Lokacja Lublina na prawie magdeburskim
Panowanie Kazimierza Wielkiego w Lublinie
Litwa nowym partnerem Polski

Panowanie Kazimierza Wielkiego w Lublinie

W połowie XIV wieku Lublin stał się ważnym punktem strategicznym w polityce wschodniej Kazimierza Wielkiego. To tutaj koncentrowano wojska i to właśnie tu odbywały się rozmowy z zagranicznymi posłami. Lublin posiadał zaplecze, które pozwalało na realizację zamierzeń króla, a te znacznie podniosły pozycję polityczno-ekonomiczną rozwijającego się miasta. Pobyty wojsk i dworu królewskiego wiązały się z zapewnieniem im godnego kwaterunku w grodzie. Zyskiwała na tym okoliczna społeczność, rozwijając rzemiosło i handel. Konflikty z Rusinami, Litwinami i Tatarami trwale odcisnęły swoje piętno na architekturze Lublina, nadając mu jednocześnie status miejsca styku różnych kultur.

XIVw

Trójwymiarowa makieta przedstawiająca czternastowieczny Lublin  

Jak Kazimierz Wielki zmienił Lublin w murowany?

Na początku 1341 roku na Lubelszczyznę najechali Tatarzy wspomagani przez Rusinów. Był to odwet za podporządkowanie sobie przez Kazimierza Wielkiego Rusi Halickiej, z której miejscowi władcy płacili daniny chanowi tatarskiemu. Początkowo ich oddziały poruszały się wzdłuż Sanu, dochodząc do miejsca, w którym łączył się z Wisłą. Przeprawienie się przez „królową polskich rzek” uniemożliwiło im rycerstwo polskie dowodzone przez króla Kazimierza Wielkiego. Z obawy przed klęską Tatarzy zmienili kierunek natarcia i skierowali swoje wojsko na Lublin. Nie udało im się zdobyć wzgórza zamkowego, ale zniszczyli drewniane miasto. Załoga broniła się aż do chwili przybycia króla z odsieczą. Po przybyciu na miejsce Kazimierz Wielki podjął się odbudowy zniszczonego miasta. Dwudziestego piątego stycznia 1342 roku za 140 grzywien groszy praskich sprzedał wójtostwo Franczkowi z Moguncji. Cena była niska i podyktowana zapewne dużym stopniem zniszczenia grodu. Następnie, kierując się chęcią stworzenia zamkniętej fortyfikacji, król wykupił teren między kościołami św. Stanisławaśw. Michała z rąk archidiakona, ofiarując mu w zamian 12 łanów kmiecych wsi Dziesiąta. Ponadto w 1359 roku poprosił biskupa krakowskiego Bodzętę o trzydziestoletnią rezygnację z dziesięciny zbieranej z terenu Lublina, co zapewne wiązało się z odciążeniem mieszkańców odbudowujących gród po zniszczeniach wojennych. Tak rozpoczął się proces rozbudowy miasta. Powstały obwarowania, bramy miejskie o charakterze obronnym - Krakowska i Grodzka. Odbudowano kościoły - św. Michała i dominikański, nadając im nową, murowaną formę. W tym samym okresie drewniany zamek przebudowano na murowany. Nowe fortyfikacje, w skład których wchodziły również baszty, wybudowano z kamienia i cegły. Mury miały około dwóch metrów grubości i sześciu metrów wysokości. Ich linię wyznaczało ukształtowanie terenu, a także istniejąca sieć komunikacyjna. W obrębie murów miasto rozbudowywało się zgodnie z układem urbanistycznym, jaki został wytyczony w 1317 roku. Ulice były wąskie z uwagi na ograniczoną przestrzeń oraz bezpieczeństwo mieszkańców, gdyż mniejsza powierzchnia była łatwiejsza do obrony. Większość zabudowy nadal stanowiły budynki drewniane lub o konstrukcji szachulcowej, kryte gontami. W rynku oraz jego sąsiedztwie stopniowo wystawiano murowane kamienice, a na przełomie XIV i XV wieku wzniesiono gotycki ratusz, będący siedzibą władz miejskich. Odbudowa i obwarowanie Lublina trwało około trzydziestu lat, a teren objęty murami wynosił siedem hektarów.

Czytaj więcej>>>

>>> o Starym Mieście

>>> o murach obronnych i baszcie na ulicy Jezuickiej

>>> o basztach na ulicy Kowalskiej

>>> artykuł o murach miejskich

>>> o zamku lubelskim

kaz

Dokument interaktywny: Sprzedaż wójtostwa dziedzicznego w Lublinie przez Kazimierza Wielkiego z 25 stycznia 1342 roku. Akt opublikowany w ramach projektu „Lublin w dokumencie” (ze zbiorów Archiwum Państwowego w Lublinie)

Ciekawostka: Czy tylko mury broniły miasta?

Lublina broniły nie tylko fortyfikacje, ale także murowany zamek. Prowadzącą do miasta Bramę Grodzką łączył z zamkiem drewniany most, łatwy do rozebrania, bądź spalenia w przypadku niebezpieczeństwa. Choć zamek otaczały ze wszystkich stron odnogi Czechówki, w czasach panowania Kazimierza Wielkiego dodatkowo spiętrzono wodę i utworzono kilka stawów, które blokowały podejście do miasta. Walory obronne miało także nachylenie stoków wzgórz, utrudniające atak na Lublin z różnych stron.

inf. 7

Skąd wzięła się dzielnica Tatary?

Jak głosi legenda, Tatarzy oblegający Lublin w 1341 roku, rozbili swój obóz w okolicy ujścia Czerniejówki do Bystrzycy. Na pomoc mieszkańcom przybyła jazda polska, która pod rozkazami Kazimierza Wielkiego pokonała wrogie wojska na prawym brzegu Bystrzycy. Według legendy Tatarzy odstąpili od oblężenia, gdy strzała wypuszczona z łuku jednego z obrońców śmiertelnie ugodziła ich dowódcę. Jedna z jej wersji wywodzi nazwę dzielnicy Tatary od miejsca, gdzie znajdował się obóz napastników, według innej w miejscu obecnej dzielnicy osadzono jeńców tatarskich.

Zamek Lubelski w XIV wieku - trójwymiarowa makieta miasta

Jak żyli mieszkańcy obwarowanego Lublina?

Średniowieczni Lublinianie potrzebowali jedzenia, ubioru, pracy i odpoczynku tak samo, jak my dzisiaj. Już wtedy istniały prawa i regulacje organizujące życie dużych i małych społeczności. Rzeki były arteriami ówczesnych miast. To przy nich tętniło życie: czerpano stąd wodę dla ludzi i zwierząt, kąpano się, prano ubrania, wylewano nieczystości, transportowano towary. Jeśli prawo nie rezerwowało tego wyłącznie dla właściciela gruntów, pobliskie rzeki i stawy pozwalały również na pozyskiwanie pożywienia. Łowiono przede wszystkim ryby, ale zapewne nie stroniono też od raków czy małży rzecznych. Do produkcji lekarstw ówczesna medycyna wykorzystywała żaby, ktore łatwo można było wyłapać na terenach nadrzecznych. W obrębie stu łanów nadanych miastu przez Władysława Łokietka mieszkańcy zakładali pola uprawne, wygony dla zwierząt, a także ogrody z owocami i warzywami, które czasem były uprawiane w obrębie parcel miejskich. Już wtedy płacono podatki (daniny), więc lublinianie chcąc „związać koniec z końcem”, musieli podejmować pracę zarobkową. Dokument nadania wójtostwa wymienia takie grupy zawodów, jak: młynarze, piekarze, drwale, rybacy, szewcy i rzeźnicy, łaziebnicy, pasterze. Duża grupa mieszczan trudniła się działalnością usługową względem kasztelana, archidiakona i wójta. Wielkie inwestycje, takie jak budowa obwarowań czy wznoszenie budynków murowanych, dawały młodym ludziom szansę na zdobycie pierwszych doświadczeń i rozwój zawodowy. Po dniu pracy odmierzanym przez dzwony kościelne, ci z mieszkańców, których było na to stać, mogli udać się do łaźni oferującej zarówno usługi higieniczne, jak i rozrywkowo-towarzyskie. Mniej zasobni obywatele organizowali sobie czas wolny, dzieląc go między odpoczynek i załatwianie doraźnych spraw. Roczny cykl życia grodowego odmierzany przez pory roku, przeplatały wydarzenia, takie jak święta kościelne, targi, jarmarki, ataki wrogów czy wizyty władców i książąt.

Grosz praski Jan Luksemburski

Grosz praski (moneta z czasów panowania króla Kazimierza Wielkiego) - Jan Luksemburski, fot. Rafał Niedźwiadek

Ciekawostka: Czy Kazimierz Wielki odwiedzał Lublin?

Tak. Już w dokumencie sprzedaży wójtostwa król zastrzegł sobie prawo do korzystania z łaźni miejskiej za każdym razem, gdy będzie gościł w mieście. Pierwsza udokumentowana sposobność do zażycia kąpieli w lubelskim grodzie nadażyła się w 1351 roku, gdy Kazimierz Wielki, wraz ze swoim siostrzeńcem Ludwikiem Węgierskim, podjął wysiłki na rzecz walki z Litwinami i Tatarami, którzy również wyprawiali się na polskie ziemie. Na miejsce koncentracji wojsk wyznaczono Lublin. Na przełomie lipca i sierpnia do miasta zaczęły napływać masy rycerstwa polskiego i węgierskiego. Kazimierz Wielki dojechał do grodu ciężko chory i musiał w nim pozostać do czasu odzyskania zdrowia. W obliczu niemocy polskiego władcy dowodzenie przejął Ludwik Węgierski, który poprowadził dalej połączone wojska. W 1358 roku Kazimierz Wielki wraz z gronem swych dygnitarzy przyjechał dwukrotnie do Lublina, by rozmawiać z Litwinami na temat zawarcia pokoju. Rokowania zakończyły się fiaskiem, co sprowadziło na Lubelszczyznę kolejne najazdy litewskie i tatarskie. Miasto musiało być już otoczone solidnymi umocnieniami, gdyż nie doznało żadnych zniszczeń.

Najkrócej mówiąc...

Okres panowania Kazimierza Wielkiego był dla Lublina znamienny w skutkach. Król nie tylko odbudował i znacznie przebudował zniszczone najazdami miasto, ale także nadał mu nowoczesny charakter, dostosowany do potrzeb ówczesnych mieszkańców. Polityka królewska względem miasta przyczyniła się do ustabilizowania jego sytuacji polityczno-ekonomicznej, a ufundowane fortyfikacje zminimalizowały ryzyko zniszczeń w trakcie późniejszych najazdów. Do zabytków z tego okresu zaliczamy przede wszystkim bramy miejskie – Krakowską i Grodzką – oraz baszty, których pozostałości można zobaczyć przy ulicy Jezuickiej 7 i ulicy Lubartowskiej 25.

Zobacz więcej>>> gotyk na szlaku stylów w architekturze Lublina