25.05.2006

25.05.2006

Czwarte spotkanie Forum Kultury Przestrzeni – Parking Lublin

Czwarte spotkanie Forum Kultury Przestrzeni odbyło się 25 maja 2006 w Ośrodku „Brama Grodzka – Teatr NN".

Jego tytuł „Parking Lublin" i co dalej, czyli perspektywy rozwoju ruchu rowerowego w naszym mieście – nawiązywał do faktu, że Lublin powoli staje się jednym wielkim parkingiem dla samochodów. Czy uznajemy rower jako alternatywny środek transportu zrównoważonego, który może pomóc w odwróceniu tego trendu?

ZAPROSZENI GOŚCIE

Eugeniusz Janicki (dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Lublin)

Henryk Korczewski (dyrektor Wydziału Strategii Rozwoju Urzędu Miasta Lublin)

Ewa Kipta (architekt, urbanista, pracownik Wydziału Strategii Rozwoju Urzędu Miasta Lublin, koordynator programu inicjatyw lokalnych dla dzielnic zaniedbanych; koordynator zespołu opracowującego program rewitalizacji dla Lublina)

Tadeusz Laskowski (główny specjalista d/s planowania układów komunikacyjnych Wydziału Strategii i Rozwoju Urzędu Miasta Lublin)

Stanisław Lichota (architekt urbanista, orędownik dróg rowerowych jako specjalista komisji planowania przestrzennego drugiej kadencji Rady Miasta)

Andrzej Link (urbanista, autor koncepcji programu ścieżek rowerowych w Lublinie opracowanej przez Instytut Gospodarki Przestrzennej i Komunalnej w Lublinie w 1998)

Piotr Znamierowski (Towarzystwo dla Natury i Człowieka, inicjator społecznego wniosku o wprowadzenie w Lublinie tzw. pakietu rowerowego, czyli zespołu bezinwestycyjnych rozwiązań organizacyjnych stymulujących rozwój dróg rowerowych)

Moderator spotkania: Marcin Skrzypek – koordynator Forum Kultury Przestrzeni, pracownik Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN"

 

GŁÓWNI DYSKUTANCI ZE STRONY PUBLICZNOŚCI

Dobrosław Bagiński (plastyk, pracownik naukowy Wydziału Artystycznego UMCS, w latach 90. dyrektor TVP 3 w Lublinie)

Członkowie Klubu Turystyki Kolarskiej „Welocyped"

Krzysztof Gorczyca (Prezes Towarzystwa dla Natury i Człowieka)

Tadeusz Laskowski otworzył spotkanie prezentacją miejskiego planu sieci dróg rowerowych, który był punktem wyjścia do dyskusji z udziałem specjalistów: urzędników, urbanistów i rowerzystów.

 

Czytaj więcej>>> pełny zapis czwartego spotkania Forum Kultury Przestrzeni

 

TEMAT SPOTKANIA
Powoli, ale konsekwentnie centrum Lublina zamienia się w jeden wielki zakorkowany parking. W wielu miejscach (np. w Centrum Zana) samochody mają pierwszeństwo nawet przed pieszymi.

To naturalny proces, który przechodziło i przechodzi wiele miast Europy Zachodniej i USA. Aby go odwrócić, zamyka się radykalnie centra dla ruchu samochodowego, buduje systemy dróg dla rowerów i piesze pasaże. W Polsce przyglądamy się biernie, jak samochody zawłaszczają każdy skrawek wolnej przestrzeni. Nie potrafimy uczyć się na błędach innych.

Są jednak miasta, gdzie sytuacja się zmienia. Gdańsk czy Kraków stać na zdecydowane kroki i rozwój spójnego systemu dróg rowerowych. Kluczem do sukcesu są grupy zadaniowe, czyli zespoły złożone z przedstawicieli rowerzystów, specjalistów i osób decyzyjnych, które koordynują i organizują współpracę wielu podmiotów, aby osiągnąć zamierzony efekt.

Szansa na powołania taki zespół istnieje również w Lublinie.

 

PODSUMOWANIE SPOTKANIA
Najważniejsze informacje i uwagi, które pojawiły się na spotkaniu ze strony urzędników i planistów:
● Plan sieci dróg rowerowych oparty jest na założeniu, że głównym celem ruchu rowerowego w Lublinie nie jest motywacja dom–praca, czy dom–usługa, tylko dom–inne cele. Założenie to nie jest oparte na badaniach aktualnych transportowych potrzeb mieszkańców, ponieważ takie badania nie były i nie są prowadzone. Oczywiście, potrzeby ludności są teraz inne niż dwadzieścia lat temu, lecz nie dysponujemy narzędziami, aby je poznać. Konsultacje społeczne byłyby tu pomocne, aczkolwiek trzeba wziąć pod uwagę subiektywizm odczuć osób zabierających głos. Można uznać, że przyjęty plan budowy dróg rowerowych jest najlepszym rozwiązaniem, na jakie nas obecnie stać.

● Istnieją priorytety budowy dróg dla rowerów, ale nie ma pieniędzy. Priorytetem ustalonym przez Komisję Rady Miasta i przez prezydenta jest ścieżka rekreacyjna wzdłuż Bystrzycy z możliwością połączenia z innymi odcinkami i to realizujemy.

● Obecna długość tras rowerowych – 14 km [w 2006 roku – red.], z czego 8 km wybudowano od podstaw. Całkowita planowana długość tras rowerowych – 175 km, w tym do roku 2016 – 70 km.

Główne planowane w tym czasie trasy to:
– od ul. Krauzego do al. Warszawskiej doliną Czechowki,
– od al. Solidarności przez Fabryczną, Drogę Męczenników Majdanka na Felin (Akademia Rolnicza),
– od al. Spółdzielczości Pracy, przez Związkową, skrajem Ponikwody do doliny Bystrzycy,
– od al. Jana Pawła do al. Kraśnickiej.
● Istnieje możliwość bezinwestycyjnego rozwoju dróg dla rowerów, np. przez wyznaczanie pasów rowerowych na jezdniach kosztem ruchu samochodowego, ale nie da się tego zrobić bez lobbingu i edukacji. Obawiamy się je wyznaczać, ponieważ nasze (kierowców i rowerzystów) wspólne poruszanie się po jezdni pozostawia jeszcze wiele do życzenia. Oczekujemy opinii rowerzystów, czy takie pasy wprowadzać.

● Z promocją ruchu pieszego i rowerowego jesteśmy daleko w tyle za innymi ośrodkami, ponieważ nawet Starego Miasta nie możemy wyłączyć z ruchu samochodowego.

● Nawierzchnia kostkowa ścieżki w dolinie Bystrzycy jest lepsza niż asfaltowa, ponieważ jest to teren narażony na zalewanie i późniejsze remonty ścieżki będą dla kostki tańsze niż dla asfaltu.

 

Najważniejsze informacje i uwagi, które pojawiły się na spotkaniu ze strony mieszkańców:
● Brak konsekwencji w polityce rowerowej miasta. Temat ten został podjęty pięć lat temu przez „Dziennik Wschodni", odbyło się spotkanie – bez pożądanych rezultatów. We wrześniu 2005 Towarzystwo dla Natury i Człowieka złożyło na ręce prezydenta podpisaną przez kilkuset rowerzystów petycję o tzw. pakiecie rowerowym. Bez żadnych rezultatów.

● Aby rozwinąć w Lublinie komunikację rowerową należy zacząć nie od rozbudowy dróg, lecz od przebudowy myślenia na ten temat. Niestety, w Lublinie brakuje ludzi, którzy wskazywaliby na potrzebę przyjęcia standardów rowerowych obowiązujących w innych miastach.

● Przyjęto w Lublinie niezły plan rozwoju dróg dla rowerów, ale brakuje wygodnego dla rowerzystów, zgodnego z ich potrzebami etapowania realizacji tego planu.

● Priorytetem dla dróg rowerowych powinno być bezpieczeństwo rowerzystów i pieszych, a nie rekreacja.

● Trasy rowerowe dublują trasy samochodowe, nie wykorzystując możliwości, jakie daje rower.

● Planowane trasy dla rowerów faktycznie nie realizują priorytetu ich rekreacyjności, ponieważ biegną wzdłuż dróg dla samochodów.

● Chcąc realizować priorytet rekreacyjnych dróg dla rowerów, lepiej zainwestować miliony złotych w ich rozwój w mieście niż w utwardzenie brzegu zalewu pod okalającą go ścieżkę zamiejską.

● Na obecnym poziomie rozwoju dróg rowerowych w Lublinie planowanie ich wyłącznie w oparciu o badania przewozu jest bez sensu, ponieważ przypomina sytuację, w której „w stanie wojennym zapytalibyśmy konsumentów w sklepach spożywczych, jakie towary najczęściej kupują”.

● To Miasto, a nie sondaże kształtują politykę transportową poprzez system zachęt i kar. Umieszczanie jej w strategii i polityce transportowej Lublina będzie źródłem pieniędzy na rowerowe inwestycje. Brak środków na drogi dla rowerów wynika z braku postawienia sobie celu, aby te środki zdobywać.

● W Poznaniu z rowerów korzysta 2,5 proc. mieszkańców. Wydaje sie, że to niewiele, ale ów procent oznacza 20 tys. osób, którzy nie jeżdżą samochodami i autobusami, a to już dużo. Jednak zamiast zastanawiać się, jaki procent korzysta z rowerów w innych miastach, powinniśmy zaplanować jaki procent powinien korzystać w Lublinie i przygotować idące w tym kierunku działania.

● Aby animować ruch rowerowy w mieście, być może lepiej byłoby postawić nie na rekreację, lecz na promocję tego transportu w jakiejś grupie docelowej, np. wśród studentów.

● W istniejących drogach dla rowerów można wskazać szereg błędów:
– często niesprawdzająca się w praktyce organizacja ruchu piesi–rowerzyści–samochody z powodu jej niezgodności z istniejącymi standardami rowerowymi (np. zbyt mała strefa akomodacji, źle ustawione włączniki świateł, zbyt wysokie krawężniki, wyznaczanie ciągów rowerowych na zbyt wąskich alejkach, nielogiczne informacje na znakach drogowych itp.),
– brak dbałości o jakość i stan nawierzchni (np. zamiast asfaltu kładzie się bruk, mimo że po starym asfalcie jeździ się rowerem lepiej niż po nowej kostce),
– za wąski i w związku z tym niebezpieczny jest ciąg pieszo-rowerowy w dolinie Bystrzycy – jeszcze za poprzedniej kadencji prezydenckiej sugerowano budowę arterii rowerowej.

● Parkując na szerokich chodnikach, samochody odbierają przestrzeń pieszym i rowerzystom.

● Brak stojaków i przechowalni rowerów w centrum i w miasteczku akademickim.

● W planie realizacyjnym do 2016 roku przewidziano za mało dróg dla rowerów w południowo-wschodniej części Lublina (Kośminek, Dziesiąta, dolina Czerniejówki, Zemborzycka).

 

 

Dokumentacja wydarzenia w zasobie Archiwum Ośrodka "Brama Grodzka - Teatr NN"

Fotografie w formie cyfrowej, autor: J. Zętar (21 fot.) Archiwum Foto, sygn: CD_2006_7

Rodzaje działań: panel dyskusyjny