Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

„Barykady” (1932–1933)

„Barykady” były w swoim zamierzeniu miesięcznikiem literacko-społecznym. Redagował go Józef Łobodowski a wspierał Józef Czechowicz. Pierwszy numer ukazał się 1 października 1932 roku, drugi numer (wydany w listopadzie) został skonfiskowany przez cenzurę. W marcu 1933 wyszedł jeszcze trzeci numer „Barykad” w formie gazetowej.
Numer 1 i numer 3 „Barykad” były drukowane w drukarni „Popularna”.

>>> czytaj więcej o drukarni „Popularna”

 

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

Historia „Barykad”

Irena Szypowska: „W październiku [1932] ukazał się pierwszy numer miesięcznika pod znaczącym tytułem «Barykady». [...] Pierwszy numer poświęcony poezji i publicystyce kulturalnej, politycznie był stonowany. «Barykady» od razu dostrzeżono w środowisku literackim Polski, a pisarze należący do nowo założonego Związku Literatów wiązali z nim duże nadzieje. Niestety, drugi numer okazał się zbyt bojowy i agresywny, pełen ostrych oskarżeń pod adresem Kościoła, państwa, szkoły oraz stołecznej inteligencji. Miesięcznik, zwany literackim, nabrał zdecydowanie politycznego oblicza. [...]
Brak wielkich liter i innych, poza myślnikami, znaków interpunkcyjnych – były cechą pisma, co podkreślało bezkompromisowość i wolność od wszystkich zasad i reguł. [...] Ten numer «Barykad» został skonfiskowany zanim dostał się w ręce czytelników. [...] Czekając na proces, przygotował Łobodowski czterostronicowy dwutygodniowy dodatek do swego miesięcznika [umownie nr 3 «Barykad»]. Miał on formę gazetową, bez okładki i potrzeby zszycia mógł prosto z drukarni znaleźć się w sprzedaży. Jednak nie znalazł się. Piętnastego stycznia 1933 roku starosta grodzki nałożył areszt na ten numer, a sąd zatwierdził tę decyzję. Józef Zięba badający wszystkie akta sądów lubelskich dotyczące Łobodowskiego (korzystam z jego pracy) znalazł ten i inne skonfiskowane egzemplarze w aktach sprawy. [...] «Dodatek» został także skonfiskowany, nie ukazał się też przygotowany już w 1933 roku trzeci numer «Barykad»”.
Irena Szypowska, Łobodowski. Od Atamana Łobody do Seniora Lobo, Warszawa 2001, s. 30–31.

Proces Łobodowskiego

Irena Szypowska: „Józef Łobodowski jako redaktor odpowiedzialny i autor wielu tekstów stanął przed sądem za przytaczanie fałszywych wiadomości mogących wywołać niepokój publiczny, za znieważanie godła Polski i urzędników państwowych, za podburzanie żołnierzy do niewykonywania rozkazów w przypadku wybuchu wojny, za wzywanie do zmiany przemocą ustroju państwa, za ostre ataki na hierarchię kościelną.
Sąd Okręgowy obydwie sprawy – «Barykad» i dwutygodniowego dodatku do miesięcznika – rozpatrywał oddzielnie. Najpierw odbył się proces za dodatek. Dwudziestego trzeciego sierpnia Sąd Okręgowy w Lublinie skazał Łobodowskiego na dwa lata i sześć miesięcy aresztu. Uzasadnienie wnika w biografię skazanego i zwraca uwagę na środowisko, w jakim działał. […] Biorąc pod uwagę z jednej strony młody wiek i sytuację rodzinną oskarżonego, z drugiej zaś «brak skruchy», sąd zastosował średni wymiar kary. Wyrok nie był prawomocny. Ktoś od razu wpłacił kaucję w wysokości 200 złotych i Łobodowski wyszedł na wolność. Złożył odwołanie i upoważnił do obrony swego przyjaciela, adwokata Konrada Bielskiego, a sam zajął się sprawami literackimi”.
Irena Szypowska, Łobodowski. Od Atamana Łobody do Seniora Lobo, Warszawa 2001, s. 32–33.

Interpunkcja w „Barykadach” (nr 2)

Teksty z drugiego numeru „Barykad” były pozbawione znaków interpunkcyjnych. Zirytowało to Czesława Miłosza:

„Snobizm drukowania małymi literami. Co, u licha, tym lubliniakom się stało? Niebezpieczne kręćki napadły ich biedne głowy. «Barykady» lubelskie, pomimo bardzo dobrej zawartości, robią komiczne i żałosne wrażenie dzięki systemowi unikania wielkich liter. Zgadzam się, że w wierszach jest to czasem potrzebne. Ale robić z tego principium?…”
Czesław Miłosz, Lublin żyje, [w:] tenże, Przygody młodego umysłu. Publicystyka i proza 1931–1939, oprac. Agnieszka Stawiarska, Kraków 2003, str. 67.

Dlaczego tak się stało wyjaśnia zarówno Czechowicz, jak i Łobodowski.
Józef Łobodowski: „Używanie małych liter było podyktowane względami cenzuralnymi. Usunięcie interpunkcji daje wiele zajęcia cenzorowi, a w międzyczasie introligator mógł oprawić uratowane egzemplarze «Barykad»”.
Jerzy Pleśniarowicz, Rozmowa z Józefem Łobodowskim, Lublin 1937, s. 5.

W liście wysłanym przez Czechowicza do Kazimierza Andrzeja Jaworskiego poeta pisze:
„Przyślij nam coś do «Barykad». Co do ich charakteru, wobec faktu, że redaktorem jest Łobodowski, nie masz chyba wątpliwości. [...] Pierwszy numer wyszedł 1 X, i wyszedł z trudem, gdyby nie fakt, że cenzor nie mógł wychwycić wątku artykułów, drukowanych bez znaków przestankowych, prawdopodobnie nie ukazałby się nigdy. Możliwe, że drugi zostanie skonfiskowany z punktu, bez czytania”.
List do Kazimierza A. Jaworskiego, [w:] J. Czechowicz, Listy, oprac. Tadeusz Kłak, Lublin 1977, s. 182.

Czechowicz a „Barykady”

Dużo o „Barykadach” dowiadujemy się z listów Czechowicza wysłanych do Mariana Piechala i Mariana Czuchnowskiego.


List do Mariana Piechala: „We wrześniu [1932] przyjaciele lubelscy ze «skonfiskowanym poetą» Józefem Łobodowskim na czele przystępują do wydawania pisma literacko-społecznego. Ja, Madej, Michalski będziemy Łobodowskiemu pomagali i z tego właśnie tytułu proszę Pana o współpracę”.
List do Mariana Piechala, [w:] J. Czechowicz, Listy, oprac. Tadeusz Kłak, Lublin 1977, s. 175.

Listy do Mariana Czuchnowskiego: „Gorąco zapraszam Pana do «Barykad», które zresztą nie ja wydaję, lecz proletariatczyk Józef Łobodowski, że wierzę w to pismo i będę w nim pracował z nadzieją. Pracujemy nad planami dalszych zeszytów «Barykad». Styczniowy numer będzie regionalny. Obejmie wiersze, artykuły i reprodukcje związane z Lublinem i Lubelszczyzną. Między innymi będziemy drukowali większą pracę J.S. Miklaszewskiego o malarstwie Wydry. Numer z lutego 1933 r. wyjdzie w objętości 100 stron i obejmie wiersze tłumaczone z rosyjskiego, artykuły o literaturze i życiu Rosji etc. Trzeci numer poświęcimy kulturze francuskiej (może Pan ma przekłady?) To w marcu. Dalej plany nasze na razie nie sięgają”.
List z 3 listopada 1932, [w:] Listy Józefa Czechowicza do Mariana Czuchnowskiego, oprac. Janusz Kryszak, „Poezja” 1981, nr 1, s. 36.

„«Barykady» skonfiskowano. Łobodowski od kilku tygodni jest w Warszawie i przypuszczam, że go po prostu list pański nie doszedł. Nie wiem czy «Barykady» będą wznowione i nawet – wątpię. Konfiskata całego nakładu numeru na dobrym papierze, z 3 ilustracjami, to kilkaset złotych straty, a pieniądze ostatecznie nie leżą na ulicy".
List z 19 grudnia 1932, [w:] Listy Józefa Czechowicza do Mariana Czuchnowskiego, oprac. Janusz Kryszak, „Poezja” 1981, nr 1, s. 38.

„J[ózef] Łob[odowski] wydał 2-gi numer swego pisma – skonfiskowano, podcinając poważnie finanse. W połowie stycznia Ł. wydał dodatek, w formie 4 stronic gazety, wielkości takiej jak stronice I.K.C. [ Ilustrowany Kurier Codzienny – dop. red.] Dodatek ten, w którym zdeklarował się aż zanadto wyraźnie uległ konfiskacie, jego samego zaś przymknięto na parę dni. Obecnie jest na swobodzie za kaucją. Wszystko to byłoby ważne, gdyby J.Ł. miał więcej wagi w swoich wystąpieniach a mniej kawalarstwa. Dodatek ów skonfiskowano za dowcipy w rodzaju «tępy łeb satrapy», «głupawe zarządzenie» itp. drugi numer «Barykad» miał też takie kwiatuszki, które niezależnie od treści, zniechęciły mnie trochę do niego. Przecież można powiedzieć i te i inne kwestie w sposób nie-kawalarski. Pierwsza rozprawa J. Łob. Odbędzie się 31 b.m”.
List z 27 stycznia 1933, [w:] Listy Józefa Czechowicza do Mariana Czuchnowskiego, oprac. Janusz Kryszak, „Poezja” 1981, nr 1, s. 40.

Spis zawartości

nr 1 (1 X 1932)

Wit Chomicz, Z teki lubelskiej

Józef Czechowicz, Eros i Psyche

Józef Łobodowski, Piłsudski

Marjan Czuchnowski, Kamienny dom

Marjan Piechal, Moje urodziny

Grzegorz Timofiejew, Dwie wiadomości

Konrad Bielski, Oda do wina

Jan Artur Rimbaud, Głód (tłum. J. Czechowicz)

Siergiej Jesienin, Jesień (tłum. J. Łobodowski)

Siergiej Jesienin, Wczesne lata (tłum. J. Łobodowski)

Jan Wydra, Inkwizycja

Marjan Piechal, Kryzys poezji czy poetów

Stefan Strachocki, Rewolucjonizm inteligencki

Adam Broniewicz, Zakłamywacze polskiej literatury

Józef Łobodowski, Nogi Marleny Dietrich

Marjan Plizga, Fala barbarzyństwa

U poetów

Wypady

Noty

Kronika

Pro domo sua

 

Opracował Tomasz Pietrasiewicz
Redakcja: Alicja Magiera, Agnieszka Wiśniewska

Opis bibliograficzny czasopisma

Czasopismo „Barykady” ukazywało się od października 1932 do marca 1933 roku pod redakcją Józefa Łobodowskiego. Na jego łamach znalazła się poezja i publicystyka kulturalna oraz publicystyka o treściach skrajnie lewicowych. Józef Łobodowski, poeta a zarazem buntownik obdarzony wybitnym temperamentem publicystycznym, na łamach czasopisma uderzył w nowy ton, wskazując na wielkie zagadnienia, jakie wówczas wirowały w powietrzu i wzbudzając przy tym uczucia patriotyczne. Używając bardzo przystępnej, dla wszystkich zrozumiałej formy, propagował nowe poglądy, które mogłyby zreformować warunki ówczesnego życia polskiego.
Czasopismo zamieszczało poezje Józefa Łobodowskiego, Józefa Czechowicza, Konrada Bielskiego oraz tłumaczenia poezji Siergieja Jesienina (w tłumaczeniu Łobodowskiego) oraz J.A. Rimbauda (w tłumaczeniu Czechowicza).


Tytuł: „Barykady” miesięcznik literacko-społeczny
Wydawca i redaktor naczelny: Józef Łobodowski
Miejsce wydania: drukarnia „Popularna”; Lublin, ul. Żmigród 1
Format: 23 cm
Numeracja: R. 1, nr 1 (1 października 1932); nr 2 z listopada 1932 oraz nr 3 z marca 1933 roku, przygotowany w formie gazetowej, został skonfiskowany przez cenzurę jako zbyt agresywny i wywołujący niepokój polityczny
Litografia (wkładka) – Witold Chomicz Kościół Bernardynów
Okładka linorytowa Jana Samuela Miklaszewskiego
Stałe rubryki: U poetów; Wypady; Noty; Kronika; Pro domo sua
Pismo było kontynuowane przez: „Dźwigary” R. 1, nr 1 (listopad 1934), R. 1, nr 2 (grudzień 1934/styczeń 1935)

 

Opracowała: Anna Wojtysiak
Redakcja: Monika Śliwińska

„Barykady” w bibliotekach

Biblioteka Narodowa
(sygn. P6516, P17874, mf 33916)
R. 1932, nr 1

Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. H. Łopacińskiego
(sygn. 598c, Mf 428)
R. 1932, nr 1

Biblioteka UMCS
(sygn. czas. 7059)
R. 1934, nr 1

Biblioteka KUL
(sygn. V-2951)
R. 1 (1932), nr 1–3, 5–7

Literatura

Czechowicz J. , Listy, oprac. Tadeusz Kłak, Lublin 1977.
Listy Józefa Czechowicza do Mariana Czuchnowskiego, oprac. Janusz Kryszak, „Poezja” 1981, nr 1.
Miłosz C., Lublin żyje, [w:] tenże, Przygody młodego umysłu. Publicystyka i proza 1931-1939, oprac. Agnieszka Stawiarska, Kraków 2003.
Pleśniarowicz J., Rozmowa z Józefem Łobodowskim, Lublin 1937.
Szypowska I., Łobodowski. Od „Atamana Łobody” do „Seniora Lobo”, Warszawa 2001.

Powiązane artykuły

Zdjęcia

Inne materiały

Słowa kluczowe