02.08.2005

02.08.2005 - 05.08.2005

Stacja jedenasta - Zagórz

ZAGÓRZ

2 sierpnia, godz. 10.00-12.00
5 sierpnia, godz. 18.00-20.00
Tor 4, peron 1

Dziennik pokładowy

2.08.05
10:00
Pusto. Gorąco. Staramy się przyciągnąć turystów. Skutek marny, natomiast ci, którzy ulegają naszym namowom zostają na dłużej.
Są harcerki z Sosnowca, pracownice naukowe z Uniwersytetu Łódzkiego i małżeństwo z Warszawy. Ci ostatni już o nas słyszeli.
Monika nagrywa młodego człowieka - student turystyki z Poznania. Opowiada o swoich kolegach, którzy studiują po to, żeby wyjechać. On chce ściągać turystów tutaj.

12:00
Zwijamy się. rozpoczyna się urlop ;-)
Część załogi idzie w góry, reszta pada na wyłożone przed wagonem karimaty i leży. Odpoczywa...

Zagórz Bieszczady
3.08.05
Odpoczynek. Każdy na własny, oryginalny pomysł wykorzystuje czas. Jedni idą w góry, inni zostają. Śpią, odkrywają uroki pustego wagonu.
Ekipa w składzie Monika, Ania, Piotr Z., Piotr S., Łukasz z Ustrzyk Górnych czerwonym szlakiem zdobywa kolejno Tarnicę, Krzemień, Bukowe Brdo, by pod wieczór dojść do chatki pod lasem i tam spędzić noc w towarzystwie dwóch uroczych popielic, nazywanych przez niektórych "przetwornicami".
Szymon i Małgosia wyruszają na własną rękę. Nocują gdzieś pod drzewem. Milena i Tomek jadą do Przemyśla, a Piotr K. śpi w wagonie.

4.08.05.
Tomek, Milena i Piotr K. spędzają noc w szesnastowiecznych ruinach klasztoru Karmelityów Bosych. Załoga Moniki wędruje w deszczu z chatki do Mucznego i Stuposian. Podwiezieni Land Roverem przez Straż Graniczną (dzięki serdeczne chłopaki) dociera do Ustrzyk Górnych, a stamtąd PKSem do wagonu.
Powraca także Milena, a następnego dnia (5.08.05.) Szymon. Załoga w komplecie. Opowieści, opowieści, opowieści. Jakbyśmy nie widzieli się przez co najmniej trzy tygodnie, a nie trzy dni.

5.08.05.
Od rana suszymy ubrania po wczorajszych wojażach. Ciężka sprawa - jest tak koszmarna wilgoć w powietrzu, że nic nie chce schnąć. Ania za pomocą dwóch suszarek próbuje doprowadzić do stanu używalności swoje jedyne buty!

12:00
Monika i Piotr S. idą do izby pamięci NSZZ "Solidarność" zagórskich kolejarzy. Tam spotkali się z Krzysztofem Motyką naczelnikiem sekcji przewozów pasażerskich w Zagórzu, Zdzisławem Urbanem komendantem placówki SOK i Zbigniewem Migalskim przewodniczącym KZ NSZZ "Solidarność".

16:00
Rozstawiamy sprzęt. Trochę bez sensu. Deszcz wisi w powietrzu. Nikogo nie ma. Pan Leszek walczy z anteną - od rana oglada na śnieżącym ekranie filmy familijne w stylu "Lassi" albo inne pierdoły.
Piotr S. z miną "bez kija nie podchodź" krzyczy, bo przesuwanie anteny podwoduje przerwy w dostarczaniu prądu, a on jak zwykle przy kompie...
Milena, Piotr K. i Małgosia biesiadują na dworze na NNowskich stołkach. Zupka chińska...
Ziąb makabryczny.

Anna Dąbrowska