Kultura w komunizmie
Lublin 1989
Żydzi i inne mniejszości w Lublinie

Lublin 1989

Po zakończeniu stanu wojennego Polska pogrążyła się w kryzysie. Nierozwiązywane przez władze problemy gospodarcze wpływały na pogorszenie się nastrojów społecznych. Stopniowo władza traciła poparcie w społeczeństwie, o czym przekonała się w czasie referendum w 1987 roku. Zauważalnej przez wszystkich potrzebie zmian sprzyjała sytuacja międzynarodowa – na Wschodzie zapowiedzią zmian była polityka Michaiła Gorbaczowa w ZSRR. W 1986 roku władze ogłosiły amnestię, co Solidarność odebrała jako krok w stronę dialogu. Wzajemne przyciąganie i neutralizowanie się stron spowodowało, że Solidarność i władze komunistyczne podjęły wreszcie wspólne rozmowy.

Czytaj więcej>>> o Lublinie w latach 1944–1988 

Wiec studencki na placu Litewskim w Lublinie w 1989 roku, autor nieznany

Kiedy nastąpiła zmiana kursu władzy komunistycznej?

W połowie lat 80. To wtedy sekretarzem Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego (KPZR) został Michaił Gorbaczow, rozpoczynając przebudowę ZSRR na zasadach pieriestrojki głoszącej hasła jawności (głasnosti) i przyspieszenia (uskorienia). Okres ten był dla republik radzieckich czasem działań na rzecz zdobycia autonomii i odłączenia się od ZSRR. Kryzys gospodarczy lat 80., brak pomysłów na jego rozwiązanie, a także stagnacja polityczna po zakończeniu stanu wojennego i obawa władz przez strajkami skłoniły władze PRL do rozpoczęcia rozmów z nielegalnie działającą Solidarnością. Efektem współpracy było opracowanie formuły ustroju przejściowego między „realnym socjalizmem” a demokracją i przygotowanie reform, które miałyby w miarę bezkonfliktowo umożliwić stopniową transformację ustrojową.

Czytaj więcej>>> o stanie wojennym

Czy Okrągły Stół faktycznie był okrągły?

Jak najbardziej. Obie strony zasiadły do niego dwa razy: po raz pierwszy 6 lutego podczas otwarcia obrad, drugi - 5 kwietnia 1989 roku. W ciągu dwóch miesięcy niemal sześćset osób uczestniczyło w ponad stu spotkaniach w zespołach, podzespołach i grupach roboczych. W pracach podzespołów wzięli udział lublinianie: Adam Stanowski, Stanisław Węglarz, Eryk Chojnacki oraz działacz opozycyjny z Fajsławic Henryk Janusz Stępniak. W dokumencie zamykającym obrady Okrągłego Stołu stwierdzono, że ustalenia są początkiem „drogi do demokracji parlamentarnej. Zadaniem parlamentu wybranego w tegorocznych wyborach jest stworzenie nowej, demokratycznej konstytucji i nowej demokratycznej ordynacji wyborczej. Strony uczynią wszystko, aby skład następnego parlamentu był w pełni wyznaczony przez wolę wyborców”.

Jak wyglądały lubelskie wybory 1989 roku?

Do przeprowadzenia solidarnościowej kampanii wyborczej powołano Komitet Obywatelski „Solidarność” Województwa Lubelskiego, który ulokowano w oficynie budynku przy Krakowskim Przedmieściu 62. Jego przewodniczącym został prof. Jerzy Kłoczowski. Praca Komitetu polegała przede wszystkim na wyłonieniu kandydatów na posłów i senatorów z ówczesnego, znacznie mniejszego niż dziś, województwa lubelskiego. Wytypowani do sejmu Janusz Rożek, Ignacy Czeżyk, Zygmunt Łupina i Tadeusz Mańka brali udział w walce o 35 proc. mandatów poselskich przewidzianych dla Solidarności. Startujący do senatu Adam Stanowski i Henryk Janusz Stępniak konkurowali w nielimitowanym podziale mandatów. Komitet Obywatelski nie popierał jednak jedynie „swoich”. Z listy Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego startowała Teresa Liszcz, a ze Stronnictwa Demokratycznego – Kazimierz Czerwiński. Przeprowadzone badania sondażowe wykazały, że kandydaci Solidarności cieszą się ogromnym poparciem społecznym. W przeddzień wyborów powołano 170 obwodowych komisji wyborczych, które rozlokowano w szkołach, urzędach i innych budynkach użyteczności publicznej w Lublinie.

Czytaj więcej>>> o sytuacji w kraju i obradach Okrągłego Stołu

Lublin przed wyborami 4 czerwca 1989 roku

Afisze wyborcze w 1989 roku, fot. Waldemar Maluga

W jaki sposób starano się zdobyć poparcie mieszkańców?

Pierwsza wolna kampania wyborcza po 1945 roku przebiegała w szalonym tempie. Nic dziwnego, w końcu Solidarność miała bardzo mało czasu na dotarcie do wyborców, a zadania nie ułatwiał ograniczony dostęp do radia, telewizji i prasy pozostających w rękach władzy. Kampanię lubelską zainaugurowano 3 maja – na pokonanie władzy wystarczył więc zaledwie miesiąc! Taka sytuacja była możliwa dzięki ogromnemu zaangażowaniu członków i pracowników Komitetu w przeprowadzenie kampanii wyborczej. Skuteczną metodą okazał się sposób prezentowania poszczególnych kandydatów, którym robiono zdjęcia z Lechem Wałęsą, a następnie w formie plakatów rozklejano w całym kraju. Przynależność do tzw. drużyny Wałęsy miała zasadnicze znaczenie dla startujących i kampanii; dodawała wiarygodności nawet tym najmniej znanym. Na zamówienie lubelskiego Komitetu wykonano kilka plakatów wyborczych, spośród których najsłynniejszy był ten, zatytułowany Tobie się uda. Wyniki wyborów były niemałym zaskoczeniem nie tylko dla Solidarności, ale przede wszystkim dla władz. W Lublinie zwyciężyli wszyscy kandydaci Solidarności, a nawet osoby popierane z list Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego i Stronnictwa Demokratycznego. Podczas wyborów ostatecznie odrzucono system komunistyczny. Taka sytuacja w kraju za żelazną kurtyną miała miejsce po raz pierwszy od 1945 roku.

Czytaj więcej>>>

>>> przebieg i skutki wyborów

>>> wybory czerwcowe w liczbach

>>> szlak historii najnowszej

>>> relacje świadków - wybory 1989

>>> relacje świadków - wybory 1989

wybory

Czy w końcowej fazie PRL-u Lublin ulegał przemianom?

Tak. Pod koniec lat 80. w granice miasta włączono Jakubowice Murowane, Dominów, Łysaków, Abramowice Kościelne i Prywatne, Pliszczyn, Węglinek, Wólkę Abramowicką, Konopnicę, Sławin-Szerokie, Wolę Sławińską, Świdniczek, Biskupie oraz Głusk. W ten sposób Lublin rozszerzył swoje terytorium o kolejne 36 km kw. Powstawały nowe osiedla, np. Czuby, rozbudowywano Czechów, na Felinie pojawiły się pierwsze bloki mieszkalne, planowano budowę osiedli domków jednorodzinnych na Bazylianówce, Węglinie i Wrotkowie. Nie rozwiązało to jednak problemów socjalnych. Na przydział mieszkania trzeba było czekać nawet 14 lat. Istotne zmiany zaszły za to w układzie komunikacyjnym. W listopadzie 1989 roku, po ponad trzydziestu latach od rozpoczęcia prac budowlanych, oddano do użytku Trasę W-Z (od alei Warszawskiej do Kalinówki) na długości 13,2 km, co znacznie usprawniło nie tylko tranzyt przez miasto, ale także poruszanie się w jego obrębie. W 1986 roku rozpoczęto budowę trasy przelotowej Północ–Południe (Trasa N–S) umożliwiającej przejazd od alei Tysiąclecia do ulicy 1 Maja. Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne (MPK) zakupiło kolejne pojazdy. W 1988 roku zadebiutował trolejbus stworzony na bazie „Jelcza”. Utworzeniem nowych rozwiązań komunikacyjnych zajęła się powołana w tym celu Miejska Inżynieria Ruchu. Końcowe lata komunizmu nie zmieniły kondycji gospodarki i szarej codzienności. Pod niemal pustymi sklepami dalej ustawiały się „ogonki”. Mieszkańcy uskarżali się na deficyt wody i braki w dostawach prądu. Brakowało w Lublinie komunalnego wysypiska śmieci, a budowa oczyszczalni w dzielnicy Hajdów przeciągała się od lat 70.! W porówaniu do lat 60. czy 70. znacznie spadło tempo przyrostu naturalnego w mieście – w 1988 roku Lublin zamieszkiwało tylko 339 tys. osób.

Aleja Solidarności w Lublinie

Trasa W-Z, wygląd współczesny, fot. Joanna Zętar

Jak mieszkańcy miasta pożegnali komunizm?

Zabawnie (happeningi pomarańczowej alternatywy podczas kampanii wyborczej) i spokojnie. W akcjach zajmowania obiektów należących do miejskich i wojewódzkich władz komunistycznych specjalizował się lubelski organ Konfederacji Polski Niepodległej. Zwycięstwo opozycji dało władzy jasno do zrozumienia, że Polacy wybrali demokrację. Zapewne najbardziej widocznym i trwałym świadectwem przemian było likwidowanie symboli dawnego ustroju: pomników, nazw ulic i placów. Z inicjatywy Norberta Wojciechowskiego zdemontowano pomnik Bolesława Bieruta (urodzonego pod Lublinem prezydenta Polski Ludowej, przewodniczącego KC PZPR, odpowiedzialnego za wprowadzenie systemu komunistycznego w Polsce) stojący od 1979 roku na placu Bieruta (obecnie I.B. Singera). Zdemontowano też pomnik Wdzięczności na placu Litewskim, będący hołdem dla polskich i radzieckich żołnierzy, którzy wyzwolili miasto spod okupacji hitlerowskiej. Pomnik Bieruta trafił do Galerii Sztuki Socrealizmu w Kozłówce, a pomnik Wdzięczności został prawdopodobnie przetopiony. Równocześnie zmieniano nazwy ulic w Lublinie, choć czasami odbywało się to dość opornie. Na przykład aleję Lenina przemianowano na Andersa dopiero 1993 roku.

Czytaj więcej>>> relacja świadka - demontaż pomników

Ciekawostka: Jak obalano komunizm w innych krajach bloku wschodniego?

Przeróżnie. Najczęściej jednak – podobnie jak w PRL – pokojowo, w drodze negocjacji. Tak było na Węgrzech, w NRDCzechosłowacji i Bułgarii. W Rumunii wydarzenia miały brutalny przebieg. Rewolucyjne obalenie dyktatorskich rządów Nicolae Ceausescu doprowadziło do przelewu krwi. Pojmany dyktator wraz z żoną został rozstrzelany przez pluton egzekucyjny w miejscowości Targoviste. Działania niepodległościowe w krajach demokracji ludowej, tzw. demoludach, określane są przez historyków jako Jesień Ludów, rzadziej Narodów. Warto pamiętać, że to Polska była pierwszym krajem, w którym obalono ustrój komunistyczny i przez to wyznaczono drogę działania innym zniewolonym krajom.

Czytaj więcej>>> o sytuacji międzynarodowej w 1989 roku

Czytaj więcej>>> relacja świadka – upadek komunizmu

Historia Lublina w pigułce. Infografika

Chcesz poczuć klimat przełomu z 1989 roku? Nie ma problemu. W naszym mieście wciąż organizuje się imprezy i wydaje publikacje poświęcone wydarzeniom 1989 roku. Przypomina nam o nich tablica pamiątkowa poświęcona działalności Komitetu Obywatelskiego, wmurowana w ścianę budynku przy Krakowskim Przedmieściu 62.

Zobacz więcej>>> warsztaty dla uczniów

Najkrócej mówiąc...

Rok 1989 był punktem zwrotnym dla Polski, Europy i świata. Wybory czerwcowe nie tylko zmieniły ustrój naszego kraju, ale też przyczyniły się do obalenia systemu komunistycznego w Europie Środkowo-Wschodniej. Droga do przełomu w 1989 roku dla Lublina była długa i ciężka. Szczęśliwie jednak to właśnie dialog, a nie przemoc, był sposobem rozwiązywania problemów. Przed Lublinem otworzyły się nowe możliwości i wyzwania.