Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Biblioteka im. Hieronima Łopacińskiego w Lublinie.

Genezę powstania Biblioteki przedstawia Marek Wyszkowski:

W 1907 roku, rok po tragicznej śmierci Łopacińskiego w wypadku drogowym, grupa zasłużonych dla Lublina wybitnych osób postanowiła powołać Towarzystwo Biblioteki Publicznej imienia zmarłego. Jak uzasadniał to jeden z pomysłodawców K. Jaczewski: „aby wznieść mu trwały pomnik”. Obok niego organizatorami byli również M. Biernacki, A. Jaworowski, i J. Vetter. W bibliotece znalazły się przede wszystkim zakupione od spadkobierców zbiory H. Łopacińskiego, zawierające ponad 11.000 tomów książek, rycin, rękopisów i atlasów pieczołowicie gromadzonych przez właściciela – wnikliwego badacza w zakresie etnografii, językoznawstwa, historii kultury, członka Akademii Umiejętności, zasłużonego dla Lublina i Lubelszczyzny. [1]
 

Historia lubelskiej Biblioteki Miejskiej związana jest z trzema siedzibami w różnych miejscach.

 

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

Biblioteka w l. 1908 – 1922 (gmach podominikański)

Maria Gawarecka: Prowizoryczne zajęcie dwu salek gmachu podominikańskiego okazało się jedynym rozwiązaniem aż na lat piętnaście. Było tu ciasno, bowiem w budynkach poklasztornych swą siedzibę miały: Towarzystwo Dobroczynności, Towarzystwo Lekarskie, Towarzystwo Higieniczne, Muzeum Rolnicze i in. Ponadto budynek ten wymagał remontu. [2]

 

Kazimiera Gawarecka: Pomieszczenie nie było ani obszerne, ani jasne. Sklepione ściany „pełne – jak mówił dr Jaczewski – dla przeżyć artystycznych, tutaj ograniczały możliwości pracy bibliotekarskiej. [3]

 

Jak wyglądał pierwszy okres działalności Biblioteki dobrze opisuje Bolesław Prus w swojej Kronice tygodniowej pt. Notatki z Lublina (1911):

Lublin posiada dziś w gmachu podominikańskim bibliotekę złożoną z 13.700 dzieł w 21.000 tomach, którą np. w roku 1909 popierało pieniężnie 295 osób. A ilu było czytelników?... W roku 1908 było ich 648, a w 1909 aż 936, czyli 2 do 3 osób dziennie. A tymczasem w popularnej bibliotece p. Jaworowskiej, gdzie jest tylko 5.000 tomów a miesięczna opłata wynosi 10 kop., brano do czytania po 50 i po 100 książek na dzień... Tragiczna sytuacja! Niepodobna zmarnować istniejącej biblioteki, a trudno przyznać, że pożytek z niej – przynajmniej dziś – jest bardzo skromny. Może zmieni się to gdy biblioteka zacznie wypożyczać książki do domu?… A może - gdy znajdzie się lepsze pomieszczenie? Opiekunowie instytucji marzą o własnym, lecz na budowę jego zebrano dotychczas zaledwie 45 rb, 60 kop. Czyli w mieście, liczącym kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców środki do wyższej oświaty podtrzymuje tylko usilna praca i ofiarność garsteczki ludzi, którzy, czując swoją niemoc, wiedzą jednocześnie, że nie wolno im rąk opuszczać! Z ich czcigodnych wysiłków może dopiero dzień jutrzejszy odniesie korzyść. [4]

 

W jednym z lubelskich przewodników  (rok 1917) znajdujemy opis drogi do biblioteki im. H. Łopacińskiego. Zapewne tą właśnie drogą chodził do niej Józef Czechowicz ze swojej sutereny na ulicy Kapucyńskiej 3. Tadeusz Ciświcki: Osoby, pragnące zwiedzić bibliotekę publiczną imienia H. Łopacińskiego, posiadającą bardzo piękne zbiory, mogą to najlepiej uczynić w dni powszednie o godz. 12-ej, kiedy w bibliotece przebywa jej zasłużony prezes dr. Jaworowski. Niech idą Krakowskim Przedmieściem do Bramy Krakowskiej, a przeszedłszy ją, skręcą w pierwszą ulicę na prawo i tą ulicą Jezuicką idą aż do końca – do klasztoru po-dominikańskiego. [5]

Biblioteka w l. 1922 – 1939 (gmach Trybunału)

Maria Gawarecka: Po wieloletnich staraniach w 1922 r. a więc dopiero po I wojnie światowej, dzięki pomocy magistratu uzyskano 4 pokoje w gmachu potrybunalskim, w Rynku. Tutaj biblioteka dotrwała aż do otrzymania własnej siedziby (ul. Narutowicza 4) w 1939 roku. [6]

Wspomina Kazimiera Gawarecka: Otworzenie nowego lokalu Biblioteki z czytelnią na 50 miejsc ożywiło bardzo czytelnictwo. Wzrasta dwukrotnie ilość osób korzystających z czytelni w stosunku do roku 1817 (...).  Zjawiło się dużo młodzieży i studentów. (…) Czytelnia stawała się za ciasna, nie wszyscy znajdowali miejsce przy stołach, często czytano siedząc na dodatkowych krzesłach pod ścianami. Największe nasilenie czytelników było w miesiącach rozpoczynającej się nauki szkolnej i w miesiącach zimowych. [7]


               
Zachował się rysunek Czechowicza z 1928 r. przedstawiający najprawdopodobniej jedną z sal Biblioteki Łopacińskiego w Trybunale.

Biblioteka od roku 1939 (ul. Narutowicza 4)

W 1939 roku siedzibą Biblioteki a zarazem Muzeum Lubelskiego stał się zwarty kompleks budynków utworzony z dwóch oficyn popijarskich (zajmowanych od 1915 roku przez Muzeum) oraz wybudowanego w latach 1935-1939 nowoczesnego gmachu wybudowanego w latach 1935-1939. Połączył on wspomniane oficyny w jedną całość. Uroczyste otwarcie nowej lubelskiej instytucji kultury „Domu pracy kulturalnej”, w której znalazły swoje siedziby Biblioteka i Muzeum, nastąpiło z udziałem marszałka Edwarda Rydza - Śmigłego w dniu 4 czerwca 1939.

 

W czasie bombardowania Lublina w dniu 9 września 1939 bomba uderzyła w jedną z oficyn, niszcząc znaczną część zbiorów muzealnych i bibliotecznych.
W liście do ks. Ludwika Zalewskiego (czerwiec 1939 r.) Czechowicz pisał, że jest wymieniany wśród kandydatów na kierownika uroczyście otwartego „Domu Pracy Kulturalnej” przy ul. Narutowicza 4. Bardzo by mi się to uśmiechało i myślę, że mógłbym będąc owym kierownikiem niemało dobrego uczynić a ze stolicą rozstałbym się bez żalu. [8]

 

W 1956 roku Muzeum Lubelskie przeniesione zostało do nowej siedziby na Zamku Lubelskim, a wszystkie dotychczasowe pomieszczenia przejęła Biblioteka, dzieląc je z Biurem Wystaw Artystycznych.

 

 

Opracował Tomasz Pietrasiewicz
Redakcja Alicja Magiera, Agnieszka Wiśniewska

Przypisy

[1] Marek Wyszkowski, Wojewódzka Biblioteka Publiczna, „ZOOM Lubelski Informator Kulturalny”, październik 2004, s. 27.

[2] Maria Gawarecka, Towarzystwo Biblioteki Publicznej im. Hieronima Łopacińskiego, [w:] W kręgu Hieronima Łopacińskiego, Lublin 1977, s. 12.

[3] Kazimiera Gawarecka, Dzieje Biblioteki im. H. Łopacińskiego, [w:] Hieronim Łopaciński i biblioteka jego imienia w Lublinie 1907-1957, Lublin 1957, s. 134.

[4] Tamże, s. 141-142.

[5] Ciświcki T., Najważniejsze pamiątki Lublina na podstawie nowych źródeł, Lublin 1917, s. 30-31.

[6] Maria Gawarecka, Dz. cyt., s. 12-13.

[7] Kazimiera Gawarecka, Dzieje Biblioteki im. H. Łopacińskiego, [w:] 50 lat Biblioteki im. H. Łopacińskiego, Lublin 1957, s. 144-145.

[8] Listy Józefa Czechowicza do ks. Ludwika  Zalewskiego, „Akcent” nr 3 (9), 1982 r., Lublin 1982, s. 43.

 

Literatura

Ciświcki T., Najważniejsze pamiątki Lublina na podstawie nowych źródeł, Lublin 1917.

Gawarecka M., Towarzystwo Biblioteki Publicznej im. Hieronima Łopacińskiego, [w:] W kręgu Hieronima Łopacińskiego, Lublin 1977.

Gawarecka K., Dzieje Biblioteki im. H. Łopacińskiego, [w:] Hieronim Łopaciński i biblioteka jego imienia w Lublinie 1907-1957, Lublin 1957

Listy Józefa Czechowicza do ks. Ludwika  Zalewskiego, „Akcent” Nr 3 (9), 1982 r., Lublin 1982, s. 43.

Wyszkowski M., Wojewódzka Biblioteka Publiczna, „ZOOM Lubelski Informator Kulturalny”, październik 2004, s. 27.

Powiązane artykuły

Powiązane miejsca

Zdjęcia

Inne materiały

Słowa kluczowe