Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Bracia polscy – struktura demograficzna lubelskiej gminy

Od początku swego istnienia gmina braci polskich miała charakter demokratyczny, co oznaczało, że była otwarta na przyjmowanie wiernych, niezależnie od stanu. Należeli do niej mieszczanie, inteligencja, plebs, pospólstwo oraz szlachta. Gmina zrzeszała w swych kręgach rzemieślników, kupców, przekupni, ale również inteligencję aptekarzy, lekarzy, złotników. Jej członków charakteryzowała zróżnicowana sytuacja materialna, różny poziom wykształcenia. Organizacja wspólnoty była zatem niełatwym wyzwaniem i na pewno duże znaczenie w tej kwestii posiadała charyzma oraz autorytet duchowych opiekunów zboru.

Spis treści

[RozwińZwiń]

Środowisko lubelskich arianBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Ze względu na to, że nie posiadamy zbyt wielu informacji dotyczących działalności Stanisława Paklepki, zwanego dla podkreślenia jego plebejskiego pochodzenia Pacleciusem, trudno jest jednoznacznie przedstawić grono jego słuchaczy i zwolenników. Jako minister zboru kalwińskiego sprawował opiekę nad okoliczną szlachtą sprzyjającą reformacji; jako plebejusz mógł być również ceniony przez bogatych patrycjuszy, plebejuszy oraz najbiedniejszy plebs. Pamiętajmy, że z grona plebejuszy wyszła pierwsza krytyka Kościoła katolickiego.


Powstały w 1565 roku zbór braci polskich miał już na pewno pewną grupę wiernych współwyznawców, oczywiście, część z nich odeszła do wspólnoty kalwińskiej. Do szlacheckich zwolenników nowej wspólnoty należała rodzina Otwinowskich oraz stolnik lubelski, Jakub Ostrowski. Czy już wówczas braciom polskim sprzyjały mieszczańsko-kupieckie rodziny Krokierów, Balcerowiczów, Naborowskich, Bachów, Schirerów, Kokotów, Eklerów, Ciechańskich, Bibersteinów-Kazimierskich, Bieniewskich, Gorayskich? Do gminy należała inteligencja: lekarze oraz księgarze, a wreszcie rzemieślnicy różnych cechów. Nie do końca jasne jest to, w jakim charakterze w życiu wspólnoty brał udział plebs, najbiedniejsi wyrobnicy, służba i żebracy. Nagła śmierć Stanisława Paklepki w 1567 roku uniemożliwiła dalszy rozwój gminy. Przez trzy kolejne lata w zborze panował chaos, chociaż nie można wykluczyć, że Ezjasz oraz bogaty mieszczanin Walenty Krawiec nie cieszyli się poparciem wśród lubelskich braci polskich. Od sekty judaizantów odcinała się szlachta. Brat polski, stolnik lubelski Jakub Ostrowski uczestniczył w synodach, podczas których pisano listy do Lublina, w których proszono wiernych, by nie dawali posłuchu fałszywym prorokom.


W dziejach lubelskich arian niezwykle istotny jest rok 1570. Wówczas do Lublina przybył Jan Niemojewski i Marcin Czechowic. Szlachcic Jan Niemojewski był niezwykłą osobą, budził szacunek i powszechną sympatię. Nic dziwnego zatem, że pod jego opieką zwiększyła się liczba osób aktywnie biorących udział w życiu gminy. Dodatkowym aktem, który zjednał mu okoliczną szlachtę było małżeństwo z Agnieszką, córką wojewody ruskiego Piotra Firleja. To w 1570 roku rozpoczynają się dzieje lubelskiej gminy braci polskich.


W gronie słuchaczy lublinian, oprócz mieszczan, znalazły się kolejne pokolenia Krokierów (Maciej, Piotr, Jan, Paweł, Marcin), a także Samuel Makowski, Samuel Meander, Dawid Dyndas, rodzina Balcerowiczów, Naborowskich, Schirerów, Kokotów, Eklerów Bibersteinów-Kazimierskich, Bieniewskich, Gorayskich. Braciom polskim sprzyjała również rodzina Klonowiców. W latach siedemdziesiątych XVI wieku w Lublinie zaczęła budować dwory i domy lokalna szlachta, spośród której wiele osób aktywnie uczestniczyło w życiu wspólnoty. Wśród szlacheckiej społeczności związanej z braćmi polskimi spotykamy rodziny Stanisława i Pawła Orzechowskich, Andrzeja i Krzysztofa Lasotów, liczną rodzinę Lubienieckich (Stanisław, Andrzej, Krzysztof, Paweł, Abraham, Andrzej), Jakuba i Piotra Ostrowskich, Jan Goździa i jego synów: Daniela i Jana, Jana i Krzysztofa Zielińskich, Mikołaja Kazimierskiego, Siestrzewitowskich (Mikołaj i syn Mikołaj), Gorzkowskich (Jan), Zaporskich (Jan), Łepkowskich, Bienieckich, Lędzckich, Komorowskich i innych.


Przez cały okres istnienia gminy w życiu wspólnoty brali udział księgarze, aptekarze oraz lekarze, między innymi: Jan Totkowicz, Jan Ciechowski (lekarz nadworny Zygmunta III) i Balcer Wilkowski. Do wspólnoty należeli również złotnicy, między innymi Jerzy Bach, przyjaciel Andrzeja Lubienieckiego. Warto zauważyć, że był to najbogatszy cech w Polsce i jednocześnie cech, w którym najpóźniej wprowadzono zakazy przyjmowania niekatolickich członków. Według ustaleń Stanisława Tworka, w I połowie XVII wieku ariańską gminę współtworzyły: 32 rodziny szlacheckie, 16 rodzin bogatych rzemieślników i kupców, 6 rodzin lekarzy, aptekarzy, cyrulików. Po 1598 roku w gronie braci polskich można było spotkać alchemika i jego żonę, Zofię Walońską.
Wszyscy ci ludzie stanowili elitę intelektualną, utrzymującą stosunki z uniwersytetami europejskimi w Lejdzie, Orleanie, Paryżu. To na tych uczelniach kształciła się szlachta: Orzechowscy, Goździe, Lubienieccy, oraz mieszczanie. Korzenie lubelskie miał Paweł Krokier, znany lekarz, który w 1616 roku obronił doktorat w Bazylei.


Do końca XVI wieku do gminy należeli plebejusze i plebs. W życiu gminy brali wreszcie udział cudzoziemcy, między innymi Szkoci. Katolicki polemista, lublinian Hieronim Powodowski wspominał o chłopach, tokarzach, strugarzach, wrzeciennikach, płociennikach, kapuściarzach, a Marcina Czechowica, dla podkreślenia jego plebejskiego pochodzenia nazywał „przewianym figlarzem a wrzeciennikiem”. Zarówno Jan Niemojewski, jak i Marcin Czechowic poświęcali wiele uwagi pozostającej często poza prawem, najuboższej warstwie mieszkańców Lublina. Chcieli, by ich pisma i kazania były zrozumiałe dla prostych ludzi. Można przypuszczać, że prowadzona przez obydwu braci polskich polityka była realizacją ideałów gmin pierwszych chrześcijan i zorganizowanych na ich podstawie społeczności braci morawskich. Żyjący z pracy rąk własnych rzemieślnicy, wyrobnicy oraz służba symbolizowali prostotę życia. W przeciwieństwie do bogatej szlachty i patrycjuszy, plebejusze zdawali się być bliżsi ideałom ukochanego Jezusa Chrystusa, których uosobieniem była dla lublinian równość majątkowa oraz stanowa. 


Organizowanie życia wspólnotowego nie było łatwe. O trudnościach dowiadujemy się przede wszystkim z polemiki antyariańskiej. Najbiedniejsze warstwy korzystały chętnie z przywilejów uczestnictwa we wspólnocie. Jednym z takich przywilejów były wspólne wieczerze, fundowane najczęściej przez najbogatszych członków zboru. W kontekście tej sytuacji polemista katolicki Marcin Łaszcz pisał: „wyjedliście wieczerzami waszymi domy wielkie, czego się i po dziś dzień jeszcze, z wielkim żalem napatrzymy” (M. Łaszcz, Ludicium albo rozsądek..., Wilno 1594, s. 15). Wrogowie zarzucali również Janowi Niemojewskiemu i Marcinowi Czechowicowi, że dla pozyskania wiernych rozdawali podarki i datki. Ta niejasna informacja, użyta jako argument przeciw wspólnocie braci polskich, narzuca wątpliwości, co do celowości tego typu czynów. Czy pod tym zarzutem nie kryła się cała filozofia obdarowywania i niesienia pomocy najbiedniejszym? Jeszcze w XVII wieku w Lublinie działał szpital prowadzony przez braci polskich.


Pod koniec XVI wieku zmieniła się struktura demograficzna gminy. Wspólnota utraciła znaczną liczbę plebejskich członków. Nie spotykamy również w jej gronie plebsu. Opiekę nad zborem przejęła dominująca liczebnie szlachta. Zmiany w ariańskiej gminie można tłumaczyć kilkoma czynnikami. Po pierwsze była to konsekwencja polityki kontrreformacji, zwłaszcza wydanych pod jej wpływem ograniczeń cechowych. Niemałe znaczenie posiadały wreszcie przeobrażenia programowe w samym zborze. Wszystkie te czynniki przyczyniły się do coraz większej izolacji braci polskich z życia miasta, i coraz bardziej pogłębiających się nastrojów antyariańskich wśród mieszkańców Lublina.

 

LiteraturaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

A. Brückner, Różnowiercy polscy, Warszawa 1962.
L. Chmaj, Bracia Polscy. Ludzie, idee, wpływy, Warszawa 1957.
L. Chmaj [red.], Studia nad arianizmem, Warszawa 1959.
H. Gmiterek, Lublin w stuleciach XVII i XVIII, [w:] Lublin dzieje miasta, t. 1, Lublin 2008.
Z. Gołaszewski, Bracia polscy, Toruń 2004.
A. Kawecka-Gryczowa A., J. Tazbir, Arianie polscy. Racjonalizm – tolerancja – promieniowanie [Przewodnik po wystawie], Warszawa 1958.
A. Kossowski, Arjanie polscy w Lublinie a sprawa Jana Kokota, mieszczanina lubelskiego, Towarzystwo Przyjaciół Nauk, Lublin 1929.
Tenże, Protestantyzm w Lublinie i Lubelskiem w XVI–XVII w., Lublin 1933.
S. Kot, Ideologja polityczna i społeczna Braci Polskich zwanych arjanami, Warszawa 1932.
Sz. Morawski, Arianie polscy, Lwów 1906.
J. Płokarz, Jan Niemojeski, „Reformacja w Polsce”, 1922, nr 5-6, s. 71–117.
S. Szczotka, Synody arian polskich, RP 7–8 (1935–1936).
S. Tworek, Rozkwit miasta. Renesans, [w:] J. Dobrzański, J. Kłoczowski, Dzieje Lulina. Próba syntezy, t. 1, Lublin 1965.
Tenże, Zbór lubelski i jego rola w ruchu ariańskim w Polsce w XVI i XVII wieku, Lublin 1966.
Wokół dziejów i tradycji arianizmu, PWN, Warszawa 1972.