Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Architektura Nałęczowa – styl szwajcarski

Szwajcarska architektura ogrodowa rozwinęła się w Polsce w trzecim ćwierćwieczu XIX wieku. Z czasem styl szwajcarski, utrwalony na polskim podgórzu, zaczął zatracać swoją alpejską metrykę. Zaczął wchodzić do miejscowości uzdrowiskowych w całym kraju jako obowiązujący kanon „kurortowy”.
 

W XIX wieku w Europie zostało rozbudzone zainteresowanie przyrodo- i wodolecznictwem. Wpłynęło to na rozwój kurortów położonych u podnóża Alp szwajcarskich oraz na pogórzu Alp niemieckich i austriackich. Wille i pensjonaty były czynne głównie latem. Z zewnątrz prezentowały
się efektownie, lecz wewnątrz były skromne i prymitywne. Wzorcem stał się szwajcarski dom góralski. Niski, o dużym dwuspadowym dachu, z wysuniętymi szeroko okapami. Obiekty w tym typie zostały uzupełnione tarasami, loggiami i balkonami, służącymi do tarasowania i kąpieli słonecznych. Fasady willi, zwłaszcza werandy, balustrady zewnętrznych schodów oraz obramowania okien i drzwi – na wzór chałup szwajcarskich górali – zdobiono dekoracją o wzorach geometrycznych lub roślinnych, wyżynaną w desce. Dodatkowo wprowadzono wykonane z drewna nadwieszone łuki i ozdobne kratownice. Dla dopełnienia kompozycji budowle sytuowano w górskim krajobrazie i otaczano parkową, a nawet leśną zielenią. Styl ten został rozpowszechniony na obszarze Austrowęgier i dotarł do Galicji.
Szwajcarska architektura ogrodowa, popularna w miejscowościach górskich zaboru austriackiego, rozwinęła się w Polsce w trzecim ćwierćwieczu XIX wieku. Zaczęto wznosić w tym modnym stylu wille i pensjonaty na całym podgórzu. Z czasem styl szwajcarski, utrwalony na polskim podgórzu, stopniowo zatracał swoją alpejską metrykę. Zaczął wchodzić do miejscowości uzdrowiskowych w całym kraju jako obowiązujący kanon „kurortowy”. Wille tego typu pojawiły się w Konstancinie, Otwocku, Podkowie Leśnej, a nawet w Sopocie.
Do Nałęczowa, rozpoczynającego karierę uzdrowiska, styl szwajcarski dotarł w latach osiemdziesiątych XIX stulecia. Miasto broniło się przed zalewem szwajcarskiej tandety. Ówczesny właściciel kurortu, Michał Górski, podzielił teren na wschód od parku podworskiego na 37 posesji z przeznaczeniem na wille i pensjonaty. Ograniczył liczbę parceli, aby uniknąć zagęszczenia zabudowy. Ustalił też, że zabudowana może być tylko 1/6 powierzchni działki w celu zachowania odpowiedniej ilości zieleni. Było to związane z podtrzymaniem uzdrowiskowego charakteru Nałęczowa. Górski zabronił też stawiania zakładów przemysłowych, sklepów i restauracji. Zastrzegł sobie prawo do wglądu w plany wznoszonych budynków oraz wprowadził procedurę zatwierdzania konstrukcji i wyglądu elewacji przez niego samego oraz przez zarząd uzdrowiska.
Surowo przestrzegano zasad zabudowy. W latach 1880–1905 zabudowa objęła trzy główne ulice Nałęczowa: aleję Lipową, Armatnią Górę oraz ul. Poniatowskiego. Większość z powstałych w tym czasie obiektów to modna ówcześnie, sanatoryjno-uzdrowiskowa architektura szwajcarska, m.in. wille „Podgórze”, „Oktawia” i „Widok” znajdujące się na Armatniej Górze.
 

Opracowała Aneta Żuraw
Redakcja: Monika Śliwińska