Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Arnsztajnowa i „Reflektor”

Spis treści

[RozwińZwiń]

W roku 1925 lub 1926 Arnsztajnowa weszła w kontakt z lubelską awangardą poetycką, czyli z grupą „Reflektora”.

Wacław Gralewski: Pewnego dnia do redakcji [na ul. Kościuszki 8] przyszła starsza pani. Wyciągnęła rękę i powiedziała:
 – Jestem Franciszka Arnsztajnowa, też trochę poetka, tylko z wcześniejszego pokolenia. Uważnie śledzę wszystko, co się dzieje w naszym miejscowym świecie literackim. Celem mojej wizyty była chęć poznania pana i nawiązanie kontaktów literackich. [...] 
Znałem twórczość Arnsztajnowej i uważałem ją za autentyczną poetkę, choć nasza młoda awangarda boczyła się na Młodą Polskę, do której jako satelitkę należało zaliczyć panią Franciszkę.11

Feliks Araszkiewicz w niepublikowanym rękopisie tekstu poświęconego Franciszce Arnsztajnowej potwierdza, że między grupą „Reflektor” a poetką powstały życzliwe relacje:
Poszukiwaczy nowych form poetyckich otaczała stale ramieniem opiekuńczym, pionierski „Reflektor” lubelski (1925) znajdzie miejsce schadzek rozognionych głów młodzieńczych w jej gościnnym domu, w staroświeckim salonie na ulicy Złotej. Tu właśnie patronowała pierwocinom poetyckim Józefa Czechowicza.12


Franciszka Arnsztajnowa.

Fot. ze zbiorów WBP im. H. Łopacińskiego (rkps 2156, k. 301).


Kazimierz A. Jaworski:
Z Franciszką Arnsztajnową osobiście spotkałem się parokrotnie. Byłem też kiedyś w jej mieszkaniu na Starym Mieście, gdzie odbywała się jakaś narada literacka. Mogła być śmiało matką każdego z lubelskich wierszopisów [...]. Wszyscy lubiliśmy ją i szanowali, bo mimo podeszłego wieku i stażu literackiego sięgającego początków Młodej Polski (debiutowała w roku 1888), była skromna i traktowała nas wszystkich po koleżeńsku.13

Pod wpływem kontaktów z awangardowymi twórcami „Reflektora”, a w szczególności z Czechowiczem, jej poezja zaczęła ulegać zmianie. Tadeusz Kłak zwraca uwagę, że w tomiku Odloty (Lublin, 1932) możemy już znaleźć ślady  nowych poetyckich wpływów: 

Tadeusz Kłak:
Niekiedy, ale rzadko, autorka wypowiada się już w nowym duchu, bliskim postawie skamandryckiej, nacechowanej witalizmem. W Rytmie życia znajdujemy na przykład takie strofy:

 

Rzeko! Łąko! Lesie!
Tętna me drżą.
I rytm ten sam mię niesie.
Jam wami, a wy mną.
14

 

Wiersz ten świadczył więc o nawiązaniu przez Arnsztajnową łączności z nowszymi nurtami poetyckimi i umiejętności korzystania z ich osiągnięć. Wkrótce wykazała jeszcze większe możliwości w tym zakresie, czego wyrazem były Stare kamienie (Lublin, 1934) wydane wspólnie z Józefem Czechowiczem. „Niesprecyzowany udział tych dwojga poetów – napisał Karol Wiktor Zawodziński – nadaje książeczce odcień bezimiennego hołdu rodzinnym murom”.

Nie tylko Zawodziński nie potrafił wyodrębnić i rozpoznać stylu autorów Starych kamieni. Kiedy bowiem w 1955 roku ukazały się Wiersze wybrane Czechowicza, do cyklu Stare kamienie włączono Na Olejnej Arnsztajnowej. „Przypisanie tego utworu [Czechowiczowi] […] wprawdzie nie świadczyło dobrze o wydawcach, wystawiało jednak wysokie świadectwo Arnsztajnowej.”15

Dodajmy jeszcze, że to właśnie Arnsztajnowa zredagowała Dodatek Literacki „Ziemi Lubelskiej” z 7 grudnia 1930 roku poświęcony grupie „Reflektora” (zob. s. 388).

Warto wspomnieć o jeszcze jednym wątku twórczości poetki:
Roman Rosiak: Poza poezją liryczną zajmowała się Arnsztajnowa twórczością dla dzieci, trafiając do nich dzięki cechującej ją w ogóle prostocie, przystępnej formie, taktowi pedagogicznemu oraz malarskiemu wprost obrazowaniu. Najmłodszym czytelnikom dedykowała wydany w roku 1932 tom pt. Duszki. Dla nich też redagowała w „Ziemi Lubelskiej” w roku 1926 [...] „Dodatek dla dzieci”. Wiele jej wierszy poświęconych dzieciom można też znaleźć w różnych czasopismach.16

 

 Przypisy:
11 Wacław Gralewski, Odloty, s. 6.
12 Feliks Araszkiewicz, Franciszka Arnsztajnowa, (tekst z 15 marca 1948 r.), maszynopis w Zbiorach Specjalnych WBP im. Hieronima Łopacińskiego, sygn 2068, s. 83
84. Zob. s. 427.
13 Kazimierz A. Jaworski, W kręgu Kameny, Lublin 1965, s. 86.
14 Cytat wewnętrzny i nieopisany w tekście Tadeusza Kłaka. Źródło stanowi: Franciszka Arnsztajnowa, [w:] Wiersze, oprac. Roman Rosiak, Lublin 1969, s. 169.  
15 Tadeusz Kłak, Poezja lubelska 1918
1939, [w:] Lublin literacki 19321982, red. Waldemar Michalski, Józef Zięba, Lublin 1984, s. 6162.
16 Roman Rosiak, Tobie śpiewam Lublinie, [wstęp do:] Franciszka Arnsztajnowa, Wiersze, Lublin 1969, s. 13
14.

 

Źródło:
"Scriptores" nr 30 (2006)  
Zobacz cały artykuł w wersji PDF>> 

 

Przypisy