Lubelskie Towarzystwo Fotograficzne

Lubelskie Towarzystwo Fotograficzne (LTF) powstało na przełomie lat 1936 i 1937 w Lublinie. W okresie międzywojennym walnie przyczyniło się do rozwoju lubelskiej fotografii artystycznej. Lubelskie Towarzystwo Fotograficzne działa z przerwami do dziś.

 


Spis treści:
1. Początki
2. Założyciele, członkowie i sympatycy
3. Atmosfera fotograficznego Lublina
4. Piktorializm i nie tylko
5. Wystawy fotograficzne
6. Wojna i okres powojenny
7. Literatura



Początki

Do założenia Lubelskiego Towarzystwa Fotograficznego przyczynili się pasjonaci fotografii związani z sekcją „miłośników fotografii” Towarzystwa Krajoznawczego w Lublinie oraz z Kołem Miłośników Fotografii, działającym w latach 30. przy lubelskiej Szkole Budownictwa. Wykładowcą fotografii we wspomnianej szkole był Edward Hartwig – w okresie międzywojennym czołowa postać lubelskiego środowiska fotograficznego – który w 1937 roku powrócił ze studiów fotograficznych w Wiedniu. Fotograf tak wspominał swoje zaangażowanie w działalność Koła:


„Szkoła posiadała skromne laboratorium: rzutnik, kilka kuwet. Nawet od ojca wziąłem dwa aparaty. Uczniowie tak się wciągnęli do fotografii, że zaproponowali przygotowanie wystawy na koniec roku szkolnego. W zajęciach uczestniczyło około dwudziestu osób. Za zgodą dyrektora chodziliśmy na dwie godziny w plener”1.

 

Dwuletni program edukacji fotograficznej realizowany przez Hartwiga był ambitny; obejmował zarówno naukę procesów fotochemicznych, jak i zagadnienia z zakresu fotografii artystycznej. Młodzi lublinianie mieli zatem możliwość zetknięcia się z człowiekiem mającym wiedzę o aktualnych osiągnięciach w dziedzinie fotografii artystycznej. Wydaje się, że ta wiedzaw osobie Edwarda Hartwigawalnie przyczyniła się do aktywizacji miejscowego środowiska fotograficznego, a ostatecznie do powstania Lubelskiego Towarzystwa Fotograficznego. Hartwig nie był jednak jedyną postacią zasłużoną dla lubelskiej fotografii.



Założyciele, członkowie i sympatycy

Pełne grono założycielskie Lubelskiego Towarzystwa Fotograficznego jest trudne do ustalenia, tym bardziej, że w pierwszym okresie swojego istnienia Towarzystwo nie posiadało jeszcze uformowanego statusu organizacyjnego. Nie ulega jednak wątpliwości, że do powstania LTF-u przyczynili się najbardziej aktywni wówczas fotografowie związani z Lublinem, którzy w styczniu 1937 roku uformowali pierwszy skład Towarzystwa. Jego prezesem został Zygmunt Dobkiewicz, funkcję sekretarza pełnił Zygmunt Grzywacz, a w szeregach zarządu znaleźli się: Stanisław Magierski, inż. Stanisław Szramowicz, kpt. Wiesław Żarski; ponadto na liście członków figurowali: Edward Hartwig, Władysław Kończak, inż. Antoni Kozłowski, Mieczysław Rotblit oraz Stanisław Szydłowski. Szczęśliwie, dzięki staraniom działającego w LTF oficera Wojska Polskiego – kpt. Żarskiego, Towarzystwo otrzymało stały lokal w ówczesnym Klubie Garnizonowym przy ulicy Peowiaków 12.


W marcu 1937 roku Lubelskie Towarzystwo Fotograficzne przyjęło kolejnych członków – mjra Rajmunda Radłowicza, Szaję Mameta, Henryka Makarewicza, w późniejszym zaś czasie do Towarzystwa dołączyli jeszcze: inż. Marian Rzechowski, inż. Tadeusz Witkowski, Zbigniew Oleś, Henryk Makarewicz, Stefan Kiełsznia, Jerzy Rozmej, Józef Wadowski, Stefan Dobrzański, mjr Bronisław Borelowski, Wacław Lisicki, Feliks Kaczanowski, Wsiewołod Andrijewski, Stefan Wilgos. Co więcej, w oficjalnych dokumentach LTF-u z lat 1937–1939 pojawiają się nazwiska innych osób, które jednak nie należały do grona stałych członków, był to między innymi malarz i animator lubelskiego życia artystycznego Wiktor Ziółkowski, a także Zofia Bieńkowska, Kazimierz Janicki, Henryk Krzesiński, Edward Granda. Z Towarzystwem zaprzyjaźniony był również fotografujący amatorsko poeta Józef Czechowicz, znakomity fotograf zakładowy Ludwik Hartwig, ojciec Edwarda, a także Janusz Świeży, grafik i ceniony etnograf.



Atmosfera fotograficznego Lublina

Sposób funkcjonowania LTF-u oraz niezwykłość postaci w nim zrzeszonych przywoływał wielokrotnie w swoich wspomnieniach Edward Hartwig. Mówił na przykład:


„Życie fotograficzne i życie Towarzystwa polegało na codziennych przypadkowych i zamierzonych kontaktach indywidualnych. To było bardzo ważne. Zwykle spotykały się przy kawie 2, 3 osoby i omawiały różne problemy techniczne, ciekawostki […]. Życie towarzystwa aktywizowało się w małych grupach przyjacielskich. Pamiętam nasze wyprawy do Krzczonowa, które organizował inż. Tadeusz Witkowski. […] Warto przypomnieć Wiktora Ziółkowskiego, przyjaciela wszystkich ludzi sztuki w Lublinie. […] O ile sobie przypominam, to dużą rolę w powołaniu Towarzystwa odegrał adwokat [Ignacy] Steliński. […] Był jeszcze [Zygmunt] Dobkiewicz – uroczy romantyk, erudyta, bardzo skromny”2.


Życie LTF-u koncentrowało się wówczas na cotygodniowych spotkaniach, dyskusjach, referatach. Oparte było głównie na wymianie doświadczeń i uwag pomiędzy fotografami doświadczonymi a młodymi, stawiającymi swoje pierwsze kroki na polu twórczości fotograficznej. Samokształcenie członków Towarzystwa odbywało się ponadto poprzez lekturę zagranicznych katalogów fotograficznych, które przywożono z licznych pobytów na międzynarodowych wystawach – w ten sposób LTF stopniowo tworzyło swoją własną bibliotekę. Doskonalenie technicznej strony fotografii było natomiast możliwe dzięki świetnie zaopatrzonemu Składowi Aptecznemu farmaceuty i znakomitego fotografa Stanisława Magierskiego, gdzie sprowadzano najlepszej jakości sprzęt i materiały fotograficzne oraz prowadzono ich sprzedaż; mieściło się tam ponadto usługowe laboratorium fotograficzne z nowoczesnym wyposażeniem.



Piktorializm i nie tylko

Dostęp do nowoczesnych materiałów fotograficznych i publikacji obcojęzycznych sprawił, że fotografowie lubelscy mieli warunki do artystycznego rozwoju. Dominującym tematem zdjęć członków LTF był wówczas pejzaż, od piktorialnych eksperymentów Hartwiga po dokumentalne ujęcia Magierskiego czy Henryka Makarewicza. Mentorem oraz mistrzem wszystkich fotografujących był Jan Bułhak – inspirował szczególnie głoszony przez niego program fotografii ojczystej, prezentującej piękno polskiego krajobrazu i zabytków. Lublinian fascynowało przede wszystkim ich wielokulturowe miasto, bogata tkanka historyczna, zaułki i uliczki Starego Miasta oraz dzielnicy żydowskiej, malownicze krajobrazy podmiejskie: Rury, Sławinek, Wieniawa, Wrotków.


Członkowie LTF-u często wyruszali również dalej poza Lublin, między innymi do wspominanego przez Hartwiga Krzczonowa, ale przede wszystkim – do Kazimierza.



Wystawy fotograficzne

Kwitło wystawiennictwo. Już w 1937 roku członkowie Lubelskiego Towarzystwa Fotograficznego wzięli udział w jednej z najważniejszych ogólnopolskich wystaw fotograficznych, odbywającej się we Lwowie – XVII Dorocznej Wystawie Fotografiki Polskiej. Wzięło w niej udział trzech lubelskich fotografów (Hartwig, Magierski, Szramowicz), ale rok później, na następnej odsłonie lwowskiej wystawy swoje prace zaprezentowało już ośmiu (Hartwig, Kozłowski, Magierski, Makarewicz, Mamet, Rotblit, Rozmej, Żarski). Systematyczne samokształcenie spowodowało, że tuż przed wybuchem II wojny światowej lubelskie środowisko fotograficzne traktowano niemal na równi z lwowskim, poznańskim i krakowskim. Światło na ten szybki artystyczny „awans” rzuca ożywiona atmosfera kulturalna międzywojennego Lublina – środowiska artystyczne inspirowały się wzajemnie. Potwierdzeniem wzajemnych inspiracji i miedzyśrodowiskowgo wsparcia może być chociażby wspólna wystawa malarzy z lubelskiej grupy „Krąg” oraz fotografów lubelskich, zorganizowana w lutym 1937 roku. Zwieńczeniem artystycznych osiągnięć Lubelskiego Towarzystwa Fotograficznego była organizacja Pierwszej Ogólnopolskiej Wystawy Fotografiki Polskiej, otworzonej w lutym 1938 roku. Fotografowie lubelscy odnieśli wówczas ogromny sukces, nie tylko organizacyjny – w wystawie wzięło udział 17 Lublinian, w tym 13 zrzeszonych w LTF (Dobkiewicz, Grzywacz, Hartwig, Kozłowski, Magierski, Makarewicz, Mamet, Rotblit, Rozmej, Rzechowski, Szramowicz, Szydłowski, Żarski).



Wojna i okres powojenny

Obiecujący rozwój Lubelskiego Towarzystwa Fotograficznego przerwała wojna. Zginęło wówczas wielu członków i sympatyków Towarzystwa, między innymi Czechowicz, Mamet, Rotblit, Żarski, niektórzy wyjechali z Lublina; przepadł także dorobek fotograficzny i biblioteka.


Na uwagę zasługuje jednak wojenna działalność członków LTF. Wielu prowadziło w Lublinie małe zakłady fotograficzne, nie uchylano się od działalności na rzecz AK – kopiowano niemieckie odbitki, utrwalając nazistowskie zbrodnie, głównie te mające miejsce w obozie koncentracyjnym na Majdanku. Po wojnie, na zlecenie radzieckich władz wojskowych Hartwig, Kiełsznia i Magierski dokumentowali mord dokonany przez hitlerowców na więźniach Zamku Lubelskiegofotografie te zostały później wykorzystane podczas procesów norymberskich. Ci fotografowie, którzy przetrwali wojnę i pozostali w Lublinie, zorganizowali się ponownie w 1947 roku i wybrali nowy zarząd Lubelskiego Towarzystwa Fotograficznego, do tego grona należał między innymi Feliks Kaczanowski czy Stefan Kiełsznia. Pierwszym powojennym prezesem Towarzystwa został Stanisław Szramowicz, który otworzył pierwszą powojenną wystawę LTF-u, Lublin i Lubelszczyzna, która odbyła się w czerwcu 1947 roku w gmachu dawnego Gimnazjum im. Unii Lubelskiej przy ulicy Narutowicza 12.


Lubelskie Towarzystwo Fotograficzne działa, choć z przerwami, do dziś. Obecnie – po reaktywacji w 1999 roku – zrzesza ponad 40 członków, organizuje plenery i wystawy fotograficzne; ma swoją siedzibę w Wojewódzkim Ośrodku Kultury w Lublinie przy ulicy Dolnej Panny Marii 3.

 

Opracowała: Kamila Leśniak


Literatura

Hartwig E., Estetyczna wrażliwość. Z Edwardem Hartwigiem rozmawiają Anna i Andrzej Bernatowie, „Nowe Książki” 1999, nr 12, s. 4–7.
Hartwig E., Pięćdziesięciolecie Lubelskiego Towarzystwa Fotograficznego. Z Edwardem Hartwigiem – o Lublinie, fotografii i kilku innych sprawach, rozm. Z. Toczyński, „Kwartalnik WDK” 1987 (R. XVI), s. 9–23.
Magierski J., Lubelskie Towarzystwo Fotograficzne, „Kwartalnik WDK” 1987 (R. XVI), s. 16–23.
Tenże, Stefan Kiełsznia w Lubelskim Towarzystwie Fotograficznym, Archiwum Programu „Historia Mówiona” Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”.
Odnous B., Były czary i dziwy, „Na Przykład” 1998, nr 60, s. 26–28.
Stępień E., Lubelskie Towarzystwo Fotograficzne, „Na Przykład” 1995, nr 31, s. 21–23.
Zętar J., Przyczynek do badań nad fotografią lubelską okresu dwudziestolecia międzywojennego, [w:] Prolegomena I. Materiały Spotkania Doktorantów Historii Sztuki, Kraków 13–15 października 2003, Kraków 2005, s. 201–208.
Strona internetowa Lubelskiego Towarzystwa Fotograficznego, [online] www.ltf.org.pl, [dostęp] 21.03.2012.