1994

1994

Program "Pamięć - Miejsce - Obecność" - analiza podstaw projektu

Projekt: Pamięć – Miejsce – Obecność powstał w Teatrze NN. Wyrasta on z doświadczeń Teatru działającego w obszarze lubelskiej kultury i jest próbą rozwiązania przynajmniej części zauważonych i istotnych problemów związanych z jej funkcjonowaniem w naszej Małej Ojczyźnie. Jest również próbą poszukiwania nowych dróg i rozwiązań bardziej przystających do zmian, jakie zaszły w Polsce i wokół niej.

W wyniku zmian politycznych, jakie zaszły w dawnym bloku sowieckim, wszystkie państwa tworzące go odzyskały niepodległość. Również rozpad samego ZSRR powoduje stopniowe wyłanianie niepodległych państw, będących do tej pory integralną częścią ZSRR. Sytuacja taka stawia przed społeczeństwami tych, już niepodległych państw, olbrzymie problemy natury gospodarczej, politycznej i społecznej. Przedmiotem naszych rozważań będzie kultura jako jeden z ważnych czynników mogących zbliżyć narody. Jest to o tyle istotne, że znów budzą się demony nacjonalizmów. Właśnie kultura, dzięki swej uniwersalności, a jednocześnie poszanowaniu dla innych, jest płaszczyzną, na której bez problemów mogą spotkać się ludzie mówiący różnymi językami.
W każdym z tych krajów nastąpiło załamanie się komunistycznego modelu kultury, a na jego miejsce nie powstało nic wyraźnie sprecyzowanego. Problemy związane z poszukiwaniem nowego modelu funkcjonowania kultury w społeczeństwie pogłębia jeszcze trudna sytuacja ekonomiczna tych państw. Rzutuje to też na kontakty na płaszczyźnie kulturalnej między tymi państwami. Brakuje nowych, wzajemnych tłumaczeń z literatury współczesnej. Słaba jest wzajemna obecność twórców w galeriach, teatrach, kinach. Brak również informacji o tym, co dzieje się aktualnie w kulturze innych krajów.
Problemy zaczynają się także w kontaktach między Polską a państwami dawnego ZSRR: Białorusią, Litwą, Ukrainą. Nakłada się na to jeszcze nasza wspólna przeszłość, a w związku z tym także wzajemne uprzedzenia.
Nie należy zapominać, że narody te były pod wielką presją ideologii komunistycznej, co obecnie znajduje swoje odbicie w ciężkiej sytuacji ich kultury.
Cały ten obszar Europy postrzegany jest głównie przez pryzmat kultury rosyjskiej i z nią jest kojarzony. Mało kto wie o istnieniu współczesnej sztuki białoruskiej, litewskiej czy ukraińskiej. Mówi się, co najwyżej, o folklorze tych narodów. Są to efekty wieloletniej polityki kulturalnej prowadzonej przez władzę komunistyczną. Sytuacja taka powinna ulec zmianie, a rola Polski w tym procesie może być bardzo ważna.
Druga połowa lat osiemdziesiątych, tzw. pierestrojka, to czas rozwoju (szczególnie na Ukrainie i Litwie) kultury niezależnej od państwa, o której wiemy bardzo niewiele. Powstał cały obszar sztuki podziemnej, często na bardzo wysokim poziomie artystycznym. Artyści działający w ramach tego podziemia, programowo ustawiali się w opozycji do oficjalnie działających związków twórczych, które, w większości przypadków do dnia dzisiejszego nie uległy zmianie. Dlatego informacji o tym, co dzieje się naprawdę w sztuce współczesnej tych krajów należy szukać innymi drogami np. wykorzystując indywidualne kontakty (…). Być może realizowane w ramach projektu „Pamięć – Miejsce – Obecność” przedsięwzięcia pomogą nam uzyskać odpowiedź na pytanie: jacy jesteśmy, my artyści, żyjący na progu XXI wieku, po tragicznych doświadczeniach, które nas dotknęły? Jaka jest nasza twórczość? Co nas łączy? Czy nasza twórczość wnosi swój własny ton do współczesnej kultury europejskiej? Zależy nam bardzo na wprowadzeniu w kulturalny krwioobieg tego Regionu sztuki współczesnego Izraela i artystów żydowskich, tworzących w różnych częściach świata. Jest to naturalna potrzeba podtrzymywania ich obecności w miejscu, gdzie żyli obok nas przez tyle wieków.
Projekt „Pamięć – Miejsce – Obecność” w części swych przedsięwzięć buduje swego rodzaju pomost między Europą a wieloma artystami skazanymi do tej pory na izolację. Trzeba mieć świadomość, że sztuka tamtych krajów (a w szczególności Białorusi) jest w dużo trudniejszej sytuacji niż nasza. Dlatego też ważną sprawą jest bezinteresowna pomoc, jakiej możemy udzielić tamtejszym artystom. To może być nasz wielki wkład w budowanie wzajemnego zaufania. Wskazany byłby stały kontakt z galeriami w różnych miastach Europy, gdzie niektóre z wystaw organizowanych w Lublinie mogłyby być prezentowane.
Wszystkie te działania, wsparte rzetelną informacją w prasie, radiu i telewizji, miałyby szansę zwrócenia na siebie uwagi szerszego kręgu odbiorców, dla których większość sygnalizowanych tu problemów jest zupełnie nieznana. W perspektywie doprowadzi to do sytuacji, w której Lublin będzie kojarzony z określonym obszarem działań kulturotwórczych. Oczywiście naszym zainteresowaniem obejmiemy również Łotwę i Estonię, a także Węgry, Czechy, Słowację i Rumunię. Realizacja tych zamierzeń zależy od możliwości finansowych. Jedno jest pewne: stała i wielopłaszczyznowa obecność tych wszystkich krajów w naszym życiu kulturalnym będzie nas do siebie zbliżać i budować mosty porozumienia, a to jest cel najważniejszy.
Został tu naszkicowany zintegrowany obszar działań za rzecz zbliżenia między narodami naszej części Europy. Do jego realizacji potrzebna jest odpowiednia polityka kulturalna odpowiednich instytucji międzynarodowych, państwowych, władz wojewódzkich i miejskich. Potrzebne są również środki na te przedsięwzięcia.