Zmieniano nazwy kin, bo takie były tendencje - Leszek Szczepański - fragment relacji świadka historii [TEKST]
Były trzy kina: "Apollo", "Wenus" i "Rialto". "Apollo" na Peowiaków, potem ono nazywało się "Wyzwolenie". A "Rialto" było w dawnym Starym Teatrze za murami Starego Miasta. Na ulicy... jak ona się tam nazywa… Blisko Dominikanów, tak jak się wchodzi od strony Bramy Trynitarskiej, to skręca się w prawo i do końca po lewej stronie. To było "Rialto". "Wenus" było przy placu Bychawskim. Potem zamieniono nazwy na "Wyzwolenie", a "Wenus" na "Robotnik", bo takie były tendencje. I "Rialto" na "Staromiejskie". No, to była wielka frajda być na takim filmie. I tak się złożyło, że mój ojciec, który był w wieku mocno emerytalnym i trochę dorabiał jako administrator domów, dostał zatrudnienie w Biurze Wynajmów i Rozpowszechniania Filmów. Takie biuro było tu koło "Apollo" i chyba pracował do siedemdziesiątej czwartej wiosny...
CZYTAJ DALEJ