydowskie. W naszym domu pod osiemnastką był sklep spożywczy państwa Jezierskich, gdzie można było kupować „na zeszyt”, jak to się mówiło, jak ktoś nie miał pieniędzy. Wiem, że cukier kosztował 1 złoty. Nie pamiętam więcej, co ile kosztowało. Nie było sklepów takich jak teraz są w tych domach, to były domy mieszkalne. Może były sklepy – róg Okopowej i Chopina – to może tam były sklepy. Apteka tam była na pewno. […]
W czasie okupacji to myśmy to wszystko widzieli, tą zagładę Żydów. Ja mieszkałam na Chopina 18 w czasie okupacji i na stację gonili tam Żydów – było [ich] bardzo dużo w takich myckach, w tych chałatach – i kazali im „Alleluja” śpiewać. Ja wyszłam na balkon i byłam przerażona. W ogóle nie widziałam [wcześniej tylu Żydów], bo na Lubartowską się nie chodziło, człowiek nie widział tych Żydów.

[…] uważało się, że będą puszczane gazy bojowe i były robione różne, prawda, tam… I moja mama była w naszej kamienicy, Chopina 18, była taką przewodniczącą, że tam, w jaki sposób się uszczelnia okna, to, a tamto, siamto i miała taką torbę z krzyżem czerwonym i tam były różne lekarstwa, więc ja tą torbę włożyłam i tak się cieszyłam, bo ja zawsze chciałam być lekarzem, od urodzenia pewno, i się bardzo cieszyłam, że nie będzie szkoły, tylko ja będę chodziła z tą torbą, prawda, może komuś pomogę… Tak że się bardzo cieszyłam, aż do chwili, kiedy Lublin był pierwszy raz bombardowany. Widziałam to, ponieważ mieszkałam na Chopina… Wyszliśmy na ulicę, do ogródka takiego, który tam był, i widziałam, jak te bomby leciały z góry… Tutaj na Majdanku była fabryka samolotów Plage i Laśkiewicz i tam właśnie były pierwsze bombardowania. […]

Na Chopina to były cztery pokoje i mama jeden taki wynajęła panu, który uciekł z Łodzi. Nigdy mi nie powiedziała, ale według mnie to był Żyd, bo był taki typowy, rudy był, mały jakiś taki, ale on świetnie znał niemiecki i pracował dla tych Niemców. Sprzedawał w jakimś sklepie, jakiś czas u nas mieszkał, potem też nie pamiętam, co się z nim stało, gdzieś tam zginął. […]
Pamiętam, że w czterdziestym roku, trzydzieści dziewięć – czterdzieści, święta Bożego Narodzenia to były jeszcze w tym domu na Chopina 18, na pewno. Jeszcze mama, takie rzeczy pamiętam, robiła takie pierniki, że ciasto robiło się w danym roku, a dopiero piekło się następnego roku na Boże Narodzenie i to ciasto zostało sprzed wojny, prawda, i mieliśmy potem długo, długo takie pierniczki, serduszka i takie różne pierniczki. No i tyle byłoby.

Wyrzucili nas Niemcy w przeciągu 24 godzin, czyli musieliśmy wszystko spakować i zabrać, a to był dom czteropiętrowy, myśmy mieszkali na pierwszym piętrze. Tak się umówili lokatorzy, że my wyrzucaliśmy wszystko przez balkon i nawet pianino, naturalnie pomagali nam jacyś panowie, już nie wiem, kto to był, na takich linach spuszczali na dół, żeby to wszystko zabrać. Potem tam było gestapo, jak gestapo się wyniosło, to było UB i nie mogę patrzeć teraz na ten dom, a to bardzo ładne było mieszkanie na Chopina 18.

Włodzimierz Chętko

W biurze przy ulicy Chopina 18 miałem dużo sympatyczniej niż u pana Klawkowskiego. To był District Kamer. Co oni robili – nie wiem nawet. Miałem swój dział, prowadziłem tę kuchnię, byłem zaopatrzeniowcem. I w tym biurze właśnie ja pracowałem dosłownie do wejścia Ruskich do Lublina. Ciekawostką jeszcze dodatkową tego właśnie adresu to jest i to, że ja bardzo dobrze znałem ten budynek. Bo ja tam byłem takim szefem od zaopatrzenia od kuchni i w oficynie tego biura od 18 były moje magazyny, te takie spożywcze. To był dobry interes, bo obiady stamtąd przynosiłem do domu na ulicę Konopnicką. Później, po latach, dowiedziałem się, że jednym z pracowników w tym pokoju, gdzie i ja pracowałem, był również ksiądz, na cywila, nazywał się Jankowski – oczywiście nikt o tym nie wiedział. Tam szefem moim był oczywiście komisarz niemiecki, pan Hit. Szkoda mi było nawet tego człowieka, bo to był przyzwoity Niemiec. Mieliśmy w tym biurze z kolegą tzw. Luftszustdienst – służbę nocną. Już wtedy były jakieś naloty. Myśmy korzystali z gabinetu tego naszego komisarza, tam było radio, nastawialiśmy je sobie i słuchaliśmy Londynu. Kiedyś w nocy słuchamy, a tu drzwi się otwierają i ten komisarz wchodzi... Żadnej krzywdy nam nie zrobił, tylko powiedział, żebyśmy dalej słuchali i żebyśmy jemu powiedzieli, co mówią. A zaraz po wojnie to głupek, ten Niemiec stary, siedział i czekał na Ruskich na swoim podwórzu, bo pilnował skrzyń z maszynami do pisania, do liczenia. Stamtąd go zabrali.

Ten nasz komisarz, Herr Hit, z niemieckiego biura przy ulicy Chopina nigdy nikogo nie wydał. Mało tego, ja miałem tam taki moment, że groziła mi jakaś sprawa związana z gestapo, bo wzięli mojego przyjaciela. Jureczek Lewiński, na ulicy Kowalskiej też mieszkał. Wtedy poszedłem do tego swojego komisarza i pytam: „Proszę pana, mnie grozi aresztowanie przez gestapo, bo mojego przyjaciela z ulicy wzięli i w związku z tym ja mam pytanie i prośbę. Czy ja przez najbliższe noce – jedną, dwie, może trzy – mogę nocować tu, w biurze, bo z domu to mnie wygarną?” – „Ja, ja”. Dzięki niemu uniknąłem aresztowania przez gestapo. Różni byli Niemcy. Ten był uczciwy, porządny. Było mi naprawdę szkoda tego starego człowieka. On był żołnierzem w czasie I wojny światowej.

Wanda Brzyska

[…] pani Fitzerman była właścicielką tego domu na Chopina, gdzie było UB. Teraz to tam jest kawiarnia. Duży taki dom. Na Chopina. Tam było UB zaraz po wojnie. Duża kamienica. To ich pamiętam. Jeszcze jej córkę właśnie uczyłam w szkole. Mieszkała w pokoju [na Narutowicza 47], mając ogromną, piękną kamienicę na Chopina. I po wojnie nie odzyskała jej. Dopiero później, po tych wszystkich przejściach, odzyskała tę kamienicę córka jej, bo ona się nie zgodziła, żeby można było za parę groszy – państwo wykupowało, ale ona się nie zgodziła i później jakoś ta córka odzyskała tę kamienicę.

Literatura

Akta nieruchomości położonej w Lublinie przy ul. Szopena 18, Archiwum Państwowe w Lublinie, sygn. 5311.