Komunistyczna gospodarka Lublina
Kultura w komunizmie
Lublin 1989

Kultura w komunizmie

Po wyzwoleniu Lublina spod okupacji hitlerowskiej z całego kraju zjeżdżali tu ludzie kultury i nauki. Na kilka miesięcy Lublin stał się nie tylko polityczą, ale i kulturalną stolicą Polski Ludowej. W początkowym okresie panował pluralizm kulturalny, ale po umocnieniu pozycji komunistów w kraju, wszystkie przejawy twórczości artystycznej miały służyć wprowadzanej ideologii. Chociaż kulturę podporządkowano instytucjom państwowym i wprowadzono cenzurę, to jednak po okresie socrealizmu artyści otrzymali pewien margines wolności twórczej.

Kawiarnia w Lublinie

Kawiarnia na Krakowskim Przedmieściu w latach 60. XX wieku, fot. Edward Hartwig

Jaki styl architektoniczny dominował w powojennym Lublinie?

Socrealizm. Narodził się w ZSRR i dopiero stamtąd został przeniesiony na polski grunt. Na naszych ziemiach funkcjonował między 1949 a 1955 rokiem. Socrealizm obejmował swoim wpływem nie tylko architekturę, ale i sztukę. Spośród innych stylów wyróżniał go przede wszystkim absolutny brak funkcjonalności, wynikający z całkowitego podporządowania sztuki komunistycznej ideologii, a nie zasadom logiki czy architektury. Łączył ze sobą różne style: renesansowe attyki z neoklasycystycznymi kolumnadami, barokowe bryły z motywami sztuki ludowej. Budynki były monumentalne, wręcz surowe. Socrealizm krytykowano jeszcze w okresie trwania komunizmu i z tego powodu zaczęto coraz częściej odchodzić od bogatego zdobnictwa. Lubelskim przykładem architektury socrealistycznej jest plac Zamkowy wraz z przyległymi kamienicami.

Plac Zamkowy w Lublinie

Plac Zamkowy, fot. Joanna Zętar

Jakie media działały w komunistycznym Lublinie?

Prasa, radio i telewizja. Czytano ogólnopolski „Sztandar Ludu”, lokalny „Kurier Lubelski” i „Gazetę Lubelską”. Wznowiono miesięcznik literacki „Kamena”, wydawano pisma branżowe, jak „Rolnik Polski”, „Głos FSC” i międzyzakładowy „Głos Budowlanych”. Musimy jednak pamiętać, że słowo pisane nie było wówczas całkowicie wolne. Stanowiło tubę komunistycznej władzy i miało indoktrynować. To dlatego podlegało stałej kontroli partii. Nie oznacza to jednak, że nie próbowano z tym walczyć. Już w 1976 roku, przy ulicy Gospodarczej, rozpoczęto druk pierwszych niezależnych ulotek, a w roku następnym także pism. Drukowano między innymi „Spotkania. Niezależne Pismo Młodych Katolików” głoszące niepodległościowe hasła, które posiadało oddziały w Warszawie, Krakowie i Paryżu. Od 1980 roku zaczął wychodzić „Biuletyn Informacyjny Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego NSZZ Solidarność Region Środkowowschodni”. W lipcu 1981 roku ukazał się pierwszy numer „Miesięcy” poświęcony strajkom w lipcu 1980 roku na Lubelszczyźnie. Nie mniej istotną rolę w propagandzie komunistycznej odgrywało radio. W 1944 roku powstała w Lublinie trzecia w kraju rozgłośnia radiowa pod wdzięczną nazwą „Pszczółka”. Obok treści polityczno-ideowych w radiu emitowano audycje dla dzieci, miłośników literatury czy muzyki. W audycjach udział brały takie sławy jak Mieczysław Fogg, Stanisław Jerzy Lec czy Julian Przyboś. W 1945 roku „Pszczółkę” przeniesiono do Warszawy. Ekspozytura Polskiego Radia powstała w mieście dopiero w 1952 roku. Zainstalowała się w prowizorycznym studiu przy ówczesnej ulicy 22 lipca, dzisiejszej ulicy Spokojnej. Po pięciu latach uzyskała rangę Rozgłośni Regionalnej. W 1964 roku siedzibę przeniesiono na ulicę Obrońców Pokoju, a w 1973 roku radio zaczęło nadawać audycje w nowej jakości dźwięku - stereo. Z kolei w 1983 roku w Świdniku wyszła pierwsza konspiracyjna audycja radia „Solidarność”. Telewizja Lublin po raz pierwszy zagościła na antenie II Programu Telewizji Polskiej 1 czerwca 1982 roku. Co ciekawe, zatrudniała wówczas tylko dwóch dziennikarzy. Pierwszym programem zrealizowanym i wyemitowanym w lubelskim studiu była Telewizyjna Panorama Lubelska, ukazująca się od 1985 roku.

Dwa okna na świat

Dwa okna na komunistyczny świat, 1981 rok, fot. Jerzy Marcinek

Ciekawostka: Czy w Lublinie doby PRL istniały kabarety?

Tak. Pierwsze powojenne kabarety zaczęły powstawać w okresie odwilży, po 1956 roku. Wtedy to zadebiutował lubelski „Sex”, który na warsztat brał utwory takich kontrowersyjnych autorów jak Witold Gombrowicz czy Miron Białoszewski. Po nim w 1959 roku na scenę wkroczyła grupa „Czart” założona przez dziennikarzy „Kuriera Lubelskiego”, rekrutująca członków z Teatru im. Juliusza Osterwy (dawny Teatr Miejski). W 1970 roku powstał jeszcze jeden znany kabaret założony przez Mirosława Szymańskiego pod nazwą „Loża 44”.

Jak miała się literatura lubelska?

Całkiem dobrze. Przynajmniej na początku. W 1944 roku reaktywowano Związek Literatów Polskich. Do miasta zjechali Stanisław Jerzy Lec i Adam Ważyk, który wypuścił tu uzupełnioną o nowe wiersze drugą edycję Serca granatu, z kolei Julian Przyboś wydał tu tomik wierszy wojennych Póki my żyjemy. W mieście organizowano imprezy literackie, poranki i wieczory poetyckie, swoje pierwsze kroki stawiały takie sławy jak Julia Hartwig czy Anna Kamieńska. Lubelskie środowisko literackie rozkwitało. W tym okresie dużo pisywał także Kazimierz Andrzej Jaworski, choć swoją pierwszą książkę poetycką wydał dopiero w 1955 roku. Dlaczego? W 1949 roku, z chwilą nadejścia wszechobecnego odtąd socrealizmu, tylko z rzadka wydawano poezję rodzimych artystów, którzy zmuszeni byli publikować swoje utwory w prasie. Na tle tytułów „Mówi ZMP-owiec z brygady młodzieżowej czyli Wiosna u sekretarza partii” oraz „Produkcja w FCS” mizernie (w oczach władzy) jawił się pojedynczy tomik poezji Wiersze z Lublina autorstwa Stefana Wolskiego. Odrodzenie w lubelskiej literaturze postępowało od 1956 roku. W 1958 roku na łamach „Sztandaru Ludu” zadebiutował student romanistyki na KUL-u Edward Stachura, a rok później zorganizował swój pierwszy wieczór autorski w „Piwnicy”, klubie na Starym Mieście. W latach 70. działała tu grupa literacka „Samsara”, która publikowała na łamach prasy i przeprowadzała odczyty na wieczorkach autorskich. W 1980 roku wyszło nowe pismo, poświęcone literaturze i sztuce, „Akcent”. W latach 50. ożywiła się, i od tego czasu także rozwijała, lubelska proza wspomnieniowa skupiająca się przede wszystkim na rozliczeniu z wojną. Równolegle rozwijał się nurt literatury historycznej, refleksyjnej i poświęconej wsi.

Czytaj więcej>>> o zakazanych książkach w latach 1944-1989

Indeks Edwarda Stachury

Studencki indeks KUL-u Edwarda Stachury w 1957 roku 

Ciekawostka: Czy w dobie PRL przyjeżdżały do Lublina znane osobistości?

Oczywiście. Dwunastego czerwca 1981 roku na KUL-u zorganizowano spotkanie z noblistą Czesławem Miłoszem, który otrzymał wówczas tytuł doktora honoris causa tej uczelni. Lublin znalazł się też na trasie trzeciej pielgrzymki Jana Pawła II do Polski w czerwcu 1987 roku. We wtorek 9 czerwca papież modlił się w muzeum na Majdanku, w lubelskiej archikatedrze, a następnie odwiedził KUL – uczelnię, której jeszcze do niedawna był pracownikiem. Odprawił mszę na Czubach, w miejscu gdzie stoi teraz kościół pw. św. Rodziny.

Czesław Miłosz i Lech Wałęsa na spotkaniu w KUL

Czesław Miłosz i Lech Wałęsa na KUL-u w 1981 roku, fot. Jan Trembecki

Co z muzyką?

Ona także miała się nie najgorzej. Jeszcze w 1944 roku powołano w Lublinie Państwowy Instytut Muzyczny, pierwszą tego typu placówkę w Polsce kontynuującą tradycję przedwojennego Instytutu Muzycznego. Reaktywowano działalność lubelskiego chóru „Echo”. W tym samym roku działalność rozpoczęli lubelscy filharmonicy. Powstała Filharmonia Kameralna, przemianowana na Filharmonię Miejską, a następnie Państwową. W 1960 roku nadano jej imię Henryka Wieniawskiego, wirtuoza pochodzącego z Lublina. Zapotrzebowanie mieszkańców miasta na edukację taneczną zaspokajała szkoła baletowa - Społeczne Ognisko Baletowe w Lublinie – założona w 1956 roku na Zamku Lubelskim. Warto też wspomnieć o sławnych do dziś lubelskich zespołach lat 70. Tu w 1974 roku powstała Budka Suflera z Krzyszofem Cugowskim i Romualdem Lipko na czele, tu też w 1978 roku założono Bajm z Beatą Kozidrak w roli wokalistki. W tym samym roku powstała grupa Vox, w skład której wchodzili między innymi Witold Paszt i Ryszard Rynkowski, zwana pierwszym polskim boysbandem. W Lublinie urodziła się, studiowała i rozpoczęła karierę wokalną Urszula Kasprzak, kryjąca się pod pseudonimem Urszula. Wiosną 1988 roku powstał folkowy zespół pod nazwą „Orkiestra św. Mikołaja” – jeden z czołowych polskich zespołów tego nurtu. W Lublinie koncertowały nie tylko rodzime, ale także zamiejscowe gwiazdy, niejednokrotnie wzbudzając dzikie emocje wśród tłumu. Podczas koncertu zespołu KOMBI w 1984 roku w przypływie euforii młodzież zdemolowała halę WOSiR.

Festyn w okolicach Zamku Lubelskiego

Festyn w okolicach Zamku Lubelskiego w latach 70. XX wieku, fot. Edward Hartwig

Jak wówczas rozwijała się sztuka?

Już w 1944 roku na KUL-u wprowadzono pierwsze powojenne zajęcia z historii sztuki. To właśnie ci studenci w 1957 roku powołali do życia lubelską grupę „Zamek” – wówczas jedną z najważniejszych tego typu organizacji w kraju. W 1966 roku przeprowadzono pierwsze plenery malarskie, w Puławach zorganizowano I Sympozjum Artystów Plastyków i Naukowców. W latach 70. XX wieku w Kazimierzu Dolnym zainaugurowano ogólnopolskie plenery malarskie, na UMCS-ie powołano Instytut Wychowania Artystycznego, a w początku lat 80. rozpoczęła działalność Galeria Biała. Dobrze miała się grafika. Działało tu małżeństwo Zofii i Henryka Szulców – liderzy lubelskiego plakatu, współpracujący z wieloma instytucjami kulturalnymi. Okres PRL nie sprzyjał natomiast lubelskiej rzeźbie, która sprowadzała się przede wszystkim do realizacji dzieł socrealistycznych czy cmentarnych. Warto jednak wspomnieć tu o rzeźbach w gipsie autorstwa Eugeniusza Poi, a także portretowych - Bolesława Prusa w Nałęczowie czy Hieronima Łopacińskiego w Bibliotece im. Hieronima Łopacińskiego wykonanych przez Eugeniusza Baranowskiego. Znacznie lepiej miała się sztuka pomnikowa – tych przez cały okres PRL powstawało wiele. Po wojnie rozwinął się również ekslibris.

Okładka "Księgi Psalmów" w tłumaczeniu Czesława Miłosza

Okładka Księgi Psalmów wydanej w Lublinie w 1982 roku. Grafika zaprojektowana przez Zofię Kopel-Szulc

Jakie to były pomniki?

Bardzo różne. Pierwszym pomnikiem doby PRL-u był pomnik Wdzięczności za wyzwolenie miasta przez armię radziecką, wybudowany pod koniec 1945 roku. W 1962 roku na skwerze pomiędzy ulicami Świętoduską i Lubartowską stanął pomnik Ofiar Getta (dzisiaj na skrzyżowaniu ulic Radziwiłłowskiej i Niecałej). W 1969 roku wystawiono dwa pomniki: Jeden przedstawiający Józefa Czechowicza, wykonany przez Tadeusza Skwarczyńskiego, drugi poświęcony ofiarom obozu na Majdanku – pomnik Walki i Męczeństwa autorstwa Wiktora Tołkina z Gdańska. W 1979 roku na placu Bieruta (dziś plac I.B. Singera) odsłonięto pomnik Bolesława Bieruta, który dziś można zobaczyć w zbiorach muzeum Zamoyskich w Kozłówce. W 1983 roku pomniki wystawiono papieżowi Janowi Pawłowi II i kardynałowi Stefanowi Wyszyńskiemu, a rok później w wąwozach rurskich stanął pomnik upamiętniający morderstwo pięciuset więźniów Zamku Lubelskiego dokonane tam przez hitlerowców.

Czy lublinianie mieli wpływ na powojenny wygląd Lublina?

W dużej mierze tak. W 1954 roku pod patronatem Bolesława Bieruta przeprowadzono trwającą kilka miesięcy odnowę Starego Miasta. Odsłonięto między innymi zamurowaną do tej pory uliczkę, nazwaną Ku Farze, pokryto polichromiami kamienicę Rynek 4 i odbudowano przedwojenną kamienicę pod nr. 19. W trakcie remontu kamienicy Lubomelskich (Rynek 8), przeprowadzonego w 1966 roku, odkryto polichromie z XV wieku. Uatrakcyjnieniem osiedli mieszkaniowych zajęły się w latach 1976–1978 osoby związane z Lubelskimi Spotkaniami Plastycznymi. Kilkudziesięcioosobowa grupa plastyków stworzyła wiele pięknych dzieł malarskich i rzeźbiarskich. Częste prace modernizacyjne budynków mieszkalnych doprowadziły jednak do zniszczenia większości z nich. Do naszych czasów zachowała się tylko niewielka część rzeźb, między innymi struktura złożona z aluminiowych rur, ulokowana przy lubelskim lodowisku, autorstwa Lecha Kunki i Tadeusza Huszczy, a także stworzone przez Adama Prockiego i Wiesława Mazurka granitowe zwierzęta na osiedlu im. Bolesława Prusa.

Budowa attyki Kamienicy Sobieskich

Album zdjęć z odbudowy Starego Miasta w 1954 roku, fot. Edward Hartwig

Czy w okresie komunizmu lublinianie interesowali się teatrem?

Oczywiście, że tak. W tym okresie powstało w mieście wiele teatrów, a i na publiczność nie można było narzekać. Już latem 1944 roku działalność wznowił Teatr Miejski (od 1949 roku – im. Juliusza Osterwy), a w grudniu zawiązał się kukiełkowy teatr BI-BA-BO. W tym samym roku do miasta przedostał się wraz z armią Teatr Wojska Polskiego. Działał tu krótko, bo tylko do 1945 roku, ale – kierowany przez wybitnego reżysera Władysława Krasnowieckiego – wystawił tu liczne sztuki, a także pierwszą w powojennej Polsce operetkę. Już dwa lata później powstał w mieście operetkowy Teatr Muzyczny im. Żołnierza Polskiego, który w 1949 roku zyskał siedzibę przy ulicy Żwirki i Wigury (budynek Domu Żołnierza). Niestety, jego żywot również był krótki – został zlikwidowany już w 1953 roku. W 1957 roku działalność teatru wznowiono, ale podporządkowano go państwu i od tej pory funkcjonował już jako Państwowa Operetka w Lublinie. Jeszcze w 1952 roku na KUL-u powstał Teatr Akademicki, a w 1954 roku zaczął działalność Teatr Lalki i Aktora (od 1964 roku Teatr im. H.Ch. Andersena). W 1961 roku, między innymi z inicjatywy znanego wszystkim Jana Machulskiego i jego żony Haliny, przy Teatrze im. Juliusza Osterwy powstała mała scena Reduta 61, a cztery lata później w Chatce Żaka rozpoczęła występy UMCS-owska studencka grupa Gong 2, kierowana przez Andrzeja Rozhina. To jego dziełem były odbywające się między 1966 a 1974 rokiem Studenckie Wiosny Teatralne. W Chatce Żaka działały jeszcze takie zespoły teatralne jak: Grupa Chwilowa, Teatr Provisorium czy Scena 6, które w 1976 roku powołały festiwal Konfrontacje Młodego Teatru odbywający się do 1981 roku. Stan wojenny zakazał działalności teatrów alternatywnych. W 1984 roku za działalność opozycyjną wyrzucono z Chatki Żaka rezydujące tam grupy, które dołączyły do mieszczącego się Bramie Grodzkiej (dziś Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN”) eksperymentalnego Teatru Wizji i Ruchu kierowanego przez Jerzego Leszczyńskiego. Tam w 1986 roku powołały Lubelskie Studio Teatralne. W 1988 roku z Teatru Wizji i Ruchu powstała Scena Ruchu.

Brama Grodzka w Lublinie. Widok sali widowiskowej Teatru Wizji i Ruchu

Scena Teatru Wizji i Ruchu w 1980 roku, fot. A. Krzak

Czy chodzono wówczas do kina?

Choć kino podporządowane było ideologii systemu, a od 1944 roku przed każdą projekcją wyświetlano propagandową Polską Kronikę Filmową – cieszyło się jednak ogromnym zainteresowaniem lublinian, wystających w długich kolejkach pod kinowymi budynkami w godzinach seansów. W mieście działało przedwojenne kino Rialto, przemianowane w 1952 roku na Staromiejskie. Projekcje odbywały się w nim do feralnego pożaru w 1981 roku. Obok funkcjonowało kino Wyzwolenie (dawniej Apollo), Robotnik (niegdyś Venus), rozpoczęły działalność kina Grażyna i Gwiazda. W Lublinie były także kina letnie i tzw. kina zakładowe. Filmy można było obejrzeć między innymi w powstałym przy cukrowni kinie Kryształ, ulokowanym przy FSC (Fabryka Samochodów Ciężarowych), kinie Przyjaźń, a także letnim Rysiu. W latach 60. oddano do użytku kino Kosmos (1961) i Kino Studyjne w Chatce Żaka (1965), a w latach 70. – Bajkę (1979). Obok filmów polskich i światowych w lubelskich kinach puszczano także produkcje związane z historią miasta. W listopadzie 1944 roku premierę miał propagandowy dokument Majdanek - Cmentarzysko Europy, będący unikatową, pierwszą relacją o hitlerowskich obozach na terenie kraju. Miłośników kina zrzeszały powstające od 1956 roku Dyskusyjne Kluby Filmowe (DKF). W latach 80. rozpowszechniła się w Polsce rejestracja treści filmowych na kasetach wideo. Moda na odtwarzanie filmów we własnym domu dotarła także do naszego miasta – w 1986 roku powstała tu pierwsza wypożyczalnia kaset.

Budynek kina "Kosmos" w Lublinie

Kino Kosmos, fot. Joanna Zętar

Czy równie dużym zainteresowaniem cieszył się sport?

Wydaje się, że tak. Pierwszy mecz bokserski zorganizowano już 5 września 1944 roku w Domu Żołnierza. Dwudziestego pierwszego lipca 1946 roku odbyły się zawody kajakarskie. Lata 70. były okresem świetności lubelskiego żużla, w 1976 roku „Motor” dostał się bowiem do ekstraklasy. Mieszkańcy Lublina polubili też pływanie. W 1974 roku oddano Zalew Zemborzycki. Od tej pory w ciepłe dni lublinianie korzystali nie tylko z wodnych i słonecznych kąpieli, ale także kawiarni, boiska siatkówki plażowej i przystani żeglarskiej. O tym, że lublinianie interesowali się sportem, świadczy również udział w plebiscytach. W 1984 na sportowca roku 1983 wybrano Adama Mąkę, sztangistę z „Lublinianki”.

Rajd samochodowo motocyklowy w XXV-lecie MO i SB

Rajd samochodowo-motocyklowy z okazji XXV-lecia MO i SB w 1969 roku, fot. Jan Trembecki

Jak rozwijała się kultura żydowska w dobie PRL?

Całkiem nieźle. Palącym problemem wyznawców judaizmu, nie tylko miejscowych, było rozliczenie się z wojną. W mieście powstała Centralna Żydowska Komisja Historyczna (dziś warszawski ŻIH), której głównym celem było śledzenie relacji i skupowanie dokumentów hitlerowskich zbrodni. Niemal od razu po wojnie w mieście zaczęto wydawać prasę w języku jidisz. Centralny Komitet Żydów Polskich (CKŻP), przy współpracy z Żydowskim Związkiem Literatów, Dziennikarzy i Artystów w Polsce, w 1944 roku rozpoczął wydawanie przepisywanego ręcznie Biuletynu Żydowskiej Agencji Prasowej. Imprezy kulturalne, jak np. Wieczór Słowa i Pieśni, organizowano w sali teatralnej Domu Pereca na Czwartku. Równie ważnymi wydarzeniami w życiu społeczności żydowskiej były organizacje obchodów – czy to w rocznicę powstania w gettcie warszawskim czy Tygodnia Majdanka, który odbył się w sierpniu 1945 roku. W 1950 roku powstało Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Żydów w Lublinie, zajmujące się organizowaniem odczytów, prelekcji i imprez kulturalnych. W latach 80. wydano też pierwszą książkę poświęconą lubelskiej zagładzie. Ta autobiografia lubelskiej żydówki Nechamy Tec, pt. Suche Łzy, wydrukowana w 1982 roku w Stanach Zjednoczonych, swoją premierę w Polsce miała dopiero w 2005 roku.

Najkrócej mówiąc...

Lublin w dobie PRL odnotował wzrost w dziedzinie kultury. Powstawały kina, teatry alternatywne i prasa. Mieszkańcy otrzymali Zalew Zemborzycki, a wraz z nim plażę miejską. Zniszczona w czasie wojny architektura wzbogaciła się o nowe gmachy publiczne, w przestrzeni miejskiej pojawiły się różnego rodzaju pomniki. Rozwijały się radio i telewizja, sztuka i rzeźba. Część kulturalnych reliktów epoki przetrwała do dziś. Dzieła artystyczne, pomniki i plakaty doby PRL są zgromadzone i udostępnione zwiedzającym w Muzeum Zamoyskich w Kozłówce niedaleko Lubartowa.

 

Czytaj więcej>>> kalendarium kultury Lublina i Lubelszczyzny

Zobacz więcej>>> szlak stylów architektury Lublina